Payland Net

Gdynia

Ocena pracodawcy 2/6

na podstawie 32 ocen.

Payland Net
2 32 6 1

Opinie o Payland Net

anonim

(usunięte przez administratora)

Bylypracownik

Pensja ... Hmm... pozostawia wiele do życzenia , każdy handlowiec ma inna podstawę nawet te mniej doświadczone osoby. Były w firmie osoby które pracowały ponad rok i miały dużo mniejsza pensje niż nowo przyjęte osoby na okres próbny. Co do atmosfery.... tego komentować się nie da. Niestety. Mało kto tam został ze starej ekipy są tylko coraz to nowe twarze... ręka rękę myje :)

Artur

@były handlowiec, pisząc tak krótka opinię tak na prawdę nie wnosisz wiele do lepszego poznania firmy Payland Net. Czy zgadzasz się z całą wypowiedzią tego użytkownika? Jaka jest Twoja ocena tej firmy? Czy nadal jesteś pracownikiem tej firmy, jeżeli nie, to dlaczego zrezygnowałaś? Kilka zdań więcej może być dla potencjalnych kandydatów wielką pomocą.

do Artura
@Artur 22.06.2018 19:40

Chcesz wiedzieć jak jest? Wyobraź sobie handlowca pracującego dobre kilka lat w firmie. Jednocześnie od kilkunastu lat prowadzącego sklep o czym wszyscy oficjalnie w firmie wiedzą. Co więcej do swojego sklepu wprowadził terminale firmy w której pracuje czyli mega fair super zachowanie. Dla obecnego prezesa to jednak było nie do pomyślenia ze może prowadzić swój biznes. Nasłał więc innego pracownika, by ten sterczał ukryty pod jego sklepem i sprawdził czy handlowiec nie siedzi w nim, zamiast pracować dla firmy. Dodam ze akcja dotyczyła jednego z najlepszych wynikowo handlowców. Oczywiście niczego niewłaściwego nie zaobserwował, ale handlowiec po czasie dowiedział się o całej akcji. W jednej chwili zaufanie do firmy, motywacja do pracy zostały całkowicie zaprzepaszczone przez paranoją prezesa. Cała firma o tym wiedziała i wielkie potem zdziwienie prezesa że nie ma szacunku u ekipy.

Handlowiec
@do Artura 30.07.2018 11:29

Wiesz co jest przyczyną takich jazd  - niewiedza i niekompetencja, połączona z psychozą. Jeśli się znasz na tym co robisz, możesz zweryfikować pracę zespołu, jeśli nie masz pojęcia jak działają mechanizmy napędzające firmę, pozostają Ci takie numery jak opisany powyżej, ale to jakby ślepy prowadził gluchego...

Konkurencja
@do Artura 30.07.2018 11:29

A wiesz co jest najlepsze - ten handlowiec znalazł pracę u konkurencji i przeniósł do niej pozyskanych wcześniej dla firmy klientów. Podobnie zrobili handlowcy z innych regionów, których potraktowano rownie źle, podobno sieć sprzedaży i obrót paylandu mocno na tym ucierpiał - utracili najlepszych klientów w regionach i pozostały im ochłapy

Artur

@Taka, czy od ostatniego wpisu sytuacja w firmie Payland Net uległa zmianie? Czy firma poszukuje nowych pracowników lub rozwija w jakimś nowym obszarze? Czy zmiany, o których wspomniałeś przyniosły za sobą jakieś pozytywne zmiany? Czy możesz je już w jakiś sposób ocenić? Twój wpis może wnieść wiele cennych informacji do ogólnego obrazu tej firmy.

do Artura
@Artur 22.05.2018 10:19

Pytasz o zmiany? owszem są - rzuciła papierami główna księgowa, prezes nie potrafił załatwić najprostszej rzeczy, a nie chodziło o spełnienie jakichś niewykonalnych warunków czy oczekiwań tylko o przeprowadzenie rozmowy z pracownikiem-by dowiedzieć się czego oczekuje, w którym kierunku chce się rozwijać, której nawet się nie podjął. W jej miejsce zatrudnił zupełnie zieloną osobę z ulicy nie znającą specyfiki pracy instytucji płatniczej, raportowania do nadzoru, itd i to w przeddzień sezonu urlopowego, to już nie fantazja czy brawura to szaleństwo i nieodpowiedzialność

