Specjalista nic tu nie pomorze.Problem jest w traktowaniu pracowników przez szefa(szef musi mieć dystans do pracownika zaznaczam) jak i wywyższanie się pewnych grup ludzi w każdej brygadzie(mam mieszkanie,kupiłem czy jeżdżę bmw bo mnie stać!!!A na śniadanie sucha bułka).Mam tu na myśli osoby które prawie od początku powstania tej firmy są dalej zatrudnieni.Wyjaśnię to tak:brygada np 11 osoba-jeden odpada ponieważ jest BRYGADZISTĄ i mu nie wolno pracować(chyba ze szef jest na budowie to musi coś porobić żeby było widać ze się tez rusza).Rozumie każdy pracujący mam nadzieje.BRYGADZISTA ma swoich ludzi którzy nie mogą się przemęczać tzw. PUPILKÓW.Czyli maja najprostsze zadania.Z 11 osób do pracy zostaje już tylko 8 z tego jeden dołowy czyli na ścianie jak da się policzyć pracuje tak naprawdę 7 osób.Reszta tzw kliki rozsiewa plotki,buntuje czy jak kto woli nagabuje ze jest źle i w ogóle.I dzień za dniem mija.Takim systemem brygada pracuje cały rok.Zastraszona,zbuntowana miedzy sobą z myślą"jaki ten szef jest".Wina nie leży po stronie dyrekcji firmy ale po obu stronach.Szef musi być ostry bo na głowę mu wejdziecie choć czasem przesadza.Tu nasuwa mi się pytanie.Kto z tych odważnych ludzi którzy tyle mają do powiedzenia wyszedłby na zebraniu całej firmy na środek i przemówił.Brygadziści z góry już wiem ze głowy by pochowali.Wniosek jest taki ze sami sobie w psychikę wbijacie jakieś sytuacje itd a potem przedkładacie to na resztę ludzi.Ludzie zaś dzień w dzień słuchając tego gadania zaczynają wkoncu w to wieżyc.Ostatnie 3 komentarze dokładnie to opisują.Umowy?Duzo gadania?Pomyślcie.Jeden komentarz jest dosadny""kto miał odejść ten odszedł""No i odeszli.Jaki był tego powód.Kazdy przecież wie.Kto się przyzna?Myślę ze gdyby rozbić te wszystkie brygady i zrobić rotacje ludzi(pomieszać miedzy brygadami)to i tak nic by nie pomogło.Dlaczego? Dlatego ze jedna brygada ma więcej do powiedzenia od drugiej.Wszyscy się czymś interesuje.Zyciem prywatnym drugiej osoby również.W tej firmie nigdy już nie będzie dobrze bo sami sobie takie warunki tworzycie.Jedyne wyjście to zwolnic ok 65% firmy i zatrudnić nowych ludzi którzy są normalni i nie świergoczą jak babki w kościele.A teraz pomyśl pracowniku.Ruszył Cie ten komentarz prawda???Co teraz sobie myślisz?Pewnie pierwsze to kto napisał tego komenta.Jutro w pracy będziesz miał wiele do powiedzenia.Będziesz rzucał nazwiskami.Ze jesteś pewny ze to akurat on!!!Zycze w takim razie powodzenia i dalszych sukcesów w robieniu buntu i nie tylko.Pozdrawiam