Generon
3 169 6 1

Opinie o Generon

Teraz ja

Co tu taki ruch ostatnio? Widze dwa obozy, które próbują sie nawzajem przekrzyczeć. Jedni są zadowoleni z pracy, owszem coś tam im sie nie podoba, ale ogolnie nie narzekają. Drudzy za wszelką cenę probują światu udowodnić, jak to mają źle. Jak komuś praca nie odpowiada, to niech się zwolni i poszuka innej. Pracy jest sporo, wszedzie są ogłoszenia. Dziwicie sie tez, ze i u was brakuje ludzi. A jak juz przyjdzie ktos chętny z zapałem do pracy, to bardzo skutecznie ten zapał gasicie swoją postawą, zachowaniem i opowieściami właśnie o tym jak to jest ciężko. Zmiencie troche podejscie do zycia, do pracy, do nowo zatrudnionych, a wszystkim bedzie się żyło lepiej.

Zbyniu

Ale tu dzisiaj ruch. Zamiast uczciwie pracować towarzystwo jak widzę siedzi na goworku :-D A kaska leci do kieszeni :-D I oficjalnie oczywiście nikt tu nie zagląda :-D A przy okazji to chciałem powiedzieć, że Wojciechowski ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki! To mówiłem ja - zwykły pracownik, nalewacz pierwszej klasy :-D A teraz wracamy do pracy rodacy, bo Wielki Brat patrzy ;-D

Baryy
@Zbyniu 18.10.2018 19:29

A ty co? Włazisz w zadek bez mydła? Wojciechowski pracuje? Naprawdę to co robi nazywasz pracą? To szwendanie się po stacji i gderanie, te elaboraty i inne bzdury nazywasz pracą? Już nawet ja bym to lepiej zrobił. Z ludźmi trzeba rozmawiać, jak trzeba przytulić, pocieszyć, a nie tylko ryja drzeć. Ja przynajmniej zamykam się w sobie, gdy ktoś na mnie krzyczy i wtedy muszę się do kogoś przytulić - czy to takie dziwne? Nasz kraj się zmienia. Co to za twierdzenie, że chłop musi mieć jaja? A delikatność już się nie liczy? I dobrze, że wielki brat patrzy. Ja lubię być w oku kamery :-*

Stasia
@Baryy 18.10.2018 19:55

Mnie denerwuje Wojciechowski bo wtranca sie w moje rzycie prywatne. Jak pisze eska do mojego bejbe to on dzwoni i się pyta, czy ja do niego pisze. A z jakiej racji ja się pytam? Albo ta Magda sie czepia. A czemu nie mogie obsługiwać na siedzonco? W Biedrze na kasie wszystkie laski siedzo i jest ok? A kierownik jak przyjeszdża to mu musze kawe robic. A co ja jestem jakaś kuchta? Słurząca jakaś? To sie musi pozmieniać!

Przytulanka
@Baryy 18.10.2018 19:55

Baryy. Ja Cię chętnie przytulę, bo lubię się przytulać. Powiedz tylko gdzie i kiedy :D

Potworniaczek
@Stasia 18.10.2018 20:35

Idź do biedry wstydu oszczędź! Tylko czy tam przyjmą taki egzemplarz? Buhahaha!

CG12345

To teraz moja kolej. Mówicie szanowni przedmówcy o Generonie jako patologii. Mimo RODO, na które powołał się niby A.W. (wpis z 16.10.2018 00:01) wpisujecie w treści swoich wiadomości nazwiska osób zatrudnionych w firmie. Profeska. Podnosicie okrzyki o braku szacunku, a sami mielecie jęzorami używając języka obraźliwego względem adresatów waszych słów. Ktoś, kto pracuje wystarczająco długo wie, że kiedyś pomilenijna bonanza musiała się skończyć. Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień. Na spotkaniach z kierownikami i innymi pracownikami biura czasem wspomina się przypadki patologii, ale tu was zaskoczę? - dotyczących niestety samych pracowników. Dziwicie się po co w firmie Wojciechowski? Po co monitoring? Sami sprowadziliśmy na siebie to nieszczęście hahaha. Nie pamiętacie już przypadków pijaństwa? Nie pamiętacie kradzieży, które miały miejsce na stacjach? To najcieższe grzechy, ale tych mniejszych też jest sporo. Patrzycie na koniec własnego nosa - kiedy nie wywiązujecie się ze swoich obowiązków jesteście oburzeni, że ktoś zwraca wam uwagę. To jest niepojęte. Wasze obijanie się oznacza dla innych osób zatrudnionych na takich samych warunkach, więcej pracy. I uważacie, że to jest w porządku? Otóż mylicie się i nie oczekujcie, że wszyscy będą wam przyklaskiwać i krzyczeć tak jak śmiem twierdzić garstka podżegaczy. Z tego co się orientuję, bo się o tym jawnie mówi, firma od roku 2015 nie zwalnia ludzi bez bardzo poważnego powodu. Bardzo poważnego. A wy chrzanicie o braku szacunku dla pracownika. Jak większość przedsiębiorców, tak i prezes Generonu cacka się z tymi, którzy kompletnie nie nadają się do pracy i to gdziekolwiek. Obawa przed utratą pracownika jest bardzo duża, a wy wymyślacie jakieś bzdury o opóźnionych wypłatach i inne, o których nie macie żadnego pojęcia. To chyba p. Karolina opowiadała, że jak przychodzi na stację nowy pracownik to ci starsi robią wszystko, aby odszedł. Zostawiają mu najgorsze prace , a przedewszystkim zostawiają do zrobienia porządek, a jak się zwolni to znów narzekają, że zostali w trójkę. Koń by się uśmiał. Kiedyś wszyscy sobie pomagaliśmy. Pracuję w Generonie od 12 lat i to co teraz się dzieje po prostu mnie przeraża. Może to dziwne, ale zaczynam tęsknić za czasami, gdzie pracowaliśmy dobowo i we trzy zmiany. Robię, co mam w obowiązkach i problemów z nikim nie mam. Niby proste, a jednak nie dla wszystkich.

