Pracowałem w Amazon KTW1 na dziale C-Ret(Customer Returns czyli zwroty od klientów) tylko miesiąc, opiszę więc swoje pozytywne jak i negatywne doświadczenia.
W skrócie :
Plusy:
-Małe wymagania co do kandydatów.
Minusy:
-Specyfika pracy,
-Obcinanie wypłat,
-Bardzo wyśrubowane normy.
Na początku wszystko wyglądało bardzo profesjonalnie. Konkretne warunki, niezbyt trudna praca, nieduże wymagania co do kandydatów (bardzo nieduże, wystarczy umieć czytać i pisać). Najważniejszy fakt - klarowność wynagrodzeń. Już od początku mówiono że jest to 20 zł brutto (17 zł na rękę) na godzinę. Wszyscy pracownicy byli mili, mówią do nas po imieniu, bez form grzecznościowych typu Pan, Pani. No po prostu rodzinna atmosfera. Brudy zaczęły wychodzić później. A było ich trochę.
Więc zaczynając od początku w pierwszy dzień po obejrzeniu kilku prezentacji i oprowadzeniu po hali Amazonu podpisaliśmy umowę. Dostaliśmy imienne identyfikatory, oraz szafki. Przez pierwsze dwa tygodnie procesuje się pod okiem instruktorów, można ich pytać, najczęściej są mili. Ale już od początku zaczęły wychodzić nieprzyjemności tej pracy... Po pierwsze stanie przez 10 godzin na nogach w jednym miejscu, BEZ możliwości odpoczynku, bowiem na stanowisku nie ma krzeseł. Jedyny czas kiedy można siąść to przerwy (dwie po 15 minut i jedna 30 minut - obiadowa). Co ważne ta dłuższa jest niepłatna. Na przerwę trzeba też dojść, więc realnie mamy ok. 10 minut na krótką przerwę. I 20 na obiadową bo kantyna z obiadami jest dużo dalej, a trzeba też odstać w kolejce po posiłek. Podsumowując po 10 godzinach nogi włażą w(usunięte przez administratora). Niby TYLKO 4 dni pracy, i trzy wolnego ale przez pierwsze dwa dni nogi bolą jak po maratonie. W końcu dbamy o pracownika. Zapomniałem dodać. Obniżenia norm nie będzie, z tego co słyszałem to normy pójdą jeszcze bardziej w górę. W każdym razie w Czechach norma na C-Ret to 350 paczek. Zatem powodzenia.
Druga niedogodność czyli osławiona już na tym portalu NORMA i adapty. Norma czyli tyle paczek w ciągu dnia trzeba przeprocesować. Na C-Ret jest to 280 paczek. czyli 28 na godzinę. Niby nie dużo ale jakość jest wyrywkowo sprawdzana przez audytorów którzy nie mają ograniczonego czasu i mogą się wnikliwie przyjrzeć. Ciuch na brzydki zapach? Dziękuję ale nie będę czyiś majtek wąchał, nie kręci mnie to. Ale to i tak Błąd. Higiena pełną gębą nie ma co. Małe rozdarcie na ciuchu/bucie? Raz błąd, raz nie. Zależy od audytora. Kiedyś zaznaczyłem że but ma 2cm,(usunięte przez administratora) dwa centymetry rozcięcia. Audytor stwierdził że jest dobrze,bo nie jest to AŻ takie duże rozcięcie i buty poszył na sprzedaż. Proszę sobie odpowiedzieć czy kupiliby Państwo pocięte buty. Za błędy są przyznawane adapty. 5 adaptów i wypowiedzenie. W końcu dbamy o pracownika. Moim zdaniem to zarząd Amazonu powinien zdecydować ilość, albo jakość. Zwyczajnie człowiek po kilku godzinach zaczyna zwalniać przez postępujące zmęczenie. Ciągły hałas na hali, trąbiące wózki widłowe i piszczące andony. Co prawda są nauszniki przeciwhałasowe ale na dziale C-Ret się nam nie należą bo nie jest przekroczona norma hałasu. Super norma(usunięte przez administratora) Jak wracałem do domu to dalej mi dzwoniło w uszach. W końcu dbamy o pracownika.
Odnośnie innych, mniejszych niedogodności związanych z pracą to m.in. tępe noże, brak naklejek lub odpowiednich kartek z oznaczeniami które trzeba nakleić na paczkę. Podobno od tego są wózkowi (tak zawni water spiderzy). Ale czasami trzeba samemu o to zadbać i iść szukać pustego pojemnika. A norma goni. Czasami trafi się paczka której nie można przeprocesować np. rozbite szkło lub okulary. Wtedy trzeba taki przedmiot zanieść do Problem Solve. Oczywiście taka paczka nie liczy się do normy. Bo czemu niby. Kiedyś mi się trafiło 10 takich w ciągu godziny. A później manager przychodzi i pyta czemu jest za mało normy.
Jeszcze odnośnie normy to w pierwszych tygodniach jest to 70% tej "prawdziwej" co by nie zniechęcić nowych pracowników. Prawda wychodzi później. Ale po co o tym informować. W końcu dbamy o pracownika.
Zawsze ktoś może powiedzieć idź na inny dział. Owszem można, ale spaść z deszczu pod rynnę. Np. na dziale PICK, czyli dziale który dostarcza produkty z magazynu do pakowania trzeba chodzić z wózkiem. Tylko chodzenie i podnoszenie z półek. Tylko 300 przedmiotów na GODZINĘ. Pracownicy średnio tam robią ok 20 -30 KILOMETRÓW w ciągu dnia.
Ostatni już temat czyli wypłaty. Według stawki za przepracowane 10 dni w lipcu powinienem dostać 1700 zł. Powinienem bo dostałem 1500. Czemu? Nie wiem, obcięli wypłatę bez żadnej podstawy, bo uprzedzając pytania zawsze byłem na czas. Robią tak praktycznie u każdego. W końcu trzeba oszczędzać. Dla mnie to zwykła kradzież.
Podsumowując nie wierzcie w górnolotne słowa managerów. Amazon nie będzie miał dla was szacunku ani wyrozumiałości. A po wszystkim obetnie wam wypłatę. Z perspektywy czasu wolałbym gnój przerzucać niż tam pracować.
NIE POLECAM.