Były pracownik11.12.2025 23:18
Były pracownik
Podsumowanie opinii w Google
Opinie nie są zweryfikowane
5
4
3
2
1
4,0
(6)
Oceń i opisz
Podziel się wrażeniami, by pomóc innym
Ro
7 zdjęć
12 minut temu
Nowa
Gdyby ktoś szukał pracy, to nie polecam tego miejsca. Firmę prowadzi dwóch emerytów w wieku ok. 70 - 80 lat. Na dokładkę prokurent, który słabo ogarnia wszelkie tematy jeśli chodzi o wprowadzenie nowego pracownika w obowiązki jak i nie jest …Więcej
Zdjęcie 1 sprawdza Ro
Zdjęcie 2 sprawdza Ro
Wiesław „Kaszub85” Przodkowo
Lokalny przewodnik·83 opinie·6 zdjęć
3 lata temu
Paweł Różniak
3 lata temu
Marcin Błażejczyk
Lokalny przewodnik·22 opinie·3 zdjęcia
5 lat temu
Alicja Kitowska
Lokalny przewodnik·26 opinii
5 lat temu
Artur
Lokalny przewodnik·17 opinii·773 zdjęcia
8 lat temu
Ro
7 zdjęć
12 minut temu
Nowa
Gdyby ktoś szukał pracy, to nie polecam tego miejsca. Firmę prowadzi dwóch emerytów w wieku ok. 70 - 80 lat. Na dokładkę prokurent, który słabo ogarnia wszelkie tematy jeśli chodzi o wprowadzenie nowego pracownika w obowiązki jak i nie jest na bieżąco z Kodeksem Pracy i przepisami BHP. Mało tego, oni ich nie stosują w swoim miejscu pracy stwarzając bardzo nieprzyjazne a wręcz niebezpieczne miejsce pracy. Mógłbym wyliczać w nieskończoność czego doświadczyłem w tym zakładzie w okresie 2.09.2025 - 12.11.2025, tyle wytrzymałem ale w końcu mówiąc językiem Ferdynanda Kiepskiego "pałka się wygła", czego skutkiem było złożenie wypowiedzenia w trybie natychmiastowym z winy pracodawcy. Po tym fakcie równie niezła szopka ze strony NautaTurbo ale o tym pisał tu nie będę.
W mojej prawie 20-letniej karierze zawodowej pierwszy raz spotkałem się z taką ignorancją, tupetem i bezczelnością ze strony pracodawcy. Sprawa będzie miała swoje konsekwencje najprawdopodobniej przed odpowiednimi instytucjami państwowym.
Nie, nie piszę w zemście a dla ochrony i bezpieczeństwa potencjalnych przyszłych pracowników.
P.S. wynagrodzenie za ciężką pracę fizyczną zw. z montażem i demontażem turbosprężarek - najniższa krajowa (4666,00 brutto). Żeby być uczciwym: dają premie, które jak ujmuje to v-ce prezes - pan H. K., który dojechał już kilku byłych pracowników (jak to przedstawiane mi było przez współpracowników) zatrudnionych przede mną: może być a może nie być. Jej wysokość uzależniona od tego jak panu H. K. stoi... czapka. Emeryt, który jest, jak ujął to jego syn "pracoholikiem", zajmujący się walką z rakiem a przy okazji dojeżdżający pracowników, w szczególności nowych. A nie, przepraszam: on dojeżdża nowych pracowników traktując to jako swoją pracę a z nowotworem walczy przy okazji. Za 3-tygodniowe "ponadprogramowe" prace: m.in. wykonanie zabudowy G-K, szpachlowanie, malowanie, fugowanie, kafelkowanie otrzymałem 800 zł brutto premii więc po pierwszym miesiącu pracy otrzymałem 5466 zł brutto.
Przez okres pracy ponad 2 miesięcy byłem: pomocnikiem mechanika, ogrodnikiem, dekarzem, budowlańcem - nie polecam firmy nikomu. Ani potencjalnym pracownikom, ani armatorom - lecą na chińszczyźnie.
Na przestojach, kiedy statki nie wpływają do stoczni i firma nie ma zleceń wywierają presję żeby wybierać ze swojego urlopu. Kiedy się nie zgodziłem kazano mi przyjść do pracy po to (reszta ekipy wzięła urlopy), żeby m.in. odkurzać ściany w pomieszczeniu piaskarek, kosić trawę, itp. Zaproponowałem, że pójdę w takim razie oddać krew na co prezes zapytał: a kto za to płaci? Pracodawca - odpowiedziałem. To nie - bo my musimy zarobić najpierw. No i tym samym ścierałam kurze ze ścian następnego dnia kiedy w czasie braku zleceń pozostali pracownicy byli na urlopach.
Serdecznie pozdrawiam wszystkich mechaników tam pracujących. W porządku chłopaki! Wiele się nauczyłem od nich mimo krótkiej kariery w tej firmie. Wszyscy pomocni. Bardzo dobrze mi się z nimi współpracowało. Niestety - prezesi wraz z prokurentem zatrzymali się na PRL-u. Takie mi towarzyszyło nieodparte wrażenie widząc jak kierują spółką.