Siema. Ile zarobie teraz jako operator CNC u was? mam doswiadczenie i nie chce tracic czasu na rozmowy jak moga wyjsc grosze
Witek
26.02.2025 16:38
Kandydat
Poszedłem do tej firmy na próbę. Jadąc tam pierwszy raz nie wiadomo który to budynek bo szyld leży na ziemi dosłownie na ziemi. Na zewnątrz budynku panuje bałagan i nie wiadomo gdzie jest biuro. Budynek jest dość duży ale część jest nie ogrzewana i stoją jakieś nieczynne maszyny i można z ulicy wejść bo nie ma drzwi. W części użytkowej od razu na wejściu śmierdzi chłodziwem co świadczy o tym że nie jest wymieniane. Wchodząc najpierw mija się jadalnie i szatnie panuje tam bałagan i dalej wchodzi się na halę gdzie są frezarki. Frezarek mają dużo i 5 osi tylko większość stoi bo nie ma ludzi. Widziałem dwie osoby przy frezarkach. Dalej idąc przez halę są tokarki Hyundai na sterowaniu Fanuc i tutaj już zaczyna się bałagan na hali wszędzie gdzieś coś leży dodatkowo cieknący dach na maszynę. Maszyny są brudne i zaniedbane jeśli chodzi o tokarki widać że brakuje serwisu. Ogólnie firma ma duży potencjał bo maszyn dużo ale prawie nie ma ludzi. Właściciel i jego syn widać że mają pieniądze ale wiele rzeczy jest zaniedbanych i nie dbają o pracownika od strony socjalnej. Będąc tam pierwszego dnia poprosiłem o imbusy to syn właściciela przyniósł mi garść wybrakowanych imbusów niby drobna rzecz ale tak się nie traktuje nowego pracownika . Torksy do odkręcania płytek szukałem po całej hali. Właściciel chwali się narzędziami i płytkami ale nie dba o warunki pracy.
Nowy wpis
Witek
03.03.2025 13:22
Kandydat
Widzę synek właściciela ostro się zdenerwował i chce mnie zdyskredytować.
Napisał głównie o mojej pracy na maszynie że jestem jakimś amatorem że musiał przychodzić i mi pokazywać jak bazę się ustawia albo wymiaruje narzędzia. Przyjeżdżając na rozmowę o pracę do właściciela firmy podkreślałam chyba z 3 razy że ostatnio pracowałem na fanucu z 7 lat temu i będę musiał się wdrożyć bo już pewne rzeczy zapomniałem. Powiedziałem że ostatnie lata pracowałem na sinumeriku. Absolutnie nie było żadnych uwag wręcz mnie zapewnił że na hali jest syn którego można pytać odnośnie sterowania i będzie mi pomagać. Przyjechałem następnego dnia i sytuacja zmieniła się o 180 stopni na zasadzie "radź sobie sam". Jak się o coś pytałem związku ze sterowaniem synek przychodził i robił wielką łaskę że coś ci pokazał np jak się ustawia bazę albo narzędzia . Oczywiście pokazał jeden raz i później wiedziałem już wszystko. Ale inne były ustalenia na rozmowie o pracę a inne pierwszego dnia.
Druga sprawa to detal który miałem wykonać. Oczywiście synek nie wspomniał o nim nawet jednego słowa. Duży odlew zgadnijcie z czego?
Ołów tak dobrze czytacie to był ołów średnicy około 650 mm. Odlew który chcieli toczyć na uchwycie 400. Problemy zaczęły się od samego początku bo był po prostu za duży na tą tokarkę. Właściciel powiedział że mam coś wykobinowac. Jedyne co można było zrobić to pospawać nietypowe narzędzia no właściciel chodził na spawalnie i przynosił te narzędzia a ja próbowałem to toczyć. Detal był na tyle duży że łoże ukośne nie mijało się z nim i trzeba było robić długimi wytaczakami. Na szczęście udało się zrobić pierwsze mocowanie. Oczywiście pył z ołowiu był wszędzie i chyba nie muszę mówić że jest rakotwórcze. Sam szef w końcu przyznał że wsadził mnie na minę z tym odlewem. Z szefem byłem umówiony na 3 dni próbny. Pracowałem tylko jeden dzień oczywiście właściciel mi zapłacił i chciał żebym przyszedł na drugi dzień ale sam zrezygnowałem bo nie będę wdychał ołowiu.
