Uzbekistan02.04.2022 09:41
Pracownik
Dodam swoje pięć groszy do powyższych komentarzy,radze się zastanowić zanim się tam podpisze jakąkolwiek umowę(z reguły są tam umowy zlecenie których i tak nikt nie widział na oczy)a umowę o prace dostać można wtedy jak mają dotacje z Urzędu Pracy to żeby doić kasę za to że stworzyli miejsce pracy dają osobie umowę o pracę.Na umowie możesz być kim chcesz w tej piekarni i tak będziesz robił wszystko inne i latał ze stanowiska na stanowisko,bo reszta ekipy ma w nosie robotę,zwłaszcza piecowy i jego córka na krojeniu i wydawce chleba(bo to rodzina szefa)Piecowy alkoholik pije zarówno przy piecu jak i w szatni bo to i tak bez różnicy,fajka na bużce i się robi,czystość tego zakładu daje dużo do myślenia,jedno jest pewne raz na tydzień lub dłużej ktoś ten (usunięte przez administratora) sprząta to zapewne na zapowiedziane kontrole z Sanepidu.Szef będzie cię klepał po plecach i chwalił a za plecami kawał .... Szkolenie BHP nie istnieje,szef powiedział że jest covid,przyniósł dwa kwitki do podpisu i po szkoleniu,tak to działa.Obcokrajowców ma za murzynów,zero szacunku.Pieniądze są tak zabawne za tą BRUDNĄ ROBOTE że tylko Ukraina to toleruje bo dla nich będzię OK.Jak ktoś szuka roboty gdzie bedzie mógł legalnie pić browarek lub vodke,w cieple i żeby mu na głowe nie padało to śmiało może tam składać "papiery"w postaci numeru telefonu,książeczka sanepidowska nie wymagana,ode mnie nie potrzebowali,wierza na słowo.Cała prawda i ciesze sie że uciekłem z tego dziadostwa bo ponoć żadna praca nie chańbi ale ta się jednak taka okazała.