Witam,
zacząłem pracować w tej firmie miesiąc temu, od czwartku już nie pracuję.
Trochę się rozpiszę ale chcę abyście dokładnie wiedzieli czego się spodziewać:
Przez ostatnie półtora roku pracowałem na dziale sprzedażowym w dużej korporacji. Bardzo dobrze mi się układało, przez cały ten okres byłem jednym z lepszych ale jak to w korporacji...
ciągłe zmiany premii, prowizji, systemów motywacyjnych i praktycznie brak możliwości dalszego rozwoju w firmie sprawiły, że zacząłem szukać czegoś lepszego gdzie będę miał większe możliwości zarobku i rozwoju.
Akurat była rekrutacja do firmy Partnerzy Nieruchomości więc wysłałem swoją aplikację i o dziwo już kolejnego dnia otrzymałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną.
Byłem bardzo szczęśliwy z tego powodu, gdyż firma ta wydawała się bardzo profesjonalna i oferowała świetne warunki dla pracowników.
Na drugi etap rekrutacji zaproszono mnie miesiąc po pierwszej rozmowie, trzeci etap był dnia następnego i kolejnego dnia zacząłem szkolenie.
Szkolenie trwało 3 dni, następnie był długi weekend i jak by nie patrzeć już kilka dni miesiąca uciekło.
Codziennie od 8:30 do 19 siedziałem w biurze starając się spełnić wymagania jakie zostały przede mną postawione, przerywnikiem były wyjazdy do klientów nierzadko zakańczane wyjściem od potencjalnego klienta z niczym...
Niestety firma ta ma wygórowane oczekiwania co do swojego wynagrodzenia przez co graniczy z cudem podpisanie umowy na tych warunkach.
Na 1 spotkanie z klientem pojechałem z przełożonym od następnych - radź sobie sam...
Zadanie nie było łatwe jednak dzień w dzień robiłem co w mojej mocy aby przekonać ludzi co mamy my a czego nie mają inni, że tyle chcemy za swoje usługi.
Praktycznie w połowie listopada dostałem ostrzeżenie, że mam za słabe wyniki i że mam czas do grudnia, żeby się poprawić.
Bardzo mnie to zdenerwowało zważając na to jak ciężko pracowałem.
Mijał dzień za dniem aż 27.11 otrzymałem informację, że nie spełniam ich oczekiwań, i że musimy się pożegnać.
Tego samego dnia napisałem do przełożonego z poprzedniej firmy, który nie był zadowolony z faktu, że zmieniam firmę o tym, że dostałem wypowiedzenie.
Oddzwonił i zadał jedno pytanie: to co, wracasz do nas?
Dziś podpisałem ponownie umowę i od jutra wracam tam gdzie byłem przez ostatnie półtora roku.
Jeżeli nie macie w swojej firmie na tyle wyrobionej opinii, że w razie porażki szef chętnie przyjmie was z powrotem jak mnie to poważnie zastanówcie się nad wybraniem firmy Partnerzy Nieruchomości.
Mam nadzieję, że moja opinia pomoże w podjęciu decyzji.
Pozdrawiam,
Marcin
(usunięte przez administratora)