Taką obróbkę to się wykonuję w odpowiednich warunkach żeby nie wdychać tego. Gdyby o tym dowiedziały się odpowiednie służby zamknęli by wam tą firmę więc lepiej siedź cicho.
Tak właśnie wygląda pierwszy dzień pracy nowego pracownika. Więc nie dziwne że hala jest pusta i tylko stoją maszyny i nie ma komu robić. Wszystko co napisałem w pierwszym poście można zweryfikować i umówić na rozmowę wtedy sami zobaczcie i poczujecie ten piękny zapach chłodziwa i lejącej się wody z dachu.
Nowy wpis
Michał Lukowski
04.07.2025 13:06
Pracownik
Widzę, że komentarz został usunięty, dlatego z przyjemnością dodam go jeszcze raz, żeby Pan Bartosz na pewno go przeczytał, nie zapomniał i mógł kiedyś do niego wrócić, gdy przyjdzie czas na chwilę autorefleksji.
Szanowny Panie Bartoszu,
Widzę, że emocje wzięły górę, a poziom kultury wypowiedzi z Pana strony pozostawia sporo do życzenia. W takiej formie trudno mówić o profesjonalnej rozmowie, dlatego nie widzę sensu jej kontynuować. Trafiłem w punkt i najwyraźniej zabolało.
Rozmawialiśmy o umowie o pracę za 6 tys. zł na rękę, tyle chcieliśmy Panu zaproponować, gdyby był Pan w stanie samodzielnie wykonywać swoją pracę. Naprawdę uważa Pan, że za takie pieniądze będziemy uczyć kogoś podstawowych czynności na tokarce? Potrzebujemy fachowca, który potrafi pracować od A do Z, a nie kogoś, kto wymaga ciągłego prowadzenia za rękę. Odnoszę wrażenie, że zarówno obsługa maszyny, jak i zrozumienie przekazywanych informacji sprawiają Panu pewne kłopoty, a to w naszej pracy kluczowe kwestie. Bo chyba umknęło Panu, że nie zajmujemy się szkoleniem ludzi od podstaw i prowadzeniem za "rękę" przy pisaniu programu. Nawet podstawowe zagadnienia związane z obsługą maszyn sprawiały Panu wyraźną trudność, co niestety potwierdza, że Pańska wiedza z zakresu obróbki jest na bardzo ograniczonym poziomie. Inni tokarze bez problemu radzili sobie u nas z większymi detalami, bo mieli wyobraźnię i umiejętności, podczas gdy Pan mimo rzekomo bogatego CV nie był w stanie nawet prawidłowo ustawić szczęk. O jakiej kreatywności i samodzielności tu mowa?
Nigdzie nie dyskredytuję Pana jako osoby jedynie obiektywnie oceniam poziom Pana wiedzy po dziewięciu latach pracy jako tokarz. Niestety, muszę stwierdzić z pełną świadomością, że jest on zbliżony do poziomu osoby dopiero rozpoczynającej naukę zawodu. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że szuka Pan pracy tak daleko od miejsca zamieszkania, mimo że lokalnie nie brakuje ofert? Mogę się tylko domyślać, że Pańska reputacja i "kultura osobista" są dobrze znane, a poprzedni pracodawcy nie widzieli sensu w dłuższej współpracy. Poza dwiema firmami, w których udało się Panu utrzymać przez całe dwa lata, nigdzie nie został Pan na dłużej niż rok. Nic dziwnego, skoro mimo upływu lat i zdobywanego doświadczenia, Pańskie umiejętności pozostają na tym samym poziomie. Jeśli chodzi o zdrowie, to nie wiem, czy obiło się Panu o uszy powiedzenie "w zdrowym ciele, zdrowy duch", ale to coś, nad czym warto się czasem po prostu zatrzymać i pomyśleć. Dla wielu osób to właśnie dobry punkt wyjścia, by coś realnie zmienić, zarówno fizycznie, jak i mentalnie.
