Opinie o T&S Group

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie T&S Group

Ja

(usunięte przez administratora) nic więcej same szmaty

Sławek

Najgorsza agencja chyba na świecie ludzie odradzam co chwilę pieniądze wołają za rower za chip łącznie na starcie około 200 euro w plecy do pracy pochodzisz po 2 może 3 dni później może 4 w tygodniu mieszkanie fatalne w moim nawet ogrzewania nie było i częste problemy z prądem za mieszkanie 92,50 dodaj ubezpieczenie zdrowotne i oczywiście zaliczki co tydzień brałem po 80 euro a na końcowym rozliczeniu z 500 euro śmiech na sali jak zaczynałem w Holandii miałem nie całe 6 euro na godzinę u nich 10 prawie same godziny nocne a ch*ja zarobiłem koniec kariery to oczywiście kary plus złe referencje takie że jak następna agencja dzwoni do t&s zapytać jakim pracownikiem jesteś to powiedzą że najgorszym mam dzieję że jakieś instytucje holenderskie zamkną tą agencje bo szkoda tylko czasu ludzie przyjeżdżają wyjść z długów a nie w kolejne wpadać

T&S Group
pracodawca
@Sławek 03.01.2018 12:50
Najgorsza agencja chyba na świecie ludzie odradzam co chwilę pieniądze wołają za rower za chip łącznie na starcie około 200 eur...

Panie Sławku, już wszystko wyjaśniamy. Na początek kilka słów odnośnie opłat. Ubezpieczenie - aby legalnie pracować w Holandii ustawowo trzeba być ubezpieczonym. Stawka jest ogólnie znana, pracownik płaci tyle, ile wymaga prawo. Rower. Tak, jeśli zdecydujecie się na rower (w Holandii środek transportu nr 1.), trzeba zapłacić około 200 euro za „nówkę”, połowę tej ceny za rower używany. Pamiętajcie jednak, że staje się on wówczas waszą własnością. Można go sprzedać po zakończeniu swojego pobytu lub wziąć ze sobą do Polski - stylowa holenderka zawsze znajdzie zastosowanie :) Mieszkanie. Przypominamy, że nie jest ono obowiązkowe. Można pracować z nami, a mieszkać na własną rękę. Pamiętajcie jednak że właściciele zwykle proszą o wpłacenie dość wysokiej kaucji na start, trudno też nieraz znaleźć odpowiednie lokum w wybranej okolicy. W każdym razie macie tu dowolność i nie będzie problemu nawet wtedy gdy mieszkając z nami znajdziecie coś tańszego i zechcecie się wyprowadzić :) W kwestiach mieszkaniowych pomagamy ale nic nie narzucamy. Decyzję zostawiamy wam. Jeszcze słowo odnośnie awarii prądu. W każdym obiekcie jest regulamin ze szczegółową instrukcją postępowania w czasie awarii. Zgłosił Pan awarię odpowiedniej osobie? Złe referencje. Panie Sławku, nasz personel do złośliwych nie należy i nie wystawiamy dobrym pracownikom chcącym przejść do innych agencji złych referencji. Życzymy powodzenia w Holandii, mamy nadzieję, że znalazł Pan już coś dla siebie.

alex
@T&S Group 05.01.2018 14:28
Panie Sławku, już wszystko wyjaśniamy. Na początek kilka słów odnośnie opłat. Ubezpieczenie - aby legalnie pracować w Holandii...

Pan Sławek ma racje a T&S mija się z prawdą. Pierwsza sprawa to rowery - nie są warte 200 euro, to nie stylowa holenderka najtańszy supermarketowy odrzut. Druga to mieszkanie, to też nieprawda żę T&S proponuje mieszkanie - w praktyce nie jesteś w stanie nic wynająć a jak się wyprowadzisz z ich obozu tracisz prace. I dostajesz złe referencje - potwierdzam i znam wiele, naprawdę wiele takich przypadków. A i ostatnie, fajnie że Pan Sławek napisał prawdę o skandalicznie niskich zarobkach w T&S a firma akurat temu nie zaprzeczyła. Bo to prawda!

Tamra

Dla mnie ok daje rade i cos odkladam .Poto tu w koncu jeste wracam do domu i kazdy jest zadowolony no moze oprocz moich znajomych bo mysla ze ja tu rzadze ale jest inaczej jak chce zarobic to poprstu pracuje i tyle ....Ale wole to niz siedziec w biedrnce za kasa za 600zl i jeszcze to nie koniec masz jeszcze te palety rozladowac (/ mam tu lepiej duzo lepiej .Jedne co pozostawia do zyczenia to nie T&S ale te ciule z huisingu co za padalce co to jest jak z nimi zrobicie porzadek to reszta jest ok powodzenia i tak trzymac ....

Damian
@Tamra 21.12.2017 16:00
Dla mnie ok daje rade i cos odkladam .Poto tu w koncu jeste wracam do domu i kazdy jest zadowolony no moze oprocz moich znajomy...

Nie opowiadaj głupot w biedronce nie zarobisz 600 zł chyba że masz długo i komornika to masz problem ale nie plec głupot że 600 zł w biedronce powodzenia z tą Daremna firma jaka jest T&S waalwijk pozdrawiam

nn
@Tamra 21.12.2017 16:00
Dla mnie ok daje rade i cos odkladam .Poto tu w koncu jeste wracam do domu i kazdy jest zadowolony no moze oprocz moich znajomy...

W biedronce zarabia sie na kasie do 3000 tys zl netto, wiec nie wiem z kad te 600?

Bartosz Kost

Firma transportowa ktora ma podpisany kontrakt z t&s nieprzyjerzdza po ludzi na kwatere a jak dzwonisz do nich to mowia ci ze wyjazd byl rowno o czasie a nikogo niebylo Kost Bartosz

T&S Group
pracodawca
@Bartosz Kost 21.11.2017 12:37
Firma transportowa ktora ma podpisany kontrakt z t&s nieprzyjerzdza po ludzi na kwatere a jak dzwonisz do nich to mowia ci...

Panie Bartku, przy takiej ilości pracowników rzeczywiście czasem mogą zdarzyć się takie sytuacje. Rozumiemy pana niezadowolenie i dziękujemy za komentarz. Daliśmy sygnał firmie transportowej, mamy nadzieję, że kierowca dokładniej będzie sprawdzał listę. W razie problemów polecamy jak najszybciej zgłaszać się do swojego koordynatora. Przepraszamy za niedogodności i pozdrawiamy

Pozdrawiam Bartosza Kost
@Bartosz Kost 21.11.2017 12:37
Firma transportowa ktora ma podpisany kontrakt z t&s nieprzyjerzdza po ludzi na kwatere a jak dzwonisz do nich to mowia ci...

Nie dość że firma transportowa nie może przyjechać po pracownika to jeszcze jak człowiek ma problem z rowerem to też mają w gdzieś można pisać mail dzwonić i każdy odsyła do kogoś innego twierdząc że on się nie zajmuję rowerami... Ludzie są bardzo nie kompetentni patrzą tylko na siebie nie na dobro pracownika żeby miał jak się dostać do pracy i zarabiać bo przecież każdy jeździ zarobić a nie na wakacje i żeby siedzieć tydzień w domu bo nie potrafią załatwić jednej sprawy związanej z rowerami. Po za tym w czasie śniegu zamiast podstawic busa to trzeba jechać na rowerze i cale mokre ciuchy które leżą w szafce cała zmianę na powrót do domu trzeba ubrać grypa gwarantowana ale kogo to interesuje ważne że T&S ma ciepło i nie muszą marznac i moknac bez duszny zespół T&S siedziba waalwijk... A w Polsce nie mają pojęcia jakie cyrki odstawiaja te niekompetentne kobiety z waalwijk....

Damian

Najgorsza z możliwych firm człowiek pisze jak głupi mail żeby sie dowiedzieć co dalej po rozwiązaniu umowy to olewaja na Maxa zamiast odpisać i poinformować co dalej co odliczaja co mi zwrócą itp nie kompetentny zespół pracowników firmy z siedzibą w waalwijk tam pracują najgorsze i bez kultury kobiety....

Swoja

Nie wiem jak opisac zachowanie Polakow za granica ale proponuje posluchac jednego utworu i otworzcie oczy Piec Dwa (52Debiec)Dowiecie sie wtedy ile jestescie warci roznosic ulotki w Polsce bardziej sie oplaca warunki mieszkania zle bo niby w Polsce sa lepsze mieszkacie w domu po dziadkach albo po rodzicach i czekacie az wam zostanie spadek powodzenia czekajcie a jak sobie tu nie radzicie to mam tylko jedna rade nie przekraczajcie granic a komentarze zostawcie sobie i swoim bliskim !!!! Nie narzekam i jest to jedna z lepszych firm w Holandii jestem juz tu 4 lata i jedyne co zle wspominam to wspolprace nie z T&S ale z zawistnymi pelnymi pogardy pustymi i bez zielonego pojecia kolegami z Polski nigdy w zyciu nie doswiadczylam tyle zlego co od was pobratymcy dziekuje bo te wszystkie zle warunki zamieszkania itd...to dzieki komu ??? Brud ,palenie w domu ,smrod przypalanego jedzenia bo ktos zabardzo sie zjaral zeby odstawic patelnie na czas !!Jak czytam te komentarze to mysle tylko o jednym pokazaliscie co potrafice czas wracac niech sie wasi bliscy uzeraja z wami a kto ma odrobine odwagi i chce cos osiagnac zapraszam do Holandii .Moze to byc na poczatek T&S lub cos innego ale ludzie odrobine realizmu blagam na poczatku jest zawsze ciezko ale kto sie nie postara nic nigdy nie osiagnie !!!!!Ps.Nie oczekuje na komentarze kogos typu ziomek itp...Bo to wasz Swiat badz gosciem i nos sie i udowodnij ....ale co?Przeciez mozna zyc normalnie bez zawisci i gardzenia wszystkimi .Skoro nie macie ochoty przyjezdzac to po co ta dyskusja warte pozalowania !Ale ok wy macie glos Polacy!!!!!