Handlowiec ze starej ekipy

Moje spojrzenie będzie z trochę innego punktu widzenia mniej emocjonalnego, bardziej rzeczowego. Geneza problemu spółki było zderzenie 2 kultur biznesu, pracy, klientów - nowoczesnych opartych na jakości i technologii wywodzących się z samego źródła Bluepay, z kultura fmcg nastawiona tylko na ilość nie przywiązująca roli do jakości, do techniki, traktujący sprzedaż w terminalu tak samo jak chipsy, papierosy czy słodycze. Nie odpowiem która z nich jest lepsza, trafniejsza, ale wskażę że takie zderzenie przy braku jakichkolwiek działań, które umożliwiłyby ich symbiozę spowodowało narastanie konfliktu, którego kulminacją była rezygnacja i odejście ludzi po obu stronach, co finalnie doprowadziło do gigantycznego uszczuplenia wartościowej merytorycznej kadry. Kadra ta w dużej mierze zasiliła konkurencję (handlowcy) co jeszcze bardziej pogłębiło problemy spółki z klientami. Czemu nikt na to właściwie nie zareagował - kwestia tego czy był ktoś kto byłby w spółce w stanie z uwagi na pozycje i know how temat udźwignąć. Takiej osoby brakowało, zatem pozostało pogodzenie się ze stanem obecnym i udawanie ze jest wszystko ok, ignorując i odrzucając głosy, które mówią że jest inaczej, przysłowiowe zamiatanie pod dywan.

konkret
@Handlowiec ze starej ekipy 02.02.2018 15:03

O rany ale wywód a sprowadza się to do jednego - pokpienia sprawy, braku umiejętności, wiedzy czy wręcz chęci by wspólnie pracować i rosnąć, wygrała opcja radomska która do 3 latach doprowadziła firmę do miejsca, w którym gdyby zniknęła z rynku nikt jej braku nikt by nie zauważył ani nie odczuł.

ocena
@Handlowiec ze starej ekipy 02.02.2018 15:03

A nie pomyślałeś że właśnie o to im chodziło, że nie chcieli współpracy bo nie chcieli 2 zespołów, ani połączenia ich. Budowanie atmosfery braku zaufania i współpracy, prowadzącej do konfliktów w naturalny sposób zredukowało ekipę do poziomu którego zapewne oczekiwali – liczebnego i kosztowego. Nie przewidzieli chyba tylko tego jak to wpłynie na jakość, nie zapanowali nad tym kto odejdzie i że to merytorycznie tak negatywnie odbije się na firmie i jak zahamuje dalszy rozwój.

byłem handlowcem
@ocena 08.02.2018 13:58

aż trudno uwierzyć że to było celowe działanie, ale widząc to od środka, układało się faktycznie w zaplanowaną całość, a za sterami Prezes W. nie tylko wykonawca ale autor założeń, które doprowadziły firmy to stanu obecnego

były handlowiec
@byłem handlowcem 17.05.2018 13:16

100% prawda

Administrator

Co powiecie o wynagrodzeniu w Payland Net? Czy w ostatnim czasie jego poziom uległ zmianie?

Franck
@Administrator 11.04.2018 11:16

lepiej nie pytaj, rotacja PH mówi sama za siebie. Pół roku pracy to stary wyga, haha

mało
@Administrator 11.04.2018 11:16

prezes ma węża w kieszeni, przyczyna tego jest głębsza niż tylko niechęć do płacenia, przejrzyj wcześniejszego komentarze dotyczące szacunku do pracowników i ich pracy

Robson
@Franck 22.04.2018 20:17

handlowcy nie uciekają stamtąd tylko przez pieniądze, przyczyn było i jest wiele, główną jest na samej górze

Artur

@Franc, a co należy zmienić aby pracowało się lepiej w Payland Net? A inni użytkownicy? Podzielcie się opinią o tej firmie? Jakie są zmiany? Firma zapewnia szkolenia wewnętrzne? Jak często?

Taka
@Artur 04.05.2018 16:37

Jeśli przychodzi do pracy nowa osoba to szkolenia raczej są, zależy do jakiego działu trafisz. Są też szkolenia firm zewnętrznych, ale te nie często - głównie dla PH. Zmiany są w kierownictwie i póki co nie niesie to za sobą pozytywnych emocji i zysków w firmie na poziomie, jaki chciałby uzyskać prezes. Panuje chora moda na "jestem kierownikiem i będzie jak mówię ja", niestety nie każdy z takiego traktowania jest zadowolony. Zobaczymy co przyniesie czas. Albo firma się rozwinie albo zwinie.

anonymous
@Artur 04.05.2018 16:37

recepty wydaje lekarz a wystarczy przeczytać ze zrozumieniem poprzednie 58 wpisów.

lep
@Artur 04.05.2018 16:37

jak mają szkolić jeśli wiedzą mniej od Ciebie? co zrobić by się pracowało lepiej? znajdź innego pracodawcy, w tym wypadku to najskuteczniejszy sposób, nie licz że coś tam zmienić, wielu się nie udało, zostali Ci którzy są najodporniejsi na to wszystko co inni uważają za złe, błędne, niewłaściwe

Waldi

Gdyby było tylko tak jak piszecie czyli oszczędności w firmie to faktycznie strzał w stopę. A może było jakieś inne podłoże takiej decyzji??

feliks

Brak zarządzania w firmie spowodowane jest brakiem odpowiednich osób do tego zdolnych, którym wydaje się że potrafią kierować , tak naprawdę dbają o swoje interesy , nic poza tym. Pozbyli się wszystkich wartościowych pracowników aby nie mieć ewentualnej konkurencji a przedstawicieli handlowych traktują nie jak partnerów tylko jak osoby o niższym wskaźniku inteligencji. Przodują w tym panie już wcześniej wspomniane mianowicie odpowiedzialne obecnie za rekrutację i od " majla".

