WARTO WIEDZIEĆ :)
" Eksperci zwracają uwagę na kilka charakterystycznych dla mobbingu etapów.
1. Mobbing czasem zaczyna się od konfliktu - rozwiązanego źle, albo nierozwiązanego w ogóle. Czasem „bez powodu” pojawiają się ze strony kogoś z otoczenia sporadyczne, nieprzyjemne, zachowania. Szczególnie dezorientujący dla ofiary na tym etapie jest fakt, że poza incydentalnymi, przykrymi sytuacjami, mobber przejawia wobec niej postawę grzeczności i uprzejmości.
2. Zachowania agresywne nasilają się. Wszystko przebiega na drodze służbowej, np. poprzez wydawanie ofierze bezsensownych poleceń. Jednocześnie mobber zaczyna ofiarę izolować np. zabrania kontaktu między pracownikami. Gdy ofiara próbuje wyjaśnić sytuację, mobber zapewnia, że wszystko jest w porządku. Ofiara nadal nie umie rozpoznać sytuacji, w jakiej się znajduje, jednak organizm daje znać – strach przed pójściem do pracy, przed spotkaniem z mobberem, bóle głowy, brzucha, bezsenność, trudności z koncentracją itp.
3. Szykany i izolacja stają się codziennością. Ofiara mobbingu spostrzega, że sytuacja w miejscu pracy zmieniła się. Nie zdaje sobie sprawy, że otoczenie pod wpływem mobbera prawdopodobnie przypięło jej już jakąś łatkę (pieniacza, nadwrażliwca, mądrali...). Zaburzone relacje powodują coraz większe napięcie psychiczne.
4. Osoba poddana mobbingowi nie jest w stanie wykonywać swoich obowiązków. Boi się chodzić do pracy, a jednocześnie lęka się utraty zatrudnienia. Popełnia coraz więcej błędów. Problemy zdrowotne nasilają się. Może pojawić się depresja. Czasem ofiara mobbingu rezygnuje z pracy sama, czasem zostaje zwolniona. Niestety, ze znalezieniem kolejnej może mieć trudność, ze względu na urazy psychiczne lub z powodu odnotowania nagany w jej aktach osobowych.
Poniżej podamy przykłady PSYCHOTERRORU. Wszystkie są autentyczne. Z oczywistych względów zachowujemy anonimowość dotyczącą nie tylko samych osób, ale i instytucji, w których stosowane są niechlubne praktyki.
Droga wolna!
Przyjrzyjmy się takiej wypowiedzi przełożonego: „Nie podoba ci się? Nikt cię tu nie trzyma, wielu czeka na twoje miejsce!”. To reakcja szefa mikroprzedsiębiorstwa na okazane przez pracownika niezadowolenie z powodu odmowy rozliczenia nadgodzin i przyznania mu urlopu wypoczynkowego. Taka wypowiedź, to wyraz typowej postawy przełożonego, gdy słyszy o urlopach. Przy każdym rozpisywaniu „grafiku”, gdy wspomniany pracownik zwracał uwagę, iż należą mu się dni wolne, słyszał słowa – „droga wolna!”. Podobnie w kwestii podwyżek, premii, rozliczania nadgodzin. Pracownik zmuszany był do pracy ponad swoje siły, bez gwarantowanego przez prawo odpoczynku. Działo się tak w każdym przypadku zwiększonej liczby zleceń dla firmy.
Wolny wybór?
Wolny wybór jest tu, rzecz jasna, iluzją. Oczywiście, pracownik może zmienić miejsce pracy, gdy „mu się nie podoba”. Jednak nie o upodobania chodzi. Jeśli pracownik zwraca uwagę na nieprzestrzeganie przepisów przez pracodawcę, to nie mówimy o gustach, lecz o łamaniu prawa. Zauważmy ponadto, że szef, mówiąc do pracownika: „Nie podoba ci się? Nikt cię tu nie trzyma, wielu czeka na twoje miejsce!”, kieruje do podwładnego wrogi i nieetyczny komunikat, że nikomu w pracy nie zależy na obecności danego pracownika, że jest do zastąpienia przez wielu innych, a jego oczekiwania wypoczynku, rozliczenia nadgodzin są nieuzasadnione.
Mętna komunikacja
Bez niej mobbing nie byłby możliwy. Osoba mobbingująca unika bezpośredniej rozmowy z ofiarą o problemie, a już na pewno nie podejmuje takiej rozmowy przy świadkach. To prawidłowość w zachowaniu mobbera – rozmowy z ofiarą, których treść można ukryć lub przebieg zrelacjonować w dowolny sposób. Mobber nie stroni natomiast od plotek na temat „wybranego” pracownika, jego sposobu pracy, zachowania, osobowości, życia prywatnego itp.
Plotkowanie jest zachowaniem krzywdzącym i niebezpiecznym. Nie znamy intencji osoby komentującej życie innych i nieświadomie możemy brać udział w jednym z etapów mobbingu, którego celem jest nastawienie współpracowników wrogo wobec osoby mobbingowanej. Przez plotkowanie współtworzymy nieprzyjazne środowisko pracy, przyzwalamy na izolowanie osoby, która jest obmawiana.
Mobber podtrzymuje, że problem leży po stronie jego ofiary, jej niekompetencji, nieporadności w pracy, osobowości. W jego opinii nic złego się nie dzieje, a ofierze tylko zdaje się, że przełożony okazuje jej wrogość. Bagatelizuje się wrogą komunikację, która objawia się przez np. nagminnie przerywanie w pół zdania, niepodtrzymywanie kontaktu wzrokowego, celowe niedostrzeganie w środowisku pracy, spojrzenia o ładunku emocjonalnym jednoznacznie negatywnym.
Pamiętajmy, że wszelkie niejasne komunikaty, aluzje, niedopowiedzenia, ogólne zarzuty bez odwołania do konkretnych przykładów i dania szansy wypowiedzenia się drugie