Uczen waalwijk

A więc tak : firma ta ogólnie jest moim zdaniem najgorsza z możliwych ludzie chodzą do pracy po 3 dni plany tygodniowe są ustalane po 6 dni po czym nagle zmiana przychodzi na 3 dni w połowie pracy wyrzucają do domów.... Ludzie jak mają problemy z transportem to jest totalna olewka każdy odsyła do innych ludzi którzy nie zajmują się tym chodzi o rowery na których trzeba jeździć w najgorszym śniegu deszczu i nikogo to nie interesuje że nie możesz dojechać do pracy z powodow atmosferycznych.... Bardzo nie miła załoga T&S waalwijk nie kompetentni i nie kulturalni ogólnie ocena od 1 do 5 to 1 naciągane 1. Nawet najgorszemu wrogowi bym nie polecił tak nie kompetentnej Firmy jaka jest T&S Waalwijk... Druga sprawa główna siedziba w Polsce nic nie wiedzą co się dzieje na miejscu ludzie nie bójcie się dzwonić i walczyć o swoje bo nikt z nas nie przyjeżdża na wakacje tu tylko do pracy a nie posiedzieć sobie 4 dni w domu a 3 dni w pracy....

Anonymus

Pracuje przez to biuro juz trzeci tydzien i nie polecam.Po pierwsze zakwaterowanie "domki"w Lommel to jakas porazka:spisz w zimnej klitce,niemasz jak sie rozpakowac,jeden piecyk na dwa pokoje i 80 km.dojezdza sie do pracy-2 godz.przed praca wyjazd.Po drugie nie da sie zarobic bo sa tylko po 2-3 dni roboty:24-25 godz.pracy tygodniowo!!!To jakas kpina jest!!!

Jadźka

T&S jest w/g mojej oceny jedną z solidniejszych agencji pośrednictwa pracy w Holandii. Miałam kontakt z kilkoma innymi agencjami i widać wyraźnie, że w T&S czynnik ludzki, czyli pokładanie wiary i zaufania w drugiego człowieka jest dominujący. Inaczej mówiąc, traktują ludzi naprawdę w porządku, bez oceniania i Customer Service jest naprawdę bardzo przyjazny dla człowieka, inaczej niż w innych agencjach. Oddzielna sprawa to firma kwaterująca pracowników, czyli Good Stay, a dokladnie pracownicy Good Stay'a. Ci, moim zdaniem, swoim postępowaniem znacznie zaniżają opinie o firmie T&S. Pozdrawiam i życzę ekipie T&S wielu świetlanych lat rozwoju!

T&S Group
pracodawca
@Jadźka 28.11.2017 14:15
T&S jest w/g mojej oceny jedną z solidniejszych agencji pośrednictwa pracy w Holandii. Miałam kontakt z kilkoma innymi agen...

Dziękujemy za tak miły wpis :) Również życzymy wszystkiego najlepszego!

Niezadowolony

Tragedia pracuje już przez tą agencje 2 tygodnie i odradzam jeszcze w życiu nie mieszkałem na gorszych warunkach a z tego co wiem to przez t&s można trafić tylko gorzej zakwaterowanie firmowe na wiosce w sparng-capelle dom jest stary wygląda jak ruina okna nie są szczelne grzejniki w pokojach słabo grzeją właściciel domu tnie koszty agencja o wszystkim wie ale nic nie robi a w prysznicu jest loteria albo woda jest tak gorąca że trzeba się pilnować z tego co słyszałem to nie jeden się poparzył albo jest bardzo zimna . Jeśli chodzi o prace to pracuje na ingram mikro (docdata) jest lekko i nudno stawka też nie jest jakoś zaniżona cała firma śmieje się z tego w jakiej agencji pracuje niby najgorsza w porównaniu do covebo ,Otto i wielu innych agencji . Nie polecam nikomu przyjazdu tutaj praca sezonowa do stycznia dlatego zmieniam pracę.Jak odbierzesz telefon i usłyszysz T&S i praca na magazynie w waalwijk to się rozłącz bo ja żałuję że tak nie zrobiłem

T&S Group
pracodawca
@Niezadowolony 20.11.2017 18:19
Tragedia pracuje już przez tą agencje 2 tygodnie i odradzam jeszcze w życiu nie mieszkałem na gorszych warunkach a z tego co wi...

„Jeśli chodzi o prace to pracuje na ingram mikro (docdata) jest lekko i nudno stawka też nie jest jakoś zaniżona” - ciężko powiedzieć czy to zarzut czy raczej pozytywny aspekt Pana wpisu :) Zależy kto czego oczekuje. Pozostawimy tę kwestię otwartą. W sprawie domu, razimy skontaktować się z koordynatorem. Zawsze można dogadać się i spróbować zmienić kwaterę. Jeśli już Pan próbował, prosimy o kontakt z naszym biurem. Można pisać na maila praca@twojaszansa.eu lub odezwać się na czacie dostępnym na stronie firmy. Pozdrawiamy

Niezadowolony

Odradzam. Beznadziejna agencja niekompetentne osoby w biurach szczególnie w Polsce, problem z otrzymaniem jakichkolwiek dokumentów. Warunki mieszkalne skrajne i nic z tym nie robią. Praca zależy gdzie i jak się trafi. Nie polecam i odradzam...każda inna agencja jest lepsza od tej.

Anonim

Witam a ja was przestrzegam przed tą firmą pracuje u nich 4 tydzień jest masakra jak skończysz pracę czekasz od 1h czasami do 3.5 h na autokar który Cię zabierze do domu (domku) w Lommel koordynatorzy mają człowieka w (usunięte przez administratora) nic Ci nie pomogą taki przykład prosiłem dziś o Western Union bo zabrakło mi pieniążków to mnie wysmiali 6 km to takie koszty że nie ma sensu jechać to ich odpowiedź to nic jak ktoś chce na priv mam zdjęcia mój email mariuszcwikla1211@gmail.com ( jak ludzie śpią w firmie po 2 h czekając na busa wygląda to jak przytulek ale to też nic po za kradzierzami na parku i alkoholizmu to drugie osiedle Barbary i oni mają czelnosc nazywać się rzetelna firma odradzam wszystkim tak samo co do kasy wymyślili se zaliczki od wypłaty więc szary człowiek nie jest w stanie się doliczyć swoich pieniędzy ponieważ mówia Ci sprawdź system force tam masz solaris ale niestety żadne solarisy nie docierają i to nie tylko do mnie aktualnie ich grupowo zgłaszamy do OUW i Inspectie SZW. bo tak dalej być nie może ja mam dziś na nockę ani kasy bo nikt ze mną nie pojedzie a rano jak skończę o 7 będę w Lommel o 9 to mi powiedzieli możesz jechać darmowym transportem gdzieś koło Lidia se wypłacisz HALO ja jestem po nocce ludzie masakra i brak mi słów

Adam

Witam. W Holandii mieszkam od ponad 6 lat, od tego czasu pracowałem przez 4 różne firmy i ostatnio przez T&S. Powiem tak w innych firmach pracowałem po 2 lata w T&S 2 tygodnie. Żałuje że w ogóle próbowałem z nimi współpracować ale wiadomo mądry polak po szkodzie. To typowe biuro na masówkę i wszystko od dziwnego systemu rozliczeń ( jakieś zaliczki, średnie stawki i wszystko maksymalnie pogmatwane ) po całkowity brak komunikacji ze strony koordynatorki, zwykła nieuprzejmość, brak wychowani - jest wkalkulowane w wyzysk pracowników. Nie zarabianie na pracownikach co jest normalne ale zwykły wyzysk. Ja podziękowałem po 2 tygodniach i szczerze polecam innym skorzystać z innych ofert a ich omijać szerokim łukiem.

Adam
@T&S Group 02.11.2017 14:02
Panie Adamie, przykro nam że nie wyszło :( Sposób rozliczeń z początku może wydawać się „zagmatwany”, ale jeszcze nie zdarzyło...