Handlowiec
@feliks 05.12.2017 21:28

Wydaje się że to kwestia prostej rzeczy - jasno określonych zadań ludzi, którzy posiadają kompetencje do ich wypełnienia. Dawniej dział handlowy podlegał Piotrowi który go koordynował, zaczynając od rekrutacji, wyboru kandydata, szkolenia, bieżącego kontrolowania pracy i rozliczania jej efektów. Pomocy przy trudnych, dużych Klientach, reakcji kiedy wyniki odbiegały od oczekiwań. Rozstano się z Piotrem lekką ręką, uznając że po co koszt tego etatu, przecież to można zrobić taniej kimkolwiek...i srogo się pomylono. Razem z Piotrem odeszła ekipa handlowców, która wzmocniła rynek firm konkurencyjnych, a do tego razem z nią rozniosła się opinia o tym jak obecnie traktuje się dział handlowy. Nowe osoby były słabo rekrutowane i jeszcze gorzej szkolone - bo nie było osoby, która umiałaby przeprowadzić ten proces należycie.

Anna

Napiszę z perspektywy osoby, która już kilka lat siedzi w tej firmie i gdyby nie długie przymusowe L4, nie trwałaby rekrutacja na moje stanowisko. Komentarze poniżej czytam jak Pudelka, zagryzając popcornem - mniej więcej tyle samo w nich prawdy. Każda osoba w biurze ma własne biurko, dostęp do ekspresu do kawy, firma stawia też herbatę, mleko i cukier. Mam firmowego Multisporta, pakiet Luxmedu i ubezpieczenie grupowe. Już tęsknię za moim kącikiem. Pozdrowienia dla DWT.

odp. Anna
@Anna 17.01.2018 11:31

To jest Anno granica twoich oczekiwań? biuro i dostęp do kawy i cukru? kurcze znalazłaś pracę marzenie...dla siebie. Inni wolą nawet przynieść swoją kawę, ale mieć zapewniony w firmie rozwój zawodowy i osobisty, poszanowanie dla własnego zdania i racji, poczucie realnego wkładu w rozwój firmy, ale to przegrywa z rankingu priorytetów z kawą i mlekiem :P wracaj szybciutko bo biurko czeka i kawa stygnie;)

NR

Zbudujmy forum społeczności naszej firmy obecnych i byłyvh pracowników, dla wymiany poglądów, informacji, anegdotek. Zacznę od siebie by dać dobry przykład:) Kolejny rok za nami trwamy, trzymamy się kurczowo pokładu by nie zatonąć, prezes dwoi się i troi by koszty ciąć głównie na ludziach-wynagrodzeniach, handlowcy zarabiają marne grosze, w biurze gdy ktoś odchodzi nie szuka następcy tylko likwiduje stanowsko wierząc że praca się chyba sama wykonuje-ważne że jak nie ma pracownika to nie ma pensji. Szalone czasy - mamy 1 księgową pracującą i 1 częściej nieobecną niż będącą w pracy. Obroty nie rosną bo nie ma komu przynosić Klientów, dział handlowców to zlepek ludzi z przypadku, którymi dowodzi osoba z innej planety pod czujnym okiem prezesa, pojęcia nie mającego o biznesie i Klientach. Działa na czuja na oślep bez weryfikacji swoich decyzji na rynku czy u pracowników. I tak sobie wegetujemy kolejny rok ciekawe ile jeszcze pociągniemy zanim nastanie koniec?!

Kamikadze
@NR 02.01.2018 14:52

oj wydaje mi się że nie za długo. Kto żyw już dawno z tej firmy dał nogę i Tobie też radzę ponieważ myślisz i widzisz co się tam wyprawia a raczej jak pani z innej planety rozkłada to co jeszcze pozostało, pod mało czujnym okiem prezesa. Grunt to dobre samopoczucie tych osób.

jestem
@NR 02.01.2018 14:52

Anegdotek byś chciał/a, a tu życie nam pisze cale scenariusze, zapewne wiesz jak prezes zareagował na twój wpis-doniesienie chce na policje czy gdzie tam składać, może do rutkowskiego ;) on niczego nie pojmuje dostaje zewsząd sygnały od dłuższego czasu już na prawdę wprost komunikowane ale tak jak pojęcia nie ma o biznesie ,tak o zarzadzaniu zespołem ludzi okazuje się że jeszcze mniejsze. Uwagą zwraca tylko na swoich i ewentualnie tych bez których wie ze by nie przetrwał bo robią coś czego on sam nie ogarnie. Cholernie smutno się pracuje w takich warunkach.