Proponuję zacząć od modyfikacji CV i zawarcia w nim wyłącznie faktów. Nie ma sensu wpisywać obsługi i programowania tokarek CNC FANUC, w tym karuzelowych, jeśli nie potrafi Pan nawet stworzyć nowego programu. Po co zamieszczać informacje, które mijają się z rzeczywistością? My nie poszukujemy osoby chcącej się wdrożyć, tylko kogoś, kto potrafi programować tokarki ze sterowaniem FANUC i za każdym razem to podkreślamy. Możemy jedynie pokazać, jak włączyć i zreferować maszynę, ale reszta obsługi to standardowy FANUC. Jeśli chodzi o wdrażanie, serdecznie polecam kursy z obsługi sterowania w internecie można je szybko znaleźć. W języku angielskim również jest mnóstwo poradników, a przecież twierdzi Pan, że biegle zna angielski. Niestety, odnoszę wrażenie, że proces uczenia się w Pana przypadku przebiega wolno. Pomimo pokazania, jak prawidłowo mierzyć narzędzia, przy kolejnej próbie wszystkie wartości były ustawione na zero. Nie ma jednak sensu wciąż wracać do tych samych kwestii.
Mimo że nasza współpraca nie ułożyła się najlepiej, nadal uważam, że nagranie pokazujące realne umiejętności w praktyce mogłoby rozwiać wiele wątpliwości i być cennym materiałem dla przyszłych pracodawców. Szczególnie przy tak bogato przedstawionym CV warto pokazać, jak teoria przekłada się na rzeczywistość
👍
Przychody i zysk Imex
Przychód netto [PLN]
Zysk / strata brutto [PLN]
2,4 mln
305,9 tys
3,2 mln
106,3 tys
3,4 mln
62,3 tys
2021
2022
2023
Dane wygenerowane na podstawie sprawozdań finansowych firmy z KRS.
Przychody firmy za rok 2023 wyniosły 3 mln 380 tys. zł. Rok do roku jest to wzrost o 7%. Zysk brutto za ten rok został określony na poziomie 62 tys. zł.
Co o tym myślicie? Jak te wyniki wpływają na Waszą pracę?
Nowy wpis
jonasz
11.03.2026 15:05
Inne
okej faktycznie spoko ze przychód rośnie ale ten zysk przy tym jest coraz mniejszy. średnio to widzę żeby później nie doczekali sie straty w takim tempie
Nowy wpis
Jednogodzinny
11.03.2025 15:46
Pracownik
Firma ciekawa, jednak widać że brakuje normalnego podejścia pracownik-szef. Uważam że jeśli poprawi się komunikacja to firma może być ok.
Byłem ostatnio na rozmowie o pracę, z informacji co dowiedziałem się bezpośrednio od Prezesa firmy, zarobki podane w ogłoszeniu zależą od umiejętności, jeżeli czegoś nie potrafisz jest to odliczane od stawki podanej w ogłoszeniu, z tego co mi powiedziano to jeżeli samemu się doszkolę to otrzymam dodatkową premię comiesięczną do wypłaty, wie ktoś może czy umowa jest dotrzymywana? Widzę, że dużo osób pisze o odrabianiu L4 zapytałem o to dowiedziałem się, że nie ma żadnego przymusu odrabiania L4 ani nigdy nie było. W przypadku chorobowego podobno odejmowana jest premia uznaniowa, która jest częścią składową wypłaty czyli w sumie tak jak w mojej aktualnej pracy. Dodatkowo podobno jest dodatek za przepracowanie całego roku bez chorobowego czy tu też jest ktoś w stanie mi potwierdzić czy te premie są naprawdę wypłacane?
Hildegarda
03.01.2025 20:15
Pracownik
Z premią za nie chorowanie jest jak z yeti. Każdy o nim słyszał, ale nikt nigdy nie widział :-D
6tyś dostaniesz jeśli ogarniasz 5osiówki. W innym wypadku jeśli piszesz programy z ręki na frezarki lub tokarki to jak dostaniesz 5tyś to będzie dobrze. Szkolenia prezes tylko obiecuje. Zapomnij, że prezes sam z siebie Cię doceni jakąś podwyżką.
Dobrze jakbyś umiał też kłaść płytki bo trzeba prezesowi halę wykafelkować :-D
Warto porozmawiać z "pozostałą" załogą i dopytać dlaczego tych pracujących dłużej niż dwa lata jest aż dwóch :-)
Dorota
23.09.2024 15:05
Inne
Ktoś wie czy obecnie jest jakiś nakaz pracy w nadgodzinach? Niżej czytałam dawne posty o tym że no trzeba robić aby strat nie było i inne takie. Ciekawi mnie to czy pracuje się po 8 h czy więcej?
