Zdecydowanie NIE polecam firmy Lot Team. Mogłoby się wydawać, że LOT to potencjalnie dobry pracodawca. Niestety to, co się dzieje w tej firmie przechodzi ludzkie pojęcie. Zostałem przyjęty na ofertę wakacyjną na stanowisko słuchawkowy (NEON). Rozmowa rekrutacyjna odbyła się na początku kwietnia, od razu po rozmowie znałem wynik rektutacji (przyjęty). Później, aż do końca kwietnia cisza. Zero jakiejkolwiek informacji. W końcu na chwile przed majówką dostałem do wypełnienia wnioski o przepustkę i złożyłem je na początku maja. Później firma również nie pofatygowała się o kontakt w celu przekazania jakichkolwiek informacji na temat pracy. Dopiero 26 czerwca dostałem skierowanie na badania i dostęp do szkolenia internetowego. Później przez miesiąc cisza, ponieważ LOT TEAM rzekomo wciąż czeka na wydanie mi przepustki. 19 lipca otrzymałam informację, że w końcu ktoś znalazł czas na podpisanie ze mną umowy i zapisanie mnie na szkolenie na stanowisko słuchawkowego. Teraz, kiedy szkolenie się skończyło (29.07.2019.) okazało się, że LOT zapomniał zapisać przyszłych pracowników na szkolenie do PPL, przez co nikt nie mógł mieć wydanej przepustki osobowej. Od początku kwietnia, kiedy to było wiadomo że zatrudnienie jest już potwierdzone, ja i grupa innych ludzi jest bez pracy. 4 miesiące bez pracy, ponieważ tak właśnie wygląda organizacja w LOT Teamie. Teraz powinnismy zaczynać szkolenie praktyczne na płycie, jednak przez brak szkolenia w PPL, szkolenie ma się rzekomo odbyć 12 sierpnia. Jeśli ktokolwiek chce zmarnować sobie 4 miesiące, to LOT TEAM będzie dobrym wyborem.
Jakby tego było mało, to dodam, że oferta pracy była reklamowana jako ‚studencka’. Po przepracowaniu 520h mieliśmy dostać bilet w obie strony liniami LOT. Umowę podpisaliśmy pod koniec lipca, a prace podobno mamy zacząć 12 sierpnia. Rok akademicki rozpoczyna się 1 października. Niestety nikt nie zdąży wyrobić tych 3 miesięcy, ze względu na błędy LOTu i kompletną ignorancję w stosunku do przyszłych pracowników.
Stawka to 15zł na rękę za godzinę. Trzeba przejść 5 dniowe szkolenie zakończone obszernym egzaminem, ukończyć szkolenie praktyczne składające się z 50 wypchnięć samolotu i zdać z tego egzamin, i to wszystko by zarabiać 15zł na godzinę, mając na barkach bezpieczeństwo rejsów lotniczych wykonywanych z Lotniska Chopina w Warszawie.
Może ktoś się orientuje, czy można to wszystko zgłosić do PIPu? Ubiegać się o odszkodowanie? Ta cała historia z LOT TEAMEM niech będzie przestrogą dla innych, by nigdy nie rozważać pracy w tej firmie.
Wszystko można było załatwić wcześniej, ponieważ LS AS załatwił wszystkie procedury i szkolenia dla swoich pracowników w mniej więcej 1.5 miesiąca. Natomiast LOT TEAM nie interesował się, że ich ‚pracownicy’ są tak naprawdę z winy LOTu 4 miesiące bezrobotni.