Miałem tę wątpliwą przyjemność, aplikować do firmy Security Group. Pracownicy tej firmy, podczas krótkiej rozmowy, popełnili szereg błędów, okazując nieznajomość przepisów, oraz brak kultury osobistej. Rekrutował Pan Piotr S. (dane zanonimizowane, zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych), oraz drugi rekruter, mężczyzna pozbawiony owłosienia na głowie, ubrany w koszulkę typu t-shirt, który nie był uprzejmy nawet się przedstawić.
Poniżej, przedstawiam szczegółowy przebieg spotkania.
1. Pan Piotr S. pyta, czy mam doświadczenie w sprzedaży usług. Odpowiadam: Czy czytał Pan moje cv? Tam wszystko jest szczegółowo opisane. Cisza. Wniosek: nie czytają życiorysów zawodowych kandydatów, których zapraszają na rozmowy.
2. Legitymuję się wszechstronnym doświadczeniem zawodowym, zarówno w sprzedaży, jak i marketingu. Przykłady moich działań, zamieściłem w przestrzeni wirtualnej - zarówno w Youtube, jak i w portalu Facebook. Odnośniki do konkretnych przykładów, zawarłem w dokumentach aplikacyjnych. Zadaję pytanie: czy zapoznali się Panowie z tymi materiałami? Pan w koszulce mówi, że nie; Pan Piotr S. mówi: "ja coś tam widziałem". Kolejny przykład braku szacunku wobec kandydata.
3. Pan Piotr S. pyta o oczekiwania finansowe. Odpowiadam, iż akceptuję wynagrodzenie, ustalone przez pracodawcę. Pan Piotr S. mówi: "To znaczy, jakie?" Odpowiadam, iż prezydent Andrzej Duda, w czerwcu 2025 roku, podpisał ustawę o jawności płac, która niebawem zacznie obowiązywać. Zobowiązuje ona pracodawców, do podawania wysokości oferowanego wynagrodzenia, już na etapie ogłoszeń o pracę. Stanowczo podkreślam, iż pytanie o oczekiwane wynagrodzenie, jest jednym z anachronizmów polskiego rynku pracy. Brak komentarza Pana Piotra S. Natomiast, Pan w koszulce mówi: "Ci co zaprezentują się lepiej na spotkaniu z zarządem, dostają więcej. Ci, co gorzej, mniej".
4. Legitymuję się orzeczeniem o niepełnosprawności. Mężczyzna w koszulce pyta: "Czy da Pan radę, z Pana niepełnosprawnością jeździć do klientów?" To absolutnie haniebna i naganna wypowiedź. Nie wolno zadawać takich pytań osobom z niepełnosprawnością. W ten sposób, rekruter, okazał pogardę i brak szacunku. Odpowiedziałem: "Moja niepełnosprawność nie wymaga dodatkowego przystosowania miejsca pracy". Tak powinno brzmieć pytanie rekrutera -"czy kandydat potrzebuje przystosowania stanowiska pracy?", a nie tak, jak uczynił to mężczyzna z Security Group: "Czy da Pan radę z Pana niepełnosprawnością jeździć do klientów?"
Podsumowanie: pracownicy firmy Security Group nie czytają życiorysów kandydatów, nie respektują przepisów prawa w zakresie jawności płac, nie okazują szacunku osobom z niepełnosprawnością. Po tej rozmowie, sam podziękowałem za udział w rekrutacji. Być może ta firma oferuje miejsca pracy, które nie wymagają szczególnych kwalifikacji. Jednak na pewno, nie znajdą tu zatrudnienia kandydaci o wszechstronnym, specjalistycznym doświadczeniu w zakresie sprzedaży i marketingu, których regres stanu zdrowia, spowodował wpis na listę osób z orzeczoną niepełnosprawnością. Przestrzegam, przed składaniem aplikacji - szkoda czasu. Konkluzja - nie podają nazwy firmy w ogłoszeniach. Afiszują się jako: "Firma Ochrony Osób i Mienia".