Witam, więc dlaczego tak go komplikujecie? Musi byś jakiś powód a oczywisty to tworzenie problemów pracownikom. Przykład - ja. Przez 2 tygodnie pracy u was trafiłem do dwóch różnych firm, dostałem zaliczki i przyszło miesięczne rozliczenie. Mimo że mieszkam prywatnie i posiadam własne ubezpieczenie pieniądze za to zostały mi pobrane. Inni pracownicy twierdzą że to standard w firmie. Próbowałem to zgłosić ale tu spotkałem się z "betonem" próba jakiejś rozmowy czy samego dobicia się do koordynatorki to droga przez męke. Streszczając udało się ale nie do końca bo okazało się że macie jakiś dziwny system w którym nadgodziny są przekładane na koszty domku i nie całe pienądze są pobierane z pensji a z nadgodzin co z kolei sprawia że godzin rozliczeniowych jest mniej ?!? Miałem przepracowane 3h jako nadgodziny, nie znam nawet dokładnej stawki z jednego z zakładów bo Kordyntorka cytuje"nie wiem, zapytam"?!? . A i w miesięcznym rozliczeniu stawki godzinowe są uśredniane!!! To teraz zadam tu pytanie na które do tej pory nie odpowiedział mi w biurze - Ile dokładnie powinienem odzyskać z niesłusznie pobranych opłat przy przepracowanych nadgodzinach ? proszę o odpowiedź skoro twierdzą Państwo że "jeszcze nie zdarzyło się by pieniądze nie zostały komuś wypłacone"? Proszę uprzejmie o odpowiedź.

T&S Group
pracodawca
@Adam 03.11.2017 13:14
Witam, więc dlaczego tak go komplikujecie? Musi byś jakiś powód a oczywisty to tworzenie problemów pracownikom. Przykład - ja....

Panie Adamie, trudno nam się odnieść do Pana zarzutów, bo nie możemy ich zweryfikować. Musimy konkretnie wiedzieć o co chodzi. Prosimy o przesłanie wiadomości na adres praca@twojaszansa.eu i podanie w niej swoich danych lub chociaż nazwiska. Sprawdzimy wszystko i odezwiemy się na pewno. Serdecznie pozdrawiamy

Ona

Pracuje dla nich prawie dwa lata koordynatorzy zmieniają się co chwilę są nie kompetentnym osobami złodzieje i oszuści nie można być chorym bo co chwile wydzwaniaja ludzie pamiętajcie się i nie róbcie bledu uciekajcie od tego biura

Rafał

Witam czy może ktoś wybiera się w następną Sobotę do pracy w Waalwik na magazynie sklepy internetowego a zamieszkać mam Lommel (Belgia)?

Damiano
@Rafał 11.11.2017 09:54
Witam czy może ktoś wybiera się w następną Sobotę do pracy w Waalwik na magazynie sklepy internetowego a zamieszkać mam Lommel...

Tez jade 18 do pracy na magazynie i mieszkac mam w Lommel;)

anonymous
@Mlody 13.11.2017 19:22
Lomel (usunięte przez administratora) lokalizacja zimno tam jak (usunięte przez administratora) i daleko do sklepow mieszkalem...

ale ogolnie spoko sie mieszka da rade jest znosnie?

Wiciu

Czy jedzie ktoś może w następną Sobotę do Waalwik? Wybrał bym się z kimś bo samemu to tak trochę nudno czekam na odpowiedzi.

swoj
@Wiciu 11.11.2017 08:13
Czy jedzie ktoś może w następną Sobotę do Waalwik? Wybrał bym się z kimś bo samemu to tak trochę nudno czekam na odpowiedzi....

ja tam sie wybieram

Damiano
@Wiciu 11.11.2017 08:13
Czy jedzie ktoś może w następną Sobotę do Waalwik? Wybrał bym się z kimś bo samemu to tak trochę nudno czekam na odpowiedzi....

Czesc jade 18 do Waalwijk tez do pracy na magazynie.Moj mail damian.bi@o2.pl

Hugo

najgorsza agencja jaka tylko może być. Ludzie, którzy zastanawiacie się nad wyjazdem do pracy przez TNS - nie popełniajcie tego błędu, co ja i reszta i nie podejmujcie przez nich pracy! Warunki wynagradzania niejasne, wypłata skrojona do cna, nie mająca nic wspólnego z wstępnie przedstawianymi warunkami pracy będziecie dostawać jałmużnę w postaci cotygodniowych zaliczek że nie starczy wam na przeżycie. Jakiegokolwiek kwitka, rozliczenia tygodniówki i miesiąca w życiu na oczy nie zobaczycie, mają jakąś platformę na której niby możesz sprawdzić swoje rozliczenia ale jest tam taki (usunięte przez administratora) że nikt tego nie ogarnia. Mieszkania tragiczne, zwłaszcza bungalownie, obskórne, niewyposażone z niezamykanymi na klucz pokojami, więc kradzieże są nagminne. Dodatkowo wszechobecny brak internetu, przez co nie masz też kontaktu z firmą. Telefony odbierają od święta, kontaktu wymagają jedynie od ciebie jak oni czegoś chcą i ty masz coś dla nich zrobić. Wówczas nie interesuje ich, że nie odebrałeś maila, bo nie masz internetu. To nie ich problem, jak mówią. Masa ludzi została wyrzucona nagle z pracy i owych śmiesznych bungali, a firmy nie interesowało gdzie masz się podzieć i że nie masz pieniędzy. Po prostu masz godzinę na spakowanie się i opuszczenie domku. Po zakończeniu u nich pracy zapomnij o doproszeniu się o jakiekolwiek rozliczenie roczne od nich, jeśli chcesz się rozliczyć w Holandii z podatku. Żadnego kontaktu z ich strony i żadnych dokumentów nie otrzymasz. Tak działa TNS Group - wszystko co napisałem jest prawdą a gdyby opisać całość ich przestępczej wręcz działalności to by dnia zabrakło.

maciek

wybiera się ktoś w niedziele do pracy w magazynie??

Paulina
@Misiekmdc 06.11.2017 19:10
Siema ja na 90% jade w niedziele do Waalwik fajnie by było wybrać sie z kimś jak co to pisz Misiekmdc@interia.pl...

ja tez ,prawdopodobnie się zjawie :)

Rafał
@maciek 02.11.2017 13:03
wybiera się ktoś w niedziele do pracy w magazynie??

Ja się wybieram w następną sobotę a powiedz mi kolego gdzie będziesz pracował ?

Ochotnik

To prawda że mieszka się w wilgoci ale czego się spodziewajcie? Trzeba się starać i ciężko pracować a nie przyjeżdżać z nastawieniem że wszystko podadzą Ci na tacy. Wielu jest takich co to na wakacje przyjeżdżają a nie do pracy

gucio
@Ochotnik 13.09.2017 02:00
To prawda że mieszka się w wilgoci ale czego się spodziewajcie? Trzeba się starać i ciężko pracować a nie przyjeżdżać z nastawi...

jeżeli płacisz za coś to masz prawo wymagać i tyle. z oszustami trzeba walczyć

Gr45

Ja nie mogę polecić tej firmy. Pracuje się tylko tyle żeby na domek i ubezpieczenie starczyło i t o wszystko

anonymous

Pracowalam z narzeczonym przez t&s ponad 4 lata, i narzekac nie moglismy. zawsze mozna bylo sie dogadac, fakt zakwaterowanie moze nie nalezalo do luksusowych, ale przyjechalismy do pracy, a nie na wakacje. z wyplatami nigdy nie bylo problemow, czasami zdarzaly sie jakies pomylki , ale wystarczylo zadzwonic lub napisac w kulturalny sposob i wszystko bylo do wyjasnienia. Wszystko zalezy z jakim nastawieniem sie jedzie, pracowalam na roznych firmach, jak juz sie sprawdzilam na jednej to tam zostalam i pracuje do tej pory, nie juz przez t&s, ale dzieki nim. Nie jest to zla agencja, sa wyplacalni, a ile zarobisz zalezy od pracy jaka wykonujesz, czy korzystasz z ich transportu,zakwaterowania i ubezpieczenia. naprawde sa gorsze agencje, wiec T&S polecam.

Chętna

Podoba mi się to, że agencja nie unika odpowiedzi na trudne pytania jakie czasami padają na tym forum. Mam pytanie w kwestii znajomości języka, przy wyjeździe do Holandii jak to wyglada? Na jaki okres podpisuje się umowy?

T&S Group
pracodawca
@Chętna 18.10.2017 11:22
Podoba mi się to, że agencja nie unika odpowiedzi na trudne pytania jakie czasami padają na tym forum. Mam pytanie w kwestii zn...

Dziękujemy, że docenia Pani nasze forumowe starania. Pani również chętnie odpowiemy :) Język. Zwykle wymagana jest znajomość angielkiego lub niemieckiego na poziomie komunikatywnym. Zdarzają się jednak propozycje (np. magazynier w Ingram Micro - Waalwijk), przy których języka znać nie trzeba. Jeli nie jest Pani pewna swoich umiejętności, można skontaktować się z nami na skype :) Mały test robimy także kandydatom w naszym biurze. Jeśli natomiast chodzi o umowę, to zawierana jest zwykle na okres kilku lub kilkunastu tygodni, wszystko w zależności od oferty. Generalnie trzeba wygospodarować około 13 tygodni (to zwykle minimum) z możliwością przedłużenia. Serdecznie pozdrawiamy i polecamy też nasz nowy czat na stronie internetowej :)

Agata

@Jerzyk najlepiej jak odpowie Ci pracodawca lub pracownik, który pracował akurat na tym stanowisku. Czy ktoś może odpowiedzieć na pytania dotyczące pracy za pośrednictwem firmy T&S Group?

