Jestem pracownikiem firmy LPN Plant Sp.z.o.o od ponad roku. Zdecydowanie
odradzam pracę w tej firmie. Sam już od jakiegoś czasu myślę nad zmianą
pracy.
Wg oferty pracy, na podstawie której mnie zatrudniono
jestem programistą systemów wbudowanych, jednak nazwa stanowiska ma
mało wspólnego z wykonywanymi obowiązkami. Więcej siedzę w klepaniu doksów
markdownowych i w testowaniu manualnym. Podczas rozmowy rekrutacyjnej nikt
z rekruterów nie pisnął słowem o testerce manualnej.
W swoich ofertach poszukują niewiadomo jakich speców: od testowania z użyciem
Pythona(gdzie pracując dla teamu walidacyjnego, do tej pory nie napisałem
ani 1 linijki kodu w Pythonie) po deweloperów znających się nie tylko na
kodzeniu w C, ale też i na RTOSach, interfejsach komunikacyjnych w
mikrokontrolerach, sieciach bezprzewodowych, elektronice, doświadczonych w projektowaniu
własnych układów elektronicznych. I tym wybitnym specjalistom oferują marne grosze w zamian. Każdy musi wszystko umieć, a jak nie to muszą potem słuchać ciągłych narzekań Team Leaderów,
że się czegoś nie rozumie. Każdy nawet najmniejszy błąd w dokumentacji czy
opóźnienia w wykonywanych zadaniach z przyczyn technicznych (choć prawdę
mówiąc w projektach i tak są ogromne opóźnienia).
Co jakiś czas szef dla postrachu zwalnia, któregoś z pracowników. Był
u nas gość któremu, szef dał jako zadanie napisanie jakiegoś programu na
następny dzień, a ponieważ gość był niedoświadczony i się zestresował, bo
nie znał narzędzi, to robotę po nim musieli przejąć na szybko bardziej
doświadczeni deweloperzy. Wszystko dlatego bo nagle szefuś Sobie
uświadomił, że kolejnego dnia musi zaprezentować produkt klientow.
Wielokrotnie muszę robić nadgodziny, żeby szef i Team Leaderzy się nie
uczepili za bardzo, czemu ten czy inny task jest opóźniony.
Sam szef z pozoru sprawia wrażenie miłego, sympatycznego gościa, jednak
czuję, że traktuje z pogardą przynajmniej niektórych pracowników. Swoją
firmą rządzi niczym królestwem, w którym pracownik nie powinien zgłaszać
żadnych uwag. Nie jest osobą godną zaufania, podobnie jak Team Leaderzy.
Szkolenie BHP (online) się nie odbyło, bo nie działał podany przez
Team Leaderów link do strony, co jest praktycznie kpiną z punktu widzenia
każdej szanującej się firmy.
Kiedy pewnego dnia odbyły się w budynku ćwiczenia przeciwpożarowe, ani szef
ani pracownicy nie wiedzieli co robić w sytuacji awaryjnej. Każdy, łącznie z szefem się
nawzajem pytali co powinni robić. Klasyczny przykład braku przeszkolenia
w zakresie BHP oraz głupoty i niekompetencji kierownictwa.
Sama firma LPN Plant w praktyce jest w istocie filią firmy
3mdeb -Embedded Systems Consulting, której szefem jest ta sama osoba, która
zarządza firmą LPN Plant Sp.z.o.o
Ponadto każdemu zainteresowanemu pracą w LPN Plant, ale też i w 3mdebie radziłbym zwrócić uwagę na to, czy obydwie firmy(w praktyce to jedna i ta sama) na to czy przetwarzają dane osobowe
kandydatów zgodnie z aktualnymi przepisami o ochronie danych osobowych. Moją głupotą było to, że
sam wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, ale cóż trzeba z błędów wyciągać wnioski.
Każdemu radzę trzymać się jak najdalej od tej żart firmy. Już lepiej
pracować w korpo, na które tak szef razem z Team Leaderami narzekali.
Zarabiałbym tam 2 razy większą stawkę na identycznym stanowisku, nie będąc jednocześnie obciążonym tak wielkim poziomem stresu i odpowiedzialności.