Klientka

Powiem wam tak. Od długiego czasu jestem klientem stacji Generon. Od czasu do czasu zaglądam w opinie, żeby zobaczyc jak to wygląda "z drugiej strony". Ale niestety, nic konstruktywnego tu nie ma. Kiedy tankuje samochod, widze to, co widzi klient. Pana, ktory zatankuje, albo o nie, ale ja akurat nie mam z tym problemu. Panie mniej lub bardziej uśmiechnięte, ale wiadomo, ze kazdy ma jakies tam swoje problemy i nie bedzie sie szczerzył przez cały dzień do wszystkich. I ja to rozumiem. Ale to co tutaj wypisujecie, ze wam tak źle i nie dobrze, ze ktos sie czepia, ze jakis Wojciechowski ma uwagi, to mnie jako klienta nie powinno interesować. Po co ja musze to czytac? A i tak przypuszczam, zreszta jak pare osob przede mną zauważyło, ze część opinio jest po prostu nieprawdziwa. Tankując na paru stacjach nie zauważylam, żeby ci pracownicy byli aż tak bardzo uciemiężeni, jak to jest opisane. Uwierzcie mi, ze w innych zakładach pracy tez nie ma lekko. Moja znajoma pracowala jakis czas temu na jednej ze stacji paliw (duza ogólnopolska sieć). W czyms tam podpadla kierowniczce i dostała "w nagrodę" 2 tygodnie nocek. A ze kierowniczka codziennie byla na stacji to bardzo skrupulatnie sprawdzala, czy wszystko co miala do zrobienia na nocce wykonala. Mowi, ze na 5 minut nie mogła usiąść nawet. To jest dopiero masakra. Brat szwagra pracuje w magazynie logistycznym. Ma chłop niecałe 30 lat a juz na kręgosłup narzeka. Jak go zapytalam co on tam robi, ze tak jest, czy to nie wózkiem widłowym to sie wozi, to mnie wyśmiał. Wszystko recznie skladasz, na uszach sluchawki, przez ktore ciągle słyszysz szybciej, za wolno, teraz to, teraz tamto. A jak nie przyspieszysz, to na dywanik. Ja o swojej pracy nie chce duzo mówić, ale pracujac na produkcji, tez nie mam lekko. Caly czas ta sama, wymuszona pozycja, system zmianowy, a i ludzie tez rozni. No i oczywiscie brygadzista, według ktorego ciągle jest za mała wydajność. No ale takie jest życie, pracowac gdzies trzeba. Także nie tylko piszący tu swoje żale mają "ciężko". Inni też.

Patric
@Klientka 18.10.2018 21:32

Piszesz "po co ja musze to czytac?" Otóż nie musisz. Ale widze, ze wcale nie wiesz jak na prawde jest. Faktycznie klienci widza tylko to co na zewnatrz. Wiesz jak jest? To ci powiem. Praca sama w sobie nie jest zła, gdyby nie to, ze czasem przychodzą do pracy lenie smierdzące, ktorym sie wydaje ze wszyscy beda ich obowiazki wykonywac. Za jednego mozna jeszcze cos nadrobic gdy reszta sie przyklada do pracy, ale gdy jeden sie stara a reszta ma wywalone na wszystko to juz lipa. A potem sie dziwic, ze atmosfera nie jest fajna. Bo ile mozna robic za takiego? Praca sama w sobie jest spoko, tylko podejscie ludzi do pracy nie jest w porządku.

Marko

Pracowałem w Generonie przez siedem lat. Odszedłem w 2016 roku bo wkurzała mnie sytuacja i nerwowa atmosfera pracy w firmie. Ludzie zwalniali się bo odchodzili na 500+, wyjeżdżali zagranicę albo tak jak ja zmieniali zwyczajnie pracę. Myślałem, że jak pójdę na umowę o pracę to sobie poprawię. To co mi obiecali przestało mieć znaczenie po pierwszym przepracowanym miesiącu. Wysokość wynagrodzenia może się zgadzała, ale tylko na papierze, bo robiłem więcej niż musiałem. Obowiązków też miałem więcej niż w umowie. Umowa to jedno a drugie to wewnątrzzakładowe akty prawne, które kształtowały zakres moich obowiązków. Przekładając to na podwórko Generonu to tak, jakbym w umowie miał tylko obowiązek tankowania pojazdów, a wewnątrzzakładowe akty prawne nakładały na mnie obowiązek utrzymania porządku na stacji. Płacone miałem za tankowanie, ale już za sprzątanie nie. Mogłem oczywiście zwolnić się, ale mam już swój wiek, a nie ukrywam, że zakład pracy miałem prawie pod domem. Teraz sami mnie zwolnili z uwagi na redukcję etatów, bo firma nie ma już takiego przerobu jak dwa lata temu. Zostałem bez pracy i choć niby wszędzie chcą zatrudniać to ja pracy znaleźć nie mogę. Wróciłbym z chęcią do Generonu, ale moje odejście było z gatunku tych palących mosty za sobą. Dlaczego zatem zabieram głos? Bo denerwuje mnie, gdy czytam o tym, jaki to p. Śróbka jest zły. Znałem go przez siedem lat i nigdy źle mnie nie potraktował. Piszecie, że jest taki, czy owaki, że nie płaci na czas i inne kłamstwa chyba z zawiści. Kiedy byłem w potrzebie, kiedy zachorowała moja córka to nawet rodzina mi tak nie pomogła, jak p. Marcin. Wstyd mi strasznie, gdy pomyślę sobie, w jakich okolicznościach odszedłem. Przez siedem lat napatrzyłem się na różne zachowania pracowników i wcale się nie dziwię, że p. Marcin zatrudnił Wojciechowskiego. Nie dziwię się również, że odebrał prawo zamawiania towaru kierownikom i utworzył osobne stanowisko dla osób zajmujących się zamawianiem towarów. Ja w tym widzę tylko pozytywne zmiany. Młody chłopak, z którym rozmawiałem ostatnio na stacji, gdy tankowałem, opowiadał mi, że w firmie jest też etat pracownika gospodarczego, który pomaga w porządkach, że dyżury są dwunastogodzinne, że wynagrodzenie jest adekwatne do wykonywanych prac. Same pozytywne zmiany. Teraz żałuję, że dałem się skusić i odszedłem z firmy. A nie kto inny jak Wojciechowski zabiegał o to, abym został, bo jak mówił, idą pozytywne zmiany. Mówi się trudno.