Jerzyk

Czy ktoś ma więcej informacji o tej robocie dla stolarzy? To jakiś pilny temat i chyba całkiem przyzwoita płaca?

T&S Group
pracodawca
@Jerzyk 02.10.2017 22:45
Czy ktoś ma więcej informacji o tej robocie dla stolarzy? To jakiś pilny temat i chyba całkiem przyzwoita płaca?...

Przepraszamy, że dopiero teraz odpisujemy. Jakoś umknął nam ten temat. Na ofertę stolarza zostały jeszcze ostatnie miejsca więc może nie jest za późno :) Otóż praca jest w południowej Holandii (Sliedrecht). Nie wymagamy ukończenia szkoły o kierunku stolarz, ale roczne doświadczenie będzie bardzo mile widziane. Chodzi nam o taką złotą rączkę z doświadczeniem :) Wynagrodzenie to 11 e/h, a sama praca jest pewna, z możliwością przedłużenia. Jeśli jest Pan fachowcem, na pewno będzie Pan zadowolony. Zapraszamy serdecznie

Monika

Pracowałam przez ta firmę ujmie to jednym zdaniem. Tragedia jakiej nie widziałam . zakwaterowanie na slamsach smród brud i ubóstwo . Przepracowalam tam tylko 4 nocki praca super ale na mieszkaniu nie dało się mieszkać .Po 4 nockach zrezygnowalam i ciężko było się o pieniądze doprosic. Stanowczo odradzam !!!!!#

Ochotnik

Jak tylko pokażą się na forum pozytywne wpisu to od razu jest lawina negatywnych i to bez żadnych skrupułów wbrew innym . To z całą pewnością jest inspiracja konkurencyjnych agencji, które nie maja dobrej opinii. Szkoda ponieważ nowe osoby stracą zaufanie!

taki_tomek
@Ochotnik 11.09.2017 12:21
Jak tylko pokażą się na forum pozytywne wpisu to od razu jest lawina negatywnych i to bez żadnych skrupułów wbrew innym . To z...

Daleko mi do podszywania się pod niezadowolonego klienta bo jestem pracownikiem konkurencji. Nie. Nie jestem. Korzystałem z czterech agencji pracy w Holandii i mam porównanie. To co zobaczyłem w Droomgardzie było jednym z najgorszych przeżyć. Być może T&S ma inne atrakcyjne oferty, tak pracy jak i socjalu po niej, ale mnie nie było dane tego doświadczyć. Wszystko co piszę to moje własne doświadczenie, które odczułem na własnej skórze. Chcesz to jedź i zamieszkaj w tym chlewie na końcu świata. Ja pierwszego dnia pobytu w tym syfie od pracownika innej agencji, który był w Droomgardzie po raz pierwszy (przyjechał z opiekunem lokacji i jakimś jeszcze jednym kolegą) usłyszałem: "A ja myślałem, że mieszkam w syfie. Chyba muszę zmienić zdanie i cieszyć się z tego co mam. Uciekajcie stąd przy pierwszej okazji!" I zrobiłem to po dwóch tygodniach, a w wypowiedzeniu natychmiastowym napisałem tylko jedną przyczynę: "Droomgard". Bo wilgoć w baraku to był najmniejszy problem uzupełniający wiele innych rzeczy, których tam doświadczyłem.

Olinka

Generalnie agencja jest spoko, tylko trzeba nastawić się na pracę.

taki_tomek
@Olinka 06.09.2017 22:02
Generalnie agencja jest spoko, tylko trzeba nastawić się na pracę.

Jeśli tak sądzisz to zbierz w sobie całą odwagę, wsadź swoje szanowne cztery litery w busa i jedź do Droomgaardu. A jak będziesz na miejscu to zamieszkaj tam choćby na tydzień i powtarzaj innym mieszkańcom tego "rajskiego" miejsca swoje słowa. Że jak nastawią się na pracę to ten syf w jakim ta agencja ich zakwaterowała nagle zmieni się w cudowne miejsce. A dzięki zmianie swojego nastawienia dostrzegą uroki tego miejsca i nawet wybiorą się na spacer do parku narodowego lub pobawić się w Efteling. Czy Ty myślisz, że ja tak jak inni pojechałem z T&S do Holandii zwiedzać, balować, podziwiać piękno tego kraju??? NIE, NIE, NIE!!! Ja tam, moja droga, pojechałem z nastawieniem, że jadę PRACOWAĆ! A że wykonywałem pracę sumiennie i jak potrafiłem najlepiej to i warunków życiowych po pracy WYMAGAM odpowiednich!

umiarkowany

Mieszkałem w z zeszłym roku w Drunen i nie było źle. Może nie przytulnie bo pusto bardzo ale generalnie znośnie. Praca też wporządku choć raz zmienili mi firmę w której pracowałem. Ogólnie było dobrze, luksusów się jednak spodziewć nie można. Jak z takim nastawieniem pojedziecie to nie powinniście być rozczarowani.

rozczarowana / y

Czytam wszystkie opinie i zastanawiam się kto takie BREDNIE pisze !!! Co do pracy w T&S to jest różnie w zależności gdzie trafisz ale MIESZKANIA tej firmy to gorzej jak pustostany po prostu ręce opadają . Wyobrazcie sobie że w nie których domach meble i sprzęt AGD wygląda tak jak by był ze śmietnika( o przepraszam Holendrzy lepsze wyrzucają ). Wiec drodzy ludzie za takie luksusy trzeba płacić ponad 90 EURO w sumie zabytki są w cenie . Mój meil poczta 415@vp.pl kto ma lepsze warunki domku lub hotelu dawajcie znać morze my żle trafiliśmy . Pozdrawiam Rozczarowana

Ochotnik

Jesteście pewni, że nie można napisać o agencji nic pozytywnego? Mają bardzo dużo nowych ofert pracy, korzysta z nich dużo osób i nie narzekają. Może tylko jakieś jedno miejsce jest słabe? Czy agencja nie reaguje na sygnały od wysłanych pracowników?

T&S Group
pracodawca
@Ochotnik 03.09.2017 20:45
Jesteście pewni, że nie można napisać o agencji nic pozytywnego? Mają bardzo dużo nowych ofert pracy, korzysta z nich dużo osób...

Dziękujemy za rozsądne spojrzenie! Już odpowiadamy na Pana pytania. Rzeczywiście, wysyłamy do Holandii wielu pracowników i rzadko kiedy dostajemy telefony o złym stanie budynków czy nieodpowiednich lokatorach. Jeśli dochodzą do nas jakieś negatywne sygnały, to rzeczywiście z Droomgardu. To duży ośrodek mieszkaniowy, przewija się przez niego wielu pracowników z różnych agencji. Od mniej więcej dwóch lat kwaterujemy w innych, nowych domkach z których blisko jest do okolicznych zakładów. Czego nie możemy zrobić, to kontrolować zachowań pracowników w ich czasie wolnym. Za sam obiekt natomiast odpowiada inna firma - możemy jej tylko przekazać uwagi. Prosimy też pamiętać, że zawsze można poszukać zakwaterowania samodzielnie. Na wszelkie sygnały oczywiście reagujemy. Na forum jest to jednak utrudnione, bo internauci nie zostawiają żadnych namiarów. Co miesiąc wysyłamy do Holandii kilkadziesiąt osób więc trudno zweryfikować nam konkretny przypadek nie znając imienia i nazwiska forumowicza. Dlatego zawsze prosimy o telefon (numery na stronie) lub mail praca@twojaszansa.eu. Nawet jeśli będzie to sygnał z Holandii możemy przekierować do odpowiedniej osoby. Pozdrawiamy T&S Group

rufi

pracowalem dosc dlugo w T&S to co teraz sie dzieje to bajka ludzie mieszkaja albo w nowych lokacjach albo w stodolach myszy pluskwy plesn sciagaja ludzi zeby zapelnic miejsca w domkach pracuja po 3-4 dni zeby placic za mieszkania wakacyjne mialo byc wyplacane wtedy kiedy pracownik zglosil wniosek urlopowy okazalo sie ze maja na to 6 tygodni rowery za ktore miala byc co miesiac pobierana kalcja zostaje tylko raz zabrana i na koniec umowy mowia ze albo 150e musisz zaplacic albo rower oddac placisz za swoj dojazd maja taki bajzel ze szok kazdy umywa rece od wszystkiego karpie na walwajku w T&S zyja lepiej niz ludzie na lokacjach wszystko co taka mila pani w t&sie mowila przy podpisywaniu umowy okazalo sie klamstwem a w polsce nawet nie wiedza jak tam jest wate na uszy nawijaja i tyle

Tyraj&Spier#%#@*

albo Tanio&Szybko. Moj ziomek mój ziomek pracował przez nich i tak sie tą agencję nazywa. Opowiadał, jak raz była burza z piorunami i odmówił pracy na polu wiadomo, to koordynatorka powiedziała mu :"Niech pan da sobie szansę" xD

Ochotnik

Niektórzy robią z igły widły. Piszcie o jakichś konkretnych sprawach a nie takie mądrzenie się i oskarżanie.

