efgh18.05.2021 17:18
Były pracownik
Firma SSI jest super przedsiębiorstwem, pracują nad ciekawymi projektami z branży magazynów automatycznych. Projekty zazwyczaj są duże, wymagają sporej wiedzy. Płatność zawsze była na czas. Współpraca z innymi działami była przyjemnością, natomiast niestety trzeba dodać to ale…
Ale oddział IT/PLC w Poznaniu to jest kompletna tragedia. Byłoby super, jak w dwóch pozostałych działach, gdyby nie ich troje. "Ich troje" nie należy mylić ze słynnym Polskim zespołem, ponieważ wspomniany zespół tworzył chociaż coś - muzykę, a "ich troje" z SSI Poznań nie tworzą nic, wręcz przeciwnie..." Ich troje" są to trzy kompletnie niekompetentne osoby, z których dwóch Panów to managerowie a właściwie „managerowie", którzy po prostu nic nie robią. Co więcej! Potrafią prowadzić konferencję z łóżka, omawiać szczegóły prywatnej budowy, czy wyzywać ludzi, że nikt z nimi nie. Tą trzecią osobą jest pewna koleżanka, która przeszła na stanowisko "TeamLeadera"), ponieważ chyba nic więcej poza pokazywaniem palcem nie potrafi, a i tak "wskazuje" co najmniej bardzo średnio. Natomiast skoro cały Poznański zarząd leży w gruzach, to kto go podtrzymuje przy życiu ? Otóż (jeszcze) są dwie osoby, pewna sekretarka/asystentka (D) oraz pewien Pan programista/TeamLeader (J). I to właśnie te 2 osoby potrafią pracować czasami po 20h bez przerwy, żeby nadrobić obowiązki Poznańskiego "ich troje", z których święta trójca jak zawsze się nie wywiązuje...
We wcześniejszych latach w firmie pracowało się bardzo przyjemnie. Natomiast jakoś ponad rok temu został zmieniony regulamin a jednocześnie wprowadzony równoważny czas pracy z rocznym okresem plus czas podróży przestał się wliczać do czasu pracy a jest wypłacany w ekwiwalencie pieniężnym - taki "bonusik dla dobra pracowników". Co to oznacza ? Można pojechać np. na akcję serwisową, np. 5h od biura, pracować 3h a dnia następnego pracować również 3h i 5h wracać. Łącznie daje to 16h pracy, ale w SSI Poznań daje to 6h pracy, czyli w dwa dni zyskuje się bonus -10h pracy (tak! minus dziesięć godzin pracy), które później trzeba nadrobić Przecież to jest logiczne, czego tutaj można nie rozumieć... No oczywiście trzeba wspomnieć, że o wyjazdach można się dowiedzieć na dzień przed oraz należy wspomnieć, że dla Panów "managerów" kodeks pracy to "zbędny kaganiec", a co za tym idzie naciągają przepisy jak mogę tak, żeby na papierku ładnie wyglądało. Od tego czasu rozpoczęły się problemy oraz coraz więcej absurdów wychodziło w firmie. Jednym z absurdów mogą być np. urlopy - temat rzeka. Panowie wolą, żeby urlop przydzielić wtedy, kiedy im pasuje a nie, kiedy pracownik prosi o udzielenie urlopu z półrocznym wyprzedzeniem. Ze wszystkich absurdów można by stworzyć kabaret lub StandUp, który zostałby nagrodzony mianem najlepszego kabaretu/StandUp'u w kraju. Zdobyłby taką sławę, że byłby tłumaczony na inne języki świata a na końcu dostał Oscara za najbardziej żałosne scenariusze w historii kinematografii świata.
Nie można zapomnieć o rotacji w "firmie o stabilnej sytuacji na rynku", w której można uzyskać "konkurencyjne wynagrodzenie oraz pakiet benefitów socjalnych, jak np. karta multisport. W 2020 pomimo szalejącej pandemii oraz niestabilnej sytuacji na rynku pracy z firmy odeszło łącznie 9 osób (pomniejszyło to zespół o jakieś 45%). Spowodowało to, że wszyscy mieli praktycznie 2x więcej pracy a Poznański zarząd kładł coraz większy nacisk, ponieważ "robota nie idzie", przez co atmosfera była coraz gorsza. Należy dodać, że atmosfera to jedna wielka nerwówka, poczucie zakłopotania, winy, zagubienia i... można by wymieniać i wymieniać. Pytanie, co przyniesie nowy 2021... Sądząc po stworzonej przez "ich troje" atmosferze w firmie to pewnie drugie tyle zwolnień.
Z Pozytywnych rzeczy należy powiedzieć o samych pracownikach z Poznańskiego oddziału. Są to zawsze ludzie wykształceni, ambitni, pomocni, chętni do pracy i mili. Dlatego też uważam, że należy powiedzieć "dziękuję" wszystkim koleżankom i kolegom, którzy (jeszcze) pracują w tej firmie na zwykłych stanowiskach. Trzeba powiedzieć, że był to zespół z ogromnym potencjałem na szansę dla firmy. Niestety wspomniany potencjał został bezpowrotnie zabity przez Poznańskie "ich troje".
W takim razie dla kogo jest Poznański oddział? Dokładnie tak, jak jest napisane w nowym ogłoszeniu o pracę. Jeśli studiujesz lub skończyłeś studia, nie masz doświadczenia i chcesz je zdobyć (chociaż w CV) a pensja 2500-3000zł netto na UoP przy >=70% wyjazdów jest dla Ciebie zadowalająca, to zatrudnij się (ale nie licz na podwyżkę lub jakąkolwiek gratyfikację). Będziesz rok, może 2 i się zwolnisz, ponieważ nic dobrego w tym oddziale na Ciebie nie czeka. Następnie znajdziesz pierwszą lepszą firmę i na pewno będzie tam lepiej.
Podsumowując, największą zmorą tego oddziału są "managerowie". Odnoszę wrażenie, że mają oni podejście, że każdego dobrego specjalistę można zastąpić skończoną ilością studentów. Dopóki "ich troje" nie zostanie rozwiązanie nic się na lepsze nie zmieni.