Opinie o T&S Group

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie T&S Group

anonymous

Pracowalam z narzeczonym przez t&s ponad 4 lata, i narzekac nie moglismy. zawsze mozna bylo sie dogadac, fakt zakwaterowanie moze nie nalezalo do luksusowych, ale przyjechalismy do pracy, a nie na wakacje. z wyplatami nigdy nie bylo problemow, czasami zdarzaly sie jakies pomylki , ale wystarczylo zadzwonic lub napisac w kulturalny sposob i wszystko bylo do wyjasnienia. Wszystko zalezy z jakim nastawieniem sie jedzie, pracowalam na roznych firmach, jak juz sie sprawdzilam na jednej to tam zostalam i pracuje do tej pory, nie juz przez t&s, ale dzieki nim. Nie jest to zla agencja, sa wyplacalni, a ile zarobisz zalezy od pracy jaka wykonujesz, czy korzystasz z ich transportu,zakwaterowania i ubezpieczenia. naprawde sa gorsze agencje, wiec T&S polecam.

Chętna
użytkownik zarejestrowany

Podoba mi się to, że agencja nie unika odpowiedzi na trudne pytania jakie czasami padają na tym forum. Mam pytanie w kwestii znajomości języka, przy wyjeździe do Holandii jak to wyglada? Na jaki okres podpisuje się umowy?

Agata
użytkownik zarejestrowany

@Jerzyk najlepiej jak odpowie Ci pracodawca lub pracownik, który pracował akurat na tym stanowisku. Czy ktoś może odpowiedzieć na pytania dotyczące pracy za pośrednictwem firmy T&S Group?

Jerzyk
użytkownik zarejestrowany

Czy ktoś ma więcej informacji o tej robocie dla stolarzy? To jakiś pilny temat i chyba całkiem przyzwoita płaca?

T&S Group
pracodawca
@Jerzyk 3 tygodnie temu
Czy ktoś ma więcej informacji o tej robocie dla stolarzy? To jakiś pilny temat i chyba całkiem przyzwoita płaca?...

Przepraszamy, że dopiero teraz odpisujemy. Jakoś umknął nam ten temat. Na ofertę stolarza zostały jeszcze ostatnie miejsca więc może nie jest za późno :) Otóż praca jest w południowej Holandii (Sliedrecht). Nie wymagamy ukończenia szkoły o kierunku stolarz, ale roczne doświadczenie będzie bardzo mile widziane. Chodzi nam o taką złotą rączkę z doświadczeniem :) Wynagrodzenie to 11 e/h, a sama praca jest pewna, z możliwością przedłużenia. Jeśli jest Pan fachowcem, na pewno będzie Pan zadowolony. Zapraszamy serdecznie

Monika

Pracowałam przez ta firmę ujmie to jednym zdaniem. Tragedia jakiej nie widziałam . zakwaterowanie na slamsach smród brud i ubóstwo . Przepracowalam tam tylko 4 nocki praca super ale na mieszkaniu nie dało się mieszkać .Po 4 nockach zrezygnowalam i ciężko było się o pieniądze doprosic. Stanowczo odradzam !!!!!#

Ochotnik

To prawda że mieszka się w wilgoci ale czego się spodziewajcie? Trzeba się starać i ciężko pracować a nie przyjeżdżać z nastawieniem że wszystko podadzą Ci na tacy. Wielu jest takich co to na wakacje przyjeżdżają a nie do pracy

Ochotnik
użytkownik zarejestrowany

Jak tylko pokażą się na forum pozytywne wpisu to od razu jest lawina negatywnych i to bez żadnych skrupułów wbrew innym . To z całą pewnością jest inspiracja konkurencyjnych agencji, które nie maja dobrej opinii. Szkoda ponieważ nowe osoby stracą zaufanie!

taki_tomek
@Ochotnik 11.09.2017, 12:21
Jak tylko pokażą się na forum pozytywne wpisu to od razu jest lawina negatywnych i to bez żadnych skrupułów wbrew innym . To z...

