Na rozmowie kwalifikacyjnej, pani tak pięknie mówiła co z tej energi ochrona za miód. Ponoć miała być nowoczesna jakość w ochronie itp. Jest wręcz odwrotnie, totalny beton i komuna. Ludzie na stanowiskach, bez kompetencji i nie życiowi. Traktują nas pracowników jak zwykłych cieci, oczywiście pod płaszczykiem tak zwanej ich kultury " proszę państwa" etc. O socjalu wszyscy narazie tylko mówią, zobaczymy co z tego wyjdzie ostatecznie, wczasy pod gruszą, 13tka... Wypłaty za pierwszy miesiąc się nie zgadzały, każdy dostał inną kwotę. Dosyłali na konta wyrównania. Co w wielu przypadkach i tak nie wyjaśniło sytuacji ile my w końcu mamy zarabiać na ręke. Najlepszy to jest prezes energa ochrona. Jak czytałem z nim wywiad w tym brukowcu energi, to jeden wielki śmiech mnie ogarnął. Kolesiowi rzeczywistość miesza się z fantazją, coś jak morawieckiemu. Stary, co ty bierzesz? Z takim podejściem to rynku ochrony nie zwojujecie. Teraz praca szuka pracownika, a nie na odwrót, więc radzę się obudzić i zacząć traktować ludzi poważnie i z szacunkiem i zacząć płacić godziwie.