witam moja zona pracuje w van graaf w silesi katowice , jest okropnie naprawde duzo by tu pisac bo to co wyprawiaja to jest masakra , w skrocie na poczatku mialo byc super mieli szkolenia , poznawali asortyment itp itd kolacja zapoznawcza wszystko super jak w bajce , kiedy juz otwarli sklep to sie zaczelo , kamery ktore maja zoom taki ze widac pieprzyk i numerek na np. metkach na ubraniach , cigle jakies upomnienia ze nie mozna stac tak ze rak nie mozna trzymac w ten sposob no masakra nie mozna zamienic slowa z kolezanka , zarobki wszyscy takie same nawet jesli sa jakies premie to i tak kazda wychodzi tak samo , wogole to z premia mialo byc tak ze jakis tam procent maly mialy dostawac no i sprzedaz im szla bardzo fajnie to kierownictwo wpadlo na pomysl bo przeciez za duzo by zarobili ze kazdy ma jakies firmy ktore moze sprzedawac , lub np. w dany dzien idziesz nie na sklep tylko na magazyn ukladac itp. i juz nie ma sprzedazy pisza listy do pracownikow z jakimis uwagami non stop im sie cos nie podoba non stop obserwacja itp . wyplata max 1200 z hakiem , mialo byc minimum 1500 hehehe ogolnie straszne wymagania a placa bardzo kiepsko , strasza zwolnieniami , a zapomnial bym byla sytuacja taka ze pytali pracownikow jak im sie podoba a co im sie nie podoba jedna dziewczyna powiedziala co jej sie nie podoba amiala bardzo dobra sprzedaz to co na drugi dzien zostala zwolniona porazka , zrobili pokaz na co ich stac i juz nikt sie nie odwazyl nic zlego powiedziec prezes i zastepca chodza dumni po sklepie a zarabiaja zastepca okolo 13000tysi i tempia pracownikow nie polecam VAN GRAAF niestety moja zona jeszcze tam pracuje , duzo osob samych sie zwolnilo a duzo juz zwolnili u prezesa w biurze ogrom CV tragedianie dajcie sie tym szwabom