T&S Group
pracodawca

Film z YT o którym wspomniano wcześniej, jest dawno nieaktualny. Nie wynajmujemy już tych campingów od dłuższego czasu. Obecnie oferujemy mające niespełna dwa lata domki. Są ładnie położone i czyste. Jak pisaliśmy już niejednokrotnie, przy dużej rotacji pracowników nie zawsze uda się jednak wysprzątać wszystko na błysk. Za ewentualne niedogodności przepraszamy. Wszystkie kwatery, bez żadnego retuszu, można zobaczyć m.in. na naszym profilu facebookowym. Kilka znajduje się także na stronie tnsgroup. Sam ‎Droomgaard‬ natomiast ma sporo zalet. To miejsce położone tuż przy parku narodowym De Loonse en Drunense Duinen - idealny teren spacerowy na letnie popołudnia. Osoby lubiące rozrywkę mają natomiast stamtąd tylko kilka kroków do Efteling – największego parku rozrywki w Holandii. Jeśli mimo wszystko kandydat nie chce korzystać z naszego zakwaterowania - może poszukać lokum we własnym zakresie. Chcecie o coś zapytać - dzwońcie (77 456 16 05), piszcie (praca@twojaszansa.eu) lub odezwijcie się na czacie dostępnym na naszej stronie firmowej. Pozdrawiamy T&S Group Polska

T&S Group
pracodawca

Nowość na naszej tablicy ogłoszeń! Polecamy pracę dla stolarzy, sprawa jest pilna! Wynagrodzenie 11 euro/h i możliwość darmowego skorzystania z zaproponowanego przez nas zakwaterowania. Serdecznie zapraszamy, warto! Więcej na stronie tnsgroup.pl

Agata

@taki_tomek dziękuję za obszerną wypowiedź. Rozumiem Twoją złość, bo w obcym kraju zostałeś pozostawiony sam sobie, a warunki mieszkalne były niedorzeczne. Czy próbowałeś to gdzieś zgłaszać? Nikt Ci nie powiedział przed wyjazdem jak będzie wyglądało zakwaterowanie? Czy ktoś miał podobne doświadczenia z T&S Group? Jest sporo ogłoszeń pracy za granicą https://www.tnsgroup.pl/pl/, dlatego ważne, by potwierdzić te informację.

Grześ
@Agata 25.08.2017 13:26
@taki_tomek dziękuję za obszerną wypowiedź. Rozumiem Twoją złość, bo w obcym kraju zostałeś pozostawiony sam sobie, a warunki m...

To miejsce na reklamę czy forum do wymiany opinii o pracodawcach? Bo ostatni wpis to zwykła reklama, bardzo nie na miejscu.

T&S Group
pracodawca
@Grześ 28.08.2017 18:10
To miejsce na reklamę czy forum do wymiany opinii o pracodawcach? Bo ostatni wpis to zwykła reklama, bardzo nie na miejscu....

Dodałyśmy informację do zakładki "aktualności" i pojawiła się ona także na forum. Nie było to zamierzone, ale okazuje się, że tak to właśnie na portalu działa. Obiecujemy w takim razie, że będziemy dodawać aktualności tylko nadzwyczaj pilne :)

Czesław

@betewu, @taki_tomek Nawet nie zadałeś sobie odrobinę trudu żeby zmienić nick? Robić za dwóch to nie uczciwe!

Ja
@taki_tomek 23.08.2017 06:52
Czesław to co napisałem nie jest kłamstwem na temat moich doświadczeń z tą firmą. W czasie przesyłania mojej opinii zawiesił si...

to ja poproszę zdjęcia. W tamtym tyg zrezygnowałam z wyjazdu bo widziałam filmiki na You Tubie o Dromgardzie i też była informacja, że tam mieszkali uchodźcy, więc nie pojechałam , bo tez nie mieli dla mnie innego zakwaterowania. ale chętnie zdjęcia zobaczę.

taki_tomek
@Ja 24.08.2017 14:50
to ja poproszę zdjęcia. W tamtym tyg zrezygnowałam z wyjazdu bo widziałam filmiki na You Tubie o Dromgardzie i też była informa...

Jeśli widziałaś filmiki na YT to moje zdjęcie nic już nowego nie wniesie. Zostawiłem sobie tylko jedno zdjęcie, aby nie pamiętać reszty. A tak jak powiedziałem: zdjęcie, ani nawet filmik nie odda tego co zobaczy się na żywo i poczuje nie tylko zmysłem wzroku.

taki_tomek

Zdecydowanie odradzam pracę poprzez tę agencję. Ja przepracowałem we wskazanym przez nich miejscu dwa tygodnie i uciekłem do Polski. Dlaczego? Nikt ani w Polsce ani w Holandii nie powiedział, że praca do której jestem kierowany przez Holendrów traktowana jest jako praca w warunkach szkodliwych dla zdrowia (fabryka form cukierniczych w Tilburgu). Sam odczułem to na własnym organizmie, kiedy po dosłownie trzech dniach pracy zaczęły boleć mnie nerki. Holendrzy, aby zneutralizować skutki pracy w tym zakładzie w przerwach pili mleko. Sama praca była dosyć łatwa, ale podejście szefa zmiany (Holendra) tak dołujące, że praca sama leciała z rąk i najlepszy był tydzień pracy na nocną zmianę, kiedy szef zmiany miał wolne i zastępował go inny Holender. Plusem jest to, że można dorobić zgłaszając się dobrowolnie na zmiany w weekend. Bez tego wynagrodzenie tygodniowe to marny ochłap pomimo, że stawka w tym zakładzie była jedną z wyższych płaconych przez T&S (10,5 E/h) Co do zakwaterowania: jeśli dostaniecie wiadomość, że Wasz kwaterunek to Droomgaard to zacznijcie płakać. Domki w tym miejscu to część ośrodka wypoczynkowego odgrodzona od niego płotem uzbrojonym w drut kolczasty. Z całego ogrodzonego terenu jest tylko jedno wyjście, a płot od strony ośrodka dla Holendrów dodatkowo zabezpieczony jest grubą nieprzezroczystą folią. Jak się okazało po kilku rozmowach z mieszkańcami jest to miejsce, które wcześniej zasiedlone było uchodźcami. Po opuszczeniu tego miejsca przez uchodźców miasto miało zlikwidować te domki, ale agencje pracy podjęły starania o przejęcie tego terenu. W dniu przyjazdu okazało się, że w domku do którego mam się z kumplem wprowadzić nie ma wolnych łóżek. Na przyjazd osoby zajmującej się kwaterunkiem trzeba było czekać trzy godziny mając w perspektywie informację, że jeden z nas zaczyna w ten sam dzień pracę na nocną zmianę! Kiedy pojawił się koordynator kwaterunku zaczęły się kolejne problemy, bo biuro nie miało pojęcia kto gdzie mieszka i gdzie są wolne miejsca, więc kwaterowali po dwie osoby na to samo łóżko! Oczywiście w biurze żadnej pomocy w tej sprawie! Bo jest niedziela i jak chcę to mogę opisać problem mailowo i ktoś się tym zajmie może w poniedziałek! No i wszystko zarówno rozmowa o tym problemie jak i mail w języku angielskim. Jedynie to, że moje nerwy doprowadzone do granic możliwości puściły i zacząłem drzeć się na koordynatora kwaterunku spowodowały, że udało się znaleźć wolne łóżka. Domek: smród, brud i ubóstwo to najładniejsze słowa mogące opisać warunki mieszkaniowe. Jeśli nie masz ze sobą własnych naczyń i garnków zapomnij, że coś zjesz. Lodówka turystyczna przeznaczona raczej na przechowywanie zapasów jednodniowych, a nie kilkudniowych dla czterech mieszkających w domku osób. Smród w sanitariacie pochodzący z odpływu pod prysznicem. Ogrzewanie gazowe z zepsutym systemem rozprowadzania ciepła skutkujące tym, że w pokojach i sanitariacie zimno jak chol...ra, a w części wspólnej gorąc taki, że trzeba otworzyć drzwi wejściowe i wietrzyć. Wielkość pokoju dwuosobowego uniemożliwiająca jakiekolwiek rozpakowanie bagażu bo po pierwsze nie ma gdzie, a po drugie nie ma jak z uwagi na ciasnotę. O dostępie do internetu poprzez który biuro przekazuje informacje o planie pracy na dany tydzień, a także przesyła rozliczenia pracy można zapomnieć. W tym miejscu internet nie funkcjonuje o czym poinformował nas koordynator kwaterunku. Podobno szanowni państwo w biurze w Holandii doskonale o tym wiedzą, ale co ich to! Jeśli nie odczytasz wiadomości mailowej o tym jaki i gdzie i co z pracą na dany tydzień to wyłącznie Twój problem. Przez całe dwa tygodnie nie można było doprosić się od koordynatora kwaterunku żetonów pozwalających na korzystanie z pralni! Aby zrobić pranie trzeba było udać się na pobliską stację benzynową na której dostępne były publiczne pralki. Pierwszy raz w życiu zmuszony byłem korzystać z pralek na stacji benzynowej. Dziś się na to wspomnienie uśmiecham, ale wówczas nie było mi do śmiechu. Czarę goryczy przelał wczesnoporanny nalot policji w niedzielę. Osiedle domków zostało otoczone kordonem policji. Policjanci bez pardonu wchodzili do każdego domku i wyciągali wszystkich z łóżek, po czym każdy musiał się wylegitymować i sprawdzany był w rejestrach Interpolu. Na sprawdzaniu się nie skończyło. Po wyjściu policji z domków każdy mieszkaniec zobowiązany był do noszenia do określonej godziny na ręce opaski świadczącej o przeprowadzonej wobec niego kontroli. W tym czasie (do godziny 13:00, a mnie sprawdzano przed godziną 7:00) zabronione było opuszczanie lokalu w którym się mieszkało. Podsumowując - nie dziwię się, że agencja próbuje werbować do pracy chwytając się promocji typu: jeśli przepracujesz z nami miesiąc to dopłacimy Ci ekstra premię! Pewnie znajdują się chętni, dla których zdrowie i godność to słowa znane tylko ze słownika. Ja w każdym bądź razie przestrzegam, że można się mocno zdziwić na to co zastanie się na miejscu. A w