POZNAŁEM
@NR 02.01.2018 14:52

Miałem okazje go poznać choć krótko. Zdążyłem jednak zauważyć ze nie ma zbyt dużej wiedzy o produktach firmy. Dlatego ze mną rozmawiał - szukał wsparcia merytorycznego. Moim zdaniem to nie jest tylko kwestia jego złych decyzji, ale również słabych doradców, których przy obecnej wiedzy musi pytać o informacje/pomoc

tratata
@NR 02.01.2018 14:52

Brawo za odwagę a represji się nie obawiaj!

Jork

Straszne żale wylewacie dużo emocji ale mało konkretów faktycznie istotnych. Pracuję przy obsłudze Klientów mam kontakt z nimi i danymi sprzedażowymi na codzień i widzę coś dużo gorszego niż nastroje pracowników. Od 2 lat nie pozyskano żadnego istotnego Klienta, ktory podniósłby obroty firmy, natomiast odeszło jednocześnie do konkurencji większość pracujących z nami od lat kluczowych Klientów. Prezes i kierownictwo nic z tym nie zrobili lub nie byli w stanie zrobić, nie zatrzymali tej tendencji i nie odzyskali ich z powrotem. Sytuacja jest taka że obrót mocno spadł, liczba Klientów również, a nowych nie było i nie ma i to jest faktyczny problem i zagrożenie dla firmy, a nie to czy ktoś ma pozytywny nastrój.

Nikt
@Jork 29.11.2017 14:02

A czego się spodziewałeś? - prezes wymienił cała kadrę handlową, to chłopaki poszli do konkurencji razem ze swoim kontaktami-klientami, sami ich do tego nakłonił swoimi decyzjami. Odeszły z firmy osoby ktore odpowiadały przez lata za przynoszenie nowych usług i klientów-poprzedni prezes, kierownik handlowców, kierownik techniczny, kontroling finansowy klientów. Na ich miejsce albo wstawiono figurantów nie mających pojęcia o tym biznesie, ale bezkrytycznie słuchających przełożonego, albo w ogóle nie uzupełniono braków, oddając kompetencje innym przypadkowym osobom. Jaki jest tego efekt-sam widzisz równia pochyła. Jak się okazuje terminale to nie to samo co sprzedać papierosy czy pepsi, nie da się tego robić przypadkowymi ludźmi i decyzjami.

Mark

Byłem na rozmowie o pracę jako handlowiec. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem, laska która prowadziła rekrutację mnie po prostu rozwaliła. Wystarczyło 10 min swobodnej rozmowy i moje 2 pytania gdy zaczęła obgadywać swojego szefa-prezesa, ze się nie zna na biznesie, że na nią zwala całą robotę, że zmienia co chwilę zdanie, ze zwalnia ludzi bez powodu jeśli mu się nie spodobają a ona musi cały czas szukać nowych handlowców, że nie chce dawać podwyżek. Możecie się domyśleć co odpowiedziałem na koniec spotkania na pyt.czy jestem zainteresowany podjęciem współpracy?!

Jarosław
@Mark 06.11.2017 10:51

Tak się składa że też byłem na podobnej rozmowie chyba z tą samą dziewczyną. Blondyna, kręcone włosy nad którymi nie panuje;) generalnie sama rozmowa była ok dopóki dotyczyła ogólników. Pracowałem wcześniej u konkurencji, chciałem zapytać o konkretne rzeczy, których tam brakowało np.w ofercie i dlatego szukałem innej pracy, wtedy się zaczynały schody bo im bardziej konkretne pytanie tym mniej konkretna odpowiedź i ewidentne braki w wiedzy. Pytam więc czy na pewno to ona zajmuje się handlowcami i klientami, odpowiada że tak, wtedy już zgłupiałem. Jeszcze lepiej było gdy pytałem o zarobki-ich wysokość miesięczna była taka jak za 2 tyg w konkurencji u której pracowałem, negocjacji brak możliwości "to decyzja zarządu" więc nie podjąłem pracy, mimo że oni mnie chcieli zatrudnić.

ja
@Jarosław 07.11.2017 10:33

Jako że jestem kobietą mnie lekko zaszokował styl Pani rekruterki: mocny makijaż, nie spięte włosy, dekolt, zbyt krótka jak do pracy spódnica, obcasy, w takim stroju przyjęła mnie na rozmowie. Pytania tendencyjne, nie pracowałam wcześniej z terminalami, ale się przygotowałam do rozmowy, kilka dni buszowałam w internecie w poszukiwaniu informacji, ale do niczego się to nie przydało, bo pytania dotyczyły tego, czy muszę brać urlop w wakacje i w okresie świąt, co jeśli mi dziecko zachoruje, itd. Nie skontaktowali się po spotkaniu, a to podstawa kultury by dać znać czy kandydat się zakwalifikował czy nie.

