Czytając negatywne komentarze, zaczęłam się zastanawiać, ile zawiści, zazdrości i złej energii potrafią mieć w sobie ludzie.
Nie mogłam się jednak powstrzymać od napisania swojej opinii, widząc, jakie bzdury krążą w internecie na temat biura rachunkowego NOVO.
Ewelina – szefowa – i Ewa – wspomniana niżej Pani Menadżer – to dwie osoby, które kierują się zasadami, dyscypliną i ogromną, pozytywną energią. Co najważniejsze – są blisko ludzi. Rozmawiają, słuchają i potrafią spojrzeć na sytuację również z perspektywy drugiej osoby
Poznałam Ewelinę osobiście i zdecydowanie nie jest to osoba, którą można określić mianem „tyrana”, jak zostało to przedstawione w jednym z komentarzy. Wręcz przeciwnie. Jest osobą świadomą, doświadczoną i doskonale rozumiejącą, że za każdym pracownikiem stoi człowiek – z własnymi ambicjami, potrzebami i oczekiwaniami. Zawsze stara się znaleźć rozwiązanie, które będzie dobre nie tylko dla firmy, ale również dla pracownika.
Ewelina buduje zespół z osób, które naprawdę chcą się rozwijać, coś osiągnąć i brać odpowiedzialność za swoją pracę. Wynagrodzenie jest adekwatne do poziomu wiedzy, doświadczenia, samodzielności i odpowiedzialności na danym stanowisku. I uważam, że jest to po prostu uczciwe podejście – rozwijasz się, zdobywasz wiedzę, stajesz się bardziej samodzielny i bierzesz na siebie większą odpowiedzialność, a ma to swoje odzwierciedlenie również w wynagrodzeniu.
Z mojego doświadczenia i obserwacji w NOVO nie ma atmosfery ciągłej presji czy strachu. Nie ma też miejsca na obgadywanie, niedomówienia czy niejasne zachowania. Jeżeli pojawia się sytuacja, którą jedna ze stron odebrała inaczej, niż zamierzała druga, jest ona wyjaśniana. Jest rozmowa, jest możliwość przedstawienia swojego punktu widzenia i przede wszystkim – jest próba znalezienia rozwiązania, z którym obie strony mogą się dobrze czuć.
I właśnie to jest dla mnie oznaką dojrzałego oraz świadomego zarządzania.
Nie każda współpraca musi trwać wiecznie i nie każda osoba musi odnaleźć się w każdym miejscu. To jest zupełnie normalne. Natomiast sposób, w jaki kończy się współpracę, również wiele mówi o człowieku. Jeżeli ktoś nie potrafi odejść z klasą i zamiast tego próbuje całą odpowiedzialność za zakończenie współpracy przerzucić na drugą stronę, trudno traktować taką narrację jako obiektywny obraz całej firmy.
Ja mogę mówić wyłącznie za siebie i za to, czego sama doświadczyłam.
A moje doświadczenie jest takie, że NOVO to nie jest po prostu kolejne miejsce pracy. To miejsce ma serce. ❤️
To miejsce, do którego rano idzie się z chęcią, a nie z poczuciem, że trzeba „odbębnić” kolejny dzień. To miejsce, w którym – kiedy już się odnajdziesz, poczujesz atmosferę i poznasz ludzi – po prostu chce się zostać.
I myślę, że właśnie tego nie da się stworzyć sztucznie. Tego nie da się wpisać w regulamin ani wypracować jednym szkoleniem. To tworzą ludzie.
Dlatego zanim wyrobi się opinię o firmie i jej pracownikach na podstawie pojedynczych, często bardzo emocjonalnych komentarzy w internecie, warto poznać ich osobiście.
Moja opinia o NOVO jest zdecydowanie pozytywna. Widzę tam ludzi, którzy chcą coś zbudować, rozwijać siebie i swój zespół, a przede wszystkim – ludzi, którzy nie zapominają, że po drugiej stronie również jest człowiek.
NOVO ma serce. I właśnie dlatego chce się tam być. ❤️