betewu

Zdecydowanie odradzam pracę poprzez tę agencję. Ja przepracowałem we wskazanym przez nich miejscu dwa tygodnie i uciekłem do Polski. Dlaczego? Nikt ani w Polsce ani w Holandii nie powiedział, że praca do której jestem kierowany przez Holendrów traktowana jest jako praca w warunkach szkodliwych dla zdrowia (fabryka form cukierniczych w Tilburgu). Sam odczułem to na własnym organizmie, kiedy po dosłownie trzech dniach pracy zaczęły boleć mnie nerki. Holendrzy, aby zneutralizować skutki pracy w tym zakładzie w przerwach pili mleko. Sama praca była dosyć łatwa, ale podejście szefa zmiany (Holendra) tak dołujące, że praca sama leciała z rąk i najlepszy był tydzień pracy na nocną zmianę, kiedy szef zmiany miał wolne i zastępował go inny Holender. Plusem jest to, że można dorobić zgłaszając się dobrowolnie na zmiany w weekend. Bez tego wynagrodzenie tygodniowe to marny ochłap pomimo, że stawka w tym zakładzie była jedną z wyższych płaconych przez T&S (10,5 E/h) Co do zakwaterowania: jeśli dostaniecie wiadomość, że Wasz kwaterunek to Droomgaard to zacznijcie płakać. Domki w tym miejscu to część ośrodka wypoczynkowego odgrodzona od niego płotem uzbrojonym w drut kolczasty. Z całego ogrodzonego terenu jest tylko jedno wyjście, a płot od strony ośrodka dla Holendrów dodatkowo zabezpieczony jest grubą nieprzezroczystą folią. Jak się okazało po kilku rozmowach z mieszkańcami jest to miejsce, które wcześniej zasiedlone było uchodźcami. Po opuszczeniu tego miejsca przez uchodźców miasto miało zlikwidować te domki, ale agencje pracy podjęły starania o przejęcie tego terenu. W dniu przyjazdu okazało się, że w domku do którego mam się z kumplem wprowadzić nie ma wolnych łóżek. Na przyjazd osoby zajmującej się kwaterunkiem trzeba było czekać trzy godziny mając w perspektywie informację, że jeden z nas zaczyna w ten sam dzień pracę na nocną zmianę! Kiedy pojawił się koordynator kwaterunku zaczęły się kolejne problemy, bo biuro nie miało pojęcia kto gdzie mieszka i gdzie są wolne miejsca, więc kwaterowali po dwie osoby na to samo łóżko! Oczywiście w biurze żadnej pomocy w tej sprawie! Bo jest niedziela i jak chcę to mogę opisać problem mailowo i ktoś się tym zajmie może w poniedziałek! No i wszystko zarówno rozmowa o tym problemie jak i mail w języku angielskim. Jedynie to, że moje nerwy doprowadzone do granic możliwości puściły i zacząłem drzeć się na koordynatora kwaterunku spowodowały, że udało się znaleźć wolne łóżka. Domek: smród, brud i ubóstwo to najładniejsze słowa mogące opisać warunki mieszkaniowe. Jeśli nie masz ze sobą własnych naczyń i garnków zapomnij, że coś zjesz. Lodówka turystyczna przeznaczona raczej na przechowywanie zapasów jednodniowych, a nie kilkudniowych dla czterech mieszkających w domku osób. Smród w sanitariacie pochodzący z odpływu pod prysznicem. Ogrzewanie gazowe z zepsutym systemem rozprowadzania ciepła skutkujące tym, że w pokojach i sanitariacie zimno jak chol...ra, a w części wspólnej gorąc taki, że trzeba otworzyć drzwi wejściowe i wietrzyć. Wielkość pokoju dwuosobowego uniemożliwiająca jakiekolwiek rozpakowanie bagażu bo po pierwsze nie ma gdzie, a po drugie nie ma jak z uwagi na ciasnotę. O dostępie do internetu poprzez który biuro przekazuje informacje o planie pracy na dany tydzień, a także przesyła rozliczenia pracy można zapomnieć. W tym miejscu internet nie funkcjonuje o czym poinformował nas koordynator kwaterunku. Podobno szanowni państwo w biurze w Holandii doskonale o tym wiedzą, ale co ich to! Jeśli nie odczytasz wiadomości mailowej o tym jaki i gdzie i co z pracą na dany tydzień to wyłącznie Twój problem. Przez całe dwa tygodnie nie można było doprosić się od koordynatora kwaterunku żetonów pozwalających na korzystanie z pralni! Aby zrobić pranie trzeba było udać się na pobliską stację benzynową na której dostępne były publiczne pralki. Pierwszy raz w życiu zmuszony byłem korzystać z pralek na stacji benzynowej. Dziś się na to wspomnienie uśmiecham, ale wówczas nie było mi do śmiechu. Czarę goryczy przelał wczesnoporanny nalot policji w niedzielę. Osiedle domków zostało otoczone kordonem policji. Policjanci bez pardonu wchodzili do każdego domku i wyciągali wszystkich z łóżek, po czym każdy musiał się wylegitymować i sprawdzany był w rejestrach Interpolu. Na sprawdzaniu się nie skończyło. Po wyjściu policji z domków każdy mieszkaniec zobowiązany był do noszenia do określonej godziny na ręce opaski świadczącej o przeprowadzonej wobec niego kontroli. W tym czasie (do godziny 13:00, a mnie sprawdzano przed godziną 7:00) zabronione było opuszczanie lokalu w którym się mieszkało. Podsumowując - nie dziwię się, że agencja próbuje werbować do pracy chwytając się promocji typu: jeśli przepracujesz z nami miesiąc to dopłacimy Ci ekstra premię! Pewnie znajdują się chętni, dla których zdrowie i godność to słowa znane tylko ze słownika. Ja w każdym bądź razie przestrzegam, że można się mocno zdziwić na to co zastanie się na miejscu. A w

Kaśka

Zawsze można kogoś oczernić ale przecież T&S Group jest spoko agencją i przyznajcie to!

Koralgol

Całe opowieści z detalami o zachowaniu niektórych osób na wyjeździe to świetny pomysł!. Agencja nie zobowiązuje się do sprzątania po brudasach tylko szuka pracy!

Karol
@Koralgol 15.08.2017 22:40
Całe opowieści z detalami o zachowaniu niektórych osób na wyjeździe to świetny pomysł!. Agencja nie zobowiązuje się do sprzątan...

szuka pracy i za opłatą zapewnia zakwaterowanie - czy jeśli wynajmujesz od kogoś mieszkanie czy pokój, to wprowadzając się, dostajesz brudny ? Przecież są opiekunowie lokacji, którzy mają również za zadanie sprawdzanie stanu mieszkań i jeśli jest zapuszczone - mogą nałożyć karę na osoby mieszkające. Każda inna agencja tak robi, kontrola czystości raz w tygodniu i nawet nie masz pojęcia jak można fajnie i czysto żyć. Skoro agencja nie pilnuje czystości to później ma problem z robactwem, szczurami itp.

Karol
@Koralgol 15.08.2017 22:40
Całe opowieści z detalami o zachowaniu niektórych osób na wyjeździe to świetny pomysł!. Agencja nie zobowiązuje się do sprzątan...

szuka pracy i za opłatą zapewnia zakwaterowanie - czy jeśli wynajmujesz od kogoś mieszkanie czy pokój, to wprowadzając się, dostajesz brudny ? Przecież są opiekunowie lokacji, którzy mają również za zadanie sprawdzanie stanu mieszkań i jeśli jest zapuszczone - mogą nałożyć karę na osoby mieszkające. Każda inna agencja tak robi, kontrola czystości raz w tygodniu i nawet nie masz pojęcia jak można fajnie i czysto żyć. Skoro agencja nie pilnuje czystości to później ma problem z robactwem, szczurami itp.

