Pracowałem w Zext przez naprawdę długi okres czasu jak na tą firmę. W trakcie mojego pobytu tam miałem okazję poznać i pożegnać 64 osoby co świadczy o ogromnej rotacji. Jak w każdej firmie można znaleźć plusy oraz minusy. W firmie było raz lepiej, raz gorzej, lecz pracownicy robili wszystko, żeby bieżące sprawy i załatwiane tematy trzymały się kupy. Tak naprawdę tylko dzięki zgranej jak na tamten czas ekipie firma funkcjonowała tak jak powinna, co skutecznie było przez zarząd niszczone- zwalniali krok po kroku kolejne osoby kombinując na wszelkie możliwe sposoby z rozkładaniem obowiązków pomiędzy pracownikami, co nie raz było dla nich autodestrukcyjne, oczywiście wychodziło to po czasie, lecz twardo szli w kierunku 'obniżenia kosztów'. Po pewnym czasie sami się w tych cięciach zatracili, firma sypała się od środka na potęgę, a wiele osób brało na siebie obowiązki, których brać nie powinna byle załatać dziury... oczywiście nie było specjalnie mowy o jakichkolwiek podwyżkach- o każdy grosz trzeba było toczyć bitwę i jestem pewien, że nadal tak jest...i będzie. Plusem było wynagrodzenie wypłacane na czas, w tej kwestii nie można było narzekać. Po zmianie dyrektora zaczęła się prawdziwa walka. Zatrudniał przedstawicieli, którzy nie mieli pojęcia co robią lecz bronił ich tłumacząc, że DOK nie wyjeżdża kilometrów i są jedynie kosztem. Prawda wyglądała jednak zupełnie inaczej, lecz pracowników centrali się nie słuchało, jedynie olewało a to DOK robiło 85% pracy PH. Dla niby motywacji został stworzony w DOK osobny region, dzięki któremu można było zdobyć dodatkową premię.. i rzeczywiście to działało, lecz do momentu wypłaty- ucinanie kasy przez dyrektora "bo tak" było chore. To działo się co miesiąc i człowiek stracił zapał i chęci do walki o coś, co mu się tak naprawdę należało, jednak nadal robił swoje od A do Z. Absolutny brak komunikacji na linii dyrektor-zarząd-pracownicy co też było chore tym bardziej, że ‘najwyżsi’ siedzieli na przeciwko siebie! Nie wspomnę o DOK- nas się nie słuchało, byliśmy jedynie pionkami. Wewnętrzne konflikty się pogłębiały i doprowadzały do wręcz śmiesznych zgrzytów, które można było zamknąć szybką rozmową, trzeba było tego jednak chcieć, a w firmie Zext przekaz informacji jest praktycznie zerowy.. niestety. Plusem jest załoga, są tam nadal ludzie ze "starej gwardii" z którymi świetnie się współpracuje oraz fakt, że w bardzo szybkim tempie można tam zdobyć sporo doświadczenia a to również ważne. Proszę zapomnieć o jakichkolwiek awansach, coś takiego tam nie istnieje i istnieć nie będzie. Po otrzymaniu wypowiedzenia w firmie byłem przez dwa tygodnie, bardzo przykre że przez ten czas absolutnie nikt z zarządu nie był w stanie podać ręki i powiedzieć "dziękuję za te lata". Nie rozmawiał ze mną nikt, a dokumenty otrzymałem przez księgowość. W ostatnim dniu ja chciałem podziękować im, lecz pocałowałem klamkę, taki szacunek mają do człowieka, lecz mnie to nie zdziwiło, inni miewali gorzej. Mogę polecić pracę w biurze, są tam jeszcze osoby, które na pewno pomogą w zdobyciu doświadczenia a nauki tam na pewno nie zabraknie, kto przejdzie przez szkołę życia w Zext będzie gotowy na każdą inną pracę i nic nie będzie w stanie go zaskoczyć. Ważne, by już na samym początku rozmów ustalić wszystkie warunki współpracy, po złożeniu podpisu może być o to bardzo ciężko, mam tu na myśli wynagrodzenie oraz konkretny zakres obowiązków z pieczątką oraz podpisem Pani/Pana Prezes, co tak naprawdę i tak nie daje żadnej gwarancji, że te warunki przez firmę zostaną spełnione. Ryzyk fizyk! Powodzenia!