brak logo

Mo-BRUK S.A.

Korzenna

Opinie o Mo-BRUK S.A.

JAN 2014-03-12 17:47:41
Miałem okazję pracować w/w firmie, a dokładnie w dziale produkcji. Praca nie jest jakoś strasznie ciężka, ale trzeba mieć świadomość, że robi się tu przy odpadkach (czyt. śmieciach), co samo w sobie nie jest ani miłe, ani zdrowe. Pamiętajcie!!!
Wynagrodzenie? Różne, oscylujące w okolicach 2 tyś. netto. Wszystko zależy od stażu i stanowiska. Atmosfera w pracy nie najgorsza. Po za kilkoma "nierobami", którzy ją psują, jest całkiem w porządku. Odchodzący kierownik w porządku człowiek. Brygadziści pół na pół, a nowy kierownik (zięć prezesa) - uważajcie na niego. ;)
Teraz minusy.
Możecie harować za dwóch (a będziecie często, jeśli zależy wam na premii), starać się, poświęcać, ale wiedźcie jedno. Jeśli nie jesteście z rodziny prezesów, tudzież z kręgu bliskich znajomych, nikt nie zauważy waszych trudów. Ważniejsi będą pracownicy którzy mało robią, dużo piją a wy harujecie za nich i właśnie dlaczego, bo jeden jest z rodziny, a drugi to sąsiad. Jesteście z góry na straconej pozycji. Owszem możecie się postawić, ale to nic nie da. Nikt was nie poprze. Generalnie wszyscy narzekają, ale jak trzeba się postawić i powalczyć o swoje, nikt nie ma na tyle jaj żeby powiedzieć słowo. Przerabiałem to wielokrotnie. Gdy mój kolega po raz kolejny się upił i zasnął bóg wie gdzie (np. w szatni obok której brygadzista jadł obiad:), a ja z innym kolegą musiałem tyrać za niego, wszystko było ok. Nikt tego nie widział(kapusiem nie jestem więc nie doniosłem, ale i tak by to nic nie dało, czyt. wyżej). Jak byłem zmęczony i wyprostowałem się na chwilę od razu znajdował się ten sam brygadzista i obrywało mi się że nic nie robię. hahahah.... Szkoda słów...
Premia generalnie wynosi 30%, ale raczej na pewno takiej nie dostaniecie. Albo wezmą wam za .... np. za to że robicie w grupie z obibokami i macie dość robienia za nich więc też stoicie, albo prezes obetnie całej produkcji premię, "bo w firmie jest źle", "bo jest was za dużo". Tymczasem
4
JAN 2014-03-12 17:48:14
Tymczasem młody prezesik, w między czasie, kupi sobie auto za 100 000 tyś. a zakład zatrudni kolejnego kierownika. :)
Praca w Mo-Bruku to jednak nie tylko praca w siedzibie firmy. Bądźcie gotowi na częste delegacje o których dowiecie się na dzień przed wyjazdem. W brew pozorom nie zarobicie na nich więcej, bo potem czekają was do odebrania urlopy i pensja spadnie o blisko połowę.
Pracowałem w wielu miejscach i powiem szczerze. Są miejsca gdzie jest gorzej, ale są i miejsca gdzie jest lepiej. Jeśli się komuś uda dostać do MB to pomimo moich powyższych narzekań, radzę spróbować. Na dłuższa metę jednak nie polecam, w trosce o wasze zdrowie. I to psychiczne i to fizyczne. Jeśli macie fajną pracę to nawet nie myślcie o MB. ;) Pozdrawiam.

A teraz przesłanie do prezesa prezesów.
Ja naprawdę panu źle nie życzę.
Rozumiem, że szefowi należy się szacunek, ale jeśli szef nie ma go dla swoich pracowników to oni nie będą go mieć dla niego. Proste. I polecam częstsze wizyty na produkcji. Niezapowiedziane!!!
5
Luigi 2014-05-10 17:09:12
Pracowałem w MB jakiś czas temu. Minęło już sporo czasu, emocje opadły, więc postanowiłem, że coś naskrobię.

