Kibic Chorzowskiego Ruchu 28.04.2012 20:08
Inne
@zdystansowany: Naprawdę nie wiem jaki masz interes w tym, by na siłę przekonać mnie do Fluora, nie wiem po co chcesz mnie uświadamiać pisząc wypowiedź - reklamę i dziwi mnie również Twoja pewność, iż rzekomo mógłbym się ta firmą „zachłysnąć”. Ja bym na Twoim miejscu nie był tego taki pewny. Z Fluorkiem prowadzę dialog, nie przekrzykiwanie, jednak jasne i sensowne argumenty, które są mu przedstawiane, ewidentnie nie potrafią do niego dotrzeć. Jak widać, na upór (i głupotę) niestety nie ma rady. W jednym natomiast muszę przyznać Ci rację: Nie ma sensu porównywać biura projektowego (CPPM) do biura inżynierskiego (F), bo to zupełnie inna bajka.
Co się tyczy controllingu, to akurat mam porównanie, jak wygląda organizacja pracy w firmie bez tej komórki i z tą właśnie komórką. I wiesz, jakie jest moje zdanie? Że kuriozalną jest sytuacja, w której głos decydujący mają „godzinki” i wykresy, podczas gdy na myśl technologiczną nawet nie ma czasu. Jeśli pracowałeś w biurze projektowym (nie inżynierskim), wiesz jaki to powoduje [usunięte przez moderatora]. „[usunięte przez moderatora]”? Załoga controllingu robi po prostu to, co jej każą, więc osobiście daleki jestem od nazywania ich właśnie w taki sposób.
@Fluorek: Ty chyba masz jakieś kompleksy wielkości. Czy gdziekolwiek padło z naszej strony sformułowanie, że jesteśmy wielkimi projektantami, czy też - jak to określiłeś - „omnibusami”? Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski? Czy Ty przypadkiem nie zaczynasz powoli zataczać błędne koło mieszając się przy tym we własnych zeznaniach? Dla Twojej - i Tobie podobnym – informacji: TAK, wierzymy, że trzeba być omnibusem, że aby być prawdziwym fachowcem trzeba posiąść jak najszerszą wiedzę, zjeść zęby na projektowaniu i dostać porządnie w [usunięte przez moderatora] na budowie. Nie myli się ten, co nic nie robi, a rzadko myli się ten, który robi niewiele, w wąskim zakresie, albo w kółko to samo - idąc tym właśnie tropem można mniej więcej wydedukować, dlaczego tak a nie inaczej wygląda organizacja pracy we Fluorze i jak szeroką wiedzę ma jednostkowy „specjalista” w tej właśnie firmie. Nam chcesz pokazać, jak trzeba projektować i nam chcesz rozdzielać instalacje do roboty, chociażby na Opolu, a gotów jestem założyć się o wiele, że gdybym dał ci do zrobienia najprostszą instalację, chociażby powietrza remontowego,[usunięte przez moderatora] ją koncertowo. Nie jest sztuką siedzieć na czterech literach i wałkować normy do każdej kropki czy przecinka, a potem robić wielki szum i czepiać się o byle [usunięte przez moderatora] każdego projektanta. Jeśli ktoś chce znaleźć błąd, zawsze go znajdzie. Panie Inspektorze Fluorek - radzę najpierw nabrać konkretnej wiedzy projektowej, a przy tym i trochę pokory, a potem dopiero się wypowiadać i wytykać innym potknięcia. I jeszcze jedno: Płytkie hasełka typu „dom niedoli”, „stajnia Augiasza”, czy wreszcie rzekomy „bajzel na Bielsku” to po prostu marna prowokacja, dająca jasny obraz niskiego poziomu ich autora. Nic, tylko Ci przyklasnąć.
Na koniec jeszcze jedno: Niniejszy post jest moim ostatnim na tym forum. Szkoda mojego czasu na udowadnianie po raz kolejny tego, że „nie jestem wielbłądem”.