Dwa razy na rozmowie
@ja 15.11.2017 11:41

Ja byłem dwa razy na rozmowie w przeciągu roku. Pierwsza była z jakimś gościem, telefon mu nie przestawał dzwonić, co prawda wyciszony ale to co pamiętam to cały czas się świecił, I tak myślałem jak ja bym tak miał mieć w pracy to bym oszalał, co do rozmowy to raczej konkretnie z tego co pamiętam. Drugi raz zdziwiłem się telefonem ale mówię idę a tu jakaś Pani roztapiżona, pseudonim chyba "haos" w jej pytaniach brak konkretów, co do moich tak jak kolega wcześniej im bardziej konkretne pytanie tym było gorzej.Pani chyba nie do końca posiada wiedz merytoryczną o tym co robi, więcej wiedziałem z pierwszej rozmowy niż po drugiej i wiecie co zrobiłem na pytanie jej o współprace:)

dawne dzieje

wszystko co piszecie odnosi się do sytuacji obecnej, a ja pracowałem z prezesem W. kilka lat temu. Powiem Wam że czytając co napisaliście jakbym się cofnął w czasie, lata mijają a u niego nic się nie zmienia. Dziś dręczy pracowników Paylandu a kilka lat temu dręczył nas - pracowników Polskiego Tytoniu, którzy pracowali przy projekcie terminali. Brak szacunku do innych, wiara w swoją nieomylność, wieczna racja, brak liczenia się ze zdaniem pracowników, a do tego podjudzanie ludzi przeciwko sobie, budowanie atmosfery wzajemnego braku zaufana w zespole i generalnej wdzięczności że raczy chcieć w ogóle z nami pracować, to wszystko mimo że brzmi Wam znajomo, nie jest opisem teraźniejszości tylko pracy z nim sprzed lat kilku. Jak widać nic się w tym zakresie nie zmieniło, wciąż chodzący ideał menadżera...

Gapcio
@dawne dzieje 13.10.2017 09:58

jak to mówią każdy masz takiego szefa na jakiego zasługujesz, ale w tym przypadku los się posunął dużo za daleko, karząc podwładnych tak wybitnym specjalistą w roli szefa, ekstremalnie czarny humor miał ;)

GT
@dawne dzieje 13.10.2017 09:58

nie wierzę Robercik to Ty? kupę lat witaj ponownie jak z zaświatów, nie mów że nasz stary szefuncio ma nowe ofiary jego niezachwianej wiary w swój talent menadżerski? nie pozostaje nic tyko im współczuć, na szczęście stara ekipa PT się już dawno ogarnęła na rynku i praca z panem W. to tylko smutne wspomnienie

znający rynek

Do widziałem W tej branży to chyba normalne, a widzę że nie jesteś z branży, ponieważ agencje towarzyskie nie przejdą.Żaden z banków którzy udostępniają usługę nie zaakceptują , tego rodzaju działalności.

widziałem

Przedstawiciel w tej "firmie" to akwizytor. Wciskacie juz terminale wszędzie i wszystkim. Od zakładu pogrzebowego po agencje towarzyskie...

@

@@@@@@@@@ TO ON kastje opinie.!

Czytam
@@ 09.09.2017 10:59

Komentarze usuwa serwis gowork ale na zlecenie Paylandu, slabe to strach przed oceną, ale jeśli w firmie martwią się tylko samymi publikacjami, bez zastanowienia z czego one wynikają i że może należy coś zmienić jeśli pracownicy mają takie zdanie o swojej pracy, to ciężko czegoś więcej oczekiwać.

szukam pracy

Witajcie, a ja szukam czegoś takiego w tej branży. Pojawiło się ogłoszenie ale czy warto składać ? Czy naprawdę ich sprzęt nie działa u klientów? Z tego co sie orientowalem terminale sie nie psują. Padła tu gdzies wysokość wynagrodzenia :) Rozumiem ze to podstawa? I co to są te 1000starterow?

anonim

(usunięte przez administratora)

JA TEŻ

Podpisuję się pod tym co napisałaś, zrzucanie odpowiedzialności na pracowników za niekompetencje szefostwa jest nie fair. Wypełniamy tylko polecenia przełożonych, często się z nimi nie zgadzamy ale nic z tym zrobić nie możemy bo nasz szef jest nieomylny i nie dopuszcza do dyskusji podważającej jego decyzje. Taki jest świat jedni wydają polecenia a inni je wykonują. Odnośnie błędów w umowach tu masz rację, ale pisze je od zawsze jedna osoba i od zawsze robi te same błędy bywa że 4razy umowa jest podpisywana by w końcu była w poprawnej wersji, ale jest blisko prezesa może sobie pozwolić na takie niedbalstwo

