Jeszcze niedawno wydawało Ci się, że złapałeś Pana Boga za nogi. Nowa praca, nowe wyzwania, nowe możliwości! Jednak bardzo szybko okazało się, że rzeczywistość nie wygląda tak różowo, a to, co wcześniej wydawało Ci się koszmarem, zaczęło budzić w Tobie miłe wspomnienia i… tęsknotę! Mowa oczywiście o poprzedniej pracy. Z jednej strony rozczarowanie nową firmą często popycha nas do szukania kolejnej, z drugiej, dlaczego nie wrócić do poprzedniego pracodawcy? Dowiedz się, czy warto zdecydować się na powrót!

Powrót z tarczą, czy na tarczy?

Wielu z nas, nawet jeśli ma na to ochotę, boi się wrócić do poprzedniego pracodawcy. Wydaje nam się bowiem, że w ten sposób pokażemy, że ponieśliśmy porażkę, nie poradziliśmy sobie w nowym miejscu i zamiast iść naprzód robimy krok w tył. Jednak to wcale nie musi być prawda! Wiele zależy od tego, w jakim stylu wrócisz. Przede wszystkim nie stawiaj sam siebie w roli ofiary, a na ewentualne kąśliwe uwagi współpracowników zawsze reaguj ze spokojem. Z czasem powinni dać sobie spokój. Czasami jednak zdarza się, że zostajemy przyjęci z powrotem w szeregi firmy, by szybko pożałować tej decyzji ze względu na atmosferę. Na szczęście zwykle możemy tego uniknąć, zwracając bacznie uwagę na to, jak jesteśmy traktowani podczas wstępnych rozmów o powrocie. Jeżeli wyczujemy, że uważa się nas za przegranych, którzy potrzebują łaski dawnego szefa, lepiej dajmy sobie spokój i poszukajmy nowej pracy.

Jak to zrobić?

Istnieją dwie drogi powrotu. Jedna to ta, w przypadku której sami zgłaszamy się do pracodawcy, by ten przyjął nas z powrotem. Wtedy ryzykujemy nieco więcej, dlatego bądźmy szczególnie ostrożni podczas rozmów i przygotujmy się na ewentualną odmowę. Trudno również będzie nam negocjować warunki. Inaczej wygląda sytuacja, w której to pracodawca zwraca się do nas z propozycją powrotu. Wtedy głupotą byłoby przynajmniej nie próbować nakłonić go do podwyższenia naszej pensji, zmiany zakresu obowiązków czy nawet awansu.
Oczywiście obie te drogi możliwe będą pod jednym warunkiem. Pracodawca i koledzy muszą nas dobrze zapamiętać! Dlatego nigdy nie powinno się palić za sobą mostów, szczególnie że w danej branży bardzo często możemy natknąć się na te same osoby. Lepiej zatem pozostawić po sobie dobre wrażenie.

Warto, czy nie warto?

Na to pytanie zwykle musimy sobie odpowiedzieć sami. Opłacalność takiego rozwiązania zależy bowiem przede wszystkim od… powodu, dla którego zdecydowaliśmy się odejść. Problemem była zbyt niska pensja, a teraz nareszcie masz szansę na podwyżkę? Miałeś konflikt ze współpracownikiem, który już odszedł z firmy? Nie widziałeś dla siebie szans na rozwój, a teraz otwierają się przed Tobą nowe możliwości, np. w związku z planowanym awansem? Prawdopodobnie powrót będzie dobrą decyzją. Podobnie w sytuacji, gdy zmiana pracy podyktowana była przeprowadzką do innego miasta. W końcu trudno byłoby dojeżdżać do pracy w Ełku czy Zabrzu, jednocześnie mieszkając w Pile. Dlatego, jeśli nie mamy możliwości pracy zdalnej, pożegnanie ze starą firmą jest konieczne. Jednak nie oznacza to, że nigdy nie wrócimy do poprzedniego miejsca zamieszkania, choćby ze względów osobistych. Pracodawca czekający na nas jest w tym momencie sporym ułatwieniem.
Jeśli jednak przyczyną nie była przeprowadzka, wiesz, że warunki wcale się nie poprawią, a problem, który zmusił Cię do odejścia, z pewnością nie zniknie, bo np. nie mogłeś wytrzymać atmosfery w miejscu pracy, lepiej tam nie wracaj. Istnieje zbyt duże ryzyko, że będziesz żałować tej decyzji.

Powrót do starej pracy wcale nie musi być złym wyborem, jednak zawsze musimy dobrze przemyśleć naszą obecną sytuację oraz dokładnie przeanalizować, co skłoniło nas do odejścia. Tylko wtedy jesteśmy w stanie podjąć racjonalną decyzję.
A Wam zdarzył się kiedyś powrót do dawnej pracy? Co wpłynęło na wybór takiego rozwiązania i jak potoczyła się ta historia? Czekamy na Wasze komentarze!