Nie rozumiem, po co pojawiają się tu wpisy klientów z zażaleniami, jak to jest strona do opinii o pracy w WER, a jak ktoś ma roszczenia, to od tego jest infolinia i reklamacje. Widząc proces przepływu przesyłki w PP, mając jakieś pojęcie o tym, jak to idzie od UP przez WER do UP, jakie to są ilości, jak ludzie potrafią źle adresować przesyłki, podają złe numery telefonów, dzwonią z pretensjami, że przecież przy składaniu zamówienia coś tam zaznaczyli, a nie wiedzą, że ten, co wysyłał, miał w dupie podanie tych informacji i Poczta nie ma na to wpływu, to aż żal strzępić języka i tłumaczyć. To nie znaczy, że nie ma też błędów, ale no błagam... Ale to też jest niejako bolączka pracowników PP, bo klient(albo nawet pracownik UP) dzwoni i oczekuje, że każdy pracownik WER odpowie mu na wszystkie pytania, a to jest tak, że my siedząc nawet w jednym biurze i pracując przy jednej usłudze, mamy zupełnie inne obowiązki i zupełnie inny zakres pracy i inną wiedzę. I nikt ze stanowiska obok nie będzie wiedział tego, co konkretnie robi ten obok. Dla mnie z jednej strony nie ma tragedii, bo pracuję w dziale, w którym nie ma najgorszych płac, trzecia umowa na czas nieokreślony i tego pilnują, o odejścia można się dogadać, ale zależy w jakim dziale. Kierownictwa jest dużo, bardzo dużo i niektórzy naprawdę niewiele wiedzą, ale są też perełki, które potrafią zaskoczyć w kadrze kierowniczej. Mimo to, Poczta, to jest taka instytucja, w której nie ma sensu reagować na zmiany, które są na porządku dziennym, nie ma sensu się stresować, bo z jednej strony i tak się tego nie zmieni, bo to za duży moloch, a z drugiej wszystko się tak zmienia, że i ta zmiana za chwilę zostanie wywrócona do góry nogami ;) To przychodzi z czasem ;) To jest firma, która szybko żyje, choć ma przestarzałe metody... i te idiotyczne księgi raportów. Zawsze mnie to bawi :) Żal jedynie, że w WER Pruszcz nie dba się o pracownika, znajomości, to jedno, a z drugiej, niestety, to można być nawet wyróżniającym się najlepszym, ale jak chce się odejść, bo nie dają podwyżki, to nie walczą o człowieka, tylko zrzucają pracę na innych w przypadku braku osoby na stanowisku, a w tym czasie trwa już rekrutacja kogoś nowego z rynku. Tego szkoda, bo moim zdaniem Poczta podcina skrzydła i odbiera motywację, choć praca bywa fajna i atmosfera też jest spoko, ludzie są moim zdaniem dość fajni! :)