Praca w Rossmanie, mozna byc pomyslec ze juz taka praca jak w tej firmie nie powinna istniec w XXI wieku. Powiem tak każdemu kto przychodzi do tego sklepu i widzi panie w bialych fartuszkach moze sie wydawac ze jest pieknie i wspaniale a pod tymi slowami kryje sie dużo więcej. Firma ta jesli chodzi o sklepy jakie sa na rynku jest najgorsza jeśli chodzi o traktowanie pracownika i system,regulami oraz wytyczne,łamane sa wszelkie zasady i postulaty godnosci ludzkiej i prawa pracy. Przyjamniej na sklepie w ktorym moglam pracowac i uczesniczyc w tym co sie dzieje. Jesli chodzi o sama prace nie jest sama zła w sobie,oczywiście każda sekunda praca ma byc efektywnie wykorzystywana przez pracownika nie mozna przez 5 min siedziec czy stac bezczynnie,trzeba ciagle cos robic jak najszybciej bo jesli jestes gorsza od innej pracownicy np wolniejsza,kierownik tego nie doceni a na odwrot bedziesz osoba prost do"odstrzalu" i skazana wtedy tylko na 6 godzinne siedzenie na kasie i polecanie produktow na kasie i calego standardu,ktory jest głupota moim zdaniem gdyż klienci patrzyli na nas z politowanie, kolejka 15 osobowa, 3 kasjerki ledwo juz mówiące, pakujące zakupy, polecajace kazdy produkt bez wyjątku i zapraszające ponownie ,ze swojego doświadczenia uważam że ludzie nie nawidzą polecanie ,draznij ich to i ich to irytuje a nawet niektorzy sie denerwują i potrafią coś głupiego powiedzieć,ale oczywiście Pan prezes tego nie wie bo nigdy fizycznie nie pracowal, ale uwazam ze to zniecheca klientow do zakupow bo uwazaja ze to spowalnia kolejki bo kasjerki maja cale regulki do gadania,nie raz zaczynasz cos mowic a klient odrazy mowi nie nie dziekuje,traktuja nas jak maszyny wczascie ciaglego siedzenia na kasie mozna zwariowac tłuc cały czas to samo i przede wszystkim SZYBKO SZYBKO slyszy sie jeszcze od kierowniczki,jak mozna szybko jak mamy przeciez milo obslugiwac klienta ?prawda? a nie nawet nie popatrzec mu sie w oczy,nie raz u nas dziewczyny tak szybko kasowaly ze sie nie zorientowaly czy to Pan czy Pani, druga rzecz, na przerwy zeby pojsc trzeba bylo sie PROSIC!! i z pytaniem do kierownika czy mozna isc na przerwe bo jestem glodna odpowiedz brzmiala"a moglabys za godzine"!! ha poprostu chore 15 min przerwy z zegarkiem w rece i poparzona buzia szybko na sklep i szybko pracowac przede wszystkim bo dla szefow na gorze licze sie co?WYDAJNOŚĆ ! o tak to słowo jest notoryczne uzywane przez kierowniczke, wydajność równa się najszybszy pracownik ktory siedzac na kasie dołoży towar na połowie sklepie, nie pójdzie na przerwe, i na zakrętach ledwo wyrobi. Dziewczyny byly zastraszone u nas, asystentki kontra kasjerki bo byly nastawiane zeby nas bardzije gonic przez kierowniczke i zastępce jak psy nas traktowaly ze jestesmy najgorsze no bo kasjer a najwiecej pracy robilysmy my bo siedzenie 6 godzin czy nawet 10 bez przerwy na kasie nie jest ciezka praca?czy siedzenie w biurze na telefonie i rozmówki z regionalną która była ugadywana z kierowniczka kiedy przyjedzie ogladac sklep chodziły i sie podniecały jak jest pieknie na sklepie bo wczesniej 2 dni przed jej przyjsciem szorowałysmy pod półkami brud i wszystko co możliwe. Wszystko jest ugadywane Regionalna ,kierowniczka i wyzsze szczeble jak przyjezdzaja tylko nikt nie rozmawia z nami o tym jak jest !! DLACZEGO? my tu najwiecej robimy i najwiecej wiemy jak jest a nie kierowniczka ktora zostala kierowniczka na pewno nie ciezka praca tylko wiadomo jak:/ . Grafiki ciagle zmieniane ,bo jak dzis jest ruch to trzeba zostac i robic a jak nie ma to ucinamy godzinki,niewazne ze czlowiek sobie cos zaplanowal lekarza czy cokolwiek innego, trzeba przyjsc bo dostaje sie wieczorem smsa ze grafik sie zmienil nawet bez zadnego slowa nic?tak poprostu? jest umowa o prace,jakim prawem ktos traktuje nas jak kategorie pod ludzi? moze to jest kwestia osob jakie pracuja w tym sklepie"nie maja pieniędzy przecież nie wiadomo jakich żeby tak traktowawc koleżanki z pracy, bo to korporacja przeciez najwiecej maja Ci co sa na gorze a nie w sklepie" i poprostu dziewczyny nie majac tej wladzy tak na prawde dostali tylko stanowisko i wydaje sie im że mogą Toba poniewierać jak sie tylko dasz i jak tylko mogą, a wiedzą że mogą,to chore trzeba tam pracowac zeby to zrozumiec na prawde. A jesli chodzi o zarobki to są smieszne 1000 zł na 100 godzin a po stu godzinach jestes tak zmęczona tą pracą ganieniem ciagłym że czuje sie jakby to bylo 180 godzin, nie jest to w ogole adekwatne do zarobków.Uwazam ze sklep który jest wysoko obrotowy ,osoby które ciężej pracują niż na innych sklepach gdzie nie ma ruchu powinny w zamian za to chociaż dostawac jakies premie za ta sprzedaż. Cieżka ppraca wręcz tyrana kazda z nas przychodzila z taka niechecia do pracy i z mysla tylko żeby jak najszybciej z ta pójść…dużo by jeszcze pisać brak słów, ale wiem ze moje słowa nic nie zmiania po prostu może mi ulzdy tylko ,ale tak być nie powinno bo wszędzie nie jest kolorowo ale az tak jak tutaj to chyba nigdzie na pr