Bez przesady

Po 1. Nie rób z ludzi [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] br /> Po 2. Było szkolenie uzupełniające w Radomiu ale chyba słabo słuchałeś. Po 3. Ludzie nie słuchajcie bzdur ze się NIE DA... da się tylko to wymaga zaangażowania i umiejętności. Klienci bardzo często sami chcą podpisać umowy lub rozszerzyć co oczywiście jest proste do zrobienia. Trochę więcej trudu wymaga znalezienie klienta z tak zwanej "łapanki" ale nie ma z tym największego problemu bo jak dobrze zadbasz o klienta wszystko wyjaśnisz to chętnie od Ciebie weźmie bo i tak musi. Kolejna bzdura jest to ze terminale nie działaj. Owszem czasami są miejsca w których nie ma zasięgu ale doskonale wiedziałeś Ze klient w takiej sytuacji musi mieć router. Zazwyczaj po instalacji wszystko jest sprawdzane i działa bez żadnego problemu. Jak również nie jest problemem podpisania minimum 3 umów... Niestety Panie B... cwaniaków klienci nie lubią . Proponuje trochę pokory bo na cwaniaka nic nie zrobisz... uważam ze trochę wyżej sras* niż du*e masz... co widać było od samego początku. Co do samochodów i ecologica owszem jest prawda Ze jest i ze jest limit km prywatnych ... ale niestety kolejnym kłamstwem jest to ze niby przy spokojnej jeździe z domu z 100 % miałeś 70... ludzie jeżdżą po 12-150 km na godzinę ale jeżdżą płynnie... i maja wynik na poziomie 90-98% przez cały miesiąc.. Wiec wybacz ale trochę mija się z prawda to o czym piszesz. 1000 starterów to dodatek - jeśli sprzedajesz masz kolejna premie.... Wiec nie opowiadaj głupot. Premia za 11 aplikacji tez jest większa niż 300 pare zł o których piszesz No ale ... trzeba się przecież dowartościować bo dogodzić się nie da ;) zawsze znajdzie się ktoś taki któremu jak nie pasuje będzie wystawiał opinie i oceniał innych , których nawet nie zna. Powodzenia w znalezieniu pracy marzeń .

Bez przesady

A przepraszam jeszcze muszę dodać, ze niestety trzeba być lekko "chorym" żeby nie umieć wypełnić umowy.... jakoś inni nie maja takich problemów z małymi wyjątkami ...a wracając jeszcze do samochodów i ecologicow faktycznie jest tak ze gps widzi wszystko ale tylko i wyłącznie koedy jesteś w pracy i wykonujesz km służbowe. Prywatnie nie pokazuje tras które zostały przejechane w dni wolne i po godz pracy tylko i wyłącznie sumę km które się zrobiło to tak nawiasem ;)

MjakM

Jest dużo prawdy w tym co napisał kolega, terminale nie działają, na terminale czeka się bardzo długo, umowy są odsyłane za byle co.. kolega zapomniał napisać że podpisy się nie zgadzają z dowodami.. ale myślę że też jest dużo prawdy w opiniach osób które bronią firmy.. prawda jest po środku. Myślę że to wina EMAJLA

Niedoszły kandydat
@Bez przesady 06.09.2017 17:18

Aż nie chce mi się wierzyć że coś takiego mógł napisać pracownik reprezentujący firmę do której chciałem rekrutować, zakładam z treści że z kadry kierowniczej. Obrażaniem ludzi wiele Państwo nie osiągną, a na pewno licznych wakatów (widać po ilości ogłoszeń o pracę) nie uzupełnią.

Forest
@Niedoszły kandydat 11.09.2017 20:15

"Bezprzesady" to nie pracownik a przyboczna prezesika- Marta. Bardzo irytująca osoba, która jedno ci mówi a co innego robi, gotowa zrobić wszystko byle się tylko utrzymać na powierzchni tej dryfującej łajby zwanej firmą. Po czasie spędzonym w tej firmie mogę śmiało stwierdzić że panuje tam jedna wielka flustracja, którą to osoby z biura wylewają na PH,z tąd właśnie to odsyłanie umów za byle "g". Szczerze z perspektywy czasu mogę stwierdzić że rozstanie z tą firmą nastąpiło chyba w najlepszym momencie :). Przyszły pracowniku zastanów się dobrze czy nie lepiej pracować np. w Biedronce, kasa ta sama pewnie ale podłości na pewno mniej. Odkąd władanie nad firmą przejął prezes Wiktor firma zmierza po równi pochyłej, przynajmniej jeśli chodzi o warunki pracy, nie wiem teraz jak finansowo stoi ale kiedyś na wigili chwalił się sporym przyrostem wypracowanym przez nową kadrę, ale od tamtego czasu sporo wody upłynęło więc dziś może być różnie patrząc i słysząc co wyprawia w swoim "folwarku".

Proszę nie usuwać komentarzy!!!
@JA TEŻ 05.09.2017 14:57

Problemem firmy nie są ludzie w niej pracujący tylko kadra nimi zarządzająca. Pamiętam jak było kiedyś, ludzie nagle nie ogłupieli, to przełożeni pozbawili ich samodzielnego myślenia, decyzyjności i inicjatywy. Ludzie się tylko dostosowali do nowych warunków. Gdy byliśmy częścią Bluemedia, decyzyjność była przez wlaścicieli oddana w kompetentne ręcę, a prezes myślał kategoriami dobra firmy i pracowników, wykorzystując maksymalnie ich wiedzę, inicjatywę i doświadczenie, dzięki czemu firma się rozwijała i funkcjonowała jak dobrze naoliwiona maszyna-każdy wiedział co ma robić,za co odpowiada i czego się spodziewać. Obecnie nie ma żadnej z tych wartości. Jest bardzo źle, ludzie się trzymają tego co mają bo muszą utrzymać siebie, rodzinę, spłacać kredyt ,ale to nie o nich źle świadczy, a o tych którzy wykorzystują taką sytuację i nie szanują ich.