Taki sobie ktoś

Nie rozumiem, dlaczego wypisujecie bzdury, w które normaly, myślący człowiek raczej nie uwierzy. Czy ktoś ma w tym jakiś interes, aby zaszkodzić firmie, czy jest to prowokacja ze strony konkurencji? Łatwo jest pisać kłamstwa, obelgi, bądź też podpisać się czyimś imieniem i nazwiskiem... anonimowo każdy moze napisać co chce, nie bacząc na to, czy jest to prawdziwa opinia, czy tak jak w większości przypadków - same bzdury. Bo wydaje się niektórym, że idąc do pracy w obecnej dobie kryzysu, dosłownie "odsiedzą" swoje godziny, przejrzą całego fb czy inne temu podobne, a pracodawcy będą im płacić chyba za samą obecność i jeszcze dziękować, ze zgodzili się u nich "pracowac". Ale tak nie jest. Z tego, co wiem, to praca ciężka nie jest. Owszem trzeba swoje obowiazki wykonac, no ale... nigdzie nie posadzą. Ludzie, doceńcie to co macie, bo zawsze może być gorzej. Domagacie się szacunku, a sami jaki macie szacunek dla pracy, dla firmy, dla siebie nawzajem? Może zamiast rzucać błotem w każdą strone, warto sobie zrobić rachunek sumienia?

Arvena
@Taki sobie ktoś 18.10.2018 17:45

A co jest złego w tym, że zajrzę sobie na fejsa???? Czy to takie przestępstwo???? Serwisy społecznościowe są przecież po to, abym wiedziała co się dzieje u znajomych. Nie wiem dlaczego robicie z tego problem????

Becia
@Arvena 18.10.2018 18:00

O boshe, co za tępa dzida. Jak tacy ludzie pracują w firmie to nic tylko uciekać, bo jeszcze ta głupota na mnie przejdzie. Jak taka niunia ma wystawić RW albo ogarnąć faktoring? Panie Marcinie współczuję. Dobrze, że u nas nikogo takiego nie ma.

Czupakabra
@Arvena 18.10.2018 18:00

A czy ktoś powiedział, ze cos wlepiej tym złego "zajrzeć" na fejsa? Ale zajrzeć a przegladac caly dzień to przeciez dwie różne rzeczy, prawda?

Paula
@Taki sobie ktoś 18.10.2018 17:45

Ktoś już o tym wspominał, ale i ja dodam swoje kilka zdań. Myślę, że sytuację w firmie poprawiłby dokładniejszy dobór pracowników. Na stacje trafiają osoby, które nie mają w ogóle predyspozycji do pracy w handlu. Karolina mogłaby skupiać swoją uwagę na osobach, które przejawiają żyłkę do interesu, tylko skąd takich ludzi brać? Dlatego trafiają na stacje osoby przypadkowe, które traktują pracę na stacji jak zło konieczne i nie ma się co dziwić, że jest taka sytuacja. Albo na przykład nie chce się pracować dziewczynie to idzie na zwolnienie i reszta musi obsadzić jej dyżury. Miliśmy właśnie taki przypadek, gdzie nasze plany wzieły w łeb, bo laska "zachorowała". A to, że widziana była w mieście i w sobotę na dyskotece to inna sprawa. Z chłopakami jest inaczej, bo wszystko co mają robić to wlewać paliwo i posprzątać stację. No i wydawałoby się, że to każdy potafi, ale też nie bo są tacy, którzy tylko patrzą aby się gdzieś schować (najczęściej w kibelku) i tam przesiadują. Jak dzwonią z biura to tłumaczą się sprzątaniem ubikacji ale to zwykła ściema. A jak jeden nie posprząta to kolejny też nie bo nie chce sprzątać po kimś. Kwadratura koła. Niewiele osób jest takich, które swoje obowiązki wykonują dobrze i to też wpływa na atmosferę w pracy bo nikt nie chce robić za kogoś. Trzeba o tym pamiętać.

Benek
@Paula 18.10.2018 18:49

Od nas taka jedna była na czterech urlopach w roku. Do tego kilka zwolnień. Nie przemęczała się dziewczyna :-D

Zapracowana
@Benek 18.10.2018 18:59

Cos w tym jest. Jedna pojdzie na urlop, druga chora, trzecia nie przyjdzie do pracy bo miala miec wolne i idzie na impreze, a kierownik dzwoni po wszystkich stacjach i błaga wnet zeby przyjsc na zastepstwo. Zero odpowiedzialnosci tych ktorzy z dnia na dzien wymyśla sobie chorobe czy inne zdarzenie, bo wszystkim krzyżują plany. Ale ze ja mam dzien, noc i mam miec dwa dni wolne i tez mam plany, to taka pindzia nie wezmie pod uwage.

