Na początku chciałbym zaznaczyć, że moja opinia dotyczy konkretnego działu. Nie chciałbym nikogo zniechęcić, ponieważ podejście do pracownika lub interpretacja wewnętrznych polityk firmy potrafi być bardzo zróżnicowana - czasami na tyle, że odnosi się wrażenie, że ludzie pracują w zupełnie innej korporacji. W związku z tym istnieją działy, w których pracuje się całkiem przyjemnie, jak i takie, w których w ciągu roku wymieniony jest prawie cały zespół. Ale przejdźmy do sedna.
PENSJA
Dla większości pracowników na poziomie entry wynosi ok. 2 500 netto. Kwota dość niska, szczególnie gdy się weźmie pod uwagę to, jak odpowiedzialna potrafi być codzienna praca. Może za takie pieniądze da się mieszkać w Krakowie, ale pod warunkiem, że nie masz dzieci, dzielisz mieszkanie ze współlokatorami i w zasadzie to żyjesz od pierwszego do pierwszego.
BENEFITY
W porównaniu do innych korporacji dość standardowe - punkty w systemie są gromadzone każdego miesiąca i mogą być wydane na bilety, bony, etc. Jeśli chcesz korzystać z karty MultiSport, to większość punktów zostanie przez nią przeżarta. Dodatkowo istnieje możliwość korzystania z prywatnej opieki zdrowotnej i dentystycznej.
OBOWIĄZKI
Kiedyś wydawało mi się, że nazywanie naszych zadań “ctrl c + ctrl v” jest sporym uproszczeniem. Ale gdy się nad tym teraz zastanawiam, to faktycznie chodziło o klikanie, kopiowanie i wklejanie. Z grubsza obowiązki polegały na uaktualnianiu danych w systemie, przeprowadzaniu kalkulacji i wysyłaniu listów. Jeśli na tym bym skończył mój opis, to można dojść do wniosku, że praca nie była zbytnio wymagająca. Niestety, na drodze aonowego klikacza stoi kilka przeszkód. Pierwszą z nich są procedury - chaotyczne, nieaktualne, niekompletne, niejednoznaczne, zmieniające się z dnia na dzień. Kolejną przeszkodą są szkolenia, a w zasadzie ich tempo i zawartość. Nie zdążysz opanować jednego procesu, a już wciskają Ci kolejny, bardziej skomplikowany. Na samym szkoleniu przytaczanych jest zdecydowanie za mało przykładów w porównaniu do dużej ilości możliwych przypadków. W efekcie tracisz czas (który jest tutaj bardzo ważny) na wertowanie instrukcji albo proszenie innych o pomoc. Następną przeszkodą jest sposób podziału pracy. Tak jak wspomniałem wcześniej, czas w tej pracy jest bardzo ważny, ponieważ każdy proces jest przeliczony na minuty. Oczywiście te obliczenia zakładają niezbyt trudny przypadek przy posiadaniu sporego doświadczenia. Z tego powodu każdy, nawet drobny zastój, oznacza ryzyko niewyrobienia się. Ostatnią przeszkodą jest sam system, który bywa kapryśny. Nic tak nie denerwuje jak godzina nad jednym procesem, która kończy się błędem. Zdarza się, że kolejne patche mające na celu ułatwienie pracy (przykładowo poprzez zwiększenie stabilności, częściową automatyzację, etc.) tak naprawdę oferują gorsze rozwiązania, a czasami nawet usuwają elementy niezbędne do wykonywania pracy.
POLITYKA FIRMY…
… czyli różne zasady, które czasami są tylko irytujące, a czasami nie mają najmniejszego sensu:
przymusowe noszenie laptopa do domu; znacznie utrudnia to planowanie czasu zaraz po pracy przez odpowiedzialność za sprzęt
clean desk policy; co prawda jest to polityka całej firmy, ale w naszym dziale postanowiono ją zinterpretować w bardzo rygorystyczny sposób. Oprócz standardowego zamykania szafki i chowania dokumentów zawierających wrażliwe dane, jest zakaz zostawiania prywatnych rzeczy. Można więc zapomnieć o zdjęciach, kalendarzach albo drobnych ozdobach.
one place; zabawa w gorące krzesło, czyli brak własnego biurka. W obecnym biurze często traci się czas na przepinanie kabli, szukanie ładowarki, myszki i klawiatury. Jednak głównym problemem z punktu widzenia pracownika jest fakt, że w nowym miejscu na 10 pracowników będzie przypadać 8 biurek. Może więc dojść do sytuacji, że trzeba będzie szukać miejsca z daleka od swojego zespołu, co może utrudnić pracę mało doświadczonym osobom. Polityka jednak nie zakłada co się stanie, gdy któregoś dnia przyjdą wszyscy jednocześnie. W naszym dziale oswajano nas z myślą o obowiązkowej zmianie miejsc każdego dnia.
dress code; teoretycznie nie ma żadnego dress codu, jednak w praktyce istnieje kilka nieinwazyjnych zasad. Schludność i skromność są oczywiste, jednak latem przydałyby się krótsze spodnie dla facetów.
imprezy/wydarzenia firmowe; pracownicy są BARDZO zachęcani, aby w nich uczestniczyć. Może się zdarzyć, że ocena roczna będzie od nich zależała i co za tym idzie - przyznanie podwyżki.