Dawno
@Proszę nie usuwać komentarzy!!! 12.09.2017 16:01

Ja również pamiętam czasy gdy było...inaczej, bezpieczniej, stabilniej, pozytywniej i był szacunek i zaufanie. Pamiętam mój szok gdy się okazało że Prezes jest młodszy ode mnie, początkowo ciężko było się przyzwyczaić do tego gdy wydawał polecenia czy pytał i trzeba było coś przygotować. Z czasem okazało się że to były głupie uprzedzenia, współpracowało się super, jego doświadczenie a do tego wielkie chęci by firma zaistniała mocno na rynku, pomysły na kolejne usługi dla klientów zarażały innych pracowników. Po czym nastały nowe czasy o których piszecie, z nowym Prezesem którego długoletnie doświadczenie w korporacji, która nie szanuje pracowników ani klientów, bardzo się na nas odbiło, Payland się nie rozwija, nie ufamy już sobie, nie jesteśmy już dobrym teamem.

kliencki głos

Widzę że wypowiadają się tutaj głównie pracownicy, ale może pokażę punkt widzenia Klienta, którego "zwerbował" handlowiec ponad 8lat temu wizją niewielkiej, ale szybko rozwijającej się firmy. Faktycznie tak było - praktycznie każdego roku nowa usługa, produkt, czy usprawnienia. Tego handlowca już jednak nie ma-to się zdaża, ale to kim go zastąpili to już inna historia - skrajna ignorancja i arogancja a przy tym brak podstwowej wiedzy o produkcie i handlu, brak sprzętu (terminale te same od 8 lat), brak nowych produktów, itd. Niby wiek nie ma znaczenia ale zatrudnili dzieci, których w dodatku niczego nie nauczyli. Finał historii jest taki, że jestem już byłym klientem, stary handlowiec wrócił z ofertą konkurencji, gwarantującą stabilne warunki owocnej współpracy.

marcin

Czyżby znowu nowi sie pozwalniali ? znowu pełno ogłoszeń jakieś info ? jakies nowosci zmiany podwyzszki obnizki ? jak teraz zyje dawny bluepay

Nice
@marcin 29.08.2017 18:03

tego już nikt nie traktuje poważnie, przychodzą przypadkowi ludzie, ale szybko się orientują , z czym się wiąże praca i odchodzą bardzo szybko, gdy tylko znajdą pracę w normalnej firmie i rozsądnych warunkach pracy, także karuzela rekrutacji wciąż się u nas kręci na pełnych obrotach, przynajmniej mam co robić-nie zwolnią mnie:)

ph

Obecnie jest porażka.... w firmie nic nie działa najstarszy z nowych pracuje chyba 5 miesiecy... ciagle ludzie sie zmieniaja nikt tu nie chce pracowac... nie w takiej atmosferze nie za takie pieniadze nie z takimi umowami

Kiedyś w blue
@ph 26.07.2017 21:26

Gdy rozmawiamy w gronie handlowców obecnych i byłych chyba najbardziej widać ile się w firmie zmieniło niestety na minus. Nigdy nie było idealnie ale też nigdy nie było takiego jak obecnie bałaganu organizacyjnego i chaosu decyzyjnego oraz braku podstawowych kompetencji u osób, które pretendują do kierowania firmą. Zniknęło też coś, z czego słynął Bluepay - szacunek do pracownika i świetna atmosfera pracy, obecnie nie ani jednego ani drugiego.

TKM

Wszystko zaczęło się sypać po odejściu starej ekipy, która firmę i jej produkty tworzyła - szefa handlowców, koordynatora technicznego, windykatora, księgowej i kolejno całej ekipy przedstawicieli handlowych. Ludzie którzy zostali pracują tam bo muszą, bo się przyzwyczaili, boją się szukać innej pracy, itd. Atmosfera jest prawie grobowa, ludzie sobie nieufają, współpracują tylko na tyle, na ile jest to konieczne, nie pomagają sobie. Jeszcze całkiem niedawno kiedy się zatrudniałem - 3 lata temu było to jedno z najlepszych miejsc pracy jakie widziałem, dziś niewiele z tego zostało, pod nowymi skrzydłami zmierza w bardzo złą stronę.

