Choć H&M nie ma w pełni czystego sumienia, jeśli chodzi o sposób produkcji swoich ubrań, tym razem marka stanęła na wysokości zadania. Decyzja o zaprzestaniu korzystania z bawełny pochodzącej z regionu, gdzie prześladowana jest mniejszość ujgurska, spowodowała bojkot marki w Chinach.
Chiny bojkotują H&M. Przyczyną decyzja marki o wsparciu mniejszości ujgurskiej
Szwedzka marka stara się propagować ideę zrównoważonego rozwoju i ekologiczny marketing. W tym celu organizują chociażby zbiórki używanej odzieży do recyklingu. Nie zawsze mieli jednak czyste sumienie, jeśli chodzi o sposoby produkcji swoich ubrań. Tym razem postanowili za to działać w imieniu prześladowanych.
W oficjalnym oświadczeniu producenta możemy przeczytać o decyzji H&M o zaprzestaniu korzystania z bawełny pochodzącej z chińskiego regionu Sinciang. Wszystko dlatego, że dochodzi tam do prześladowania i zmuszania do pracy mniejszości ujgurskiej, a także Kazachów.
Przedstawiciele marki nie tylko wyrazili zaniepokojenie faktem dyskryminacji mniejszości wyznaniowych oraz etnicznych, ale i łamaniem praw człowieka wobec Ujgurów. A to z kolei szybko zwróciło uwagę chińskich władz…
H&M rezygnuje z korzystania z bawełny z regionów, gdzie prześladuje się Ujgurów i Kazachów
Na reakcję chińskich władz nie trzeba było długo czekać. Niedługo po publikacji oświadczenia marki Chiny rozpoczęły bojkot H&M. Produkty szwedzkiej marki zniknęły najpierw z kilku popularnych platform modowych w kraju, takich jak Jingdong i Tmalla.
Chińscy influencerzy bojkotują H&M od tamtej pory. Według medialnych doniesień do bojkotu marki dołączają kolejne znane w Chinach postacie, takie jak, chociażby aktor Huang Xuan czy piosenkarka Victoria Song. Ta ostatnia pokusiła się nawet o własny komentarz do sprawy, w którym podkreślała, że „narodowe interesy stoją dla niej ponad wszystko”.
TO TEŻ MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ: Zamknięto chiński hotel. Oferował usługi seks – robotów
Chińscy influencerzy bojkotują H&M. Co na to przedstawiciele marki?
H&M rezygnując z chińskiej bawełny pochodzącej z regionu, gdzie dochodzi do prześladowań Ujgurów i Kazachów, narobiło więc sobie niemałych kłopotów. Jak długo potrwa bojkot marki i czy dołączą do niego chińscy konsumenci – ciężko stwierdzić. Niestety, wygląda na to, że wielu z nich może popierać reakcję chińskich władz.
Świadczą o tym takie głosy jak ten członków młodzieżowej grupy związanej z Komunistyczną Partią Chin. Zarzucili oni marce nie tylko kłamstwo, ale i chciwość. „Chcecie zarabiać w Chinach, jednocześnie rozsiewając fałszywe informacje i bojkotując bawełnę z Sinciangu? Zapomnijcie o tym” – można było przeczytać w ich komentarzu do sprawy.
Szukasz pracy w Białymstoku? Sprawdź najlepsze oferty na GoWork.pl!
Bojkot H&M w Chinach nie został zignorowany przez przedstawicieli marki. Aby chronić swoje interesy, zaczęli już łagodzić nastroje związane ze sprawą, publikując na swoim koncie w chińskiej aplikacji społecznościowej Sina Weibo specjalny wpis. Zadedykowali go lokalnym klientom, zapewniając ich o szacunku, jaki żywi do nich marka, a także chęci kontynuacji długoterminowych inwestycji w Chinach. Jak widać, nie tak łatwo jest się wyłamać, kiedy konsumenci głosują portfelem.