Po prostu pracownik

Uuu... Widze ze kolega chyba wylecial z roboty i szuka dziury w calym. Widze tez ze kolega nie doczytal umowy skoro tak sobie wypisuje co mysli. Wogole ma kolega klopoty z czytaniem i zrozumieniem tego co czyta. Ale faktycznie brawo za oryginalnosc w podpisie. Jeszcze nikt mimo prawie trzystu postow nie wpadl na ten pomysl. Gdybym to jednak ja mial sie tak podpisac to przynajmniej uzywal bym zwrotow i twierdzen charakterystycznych dla kontrolnego. Ma on przeciez kilka ulubionych cytatow ktore w rozmowie przytacza ;-) Ale wracajac do mojej wypowiedzi pisze ten komentarz bo krew mnie zalewa jak ktos wogole nie jarzacy zabiera glos. Firma moze i ma klopoty finansowe ale to dotyczy chyba wszystkich przedsiebiorcow w branzy paliwowej z wyjatkiem spolek skarbu panstwa i trzeba byc slepym aby tego nie widziec. Mimo jednak tych klopotow nie moge powiedziec ze firma nie wywiazuje sie z wyplat na czas a dla nas najwazniejsza jest wyplata to chyba jasne. Nie ma tygodniowych czy tam dluzszych okresow gdy czekamy na pieniadze a przeciez nie rzadko zdarza sie ze ludzie na zarobione pieniadze czekaja po kilka miesiecy albo nie dostaja ich wcale. Skoro pracuje kolega od dluzszego czasu to powinien wiedziec ze wyplaty sa regularne w poniedzialki okolo dziesiatego. Jak juz ktos zauwazyl ostatnie wyplaty byly osmego. Skoro kolega to kwestionuje to niech kolega zmieni prace i po krzyku. Od nas jeden niedawno odszedl i popracowal na umowe o prace kilka tygodni i wrocil do tej jak to ktos nazwal "patologicznej" firmy. Jak to mowia wszedzie dobrze gdzie nas nie ma. Czytam tego goworka od jakiegos czasu i widze ze co jakis czas - pewnie w przerwach na psychiatryk - jakis mocno niezadowolony gostek "puszcza smierdzacego baka" i czeka na rozwoj wydarzen. Ja nie bede komentowal tych rewelacji bo dokumenty umiem czytac ze zrozumieniem i szanuje czlowieka ktoremu mimo wielu przeciwnosci losu udalo sie stworzyc firme tego formatu. Wymagacie szacunku dla siebie mimo ze sam czesto podczas zamiany dyzurow moge zaobserwowac i usyszec jak to jest od strony "kuchni". Gadacie a mowie tu tylko do tych ktorzy chcieli by miec placone za to ze wogole przyszli do pracy ze Generon to tragedia i wyzysk na pracownikach. Przeciez to wola o pomste do nieba. Czy ten co to napisal w ogole zna znaczenie tych slow? Chyba nie. Czlowiek ktory podpisal sie jako Barry twierdzi ze "Wcześniej jakaś upośledzenia małolata wydzwaniała że nie wyszło się raz do samochodu który podjechał, a teraz nic mondrzejsza na jej miejsce nie przyszła. Po nocach jakiś pajac jeździ i robi niby kontrolę. Oczywiście myśli że jest kimś ale nie reprezentuje sobą nic.. dział szkoleniowy/rekrutacjii czy jakas inna niepotrzebna funkcja tego miejsca to dno totalne. Karolino naucz sie szacunku do samej siebie i ludzi wokół, a wtedy ucz innych pracy z innymi. Sam szef? Dobrze że nauczył się własnego podpisu bo zbyt błyskotliwy też nie jest." Gdyby ktos sie zastanawial po czyjej jestem stronie to oswiadczam ze jestem po stronie rownowagi zdania. Jeszcze mi sie nie zdarzylo abym w przypadku pytan bal sie zapytac kogokolwiek o nurtujace mnie mysli. Zawsze dostaje odpowiedz. Do mnie tez dzwoni pani z monitoringu ktorej udzielam odpowiedzi i problemu nie ma. Barry ktory wymaga dla siebie szacunku sam o kontrolnym pisze "jakis pajac" a o Karolinie ze jest niekompetentna. Ja tak nie uwazam. Robi dziewcze co moze aby polatac wakaty. Barry ktory wymaga szacunku i oburza sie z byle powodu kpi z czlowieka ktory obdarzyl go zaufaniem. Jakie to polskie. Przeszlo trzy lata temu jeden z pracownikow napisal co zacytuje bo moim zdaniem jest to kwintesencja odpowiedzi na wypisywane bzdury. Wtedy chodzilo o jakies telefony i krzywe spojrzenia. W tym roku jakis inteligentny inaczej napisal ze firma gardzi pracownikami. "Pracownik stacji 30.03.2015 00:13 Nie wiem po co adres tej strony krąży po firmie bo piszecie tu w większości same bzdury w które trudno uwierzyć. Ktoś ma zdrowo pod sufitem i rajcuje się głupotami. Macie ludzie w tym jakiś interes, aby firmie zaszkodzić albo aby tymi bezsensownymi opowieściami wkurzać kierownictwo? Tak wam śpieszno do zamknięcia firmy i utraty pracy? Polak Polakowi wilkiem!! Buntujecie się przeciwko nieuzasadnionej krytyce i publicznym upokorzeniom a sami wypisujecie kłamstwa i obelgi pod kątem kierownictwa. Przecież to się kupy nie trzyma. Czyj niepełnosprawny mózg wypisuje brednie o terrorze telefonicznym i wrogich spojrzeniach? Pracuję na stacji ponad pięć lat i jakoś nie zauważyłem tych spojrzeń, ani telefonami mnie nikt nie terroryzuje. Jak czytam takie rzeczy to aż trudno z nerwów wysiedzieć. Tchórze jesteście bo stać was tylko na wypisywanie głupot w internecie i przynosicie wstyd na całą Polskę. Domagacie się szacunku a sami zachowujecie się jak banda gó.wniarzy. Nie będę się solidaryzował z tymi, którzy podle kłamią bo może coś przeskrobali i teraz się mszczą. Możecie mnie nazywać jak chcecie. Mam to głęboko gdzieś. Nie będę uczestniczył w tym cyrku."

