Ten zakład pracy to jakieś nieporozumienie. Pominę to, jak wygląda w środku. Ważne jest jak działa ta pożal się boże piekarnia. Większość pracowników pije % podczas pracy a pracodawca przymyka na to oko mimo zgłoszeń do kierownictwa/prezesa, w przypadku tego ostatniego (raczej ostatniej) dosłownie chlebodajcy. Podczas pracy tj. na przykład wyrabiania ciasta mąka nie jest przesiewana (!) choć przesiewarka jest obecna, stoi sobie żeby kontrol się nie przyczepiła, w związku ze spożywaniem napojów wyskokowych podczas pracy jakość pieczywa jest jaka jest, raz chleb przesolony a raz spalony. Zakład również nie płaci za nadgodziny, karty pracy są przymusowo poprawiane z polecenia kierownictwa tak, żeby widniało że pracowałaś/pracowałeś 8 godzin i nie więcej, zarobki również w stosunku do czasu pracy (6dni w tygodniu) nawet nie wiem czy według stawki godzinowej ustalonej przez pracodawcę ( 13zł na godzinę, poważnie nie zmyślam ) zachacza o ustawową najniższą krajową. Generalnie ta piekarnia cuchnie patologią i kombinatorstwem na kilometry, nikt o zdrowych zmysłach raczej nie pójdzie tyrać do tej konkretnej piekarni przy takich warunkach i sama dosłownie nie wiem, jakim cudem to jeszcze działa po dziś dzień.