Witam. Pracowałem ponad rok na magazynie Tesco w Gliwicach na ulicy Bojkowskiej na magazynie Grosery pod agencją Fast Servise. Przez pierwsze 3-4 miesiące było super. Dostawałeś stały grafik, mogłeś sobie wybrać kiedy chcesz mieć wolne, chciałeś pracować cały miesiąc to pracowałeś, chciałeś pracować 4 dni w tygodniu to nikt nie robił z tego problemu. Potem sytuacja zmieniała się na gorsze, skończył się grafik a zaczęła się praca na telefon. Parę razy w miesiącu zdarzało się iż zostałeś odwoływany to znaczy iż przyjeżdżałeś do pracy a na miejscu dowiedziałeś się że nie ma wózków lub jest za dużo ludzi i jechałeś z powrotem do domu ze straconym czasem i pieniądzmi wydawanymi za przyjazd lub pracowałeś godzinę, dwie dziennie. Zdarzały się miesiące iż pracowałeś po 6 dni w miesiącu a Twoja wypłata jak łatwo przewidzieć nie przekroczyła czterocyfrowej kwoty. Ja osobiście mieszkam z rodzicami więc mogłem sobie pozwolić na taki miesiąc, dwa licząc iż sytuacja się polepszy ale osoby które posiadały własne rodziny odchodziły z takiej dorywczej pracy. Mimo iż wypłata to pareset złotych, dyspozycyjny musiałeś być przez cały dzień i czekać aż Twój lider poinforumuję Cię czy dzisiaj idziesz do pracy. Pamiętam kiedyś poszedłem z kumplem na tenisa ziemnego i oczywistą rzeczą jest iż nie miałem wtedy telefonu przy sobie, otrzymałem wiadomość o godzinie 15 że dzisiaj mam się pojawić w pracy a o godzinie 16 że dzisiaj wolne... Jeżeli miałeś zmianę popołudniową na 14 to o tym czy idziesz do pracy zazwyczaj dowiadywałeś się około godziny 11. W mojej agencji pracowała dziewczyna, moim zdaniem jedna z najlepszych jeżeli nie najlepsza pickerka na całym magazynie. Potrafiła robić po 1000 adresów dziennie a ponadto jako jedna z nielicznych miała uprawnienie na retraki. Pewnego dnia wyzerowała dosłownie jedno oczko to znaczy iż nie pobrała kartonu mimo iż on znajdował się w danej lokalizacji. Błąd jakich codziennie trafia się każdemu! Nie wiem czy zrobiła to celowo i czy przyznała się do tego jednak dla naszego lidera Dawida Sz. (o którym opowiem później) to wystarczyło aby wyrzucić ją do domu. Dziewczyna udała się do domu a na następny dzień powiedziała że nie będzie pracować z deb**** i zwolniła się. Ta sytuacja dała mi do myślenia że w tej firmie w ogóle Twoi pracodawcy nie dbają o tak zwanych stałych pracowników którzy byli najlepsi w swojej grupie. Na potwierdzenie tej myśli nie musiałem długo czekać. Parę tygodni później zwolnił się kolejny pracownik, który pracował tam od ładnych paru lat. Powód a raczej osoba przez która się zwolnił znów ta sama czyli wspomniany wyżej pan Dawid. Otóż nasz lider został poinformowany przez pracownika iż chcę pracować w tygodniu a jeżeli to możliwe to mieć w weekendy wolne. Wiem ktoś powie że ba ja bym też tak chciał. Jednak moim zdaniem powinna być jakaś hierarchia jeżeli osoba która pracuje tam najdłużej i robi jedną z najlepszych norm w agencji, ma pierwszeństwo przed nowo przyjętymi osobami. Jednak inne zdanie miał mój lider który robił swoim pracownikom na złość. Specjalnie dawał wolne temu pracownikowi który chciał pracować w danym dniu a jeżeli chciał wolne to wysyłał smsa że dzisiaj do pracy. Kolejna sytuacja która jak dla mnie jest przekroczeniem wszystkich możliwych norm. Dziewczyna pracuje od ponad 9 miesięcy w agencji chciała dosłownie zwolnić się o 2 godziny wcześniej do domu. W tym dniu na hali było mnóstwo osób i 2 godziny na ponad 50 osób które wtedy pickowały jak na mój rozum nie robi nikomu różnicy. Jednak nie dla naszych liderów oraz kierowników. Moja kierowniczka odmówiła czego nie rozumiem bo myślałem że przynajmniej ona jest trochę wyrozumiała. Sama ma dzieci a nie rozumie takiej sytuacji? Jeżeli chodzi o mnie również moi pracodawcy robili problem. Pracowałem przez 3 miesiące i nie brałem ani jednego dnia urlopu! Byłem dyspozycyjny w każdy dzień a wolne dostawałem tylko wtedy kiedy było mniej zleceń. Jednak potrzebowałem dwa dni wolnego. Wniosek dałem ponad dwa tygodnie przed planowanym urlopem, pytałem się praktycznie codziennie czy dostanę wolne a odpowiedź mojego lidera zawsze to samo że powiem ci jutro. Moja kierowniczka również nie dała mi jednoznaczej odpowiedzi. O wolnym dowiedziałem się dopiero dzień przed tym wydarzeniem. Dopiero teraz widzę jakim byłem głupkiem i że traktowałem tą pracę w tej agencji zbyt poważnie podczas gdy oni mają cię głęboko gdzieś. Rozumien praca jest ważna, jednak są też inne ważniejsze wartości. Kierownicy agencji Fast Servise nie potrafią zrozumieć, że masz rodzinę, własne dzieci, dziewczynę czy że masz inne zainteresowania. Według nich twoje życie powinno polegać na tym że cały dzień czekasz na telefon a poza praca nie masz swojego życia. Teraz parę słów o moim liderze panie Dawidzie. Na prawdę nie wiem czy jest osoba na tej hali która go chociaż troszkę lubi. Osoba ta dawno nie powinna tam pracować bo działa tylko na niekorzyść swojej agencji jak i na niekorzyśc całej hali. Kiedyś pracowała tam jego dziewczyna i dziwiło mnie dlaczego o