Po prostu pracownik
@Po prostu pracownik 18.10.2018 16:58

No właśnie. Wylewa się pomyje na Generon, a są ludzie, którzy do firmy wracają. Trochę to dziwne w kontekście tego, co napisał ten ktoś, kto użył nie swojego imienia i nazwiska. IMHO to podłe napisać to wszystko i tak się podpisać. Jak ktoś już to zauważył, Polak Polakowi wilkiem i to jest smutne.

rozbawiony na maxa
@Po prostu pracownik 18.10.2018 17:37

Ahahaha!!!!!!! Po prostu pracownik napisał dwie wiadomości jak dwie różne osoby!!!! Ahahahahahaha!!!! Ale ściema!!!!!

rozbawiony na maxa
@rozbawiony na maxa 18.10.2018 17:50

Tylko czekałem, aż ktoś zwróci na to uwagę. A zobacz jak teraz się podpisałem. Gratuluję inteligencji. Tak samo, jak temu, który podpisał się cudzym imieniem i nazwiskiem.

Czupakabra
@Po prostu pracownik 18.10.2018 16:58

Trudno się nie zgodzić z Twoją wypowiedzią. Ale wiesz, podobno racja jest jak (usunięte przez administratora) każdy ma swoją. Człowiek, który uczciwie podchodzi do pracy i ją szanuje, nie wypisywalby takich glupot. A ludzie, ktorzy chcą pościemniać, odbębnić tylko swoje godzinyposty pracy, i nie daj boże takiemu zwrócisz o, coś uwagę, to zaraz wielkie halo. Ale tacy juz są ludzie, nic sie na to nie poradzi. Jak cos nie po jego mysli, to najlepiej nakłamać, obsmarować, byle siebie wybielić.

Jagna
@Czupakabra 18.10.2018 18:43

Ja już nawet nie zwracam uwagi na chłopców z placu broni. Mówili mi oczywiście, że jak chłopiec nie wychodzi do tankowania to mam mu zwrócić uwagę, ale wolę ze ścianą płaczu pogadać lub sama ze sobą. Jeden z chłopców mi powiedział, że nie jestem jego matką i nie mogę mu rozkazywać. Czicie to? Stoi klient przy gazie a ten ogląda filmiki na redtube. To co ja z takim będę gadać.

Artur Wojciechowski

Wypłata na czas? Ktoś tu chyba na głowę upadł. W umowie jest, że wypłata do dnia 10 za poprzedni msc. MAKSYMALNIE. Jak ta biedna i ledwo zipiąca firma daje kierownikom kasę właśnie 10. To jak koordynator ma objechać swoje wszystkie stacje w jeden dzień? Przez tyle czasu co tu pracuję, to wypłata przed 10 była może kilka razy. A wiecie czemu nie chcą dawać tego bezpośrednio na konto? (usunięte przez administratora) Przykład - wypożyczanie przyczep odbywa się pod stołem. Nawet nie wiecie ile pieniędzy bez VATu przewinęło się przez te przyczepy. Jak klient chce fakturę na wypożyczenie, to w skali miesiąca jest może kilku takich, reszta bez paragonów. Kilka tysięcy miesięcznie czystego, nieopodatkowanego zarobku (na jednej stacji oczywiście). Dowody? Na każdej stacji jest prowadzona tzw. biała lista z wypożyczanymi przyczepami za dany miesiąc. Jest tam nawet specjalna rubryka do zaznaczania czy poszło gotówką (czyli nie do kasy, czyli bez paragonu), czy fakturą. Do tego jest prowadzony program, gdzie jest historia wszystkich umów, z przed kilku lat. Tak samo było z tymi kserówkami dowodów osobistych, które kazali bezprawnie brać od klientów na oświadczeniach za olej opałowy. Dobrze, że weszło to RODO, bo by (usunięte przez administratora) za te kary. Kolejny temat - karty rabatowe. Firma już zdycha, to zamiast zachęcić klientów, to zabiera im te 3gr na litrze i zostawia 1 (słownie jeden). To proste - zwykły wabik na 3gr, to niewiele, ale zwiększa się poziom sprzedaży. Ale dla niego to rozdawnictwo. Facet nie rozumie, że straconego zaufania klienta nie da się już odzyskać. A potem my musimy wysłuchiwać i tłumaczyć się klientowi, dlaczego tak a nie inaczej. Każą nam kłamać klientom, że będzie wdrażany inny program lojalnościowy. (usunięte przez administratora) Najlepsze, że klientom biznesowym, firmowym (z tymi złotymi kartami) też zabrali, bez informowania ich o tym. Tu chodzi o zwykłą przyzwoitość wobec klientów. Nawet pracownikom zabrali te osrane 5 groszy.

SuperMario
@Artur Wojciechowski 16.10.2018 00:01

No upadł na głowę i to bardzo, ale autor powyższych "rewelacji". W październiku chociażby wypłaty były już 8 w poniedziałek. Przynajmniej w naszym rejonie, ale z tego co wiem to kierunek Mazury też miał przed dziesiątym. Każdy kieras ma cztery stacje, które chyba nie tak trudno ogarnąć? Piszesz bzdury człowieku, ale brawo za pomysł z podpisem. Oryginalny. Ciekawe, czy w pustaku, który nosisz na karku zadygotała myśl związana z odpowiedzialnością za słowa, bo pojechałeś po bandzie aspirując do roli sędziego wydającego wyrok. Oczywiście wiesz, że nie jesteś anonimowy jak ci się być może zdaje? A tak w ogóle to się zwolnij. Po co się męczysz w firmie, w której dzieją się "takie rzeczy" - żal komentować te bzdury. Pracy wokół pełno. Zmień pracę i po kłopocie, a nam daj żyć.

Geneonhahahahah

Co mógłby zrobić pracodawca aby poprawić atmosferę w firmie: Wypłacalność na czas ? Nie wiedza chyba co to zmaczy...

Rumburak
@Geneonhahahahah 10.10.2018 18:30

O, widzę, że konkurencja nie spoczywa na laurach i oprócz osobistego podkupywania pracowników pisze złośliwe komentarze, aby obsadzić kolejne stanowisko pracy u siebie.

