Od początku 2026 roku kolejne osoby z niepełnosprawnością uzyskają prawo do świadczenia wspierającego – rządowy program rozszerza swój zasięg i coraz mocniej wpisuje się w system zabezpieczenia społecznego.

To krok zapowiadany od wielu miesięcy, wprowadzany stopniowo, ale właśnie teraz osiąga kluczowy etap: świadczenie obejmie wszystkich, którzy uzyskają co najmniej 70 punktów w skali potrzeby wsparcia. Dla wielu dorosłych obywateli oznacza to konkretne pieniądze – i konieczność sprawnego działania administracyjnego.

Punktacja otwiera drogę do świadczenia

Nowe przepisy pozwalają ubiegać się o wsparcie osobom pełnoletnim, które osiągną minimum 70 punktów w ocenie dokonanej przez wojewódzki zespół ds. orzekania o niepełnosprawności. To rozszerzenie, które obejmuje kolejną – liczną – grupę uprawnionych, po wcześniejszych etapach obejmujących osoby z wynikami od 87 do 100 oraz od 78 do 86 punktów. Cała procedura rozpoczyna się od uzyskania decyzji administracyjnej, a następnie – po 14 dniach, jeśli nie wniesiono odwołania – przechodzi w etap składania wniosku do ZUS. Liczy się czas – aby nie stracić styczniowej wypłaty, dokumenty trzeba złożyć do końca stycznia 2026 roku.

Wysokość świadczenia i zasady wypłat

Kwoty wypłat są zróżnicowane – od 40 proc. do 220 proc. aktualnej renty socjalnej, która po marcowej waloryzacji w 2025 roku wynosi 1878,91 zł brutto. To oznacza, że świadczenie wspierające może wynieść od 752 zł do 4134 zł miesięcznie, w zależności od indywidualnej punktacji. Wypłaty trafiają wyłącznie na rachunek bankowy – nie ma tu miejsca na tradycyjne formy przekazu. Cały system – cyfrowy, nowoczesny, ale też bezwzględny – działa wyłącznie elektronicznie: przez PUE ZUS, portal Emp@tia lub bankowość elektroniczną. Nieprzypadkowo więc ZUS zaleca, by nie czekać na ostatnią chwilę – czasami jeden dzień zwłoki skutkuje brakiem wypłaty za pełen miesiąc.

Ogromne środki i regionalne zróżnicowanie

Do końca listopada 2025 roku wypłaty w ramach świadczenia wspierającego sięgnęły niemal 7,7 miliarda złotych. Największe zainteresowanie odnotowano w województwach małopolskim, podkarpackim i kujawsko-pomorskim. W samym tylko Krakowie i okolicach wypłacono już ponad miliard złotych, a na Podkarpaciu – blisko 732 miliony. Dane te pokazują nie tylko skalę, ale też regionalne różnice w dostępności informacji, aktywności obywatelskiej lub poziomie potrzeb. Trudno nie zadać sobie pytania: ilu osobom to świadczenie nadal umyka, mimo że formalnie już im przysługuje?

System nie jest idealny – wymaga znajomości procedur, punktacji, terminów – ale dla tysięcy osób oznacza konkretne, comiesięczne wsparcie, które nie koliduje z innymi świadczeniami, jak renta socjalna czy świadczenie uzupełniające. W gąszczu przepisów warto pamiętać, że wnioski mogą składać również pełnomocnicy – czasem wystarczy pomoc kogoś bliskiego, by uruchomić mechanizm, który przez lata był dla wielu nieosiągalny.

Źródło: money.pl