Chciałabym napisać coś pozytywnego, ale niestety nie mogę. Rozmowa rekrutacyjna była jak przepytywanie na sprawdzian, rekrutowały mnie 2 osoby,(usunięte przez administratora) obie bez żadnego pojęcia w dziedzinie, do której byłam rekrutowana. Mój onboarding praktycznie nie istniał, no chyba, że onboardingiem pracownika nazwiemy pokazanie, gdzie jest kuchnia, jak działa ekspres, że z szafki zarządu pod żadnym pozorem nie wolno brać kubków. Pracownicy mają inne. ((usunięte przez administratora), lipton jest dla zarządu,
dla ciebie jest minutka.)To w ogóle hit! A no i że łazienka dla pracowników jest dzielona z inną firmą, na wspólnym korytarzu, a zarząd ma własną toaletę na firmowym korytarzu i tam też, broń boże wchodzić nie wolno! Nie wiem czy ukrywają tam magicznego elfa, garnek złota czy złoty pociąg. W każdym razie moja podludzka, szara noga nigdy tam nie wstąpiła. Dziewczyny z recepcji pracują jak mróweczki i są na każde wezwanie zarządu: (usunięte przez administratora) na spotkaniach, na których trzeba coś ustalić scrolluje telefon i przytakuje tylko „mhm mhm mhm”. Cóż mogę powiedzieć, zawsze czułam się przez to ignorowana i to chyba zachowanie bez klasy? No sami sobie odpowiedzcie. Ceny mieszkań są ustalane przez pana (usunięte przez administratora)na chybił trafił, jak mu się podoba, mimo że ktoś przygotowywał mu wcześniej zestawienie rynkowe i jak to wygląda u konkurencji. Owy (usunięte przez administratora)jest totalnie zielony w temacie sprzedaży i rynku nieruchomości. Widziały to także firmy współpracujące z Fracthonem. Aktualnie dział sprzedaży w tej firmie nie istnieje, bo wszystkich pozwalniali. Wielkie ego, brak klasy, pokory, empatii i umiejętności komunikacji z pracownikami. Bo klasa to nie jest nowe Porshe czy buty od Chanel. To chęć dopasowania się przez nowobogackich do konkretnej grupy, chęć poczucia się lepszym niż inni. Znam ludzi zamożnych i nie zachowują się w taki sposób jak zarząd Fracthonu, Foodservice Invesment Group czy Sam Benefit. Słyszałam też historię jak pani (usunięte przez administratora)nawrzeszczała na pracowników, którym kazała wyjść na korytarz, że źle segregują śmieci. Nie jest to plotka, pracownicy gadają. (usunięte przez administratora) Kreowanie się na cudowną osobę w przestrzeni internetowej a bycie zupełnie kimś innym na żywo.
Na porządku dziennym jest obgadywanie, plotki, mierzenie wzrokiem. Kultura? Work life balance? Ludzie pracują tam na umowach cywilnoprawnych- UZ czy B2B, które mają znamiona UOP. Niewielu ma tam umowy o pracę. Spóźnienia z wypłatami są już od kilku lat. Masowe zwolnienia z powodów ekonomicznych,(usunięte przez administratora) Szkolenie na temat budowania zespołu przeprowadzała u nich firma Lean Passion, poczytajcie sobie opinie o tej firmie. Dramat. Brzydzę się kłamstwem, aktorstwem, (usunięte przez administratora), obłudą i traktowaniem swoich pracowników jak podludzia. Ja po prostu życzę wam, żeby do was wróciło to, co dajecie innym. Tak zupełnie w 100%. Pieniądze jednego dnia są, a drugiego może ich nie być. Spójrzcie na drugiego człowieka tak po prostu po ludzku, z empatią, kulturą. Skończcie z byciem roszczeniowymi nastolatkami, którzy myślą, że jak są milionerami, to mogą obrzucać innych błotem. Chyba umiecie sobie sami wcisnąć guzik na ekspresie albo zaparzyć herbatę? Nie? To w takim razie straszny wstyd. Cieszę się, że już tam nie pracuję. Moje zdrowie psychiczne jest najważniejsze. Odradzam pracę w tej firmie, zatrudnienie nie jest stabilne, wypłaty się opóźniają, ja do ostatniego dnia umowy próbnej nie wiedziałam czy ją przedłużamy czy nie, no i nie przedłużyli, dostałam info dzień później na maila. A tydzień biegałam za nimi, żeby porozmawiać i zostałam zbywana. No miło, po ludzku. Nie traćcie czasu na rekrutację do nich, serio, nie warto. Podobno do kobiet w ciąży też mają problemy i traktują je tak, że kończą na terapiach…