Jako że nie ma jeszcze tu żadnych opinii, postaram się przedstawić po krótce, jak wygląda praca w tejże firmie.
Zostałem zatrudniony na stanowisku, które nie jest stricte "pracownikiem magazynowym". Niestety, jak się okazało niemalże codziennie dochodzi do rotacji na stanowiskach, co jest pogwałceniem zapisów w umowie (przynajmniej w przypadku moim i osób, które były moimi współpracownikami). Dochodzi do tych sytuacji głównie przez braki w etatach, o czym później. Zatrudnienie na umowach cywilnoprawnych wiąże się z brakiem badań lekarskich, co nie przeszkadza przełożonym, na dawanie zleceń, które wymagają wchodzenia na wysokość 2-4 metrów, co jest według mnie karygodne. Szkolenia są praktycznie żadne, przez co przez pierwszych kilka tygodni czujesz się, jakbyś nie wiedział o tej pracy nic. Większość kwestii jest tłumaczona pobieżnie, byle szybciej, bo robota czeka.
W firmie rotacja pracowników jest codziennością. Ludzie przychodzą i odchodzą, co wiąże się z ciągłymi brakami w etatach, co z kolei prowadzi do kuriozalnych sytuacji, że jeden pracownik potrafi wykonywać pracę na czterech różnych stanowiskach w ciągu jednego dnia. Jedni są zwalniani dyscyplinarnie, inny sami odchodzą, bo nie wyrabiają fizycznie i psychicznie.
Pominę kwestię przerw, gdyż jest to magazynowy standard, do którego idzie przywyknąć i można zrozumieć ze względu na ogrom pracy. Niestety - system, w którym działają order pickerzy jest przestarzały. Brak skanerów, jedynie kartki, na których ręcznie trzeba odhaczać pobrane z półek pozycje, choć i towaru potrafi brakować na lokacji pomimo informacji systemu, że towar tam jest. Niestety taki obrót spraw powoduje, że wyrobienie normy, którą nakłada góra jest praktycznie niemożliwy do wykonania. Pracownicy kuszeni są premiami efektywnościowymi, ale przez ogrom pracy jest ona niemalże nieosiągalna.
Część liderów jest w porządku, ale jak wszędzie są też perełki, które lepiej unikać, jak ognia.
Co do zalet, na pewno są to współpracownicy. Atmosfera w pracy jest ok, mimo zmęczenia, które doskwiera osobom tam zatrudnionym. Plusem jest również samodzielność w wykonywanych zadaniach, choć często ludzie są poganiani, głównie przez wymogi brytyjskiego szefostwa. Niewątpliwą zaletą jest również pięciodniowy tryb pracy, z dobrowolnymi sobotami, oczywiście dodatkowo płatnymi.
Niestety większość pracowników zatrudniona jest na podstawie umowy zlecenie, choć wymagania, oraz warunki krzyczą wyraźnie, że jest to praca, a nie zlecenie. Umowa o pracę jest osiągalna, ale po przetrwaniu w tej firmie kilku miesięcy - choć nie przekłada się to na zmianę w zarobkach. Zarówno pracownicy szeregowi pod firmą, jak i zatrudnieni przez agencję zarabiają tą samą stawkę.
Warto w tej pracy znać język angielski, gdyż zatrudnionych jest sporo osób z Rumunii, oraz kilku Brytyjczyków. Widać natomiast, że wielu rodaków tam pracujących boryka się z tym językiem, powiem więcej - niektórzy przełożeni nie potrafią mówić po angielsku. Prowadzi to do błędach w komunikacji, czy też w braku zrozumienia z obu stron.
Podsumowując: Jeśli szukasz pracy na pewien czas, lub chcesz przeżyć coś nowego, to jest to praca dla Ciebie. Jeśli natomiast szukasz stałego, pewnego zatrudnienia, to odpuść sobie PortWest. Tu nigdy nie możesz być pewien jutra, umowa odświeżana jest co miesiąc, więc o stabilności również możesz zapomnieć.