Heniek

Może to jest okazja żeby zarobić więcej kasy? Jak taki stan się dłużej utrzyma to kogoś zatrudnią.

Baryy
@Heniek 25.08.2018 21:42

Ty Heniek dam sobie głowę uciąć że jesteś jakimś zasrańcem z tej patologicznej firmy.. Świecie, Osielsko, Inowrocław i i każda inna stacja z tej NIBY firmy to nieporozumienie. Wcześniej jakaś upośledzenia małolata wydzwaniała że nie wyszło się raz do samochodu który podjechał, a teraz nic mondrzejsza na jej miejsce nie przyszła. Po nocach jakiś pajac jeździ i robi niby kontrolę. Oczywiście myśli że jest kimś ale nie reprezentuje sobą nic.. dział szkoleniowy/rekrutacjii czy jakas inna niepotrzebna funkcja tego miejsca to dno totalne. Karolino naucz sie szacunku do samej siebie i ludzi wokół, a wtedy ucz innych pracy z innymi. Sam szef? Dobrze że nauczył się własnego podpisu bo zbyt błyskotliwy też nie jest. Dobrze mnie znacie i pamiętacie też napewno dobrze POZDRO i życzę dalszych SUKCESOW w okradaniu i okłamywaniu ludzi ... ????????????????

WOLF
@Baryy 01.09.2018 15:03

"Barry", w imieniu wszystkich pracowników dziękuję ci za to, że tak świetnie podsumowałeś kilka osób z tak zwanej "góry". Niestety o kant tego miejsca, gdzie plecy kończą swoją szlachetną nazwę to wszystko potłuc, bo zapomniałeś się podpisać imieniem i nazwiskiem, co dyskwalifikuje twoją wypowiedź, jako ewentualnie wiarygodną. Leczysz swoje kompleksy tym, że kozaczysz anonimowo w serwisie, który aspiruje do opiniotwórczego, a jest takim samym gniotem, jak cała twoja wypowiedź. Wstydź się człowieku, bo anonimowe kozaczenie przypomina pisowski hejt. Jeżeli ktoś ciebie okradł to na co czekasz? Przez takich jak ty cierpią inni, bo osoby, które wspominasz w swojej jakże inteligentnej wypowiedzi, patrzą na nas przez pryzmat (rozumiesz takie trudne słowo?) twoich wypocin. P.S. Wróć do szkoły na lekcje języka polskiego ;)

gsbdhjwb
@Baryy 01.09.2018 15:03

Baryy ty niezbyt "mondry" czlowieku ewidentnie masz ze soba jakis problem. Podejrzewam ze nieporozumieniem byla twoja praca w tej firmie. Jezeli nie wykonujesz swojej pracy tak, jak sie nalezy, to jasne jest ze kiedys ktos zwroci ci uwage. A ze sie obrazasz... Zycze dystansu do siebie. Firma jak kazda inna, placone masz za prace a nie za siedzenie, ta akurat do ciezkich nie nalezy.

Hihihi
@Heniek 25.08.2018 21:42

Rękami i nogami bronicie się przed obiektywnie wyrażoną opinią. Niestety, prawda w oczy kole ;)

WOLF
@Hihihi 29.09.2018 09:15

W tych opiniach jest tyle obiektywizmu, co rozumu w głowach polityków i sympatyków PiS. Sama prawda płynie z GoWork, taka sama jak z ust Morawieckiego. Jeszcze raz kieruję słowa do tych, którzy zatrzymali się w rozwoju intelektualnym trzy lata temu - mamy rynek pracownika, a nie pracodawcy i wszyscy przedsiębiorcy chuchają na każdego pracownika, choćby absolutnie się nie nadawał do pracy, bo lepszy wróbel w garści, niż gołąb na dachu. Wszędzie pełno jest ogłoszeń typu "zatrudnię pracownika", gówniarstwo rzuca szybciej rozwiązaniami umów niż Jan Zelezny rzuca oszczepem, bo zwyczajnie nie chce im się pracować, a wy twierdzicie, że Generon to patologia. Żal mi was.

Jestem na tak

Witam, ja również pracowałam na stacji Generon. Praca, jak każda inna. I jak się nie ściemnia, nie kombinuje, to ta praca jest na prawdę spoko. Jedyna rzecz, do której można się przyczepić, to ta, że zatrudnione malolaty olewają wszystko, nie przychodzą do pracy i robi się bałagan w grafiku. Gdyby średnia wieku, zatrudnianych wynosiła minimum 30 lat, byłoby zupełnie inaczej...

OjJowi
@Jestem na tak 17.09.2018 11:47

Najlepsi są Ci „starzy pracownicy” ???? co odchodzą z pracy z dnia na dzien nie mówiąc nikomu. Gdyby nie Ci „malolaci” to ta stacja już by dawno upadła.

Marta

@gsbdhjwb, jesteś zadowolony ze swojej współpracy z Generon? Jeżeli tak, to możesz napisać co wpływa bezpośrednio na Twoją opinię o tym pracodawcy? Bardzo Cię proszę o pozostawienie wypowiedzi na ten temat.

Marta

@Zołza, ten wątek poświęcony jest zatrudnieniu w Generon, ale w Grudziądzu. Po odpowiedzi na Twoje pytania, powinnaś zgłosić się bezpośrednio do tej firmy. Może zostaną przekazane Ci również informacje dotyczące planowanych bądź obecnie prowadzonych rekrutacji u tego pracodawcy.

WOLF
@Marta 01.07.2018 14:53

@Marta, pracowniku GoWork, ja Cię proszę, udzielaj się w innych wątkach, bo bladego pojęcia nie masz, o czym piszesz.