Byłam ale się uwalniłam

Niech najlepszym obrazem do oceny tego co się dzieje w firmie będzie fakt iż w ciągu ostatnich 12 miesięcy odeszło ok.20osób gdy cała załoga to ok.30. Trudno to nazwać normalną rotacją. Odszedł cały zespół handlowy wraz z jego kierownikiem, miejsce handlowców zajęly osoby z przypadku, bez doświadzenia ale akceptujące nowe warunki pracy i płacy. Efektem tego po kilku miesiącach jest kolejna masowa rekrutacja w połowie województw. Poza działem handlowym odeszły również inne ważne dla firmy osoby - kierownik działu utrzymującego całość tematów technicznych, osoba od weryfikacji i windykacji Klientów, księgowa.

Byłam ale się uwolniłam
@Byłam ale się uwalniłam 15.07.2017 10:46

Dodam jeszcze że przez 3 lata pracy poznałam 2 przeciwległe strony, fantastyczny zespół świetnie pracujących ludzi, którego już nie ma, ponieważ część znalazła ciekawsze zajęcie, w miejscach gdzie są szanowani i poważnie traktowani, a pozostali utkwili w obecnym maraźmie lub strach spłaty kredytu ich trzyma na miejscu. Ze świetnej ekipy zmienili się w zbiór ludzi wykonujących to co muszą oraz w drugi zbiór tych, którzy im zlecają swoją pracę, wykorzystując swoją pozycję i możliwość spychologii na podwładnych.

To nie tu
@Byłam ale się uwolniłam 21.07.2017 12:27

Szukasz winy i przyczyny w niewłaściwym miejscu. Ludzie się zmienili nie z własnej woli, tylko dostosowując się do nowych warunków i zasad pracy. Jeśli nie mogli lub nie chcieli odejść, to nie mieli innego wyjścia by nie zwariować. Winnych myślę że dobrze wiesz gdzie należy szukać, zdecydowanie wyżej...

Did
@Byłam ale się uwolniłam 21.07.2017 12:27

Ty byłaś chyba wtedy co i ja byłem :) prawdę mówisz - niestety

TOMASZ

Dzwonili do mnie i proponują podstawę 2300 na rękę + premie jak wyżej, region świętokrzyskie, umowa o pracę na 3 miesiące. O limit nie pytałem, ale z tego co piszecie to pewnie jest.. jak tak to podziękuję. Plan minimum to 11 aplikacji, jeśli się sprzeda mniej to tylko płacą tą podstawę. Ktoś ma więcej info albo jakieś doświadczenie ?

Forest

Moją pierwszą opinię skasowano!!!! więc napiszę raz jeszcze. Zarabia się na rękę 1920 zł. Plan to 11 aplikacji, za wyrobienie planu płacą grosze bo średnio wychodzi około 340 zł. Ze strony prezesa brak szacunku do pracownika, niby ładnie mówi ale można to między bajki wsadzić. Posiadanie własnego zdania i wyrażanie opinii nie jest mile widziane. Teraz jest goła Fabia z limitem 300 km. Rotacja duża bo prezesowi łatwo się nie spodobać. Ze starej ekipy PH już nikt nie został a i z nowej są częste zmiany na jeszcze nowszą ????. Branża trudna a kierownictwo nie pomaga, sprzęt i soft 100 lat za konkurencją więc wymagający klient odpada. Ogólnie to praca dla tych co chcą przetrzymać. Wszyscy dorabiają na boku.

handlowiec z południa
@Forest 29.06.2017 14:19

to wszystko prawda dlatego odszedłem wraz z całą ekipą handlowców, a od tego czasu mają mega karuzelę rekrutacyjną, nie szanował nas nowy prezes, a od roku nie potrafi skompletować nowej ekipy handlowej, nie zrozumiał że szacunek do ludzi i ich pracy to ważna sprawa.

Nie fajnie,

Dlaczego usuwane są negatywne komentarze? .... 300km w miesiącu, potem opłaty. Skoda Fabia,

radek

podbijam ktos cos wiecej ?

Gump

Ale szukać klientów samochodem z kratka to lipa.... nie potrzebuje samochodu bez limitu jakby było 300-500 km to wystarczy ale ta kratka mnie przeraża...

Gump

Serio z kratka ? To pewne info ? Zastanawiam się nad złożeniem papierów na swietokorzyskie..

Gump

Kolego a jak z używaniem samochodu ? Są jakieś km prywatne ?

Fotest
@Gump 27.04.2017 05:28

Jak jeszcze byłem nie było ograniczeń ale wraz z wymianą floty która miała być jakoś pod koniec kwietnia, teraz będzie skoda fabia hatchback prawdopodobnie z kratką miały wejść restrykcje co do ilości km

Zostaw opinię o Payland Net - Gdynia

Jeżeli masz dowody lub świadków potwierdzających Twoją wypowiedź zostaw nam swoje dane kontaktowe. Twój komentarz zostanie zweryfikowany pod kątem prawnym i poprosimy Cię o pisemne potwierdzenie opinii (do podanych danych wgląd ma tylko Administrator zgodnie z art. 6 lit. f RODO.)

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Payland Net