Palety/ Dongen

Nie polecam tej agencji. Trzymajcie się z daleka od nich. Pracowałem przy paletach obiecywano nadgodziny które miały być gwarantowanie po przyjezdzie okazało się że zostały wprowadzone 2 zmiany o których nikt nie raczył nas powiadomić ( odpowiedz biura w momencie gdy panowie przyjechali pojawiły się drugie zmiany kłamstwo i oszustwo bo pracownicy którzy tam pracują od lat mówili że 2 zmiany są od 2 miesięcy) do samej pracy nie mam zarzutów wiadomo lekko nie było ale zle nie było. Warunki mieszkaniowe tragedia 92 euro tyg nie polecam hotelu Gunderberg od razu jak weszliśmy do pokoju przywitał nas sył w pokoju. Garnki, patelnie które miały być w kuchni zapewnione zapomnijcie o tym wszystko brudne i nie zdatne do użytku. Kontakt z agencją straszny nie odbieranie telefony to u nich normalka. OGÓLNIE JEŻELI WYBIERACIE SIE DO PRACY NA PALETY TO NIE POLECAM BO OBIECUJĄ 1500 EURO NA RĘKĘ PO WSZYSTKICH OPŁATACH A W RZECZYWISTOŚCI JEST 1100-1200 JEŻELI PRZEPRACUJECIE WSZYSTKIE SOBOTY. NIE POLECAM TEJ AGENCJI TRZYMAJCIE SIĘ OD NICH Z DALA ...

Henryk

Czy dowiem się coś więcej o pracy dla pracownika zieleni w Tilburgu?

T&S GROUP
@Henryk 11.08.2017 11:35
Czy dowiem się coś więcej o pracy dla pracownika zieleni w Tilburgu?

dzień dobry, więcej informacji znajdzie Pan tu, http://tnsgroup.es-candidate.com/pl/jobs/description/0/260356/0 proszę ewentualnie zadzwonić i dopytać o szczegóły: +48 608-494-700

Mila

Moja opinia będzie bardzo rzetelna, dwa tygodnie temu wróciłam do Polski po pobycie w Holandii przez firmę t&s. Zacznę od warunków zakwaterowania - syf, to mało powiedziane. Trafiłam na ten słynny Droomgaard, syf, brud i ciągła niepewność, czy aby na pewno zastanę moje rzeczy w pokoju (bez zamykania oczywiście) albo czy bezpiecznie wrócę do domku.. W domku dwóch współlokatorów przesiadujących w salonie, palących papierosy i w tym samym pomieszczeniu smażący frytki i suszący pranie, tak więc pozostawało po pracy i powrocie 7km do domku, siedzenie w pokoju wielkości kantorka na miotły. Za tę przyjemność płaci się 92 euro tygodniowo. Kolejna sprawa to transport - w biurze w Polsce NIKT nie wspomniał o płatności za rower - nie, nie kaucji - płatności. 225 euro za nowy rower, spłacasz w trzech ratach i jest Twój, jak także wszelkie usterki w rowerze naprawiasz sobie sam ! och, co za rewelacja ! tak bardzo chciałam przywieźć rower z Holandii za tysiaka! I tak! znam się na rowerach, od zawsze je naprawiam gdy się zepsują, nie ma problemu żadnego, gdy w połowie drogi do domku (przypominam, że droga 7km )zepsuje mi się rower, a skoro go kupiłam, to już tylko i wyłącznie mój problem. Oczywiście jeśli nie masz ochoty zachować roweru, możesz się dogadać z firmą, aby "odkupili" od Ciebie rower, ale za maksymalnie 150 euro. Niestety do roweru nie dostaje się gwarancji, także kupujemy nowy rower, ale nie wiadomo skąd pochodzi i nie możemy zwrócić się do firmy sprzedającej w razie zepsucia się roweru. Polecam więc porozglądać się wcześniej i zakupić rower taniej, używany. Kolejno - GWARANCJA GODZIN - pani w biurze w Polsce w rozmowie przez telefon zapewniła o gwarancji 32 h tygodniowo, z mojej winy i roztargnienia niestety nie upomniałam się o to w biurze, lecz nawet nie miałam pojęcia, że to osobny dokument do podpisania, ale usprawiedliwiać się nie zamierzam. Słowa pracowników biura to mydlenie oczu, byleby człowiek wyjechał i hop! kolejny "klepnięty" i jedzie siedzieć w domku. Oczywiście o gwarancji przypomniałam sobie jak miałam w pierwszym tygodniu 27 godzin a w ostatnim 15. Ani razu nie miałam 40 h, wręcz 30 uzbierałam bodajże dwa razy. Za domek płacić trzeba, a pracy nie ma, na inną zmienić nie mogą, bo nigdzie nie potrzebują ludzi, a biuro w Opolu dalej podpisuje umowy z holenderską firmą i kolejnych przyjmują do tej pracy i każdy ma 15 h, co wystarcza na opłaty i miskę ryżu. Jedna z dziewczyn miała po 60h tygodniowo (ta sama firma i praca), pracowała kilkanaście dni pod rząd, miała nawet zmianę do 6 rano a o 16 szła już do innej pracy , była wykończona, płakała z niemocy, a inni siedzieli w domu bez godzin - logistyka i planowanie chyba Wam nie wychodzi. Ogólnie do biura ciężko się dodzwonić - w książce powitalnej rozpisane numery telefonów, ale albo nikt nie odbiera, albo za każdym razem odbiera inna osoba. Kontakt baaardzo ciężki z biurem w Holandii jak i w Polsce. Byłam przez to biuro już kilka razy i ufałam, że i tym razem będzie dobrze, niestety, sorry T&S - jesteście jedną z gorszych agencji pracy, w opinii Polaków w Holandii już to wszyscy wiedzą, jeszcze tylko zostali Ci w Polsce, którzy chcą wyjechać i wydają ostatni grosz, aby móc zacząć pracować w Holandii, jadą przez Wasze biuro i dostają 15 h tygodniowo, są na Was skazani, bo nie stać ich na nic, nawet na powrót do Polski. Szczerze nie polecam biura t&s - zero zainteresowania człowiekiem, liczą nas na sztuki. Mam nadzieję, że dla kogoś moja opinia będzie pomocna :)

Mila
@T&S Group 10.08.2017 14:07
Moja opinia będzie bardzo rzetelna, dwa tygodnie temu wróciłam do Polski po pobycie w Holandii przez firmę t&s. Zacznę od w...

Szanowna załogo firmy t&s - chyba nie do końca zrozumieliście moje zarzuty wobec waszej agencji, ale chętnie podejmę się wyjaśnienia raz jeszcze. Jeśli chodzi o mieszkanie - jeśli ktoś nie pali, a wprowadza się do domku, w którym już mieszkają osoby palące, jest to dwóch facetów, nieznanych dla kobiety, to raczej nikt nie pokusiłby się na zawiadomienie o paleniu w domku, dodatkowo jeśli już było palone wcześniej to za żadne skarby się tego nie wywietrzy - o praniu, smażeniu i paleniu wspomniałam jako całości, bo proszę sobie wyobrazić jak to w połączeniu śmierdzi. Transport - nie rozumiem Państwa odpowiedzi na mój zarzut. Ja tylko wspomniałam, iż Państwa biuro w Polsce nie wspomniało słowem o opłacie za rower - kiedyś były to kaucje, które są oczywiste i zrozumiałe, ale wciskanie ludziom nowych rowerów, aby kupili je na własność, bez ówczesnego poinformowania jak wygląda kwestia transportu tego typu - dla mnie to czyste robienie w balona. Przecież to jasne, że zabrałabym rower z Polski, skoro go posiadam. Powtarzam - brak informacji na temat kupna roweru na własność i horrendalnej ceny za rower jest tutaj problemem. Gwarancja godzin - poznałam jedną parę, przyjechali 3 tygodnie po mnie do Holandii i sytuacja z gwarancją wyglądała podobnie jak u mnie, z tym że dziewczyna zadzwoniła do biura w Polsce jak i również napisała maila w tej sprawie, na co dostała odpowiedź" niestety nie mogę dać Pani gwarancji, to nie działa wstecz, nie miałam obowiązku podpisywać z Państwem umowy o gwarancję" nosz cholera! Skoro w tym czasie obowiązywała promocja, to dlaczego Wasi pracownicy najpierw zachęcają na wyjazd z gwarancją, a później mówią, że nie mają obowiązku podpisania gwarancji ? Znowu czyste zakłamanie. Ci ludzie byli załamani, a szkoda się robi, jak człowiek pracuje, prosi się o choćby jedną godzinę pracy więcej, nie spóźnia się do pracy, nie choruje na niby, stara się jak może, a zostaje potraktowany jak śmieć. Pojechał, to już odhaczony, niech [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie zawraca - chętnie odszukam tę parę i poproszę ich, aby się z Państwem skontaktowali w celu wyjaśnienia, ale czy to coś da ? Czy jedynie pofatygują się aby usłyszeć, że zaszła pomyłka i tyle ? Godziny pracy i ich brak - kontakt z koordynatorem..... ale kto nim był ? średnio raz, dwa razy w tygodniu zaglądałam do biura mieszczącego się w docdacie, telefonowałam nawet częściej, ciągle z tym samym zapytaniem - czy jest praca, czy mogę chociażby pójść w jakieś dni do innej pracy - pierwsza odpowiedź jaką usłyszałam na każde moje pytanie brzmiała po prostu NIE.Pracy nie ma, ani tu, ani gdzie indziej, ludzi nie potrzebują, jak coś będzie to będą nas wpisywać. Zależało mi na tyle na godzinach, że przychodziłam do pracy wcześniej i pytałam, czy nie mogłabym zacząć wcześniej, skończyć później i chyba gdyby nie moja determinacja, to sama nie miałabym za co wrócić do Polski. Kontaktowałam się z biurem w docdacie, z biurem w waalwijk, telefonicznie nawet prosiłam panie zajmujące się zakwaterowaniem, czy nie mogłyby pomóc. Niestety Państwa odpowiedzi nie wyjaśniły żadnej z powyżej opisanych przeze mnie sytuacji, bardziej to wygląda jak : "ja o niebie, wy o chlebie". Dziękuję.