Mogłem pracować gdzie indziej, ale postanowiłem zaryzykować i spróbować czegoś nowego.
Czy mi się podobało? Z perspektywy czasu.... tak. To nie była moja pierwsza praca, dlatego uważam, że w MB nie jest w cale tak źle. Przynajmniej nie było gdy ja pracowałem. Jak jest teraz - nie wiem. Trochę czasu upłynęło od mojego odejścia, więc mogło się dużo zmienić. Wszystko zależy też od stanowiska. Na jednym jest fajnie, na drugim już nieco mniej. Owszem. Pracownicy którzy robią tam całe życie i pamiętają lepsze czasy, mogą czuć jakiś tam, powiedzmy, niedosyt i mają do tego prawo. Mnie się generalnie podobało. Przynajmniej to stanowisko na którym ja pracowałem.

Odnośnie tego co napisał mój poprzednik - część potwierdzam. Nie oszukujmy się. W każdym stadzie znajdzie się jakaś czarna owca. ...ale spokojnie. Prędzej czy później i na nią przyjdzie kolej.
Co do brygadzistów z produkcji to ja tam nic do nich nie mam. Kierownik Gryzło, potwierdzam, w porządku gość. Nigdy nie słyszałem żeby ktoś o nim złe słowo powiedział. Jak pokazuje swoim przykładem, można mieć „koleżeńskie” stosunki z pracownikami i jednocześnie być ich przełożonym, którego się słuchają. Jeden z nielicznych ludzi z MB który doceniał harówkę swoich pracowników.
Koledzy i koleżanki w porządku. I ci biurowi i ci bardziej fizyczni. Pomogą, doradzą, pogadają.
Co do szefostwa to nie przypominam sobie jakiś zatargów, czy sprzeczek. Być może miałem szczęście, albo byłem wystarczająco grzeczny i przez to nie obrywałem. W sumie, starałem się. :) Pewnym osobom przydałoby się co prawda czasami uśmiechnąć, a innym zejść na ziemię i przestać wierzyć w swoją boskość, ale to już nie moja sprawa.

Polecam/nie polecam?
Trudno powiedzieć. Nie wiem jaka jest teraz sytuacja w firmie. Wg ogólnodostępnych informacji firma się rozwija. Stanowisko biurowe bym polecił. Może się okazać, że komuś się spodoba i będzie spełniony w pracy. O zarobkach nie piszę bo nie wiem ile zarabiali inni. Ja nie narzekałem. No może trochę, na początku, ale jak pokazała szara rzeczywistość, ciężko jest gdzieś indziej dojść do podobnego pułapu płacowego, który miałem wtedy w MB.
Co do fizycznej pracy to już radzę się dopytać kogoś kto tam pracuje. Ja bym raczej nie poszedł. Z resztą, podobno jest cienko z robotą. Podobno! Generalnie na dzień dzisiejszy trochę żałuję, że nie wybrałem drugiej opcji, kiedy była ku temu okazja. Miałbym stałą, fajną pracę z niezłymi zarobkami i pracodawcę który docenia moje zaangażowanie. Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło. Nauczyłem się naprawdę sporo, a i poznałem dużo „normalnych” ludzi.

Moja ocena 3/5

Byłoby 3+, może nawet 4, ale jest 3 za sposób w jaki dowiedziałem się o pożegnaniu. Zdaję sobie sprawę, że każda firma przechodzi lepsze lub gorsze chwile, a co się z tym wiąże, rozstaje się ze swoimi pracownikami. Można to jednak zrobić w ładniejszy sposób.

AMEN.
2
hopkins 2016-04-26 23:41:17
grzegorz, teraz poszukuja ludzi na stanowisko operatora maszyn drogowych. Ogłoszenie pojawiło się na początku kwietnia w gazecie krakowskiej, ale bylo to dosłownie jedno zdanie, że zatrudnią. to praca fizyczna, nie rozpisali wymagań, ani oferty w zamian.
Zostaw swoją opinię o Mo-BRUK S.A. - Korzenna
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Mo-BRUK S.A.