Joanno, niestety ale od czasu utworzenia KOWR atmosfera pracy pogorszyła się znacznie, przynajmniej jezeli chodzi o Wrocław. Nie można sobie wzajemnie zaufać. Pracownicy , którzy nie mieli "układów" czy też "pleców" zostali zwolnieni w 2017r. Etaty w KOWR otrzymali tzw. "swoi", głownie ludzie po protekcji. To nie jest normalne, że w jednym małym Oddziale Ternowym pracuje niemal cała rodzina: mąż z żoną, ich kuzynka , szwagier i ciocia, nie wiadomo kto jeszcze, a na wolne stanowiska i próbują wepchnąć kolejnych członkow swejj rodziny. Takie powiazania to jest czysta patologia a więc atmosfera zrobiła się patologiczna. Tu nie ma mowy o normalnej pacy. Ci ludzie kręcą lody na boku, machloje i wzajemnie się kryją. Jeżeli masz dyplom lub dwa fakultety, "wybitni" specjaliści z ww. rodzinki po maturze lub zaocznych, szybko pokażą Ci miejsce w szeregu i zrobią z Ciebie tumana, w dodatku konfliktowego . Będą kazali robić ci tyle wersji dokumentu aż się pomylisz,a jezeli sam sie nie pomylisz, to będą Ci w tym pomagać podając błędne dane, przekręcone informacje. A potem będą cię ośmieszać publicznie i wydzwaniać do przełożonych z negatywnymi i często wymyślonymi opowieściami na twój temat Podwyżki dofinansowanie szkoleń tylko dla " swoich". Tak tu właśnie kasuje się konkurencję. Nie bez przyczyny na Wroclaw jest tak dużo skarg do Centrali.