Taktoja

Stacje Generon Jabłowo to tragedia i wyzysk na pracownikach . Bardzo wysokie utargi a na zmianie jedna osoba . Po 12 godzinach pracy masz dość , normalne stacje przy takich utargach mają dwie osoby na kasie a nie wyzyskują jedną biedną kasjerkę która nie ma czasu nawet skorzystać z toalety . Pracując tam nie miałam czasu przez 12 godzin zjeść normalny posiłek . Kierownik i Karolina od szkoleń obiecują nowym pracownikom zmiany w trybie dzień noc dwa dni wolne po czym pracujesz po 5 zmian pod rząd po 12 h ponieważ nie ma kto przyjść do pracy . Nie ma szans na umowę o prace , musisz być wiecznie pod telefonem na każde zawołanie . Nie polecam tej pracy nikomu .

Były pracownik
@Taktoja 24.08.2018 21:39

Niestety, to jest prawda. Nie tylko na stacji w Jabłowie. Brak szacunku do pracownika i totalny wyzysk. Kto nie spróbował podjąć tam zatrudnienia to nie zrozumie.

WOLF
@Były pracownik 01.09.2018 14:56

"Brak szacunku do pracownika i totalny wyzysk" - ten tekst to jakaś kpina. W dobie, gdy od trzech lat mamy rynek pracownika, a nie pracodawcy takie słowa wystawiają świadectwo jedynie autorowi słów. Ponadto większość pracowników to dzieci w wieku od 20 do 26 lat, wypieszczone przez matki i nie znające znaczenia słów takich, jak chociażby odpowiedzialność. Rzucają zwolnieniami, rozwiązaniami umów jakby w karty grali, a ty "były pracowniku" napisałeś, jak w cytacie. Kpina po prostu. P.S. Romek, daj już spokój :D

Zołza

Wie ktoś czy w Jabłowie jeszcze szukają do pracy? Ogłoszenia nie ma i nowej osoby też nie. Może ktoś podpowie jak patrzą na osoby dojeżdżające ponad 30 km?

Zołza

Dziwne ze nie pokazują się posty ????

Zołza

Wie ktoś czy w Jabłowie jeszcze szukają do pracy? Baner zdjęty a nowej osoby nie widać. Chcę tam złożyć cv ale nie wiem jak patrzą na osoby dojeżdżające ponad 30 km?

Zołza

A czy ktoś wie czy w Jabłowie już kogoś zatrudnili? Baner zdjęty a nowej osoby nie widać. Chcę tam złożyć cv. Czy patrzą na to że dojeżdżałabym z 30km w jedną stronę?

Marta

@Czarek, a jakie jest Twoje zdanie na temat firmy? Możesz w kilku zdaniach przedstawić obecną sytuację? Może wiesz, czy obecnie prowadzone są jakieś rekrutacje? Czy zatrudnione osoby mają dostęp do szkoleń, pakietu socjalnego?

Lee

Pracowałem i na stacji Generon ...i na innym dziale ...sam odszedłem,lecz miło wspominam pracę i pracodawcę....kto choć trochę poświęci się pracy ten nie ma żle...więc dziwią mnie komentarze ...pracować trzeba....pozdro

Czarek

Konkurencja inspiruje to niektórzy piszą nieprawdziwe opinie

Administrator

W czasach korzystnej dla kandydatów sytuacji na rynku, atmosfera w miejscu pracy odgrywa coraz ważniejszą rolę. Czy tak samo jest w Generon?

Znudzony
@Administrator 20.04.2018 10:36

Pomiędzy pracownikami a kierownikiem pewnie jest fajna atmosfera. Ale ci wszyscy siedzący wyżej z kontroli i reszty to jest jedno wielkie nieporozumienie. Brak szacunku dla osób pracujących na stacji, traktują ludzi jak by byli trochę cofnięci w rozwoju... Tylko oni mogą mieć rację i nikt inny. Nie polecam no chyba że w końcu znormalnieją w co wątpię...

Gosc

Jak wyglada terminowosc wyplat? Do kiedy wyplacaja faktycznie umowy zlecenia?

Olek
@Gosc 14.03.2018 15:32

Terminowość? Oni nie znają takiego pojęcia

Pracownik
@Olek 16.03.2018 15:18

Pracuje w firmie już dosyć długo i nigdy, ale to nigdy nie było sytuacji , że musiałem prosić się o swoją wypłatę...

anonymous
@Gosc 14.03.2018 15:32

Pracowałem tam 4 lata i wypłaty zawsze były terminowo .

Nikoś Dyzma
@Olek 16.03.2018 15:18

A to już było złośliwe, bo akurat z wypłatami jest okej...

Gosc

Jak wyglada sprawa terminowosci wyplat? Do kiedy wyplacaja zlecenia?

Marta

@Morena. jesteś zadowolonym klientem firmy Generon. Chwalisz głównie jednego pracownika. Może opisz dokładnie czym sobie zasłużył na taki sentyment? Istnieje szansa, że pracownicy stacji potraktują to jako inspiracja i będą próbowali zmagać oczekiwaniom klientów.

Morena.

Strasznie lubiłam stacje w Starogard Gdański. Pracował tam pan A. (Słyszałam że odszedł a szkoda),strasznie miły ,pomocny człowiek. Bezinteresownie pomagał wielu klientom czym ich przyciągał z powrotem na stacje. Nasi kierowcy którzy się też kozystaja z tej stacji strasznie dobre rzeczy mówią o panu "A". Mamy nadzieje że wróci w wasze szeregi (chyba że wyjechał za granicę :) )

Marta

@w sumie - zadowolony pracownik rozumiem Twój żal, bo najwidoczniej atmosfera nie pasuje Ci w pracy w firmie Generon, ale w trakcie relacji nie możesz obrażać innych osób na forum. Rozumiem, że możesz mieć żal do tej osoby, ale to nie miejsce, by takie informacje pisać. Tutaj można podawać ogólne informacje o firmie, a nie jej pracowników.

