Opinia dotyczy stanowiska instalatora światłowodowego, ale na stanowisko spawacza, jak i pracownika fizycznego jest ten sam szef/przełożony (ogłaszają się w całym Podkarpaciu), sytuacja może wyglądać inaczej w przypadku innych stanowisk w VoiceNet.
W skrócie nie polecam i odradzam. Na rozmowie rekrutacyjnej, koloryzują jak wygląda praca i warunki w niej. Na rok 2023 płaca na stanowisku montera to 18zł/h na rękę (w kopercie) niezależnie czy masz umowę zlecenie, czy masz 5 lat doświadczenia, czy jesteś z ulicy, czy jesteś studentem, dostajesz 18zł/h, czyli w przypadku studentów i osób, które mają mniej niż 26 lat płaca jest poniżej minimalnej (23,5/h brutto). Nadgodziny są płacone w ten sposób, że jak przepracowałeś więcej niż 40h w tygodniu i poszedłeś w sobotę do pracy, to nadwyżka jest liczona po stawce 20zł czyli ekstra 30zł heh. Są premie w zależności od wyników w pracy, których może nie być wcale (tak powiedział sam prezes). W moim przypadku z premiami, średnia stawka godzinowa wyszła 20zł/h i średnia liczba godzin w miesiącu 220h/11h dziennie.
Podejście pracodawcy do pracownika jest takie same jak VoiceNet do klienta, czyli olewanie go. Wszelkie próby dyskusji z pracodawcą kończą się nim się zaczną, kończąc się cytatem ”nie mamy o czym rozmawiać” lub „nie musisz tutaj pracować”. Nie kompetentny szef woli zwolnić pracownika, który nie chce wejść na dach bez uprzęży niż mu ją zapewnić. Albo woli wysyłać dwa razy techników na instalację i gadać, że pierwsza ekipa jest mało skuteczna, niż kupić więcej spawarek, by pierwsza ekipa zrobiła od początku do końca instalację. Albo woli, żeby pociągnąć kabel przez gąszcz drzew i krzaków „byle było” a później wysyłać ekipę na awarię (zerwany kabel przez drzewa) zamiast zapewnić tyczki, sekatory teleskopowe. Jak widać, (usunięte przez administratora)pracowników z ich płacy minimalnej, dalej brakuje pieniędzy na doposażenie każdej ekipy w potrzebny sprzęt by praca szła szybko i sprawnie tj. spawarki, uprzęż, wiertarki akumulatorowe, wiertła do żelbetu, wiertła do metalu, tyczki teleskopowe, piłki teleskopowe, sprawne auta itd. Wszystkiego trzeba się wielokrotnie dopraszać, co kończy się różnie w zależności ile by musiał wydać.
Organizacja jest na tak słabym poziomie, że potrafią wysyłać technika na weryfikację, czy można podłączyć danego klienta a ten jest podłączony od 3 miesięcy. Prawie każdego dnia wysyłają na instancję gdzie nie ma sygnału na miejscu, a wysyłają w takie miejsca, bo nie wiedzą o tym, że tam nie jest dokończona linia. Bardzo często zdarza się, że projekt linii światłowodowych różni się od tego co się zastaje w rzeczywistości. Próbujesz się czegoś dowiedzieć i nikt nic nie wiem i sobie musisz radzić i trzeba szukać skąd trzeba podłączyć klienta, tracić czas, a nawet ciągnąć kabel ze szpuli ponad 600 metrów.
Dla kogo jest ta praca? Praca jest dla osób, które:
-chcą zdobyć tylko doświadczenie,
-nie mają lub nie chcą mieć życia prywatnego,
-mają problemy finansowe,
-ogólnie akceptują poniższe minusy tej pracy.
Plusy pracy w tej firmie:
+wypłaty tygodniowe,
+bardzo fajni monterzy i dziewczyny z biura w Rzeszowie (ci co fajniejsi odeszli lub zostali zwolnieni),
+pozytywna atmosfera z innymi pracownikami,
+możliwość uwolnienia swojego kunsztu druciarstwa,
+można mieć wywalone na firmę i robotę,
+wspólne śmianie się z firmy, jak bardzo beznadziejna jest,
+służbowy telefon, który nieco muli,
+porządna długa drabina (3x11) kupiona raz na ruski rok, a tak to są z zepsutymi zabezpieczeniami.
Minusy pracy w tej firmie:
-duża ilość godzin. Średnio miesięcznie 220h/11h dziennie (robisz aż skończysz zlecenia),
-płaca 18zł/h netto/brutto (w kopercie), czyli płaca poniżej minimalnej (23,5/h brutto) w przypadku osób w/w,
-późne podpisanie umowy zlecenia. Czas oczekiwania zależny od tego jak bardzo się o to dopraszasz, może to być 3 tygodnie lub nawet 4 miesiące,
-umowa o pracę dostępna dla pracowników po 2, 3 latach tyrania, na stawkę minimalną krajową, nadgodziny na umowie zlecenie,
-nie kompetentny szef i zarząd,
-traktowanie pracownika jak zwykłych roboli, których można zwolnić z dnia na dzień,
-bardzo słaba organizacja pracy,
-brak sprzętu/słabej jakości sprzęt,
-auta nie spełniające wymagania ruchu drogowego (10 letnie opony, tuczące zawieszenie, itd.), za które ty odpowiadasz i dostajesz mandat,
-zmęczone życiem drabiny bez zabezpieczeń (były nieraz wypadki jak pierwszy element drabiny zleciał z góry uderzając osobę, przez brak sprawnych zabezpieczeń), nadające się na złom. Porządne, nadające się do użytku drabiny są może 2 a przynajmniej były,
-brak klimatyzacji w samochodach. Klimatyzacja jest tylko w 2 samochodach, jeśli jeszcze działają. W lecie nim dojedzie się do klienta jest się spoconym jak świnia,
-brak zapewnienia uprawnień SEP i sprzętu elektroizolacyjnego,
-brak zapewniania badań wysokościowych i uprzęży,
-potrafią nie wypłacić ostatniego wynagrodzenia, mówiąc „wypłata jest dla pracujących” (w szczególności jak ktoś przyszedł pracować tylko na wakacje).