Baba jaga
@Mila 08.08.2017 22:16
Moja opinia będzie bardzo rzetelna, dwa tygodnie temu wróciłam do Polski po pobycie w Holandii przez firmę t&s. Zacznę od w...

Potwierdzam. Dodzwonienie sie dokogokolwiek niemozliwe. Odpowiedzi na jakikolwiek mail nie uzyskalem nigdy a bylo ich sporo. No i ciagle naciaganie na "pare groszy" do pracy trzeba sie stawic 15min przed zmiana, czas pracy liczy sie od kiedy po odprawie zajmie sie stanowisko (co zajmuje kolejne 15min) wyjscie z pracy to kolejka na kolejne 15min zeby sie odchaczykowalo liste. Szkolenie na stanowisko to tak naprawde darmowa praca bo wpisani na liste pracujacych jestesmy dopiero w ostatnich godzinach zmiany, za zakwaterowanie placi sie znacznie wiecej niz na wolnym rynku (za lozko w czteroosobowym domu placi sie 2/3ceny kawalerki w miasteczku lub porownywalna cene do kawalerki na peryferiach, za to porownywalnie do pokoju w hotelu 2gwiazdkowym). Za pierwszy i ostatni tydzien zakwaterowania placi sie w calosci, nawet jesli wprowadzilo sie w piatek a wyprowadzilo w poniedzialek. Stawka godzinowa jest o cale 4eurocenty nizsza od minimalnej krajowej (zawsze to cos!) Do tego wymagana jest dyspozycyjnosc 24h na dobe na zasadzie "na godzine przed praca zadzwonimy". Grafiki zmieniaja sie jak kalejdoskop, raz jest 5dni pracy po9,5h , innym razem 3 dni po 5h, o zmianach dowiadujemy sie w ostatniej chwili lub wcale (wymaga sie od nas bysmy sprawdzali grafik przed spaniem, nad ranem w poludnie i wieczor, na wypadek gdyby ktos zapomnial nas poinformowac o zmianie). Jako osoby kontaktowe tns podaje liste +/- 30nazwisk/maili/telefonow/oddzialow/podgrup takze nigdy nie wiadomo do kogo w jakiej sprawie pisac. Wszystkie maile dostajemy po angielsku i wymaga sie od nas odpowiedzi w tym jezyku, jednak pracownicy tns sami nie operuja tym jezykiem zbyt dobrze. Historia o rowerze to takze szczera prawda. Do tego dodam jako alternatywe rowera busy firmowe z bezczelnymi kierowcami, wiecznie spoznione, nigdy na nikogo nie czekajace a w dodatku w cenie takiej ze bilet na transport publiczny wychodzi 2x taniej. Jedyne co to o standard kwaterunku nie mozna miec pretensji, jak sobie ktos posprzata tak ma posprzatane, a za sasiadow tns odpowiadac nie moze. Podsumowujac, praca jest, zakwaterowanie jest, wyplaty sa terminowe, szustwa na drobne kwoty sa, dokumenty sa zagmatwane i brak jakichkolwiek informacji czy pomocy od pracownikow. Raczej standard jak na posrednictwa pracy w holandi. Cudow nie ma ale da sie przezyc.

Masza

Czy jesteście pewni, że nie można napisać coś pozytywnego o agencji. Przecież oni działają już kilkanaście lat to z pewnością znają się na tym co robią. Każdy kto decyduje się na wyjazd podejmuje ryzyko.

marzena
@Masza 01.08.2017 14:20
Czy jesteście pewni, że nie można napisać coś pozytywnego o agencji. Przecież oni działają już kilkanaście lat to z pewnością z...

po swoich doświadczeniach mogę powiedzieć, że przez te kilkanaście lat nauczyli się wykorzystywać pracowników. Pracowałam na Fruitmastere, Glasbest i w końcu wylądowałam na Docdacie. Jest źle, na szczęście mój chłopak znalazł inną prace i będziemy mogli się wyprowadzić z ich lokacji ale wtedy ja stracę prace ( będę dostawać po 5 h tygodniowo i sama się zwolnię ) bo tak ma większość osób. Tu na miejscu wszystko jest jasne pracownik jest tylko "na chwilę" a jak robi problemy, wyprowadza się to się go szybko pozbywa. I tak jest już od lat, już nawet w Polsce ludzie nie chcą dla T&Su pracować więc biuro sciąga inne nacje, rumuni bułgarzy itd.ale jak mi jeden rumun powiedział nawet u siebie lepiej zarabiają :) serio!

Holandia

Polaczek- ja się zdecydowałem jechać na wakacje, nie na skoczka a w piątek przed wyjazdem jakaś pani zadzwoniła wciskajac mi kit o innej ofercie bo niby tamtej pracy nie ma a kto mi za busa odda...pytam się. dobrze ze bus byl okej i nie wzieli kasy, co za sciema z ta praca.... lepiej w Polsce ulotki roznosic przynajmniej to pewne

Polaczek

Sorry pomyłka, jednak nie skorzystam z ich oferty, oferty pracy nie dają gwarancji, że po wyjeździe trafisz tam gdzie trzeba. Nie fajnie T&S!

T&S Group
pracodawca
@Polaczek 25.07.2017 18:01
Sorry pomyłka, jednak nie skorzystam z ich oferty, oferty pracy nie dają gwarancji, że po wyjeździe trafisz tam gdzie trzeba. N...

Nie zależy to niestety od nas. To holenderski pracodawca (firma, zakład) określa czy na danych pracowników jest aktualnie zapotrzebowanie. Nie jest to częsta praktyka, ale rzeczywiście może się zdarzyć. Naszym zadaniem jest zapewnić Państwu w takim wypadku inną pracę - to specyfika pracy tymczasowej. Rozwiązanie może z pozory wydawać się kłopotliwe, ale daje gwarancję, że żadne godziny Wam nie „uciekną”. Jeśli w wybranej firmie znów będą wakaty, oczywiście jak najbardziej możliwy jest powrót. W razie dodatkowych pytań prosimy o telefon lub rozmowę na czacie. Przypominamy, że mamy atrakcyjne promocje: m.in. Iphone za przepracowanie 8 tygodni czy vouchery na kwotę nawet 150 Euro :) Uwaga, ważne tylko do końca tygodnia! Serdecznie pozdrawiamy

Polaczek

T&S to bardzo fajna agencja i jak widzę mają długą listę nowych ofert. Mam zamiar skorzystać z ich oferty!

Justyna

W życiu zdarzają się różne sytuacje, te nieprzyjemne również.Czasami to pech.

T&S Group
pracodawca
@Nik 17.07.2017 13:01
a czasami to po prostu nieuczciwa firma

Najczęściej jednak zwykłe nieporozumienie. Wszystko staramy się wyjaśnić i skorygować. Pamiętajcie, że opiekunowie mają pod swoimi „skrzydłami” wielu pracowników i czasami może się zdarzyć się, że nie będą w stanie pomóc od razu. Na pewno jednak nikt o was nie zapomni. W razie czego już działa live chat dostępny na naszej stronie - można pisać niezależnie czy jesteście w Polsce czy w NL :)

nik
@T&S Group 18.07.2017 13:26
Najczęściej jednak zwykłe nieporozumienie. Wszystko staramy się wyjaśnić i skorygować. Pamiętajcie, że opiekunowie mają pod swo...

Najczęściej to niekompetencja agencji, jak wasi pracownic sobie nie radzą z ludźmi to ich wymieńcie albo zatrudnijcie więcej osób.

Aghj

Nie słuchajcie tych bzdur ze jest dobrze bo nie jest jak masz znajomych w biurze to jest dobrze układy układziki się tylko liczą a człowiek to sztuka jest wiele lepszych agencji od tych naganiaczy trzody z polski taka prawda o tej firmie.

Zostaw opinię o T&S Group - Opole

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie T&S Group