w sumie - zadowolony pracownik

KAŻDY pracownik w tej firmie doskonale wie co (albo raczej KTO) jest jej największą patologią. Sam Pan Marcin Śróbka jest raczej osobą sympatyczną i miłą, ale niestety nie interesują go bieżące sprawy. Gdyby wiedział, myślę, że z pewnością by się zainteresował. Od tego ma tego grubego frajera z kolczykiem, który nie grzeszy niestety bystrością i inteligencją, jak na osobę zaraz po Panu Prezesie. Od niektórych poniższych odpowiedzi na kilometr wieje, że pisze je jakiś, za przeproszeniem, (usunięte przez administratora) Myśli, że ludzie są na tyle głupi, że nie zauważą, że pisze je on sam. Reakcja na negatywny komentarz jest bardzo szybka. Jednak trzeba się zgodzić, że część negatywnych opinii jest zwyczajnie nieprawdziwa. Jeśli to prawda, że Wojciechowski odchodzi, to była by to bardzo dobra wiadomość, nie tylko dla pracowników najniższego szczebla. Tak bardzo potrzebne etaty, w tym cały tabun dziesiątek osób zatrudnionych w biurze, powinno się redukować. Argument, "że bez Niego stacje by zarosły brudem i nie wiadomo co jeszcze by się na nich działo" jest wart politowania. Kiedy go nie było, stacje funkcjonowały równie dobrze. Wiele lat temu, jeszcze zanim utworzono stanowisko tego Kontrolera, to kierownicy (koordynatorzy), mając mniej stacji na łebka, byli w stanie być na każdej swojej stacji pod sobą codziennie. Taki przełożony był w stanie być na bieżąco ze wszystkim, znając pracowników osobiście. To, że kierownicy są zbytnio obłożeni pracą ma takie konsekwencje, że nie mogą osobiście zajmować się kontrolowaniem. Jego zadanie polega, z grubsza, na pisaniu wielkich elaboratów w zeszycie kontroli, kiedy znajdzie na placu jeden pet, czy liść. I nie jest to reakcja na "bród i (usunięte przez administratora) i nie wiadomo co jeszcze", ale na byle co, byle by na coś zwrócić uwagę i coś wpisać. Wymyślanie coraz to nowych biurokratycznych zasad to z pewnością jego druga pasja. Uwielbia być ponad innymi, wszak był kiedyś wojskowym, choć zapewne niewysokiego stopnia. Swoje niespełnione ambicje spełnia inaczej. Jeszcze nigdy ja, czy moi znajomi z innych stacji nie usłyszeliśmy choćby jednej pochwały za dobrze wykonywaną pracę, tylko uwagi. Nie jest to zbytnio motywujący styl zarządzania. Wydaje się człowiekowi, że jest wszystko wycackane, człowiek na prawdę się stara, ale dobrego słowa nie można się spodziewać. NIGDY. Przecież można być dobrym kontrolerem, błędy i niedociągnięcia się zdarzają, ale u niego brakuje po prostu ludzkiego podejścia do pracownika. Choćby głupie zapytanie się "jak tam praca", czy o pogodę, to coś zupełnie obcego. Kompetencja działu handlowego, który zajmuje się zamawianiem towaru na sklep, również pozostawia wiele do życzenia. Permanentne braki w papierosach, które stanowią na prawdę duży udział w utargu sklepu, to jakieś nieporozumienie. Zamawianie co rusz góry niepotrzebnych towarów, które nigdy się nie sprzedają na stacji benzynowej jest jakimś żartem. Dyskusja na ten temat raczej nie ma sensu, bo nie da się przegadać :( Jeśli chodzi o pracę na stacji, to naprawdę nie jest wymagająca, uważam też, że wysokość wynagrodzenia odpowiada wymaganiom i kwalifikacjom, choć to tylko najniższa krajowa godzinowa na zleceniu. Niesie to ze sobą takie konsekwencje, że przyciąga tu różnych patusów i inny element bez szkoły, ale tacy ludzie nie grzeją tu długo miejsca. Ogólnie na prawdę polecam pracę tutaj. Mam nadzieję, że ta opinia będzie naprawdę pomocna dla innych. Nie chciałbym, aby ktoś odebrał to jako wylewanie swoich żali w internecie, ale jako w miarę rzetelny opis sytuacji "od kuchni". Sam też napisałem właśnie niezły elaborat :-) Jestem ciekawy, jak pan Wojciechowski odpowie na to. Choć zapewne nie pod nazwiskiem, bo przyznanie się osobiście do choćby najmniejszego błędu, to z pewnością nie w jego stylu.

Marta

@Zaaa skoro ekspedientka Ci o tym powiedziała to może warto było poprosić o kontakt z kierownikiem? @Zaaa czyli jesteś zadowolony ze współpracy z szefem? Uważasz, że dzięki takiej osobie firma Generon osiąga sukcesy, tak?

Były pracownik

Podobno roznosi sie po firmie dobra nowina na nowy rok :))) Czy ktos moze potwierdzic ze Srubka w styczniu rostaje sie z Wojciechowskim???

Zaaa
@Były pracownik 02.01.2018 14:12

Dlaczego dobra nowina ludzie to normalny człowiek uwazam ze Nie każdy umie zająć się pracownikami tak jak pan Wojciechowski wymagającym i stanowczy to jego praca bez Niego stacje by zarosly brudem i niewiadomo co jeszcze by się na nich działo ...POZDRAWIAM PANA ARTURA I ŻYCZĘ W NOWYM ROKU WIELU SUKCESÓW!

wszystkowiedzacy
@Były pracownik 02.01.2018 14:12

Podobno (usunięte przez administratora)idzie do wasbruka---naprawde

Zostaw opinię o Generon - Grudziądz

 

Jeżeli masz dowody lub świadków potwierdzających Twoją wypowiedź zostaw nam swoje dane kontaktowe. Twój komentarz zostanie zweryfikowany pod kątem prawnym i poprosimy Cię o pisemne potwierdzenie opinii (do podanych danych wgląd ma tylko Administrator zgodnie z art. 6 lit. f RODO.)

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Generon