Porażka, szczyt niekompetencji i kamuflowanie swojego dyletanctwa. Firma Securitas po wejściu na nowy prestiżowy obiekt nie potrafi się ogarnąć przez 6 miesięcy a swoją nieudolność kamufluje "nowymi pomysłami" z czapy!!!
Koordynator - kłamca, niekompetentny pajac i manipulator - garnitur nie ukryje prawdziwej natury.
Manager który zarządza tym bałaganem - to już postać z całkowicie kosmicznej bajki - były obchodowy z Amazona awansowany na managera, niekompetentny, leniwy (usunięte przez administratora) któremu nie wystarczyło 6-ciu miesięcy na poznanie obiektu, ogarnięcie procedur bezpieczeństwa i systemów ochrony i monitoringu. Jedyne co wychodzi mu dobrze to zjedzenie solidnego śniadanka, pooglądanie bzdetów w sieci przez kilka godzin - później obiadek w firmowej restauracji (bo z pół darmo) i szybko do domku. Jeśli tylko zdarzy się problem na obiekcie to - zero kontaktu, żadnej pomocy z jego strony i wyłączony telefon. "Sukcesy" zawodowe: kilkukrotne zwalenie całego monitoringu na obiekcie, kompletna wolna amerykanka w systemie dostępów do wrażliwych (szczególnie chronionych) stref obiektu., złamanie wszelkich zasad bezpieczeństwa i kontroli (dopuszczanie do pracy osób bez szkoleń, akcesów i doświadczenia - wymaganych przez klienta - skrupulatnie ukrywane przed zleceniodawcą i właścicielem obiektu to norma !!!
Płace rzeczywiście na czas ale praca na najniższych stawkach. Najchętniej przyjmują ludzi z grupami i niestety to jest często sytuacja groźna - bo za chwilę na monitoringu będzie siedział niewidomy a na obchody wysyłać będą na wózku! Ale liczy się kasa.
Podsumowując - totalny brak profesjonalizmu, kombinowanie, oszukiwanie pracowników i zleceniodawcy - a wszystko to opakowane w ładne garniaki, kłamstwa i pozory profesjonalnej firmy ochrony!!! Securitas - Nie!!!