anonim - 2011-03-01 20:44:02
Zawiść nie zawsze szkodzi temu,przeciw komu jest skierowana,ten bowiem może łatwo ją zlekceważyć,a widzi przecież,żezawistnik sam się ośmiesza Leszek Kołakowski
Witam ponownie.
Już było postanowienie, żeby więcej nie wypowiadać się w tym miejscu, ale ostatnich komentarzy dwóch osób, które poszukują pracy nie można pozostawić bez echa.
Bo oto właśnie stało się. Doprowadziliście do tego, że uciekają. Zadowoleni?? Brawo!
Pani Dyrektor... pojawia się tutaj jej temat non stop, wszyscy potrafią zauważyć jakie błędy popełnia i czego jej brakuje, a nikt nie widzi tego co ona robi dla tego miejsca. Więc zaczynając od pierwszego z zarzutów:
- "po znajomości"- no i zastanówcie się wszyscy: choćby nawet dostała to stanowisko "po znajomości" to cóż jej teraz po tym jak sama sobie musi radzić z problemami (m.in świecić oczami przed kontrolą za nasz brud i niedokładną pracę), podejmować decyzje etc. Żadne znajomości jej w tym nie pomogą, wszystko ciąży na niej, cała odpowiedzialność jest na niej i to ona odpowiada przed prezesami- owymi znajomymi- za wszelkie niepowodzenia hotelu.
-"za młoda, bez doświadczenia, była pokojówka"- i piszą to ludzie którzy narzekają z powodu jakiego? Że nie mogą dostać innej pracy bo wszędzie wymagane jest doświadczenie, no a przecież "jak osoba zaledwie dwudziestokilkuletnia ma mieć doświadczenie gdy jeszcze się uczy?" A Pani [usunięte przez moderatora] się udało. W młodym wieku jest dyrektorem hotelu. I jak na tak młodą osobę, chociażby bez doświadczenia, radzi sobie trzeba przyznać dobrze. A że popełnia błędy? Zdarza się, jest człowiekiem, takim samym jak i my, ma prawo do pomyłki.
To, że była pokojówką też nie świadczy o niej źle, a raczej że jest pracowita. Bo praca Pokojowych jest bardzo ciężka i wymaga wiele wysiłku, zarówno fizycznego jak i psychicznego. Dobrze, że Dyrektor zna pracę od podstaw, nawet tych szeregowych stanowisk.
Pamiętajmy, że ona nie musi wiedzieć wszystkiego bo ma od tego managerów poszczególnych stanowisk, wyspecjalizowanych i doświadczonych w tej danej dziedzinie.
A to, że nie wszyscy managerowie wykonują swoją pracę jak należy, zbyt lekko do wszystkiego podchodzą i (jeśli już się pojawią) zajmują się nie istotnymi sprawami bądź udają, że się zajmują to bezpośrednio nie jest jej wina. Prawdą jest, że ma tę możliwość zadziałać no ale człowieka łatwo się nie zmieni, może trzeba dać więcej czasu. Poza tym to managerowie mają być jej oczami i uszami tego miejsca, komu ma ufać jak nie im? Szkoda, że odbywa się gra pozorów. Mam tylko nadzieje, że przekona się, zobaczy prawdę póki nie jest za późno.
Postawcie się przez chwile na jej miejscu. Trochę wyobraźni, nim coś powiecie/napiszecie! To nie nad wami wiszą długi, kontrole, raporty itp. Presja zapewne jest ogromna, ze wszystkich stron, ale kogo to obchodzi? Wszyscy idą na łatwiznę, mówią co widzą, bez zastanowienia, chwili refleksji; choćby nad tym, że każdy, czy to jest dyrektor, manager, konserwator, barman, pokojówka, portier, kelner, recepcjonista... bez względu na stanowisko ma uczucia. Po pierwsze łatwo zranić, a po drugie wcale nie ułatwiacie w ten sposób pracy. Jakbyście się czuli przychodząc do miejsca pracy z wrażeniem, że tam czeka tylko stado rządnych sensacji i Twojego potknięcia sępów czekających jak na padlinę?
Zapewne są osoby, które zgodzą się z tym co zostało napisane, są również ludzie, którzy się oburzą, roześmieją i zaczną sypać kolejnymi komentarzami z rękawa. Ja chcę już skończyć z tymi obraźliwymi wypowiedziami. Po prostu sami się ośmieszacie.
U nas może nie jest idealnie, ale w którym miejscu pracy jest? Każdy narzeka na swojego przełożonego, współpracowników, każdy ma jakieś ale, nigdy nie ma tak, że wszyscy są zadowoleni. Zawsze było, jest i będzie "coś" nie tak. Popracujcie trochę w innych hotelach o mniejszym standardzie, a przekonacie się jak wredny może być przełożony.