Witam czytam te opinie i jest w nich dużo racji jak i nie dokonca obiektywnych treści. Pracuje na hucie już jakiś czas i czy sobie chwałę? Chciałabym tu wam przekazać wiedzę jaką mam na temat tego specyficznego miejsca pracy. Jestem operatorem lini ale z racji że jestem raczej kontaktowa osoba mam pojęcie o niektórych komórkach działających na hucie. Zacznę o systemu pakowania chłopcy nie mają tam lekko nieraz jest jeden borok na trzy linie i jeden wózkowy. I wszystko było by Ok gdyby nie fakt że cały czas muszą coś robić: wymieniać folie na piecach, składać kartony, pilnować czy paletyzatory prawidłowo pracują, pilnować metek itd itd. Wózkowy z tego co wiem ściąga palety i lokuje je w odpowiednich sektorach na magazynie, przywozi z magazynu konkretne palety które są blokowane z powodu wadliwych wyrobów oraz przefoliowuje palety które nie zostały przypilnowane przez pakowacza ( bo folia jest rozdarta, karton jest rozerwany lub krzywo, lub brakuje butelki bo się zgubiła niewiadomo gdzie) Wózkowy w lato na magazynie ma znośną temperaturę bo chłodno tam jest ale w zimę? Idzie tam zamarznąć . Z tego co wiem to dodatek im zabrali jedynie co im przysługuje to bon na chyba 25 zł..... Śmiech na sali. Kontrola Jakości to dział który kontroluje jakoś wyrobów które jadą do klienta, z tego co wiem ( tzn słyszałam od osób pracujących w tym dziale) atmosfera tam nie jest zaciekawa. Faktycznie dziewczyny są często gęsto zmuszane do nadgodzin i nikt nie ma żadnych skrupułów jeśli chodzi o tą kwestie. Z powodu braków w pracownikach dziewczyny nieraz są same na dwie hale. Z każdej lini produkcyjnej czyli 6 muszą zrobić odpowiednie badania itd Masakra Znam wiele osób które w przeciągu mojej powiedzmy Kariery ???? zrezygnowały z pracy z powodu można powiedzieć cichego mobingu. Wiele osób które podejmują tzn powinny podejmować decyzje w związku z jadącymi ewentualnymi wadami na niczym się nie zna. Jedyną konkretną według mnie osobą jest niezbyt miła Pani Kierownik ale Konkretna babka oraz jej siostra też daje rade (choć czasem ma za wysokie mniemanie o sobie). Cóż mogę powiedzieć o osobach pracujących na automatach i o ich warunkach..... Chłopacy tam dobrze zarabiają teraz jeszcze po tym dodatku co dostali to raczej nie mogą narzekać choć warunki mają naprawdę ciężkie. Można powiedzieć że pracują w pocie czoła. Jednak o dobrego operatora ciężko zdarzają się śmierdzące lenie którzy zamiast poprawiać wady twierdzą że urządzenia kontrolne źle działają lub zwalają winę na operatorów lini, AKP czyli osoby odpowiedzialne za poprawna prace tych urządzeń. Zachowują się jak święte krowy. No i teraz mój dział o nim wiem najwięcej. Jeśli zastanawiasz się nad pracą jako operator lini to 5 razy się zastanów. My operatorzy jesteśmy między młotem a kowadłem, atakują z każdej strony. Musisz mieć twardą dupe i być pracowitym, lajtowych szycht nie ma za bardzo bo jeśli twoja linia jedzie inne się sypią i trzeba ratować produkcje. Oprócz badań musisz również stałe kontrolować wyroby. Na pierwszy stężał jest bardzo dużo nowych rzeczy do ogarnięcia ale jeśli masz łeb na karku Dasz rade. Jeśli chodzi o przymusowe nadgodziny nie spotkałam się z tym, Mistrz zmiany mnie osobiście się pytał czy na dw migę przyjść do pracy......jeśli nie mogłam radził sobie, jeśli nie było problemu to mi wpadła większa kaska a linia była obstawiona. Warunki na zimnym końcu są jakie są w lato temperatura dochodziła przy biurku nawet do 47 stopni choć w przyszłym roku powinno być lepiej bo założyli dodatkowe nawiewy. Pracy jest dużo, nieraz w stresujących warunkach ale da się przeżyć. Ja mam wyszczekany pysk i nie boje się stracić pracy, nie daje sobie wejść na głowę, za to jak z czyms zawale przyznaje się nie szukam winnego gdzie indziej Może dlatego jeszcze mnie nie zwolnili ???? Finanse?hmmmm ja po niecałym roku mam tyle co nowo przyjęta ???? Pracownicy nie są tutaj za bardzo doceniani znam osoby które mają większe doświadczenie i po tych podwyżkach dostali Ok 100 podwyżki ????( Pan Dyrektor na spotkaniu mówił że nowo przyjęty pracownik nie będzie zarabiał tyle co doświadczony. Jak to mówią z gęby dupe se zrobił) Dziewczyny były załamane Ja osobiście narzekać nie mogę byłam zdziwiona choć potem się dowiedziałam ile dostaje się na start i euforia umarła. Zaniedlugo kończy mi się umowa i powiem szczerze Choć praca nie jest najgorsza to płaca za wymagania oraz atmosferę ( która tworzą fałszywi ludzie, kapujący na siebie) jak i czterobrygadowy system pracy Świątki piątki i Niedziele wcale nie jest rewelacyjna. Jak sobie to policzyliczycie to wcale kokosów nie ma. Wszystko zależy od Was indywidualnie. Praca jest ciężka ale do ogarnięcia ja osobiście trzeciej umowy nie podpisze Chyba że wynagrodzenie powali mnie na kolana ( w co wątpię) Aha zapomniałam dodać ze my operatorzy mamy za każda dniówkę bon o wartości 7 zł i dostałam dla dziecka zajebistą paczkę ???? Podsumowując: praca na hucie nie jest dla każdego, trzeba mieć chęć do pracy i tak jak wspominałam twardą dupe!!!!!