Firma dobrej zmiany.
PIS wymienia tu kadry średnio dwa razy w roku. Niekompetentne znajomki dostają intratne managerskie stanowiska. Znajomek choćby fryzjer pani minister, może zostać prezesem. Kadra kierownicza moim zdaniem, to kadra wielce niekompetentnych dupotrząsów. Ponieważ nie mają kompetencji ze strachu zwalniają podległych pracowników, by symulować, że straty są wynikiem dołu. Arystokracja prześciga sie w sloganach skrótów anglojęzycznych i jest na skraju bezużytecznośći. Firma źle zarządzana. Totalnie upolityczniona. Bardzo zły klimat pracy. Niestabilne zatrudnienie. PMowie lecą na koniec projektów, w ten sposób nie można udowodnić planowej defraudacji nieudaczników. Żaden projekt tutaj nie jest rozplanowany zgodnie z harmonogramem. Szczurzy chlew.
Rotacja zdecydowanie ponad 100% w roku. Miesięcznie zwalniają z 10% pracowników, i 10% zatrudniają. Dwa razy do roku zwolnienia grupowe. Dodatkowo mimo rynkowych stawek wynagrodzenia, ludzie sami odchodzą. Jak na ustrojstwo państwowe całkiem nieźle płacą, ale jak wchodzisz do tej firmy to pytają Cię koledzy - ile będziesz tu pracować. W ciągu miesiąca jesteś przerzucony między 4 projektami, i w żadnym nic sensownego nie jesteś w stanie zrobić. Każą wyrabiać nadgodziny, by nadwyżkę kasy wydoić i zrobić prezent na urodziny pani Minister - jakąś zmianę ja już, by nadworne kmiecie (usunięte przez administratora) znajomce mogły połechtać. Potem fala, nie ma kasy. Zwolnienia. I tak w kółko.Kasa doim, brak kasy wywalamy, zmiana brygady wywalamy.
Donosy, plotki, kłamstwa, szczury i gówniarze po studiach.
Leaderzy donoszą na pracowników, do kierowników, jak obozowe kapusie. Wstyd dodając kłamstwa od siebie i kopiąc doły pod niewinnymi ludźmi na szeregowych stanowiskach, byleby zabłysnąć.
Kasa - budżet. To ogromne marnotrastwo budżetowych funduszy. Dubluje się tu projekty. Pracownik szeregowy nie ma wpływu na bzdury polityczne, które tu się wyprawiają, każą przymykać oko na marnotrastwo i jednocześnie publikują broszurki, że widzisz defraudacje zgłaszaj. Zgłaszasz nadużycia - lecisz z roboty. Niestety ta firma powinna zostać zlikwidowana, naraża na straty Państwo Polskie, przynosi ogromne straty finansowe.
Większość pracowników to niekompetentni studenci, którzy ledwo co przyszli do pracy. Plotki, szemrania, zwolnienia, niestabilne zatrudnienie i bardzo mało ludzi z kompetencjami. Jeżeli masz kompetencje, niestety jesteś zagrożeniem dla reszty obiboków - długo tam nie popracujesz.
Jestem pracownikiem, już niedługo niestety mam kompetencje, stanowię zagrożenie dla reszty.
Poraszka. B.zły klimat, nie wiadomo jak długo tu będziesz pracować. Dodatkowa zasługa PIS. Które zmienia stanowiska, by jak najwięcej na odprawkach wyciągnąć kasę z budżetu. W ciągu 2 lat, firma kilkukrotnie miała wymienioną kadrę. W większości PM owie są wywalani jak tylko kończy się projekt. Trzymają się tylko odpady nic nie robiące gwiazdy. Które lawirują politycznie. Góra wywala również dół by chronić własne tyłki. Jak się wejdzie do tej struktury to jest wrażenie że pracuje się z niedojrzałym stadem młodych niedoświadczonych szczurów, które dopiero przyszły do pracy. Wymądrzają się, poprawiają po sobie literówki.
Praca wakacje - przeważnie nie ma co robić, ale długo nie popracujesz. No chyba że masz (usunięte przez administratora) kryte z góry.
Co dziwne Ludzie z outsourcingu nie są wcale sprawdzani kompetencyjnie podczas rekrutacji. Tym sposobem do pracy wpadają kompletne dna, architektura systemów leży na dnie - poraszka. Studenckie niewydajne rozwiązania. Programistów także traktują jak mięso armatnie. Każą siedzieć nocami a potem wywalają, potem znów zatrudniają, analityków, testerów, w kółko tak. Wywalają, zwalniają, zatrudniają. Ta firma powinna przestać istnieć.