Hildegarda
14.10.2024 21:56
Pracownik
Pracuje się po 8h, ale trzeba odrabiać L4, haha... Dach dziurawy, na spawalni brak odciągu, po stołówce biegają myszy, piesek (usunięte przez administratora) na hali, chłodziwo w maszynach zagrzybiałe i śmierdzi, materiał rdzewieje na zewnątrz ale to tylko drobne niedogodności :-)
Najważniejsze, że prezes ma dużo super maszyn, na których nie ma komu robić, bo nikt już się nie daje nabierać na te bzdury z ogłoszeń :-D
Kandydat
03.01.2025 18:31
Kandydat
Podczas oprowadzania mnie widziałem wyciąg na spawalni, czy on jest niesprawny? Pieska widziałem, ale żadnej myszy, możesz mi powiedzieć czy trafiłem na dobry dzień, że na hali i jadalni było czysto podczas oprowadzania? Co do emulsji na maszynach te co chodziły i pokazywano mi na nich prace to emulsja nie śmierdziała ani grzyba nie widziałem. Mógłbyś dać więcej informacji jakie są te większe niedogodności, o których piszesz bo mam tydzień na podjęcie decyzji odnośnie pracy a wiadomo nikt nie chce zmienić na gorsze…
Witam. Chciałbym zapytać o warunki zatrudnienia w firmie, widzę ogłoszenia na operatorów CNC z kuszącymi zarobkami. Jak to jest w rzeczywistości, czy faktycznie zarabia się 6 tyś. na rękę i co z tym L4? Piszecie tutaj o jakimś przymusowym odrabianiu L4, to jakiś żart? Taki proceder to chyba w świetle prawa jest nie do końca legalny.
Łucja
06.10.2022 11:56
Inne
Hej z tego co tu piszecie to firma ma jakieś problemy do pracowników, gdy zachorują. Nadal dzieją się takie rzeczy? Nikt nie rozumie, że takie rzeczy każdemu się zdarzają? A jak szefostwo choruje to też pracują?
Herylda
27.12.2022 14:21
Inne
Pracownicy w tej firmie wiedzą że muszą to odrobić więc to nie jest nic nowego dla nich. Też pracują w takich firmach gdzie maszyny nie idą to po prostu są straty ale nie każdy ma tego świadomość.
Hildegarda
15.01.2023 21:11
Były pracownik
Bez zmian. Już na rozmowie kwalifikacyjnej dowiadujesz się, że prezes nie toleruje L4 i u niego trzeba go odrobić bo on ma straty.
Przyjmując się trzeba być przygotowanym, że trzeba być w tej firmie wszystkim od robola do technologa i umieć się odnaleźć w tym całym (usunięte przez administratora) gdzie nic nie da się znaleźć.
W lecie nie było nawet wody dla pracowników... O podwyżce można było pomarzyć...
Były
10.01.2021 21:54
Kandydat
Odradzam kombinator firma nastawiona tylko na kasę parcownik niema prawa zachorować bo szef jest stratny trzeba odrobić l4 jak to właściciel mówi godzinę za godzinę nawet w niedziele UWAGA godzinę odrabiana jest za niższą stawkę albo po premi na kilka miesięcy zachwile będzie ogłaszał 8000 tyś netto bo niema chętnych do (usunięte przez administratora).
Syzyf
17.02.2022 22:39
Były pracownik
100%racja
Przeszły
16.02.2022 23:59
Były pracownik
Po kilku latach zachorowałem - albo pan to Odrobisz albo musimy się pożegnać. Nie polecam pani rządzi i miesza mu w głowie a o zarobkach w ogłoszeniach zapomnij. Strategia polega na tym że nic nie umiesz. Na początku roku jest podpisywanie listy - zero socjalnych itd...szkoda żywota!
Cerwony
16.06.2021 17:05
Były pracownik
Nie polecam, "Prezes" Luk i jego Pani to nieporozumienie, Ona siedzi i przegląda monitoring aby potem latać na hali i opier** pracownika a On czeka tylko abyś coś spierd*** aby Ci pomniejszyć wypłatę... L4 nie jest akceptowane w tej firmie. Aha obecnie ogłasza się za 6 tysi ale to jest (usunięte przez administratora) max 2500..
Chcesz być na bieżąco z opiniami o tej firmie? Otrzymuj powiadomienia mailowe, gdy pojawi się coś nowego!
Zostaw merytoryczną opinię o Imex Sp. z o.o.
Opinia
Twoja opinia ma znaczenie. Może pomóc innym w wyborze pracodawcy!
Wulgarne, obraźliwe treści i wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane.
Moderator czuwa nad treściami dodawanymi na wątku i pomaga utrzymać wysoki poziom rozmów.