Syndrom Piotrusia Pana został opisany na przykładzie bohatera popularnej powieści. Dotyczy osób, które za wszelką cenę nie chcą dorosnąć i wziąć odpowiedzialności za swoje czyny. Na czym polega kompleks Piotrusia Pana w pracy? Okazuje się, że w niektórych branżach ta dziecięca perspektywa może okazać się zaletą!

Czym jest syndrom Piotrusia Pana?

Niektórzy już od przedszkola czekają na to, aż skończą te „magiczne” 18 lat. Szybko okazuje się jednak, że marzenia o dorosłości mogły poczekać, bowiem życie na własny rachunek i branie odpowiedzialności za swoje czyny weryfikuje dziecięce oczekiwania. Bez względu jednak na pojawiające się po drodze przeszkody, każdy z nas kiedyś dorośnie i sprosta wymaganiom, jakie niesie za sobą pełnoletnie życie. No, chyba że dopadnie nas syndrom Piotrusia Pana! Wtedy dojrzałość ustąpi pola potrzebie bycia wiecznym dzieckiem.

Syndrom Piotrusia Pana – co to?

Po raz pierwszy kompleks Piotrusia Pana został opisany w 1983 roku przez psychologa Dana Kileya i opublikowany w jego autorskiej książce „The Peter Pan Syndrome: Men Who Have Never Grown Up”. Na początku przypadłość była diagnozowana jedynie u współczesnych mężczyzn, którzy mimo wkroczenia w pełnoletność, dalej zachowywali się jak wspomniany Piotruś Pan. Ucieczka przed dorosłością jest charakterystyczna dla osób, które unikają odpowiedzialności i nie potrafią sprostać oczekiwaniom społeczeństwa oraz obowiązkom, które przychodzą wraz z ukończeniem 18. roku życia.


Szukasz nowego zatrudnienia w województwie małopolskim? Odwiedź zakładkę Praca Kraków na GoWork.pl i aplikuj na najciekawsze oferty!


Syndrom Piotrusia Pana u kobiet

Dan Kiley opisując tę przypadłość, jako wzorzec obrał sobie mężczyznę, jednak syndrom Piotrusia Pana u kobiet również często pojawia się wraz z nadejściem dorosłości. Zachowania bez względu na płeć są podobne. Brak planów na przyszłość, unikanie odpowiedzialności, życie chwilą czy niechęć do ustatkowania się to główne cechy opisujące ten kompleks. 

Zarówno wieczna dziewczynka jak i wieczny chłopiec muszą jednak zacząć żyć na własny rachunek, dlatego mimo swojego dziecinnego podejścia decydują się na znalezienie pracy. Co dla pracodawcy oznacza zatrudnienie takiego pracownika? Taka decyzja może nieść za sobą wiele plusów, ale też minusów, wszystko zależy od tego, na jakim stanowisku i w jakiej branży  pracuje osoba z zespołem Piotrusia Pana

Kompleks Piotrusia Pana w pracy

Czym objawia się syndrom Piotrusia Pana w pracy? Chęć bycia wiecznym dzieckiem ma swoje słabe i mocne strony. Osoby, które mimo upływu lat wciąż cieszą się z małych rzeczy, są ciekawe świata i lubią dobrą zabawę, często zapewniają dobrą atmosferę w firmie. Należy jednak pamiętać, że obowiązki zawodowe wymagają całkowitego skupienia i w żadnym zawodzie nie ma miejsca na unikanie odpowiedzialności za swoje czyny. Dlatego zatrudnienie takiego Piotrusia Pana może być dla danej firmy bardzo kłopotliwe.

W jakich zawodach przeszkadza syndrom Piotrusia Pana?

Sztywne reguły, tabele w Exelu, sprawozdania do przełożonego i wywiązywanie się z ustalonych z góry wyników to zbyt wiele dla osób przejawiających syndrom Piotrusia Pana. Pracownicy, którzy chcą być wiecznymi dziećmi, wszędzie wprowadzają elementy zabawy,  bo nie znoszą nudy. Żmudne zajęcia szybko odłożą na bok, a nawet pod impulsem chwili zdecydują zwolnić się ze stanowiska. W związku z tym nie sprawdzą się w zawodach, w których panują sztywne zasady. Produkcja, logistyka czy przemysł to gałęzie, w których trudno będzie się im odnaleźć. Nie lubią poczucia obowiązku, dlatego nie będą również dobrymi liderami czy managerami. 

Syndrom Piotrusia Pana – w jakiej branży może okazać się przydatny?

Pracownicy z kompleksem Piotrusia Pana mogą się sprawdzić w branży kreatywnej. Ich bujna wyobraźnia i nieszablonowe myślenie może przyczynić się do powstania wielu pomysłowych kampanii reklamowych czy odjazdowych sesji zdjęciowych. Osobami, które boją się dorosłości, często są również artyści. Zawody artystyczne, w których najbardziej liczy się talent, mogą więc okazać się odpowiednie dla Piotrusiów Panów, którzy od dziecka rozwijają swoją kreatywność.

Syndrom Piotrusia Pana – jak leczyć?

Jak wyleczyć zespół Piotrusia Pana? Psychologowie zauważają, że zachowania wywoływane przez ten syndrom nie zawsze są wynikiem świadomych decyzji. Często dorosłe osoby, które zachowują się jak dzieci, nie zdają sobie z tego sprawy i nie widzą żadnych błędów w swoim postępowaniu. W takim przypadku oprócz Piotrusiów Panów z kompleksem muszą mierzyć się również ich bliscy. Czasami bycie wiecznym chłopcem może przerodzić się w poważną niedojrzałość emocjonalną, w związku z tym praca nad samym sobą jest tutaj najistotniejsza. 

Nie ma jednej recepty na wydoroślenie. W tym przypadku wskazana jest terapia i udanie się do psychoterapeuty, który indywidualne zbada podłoże problemu. Każdy dorosły powinien mieć w sobie cząstkę dziecka, jednak unikanie odpowiedzialności i problemy emocjonalne mogą świadczyć o poważnym problemie, którego nie należy ignorować.

Oceń artykuł
0/5 (0)