Daleko mi do podszywania się pod niezadowolonego klienta bo jestem pracownikiem konkurencji. Nie. Nie jestem. Korzystałem z czterech agencji pracy w Holandii i mam porównanie. To co zobaczyłem w Droomgardzie było jednym z najgorszych przeżyć. Być może T&S ma inne atrakcyjne oferty, tak pracy jak i socjalu po niej, ale mnie nie było dane tego doświadczyć. Wszystko co piszę to moje własne doświadczenie, które odczułem na własnej skórze. Chcesz to jedź i zamieszkaj w tym chlewie na końcu świata. Ja pierwszego dnia pobytu w tym syfie od pracownika innej agencji, który był w Droomgardzie po raz pierwszy (przyjechał z opiekunem lokacji i jakimś jeszcze jednym kolegą) usłyszałem: "A ja myślałem, że mieszkam w syfie. Chyba muszę zmienić zdanie i cieszyć się z tego co mam. Uciekajcie stąd przy pierwszej okazji!" I zrobiłem to po dwóch tygodniach, a w wypowiedzeniu natychmiastowym napisałem tylko jedną przyczynę: "Droomgard". Bo wilgoć w baraku to był najmniejszy problem uzupełniający wiele innych rzeczy, których tam doświadczyłem.

Olinka
użytkownik zarejestrowany

Generalnie agencja jest spoko, tylko trzeba nastawić się na pracę.

taki_tomek
@Olinka 06.09.2017, 22:02
Generalnie agencja jest spoko, tylko trzeba nastawić się na pracę.

Jeśli tak sądzisz to zbierz w sobie całą odwagę, wsadź swoje szanowne cztery litery w busa i jedź do Droomgaardu. A jak będziesz na miejscu to zamieszkaj tam choćby na tydzień i powtarzaj innym mieszkańcom tego "rajskiego" miejsca swoje słowa. Że jak nastawią się na pracę to ten syf w jakim ta agencja ich zakwaterowała nagle zmieni się w cudowne miejsce. A dzięki zmianie swojego nastawienia dostrzegą uroki tego miejsca i nawet wybiorą się na spacer do parku narodowego lub pobawić się w Efteling. Czy Ty myślisz, że ja tak jak inni pojechałem z T&S do Holandii zwiedzać, balować, podziwiać piękno tego kraju??? NIE, NIE, NIE!!! Ja tam, moja droga, pojechałem z nastawieniem, że jadę PRACOWAĆ! A że wykonywałem pracę sumiennie i jak potrafiłem najlepiej to i warunków życiowych po pracy WYMAGAM odpowiednich!

umiarkowany

Mieszkałem w z zeszłym roku w Drunen i nie było źle. Może nie przytulnie bo pusto bardzo ale generalnie znośnie. Praca też wporządku choć raz zmienili mi firmę w której pracowałem. Ogólnie było dobrze, luksusów się jednak spodziewć nie można. Jak z takim nastawieniem pojedziecie to nie powinniście być rozczarowani.

rozczarowana / y

Czytam wszystkie opinie i zastanawiam się kto takie BREDNIE pisze !!! Co do pracy w T&S to jest różnie w zależności gdzie trafisz ale MIESZKANIA tej firmy to gorzej jak pustostany po prostu ręce opadają . Wyobrazcie sobie że w nie których domach meble i sprzęt AGD wygląda tak jak by był ze śmietnika( o przepraszam Holendrzy lepsze wyrzucają ). Wiec drodzy ludzie za takie luksusy trzeba płacić ponad 90 EURO w sumie zabytki są w cenie . Mój meil poczta 415@vp.pl kto ma lepsze warunki domku lub hotelu dawajcie znać morze my żle trafiliśmy . Pozdrawiam Rozczarowana

Ochotnik
użytkownik zarejestrowany

Jesteście pewni, że nie można napisać o agencji nic pozytywnego? Mają bardzo dużo nowych ofert pracy, korzysta z nich dużo osób i nie narzekają. Może tylko jakieś jedno miejsce jest słabe? Czy agencja nie reaguje na sygnały od wysłanych pracowników?

T&S Group
pracodawca
@Ochotnik 03.09.2017, 20:45
Jesteście pewni, że nie można napisać o agencji nic pozytywnego? Mają bardzo dużo nowych ofert pracy, korzysta z nich dużo osób...

Dziękujemy za rozsądne spojrzenie! Już odpowiadamy na Pana pytania. Rzeczywiście, wysyłamy do Holandii wielu pracowników i rzadko kiedy dostajemy telefony o złym stanie budynków czy nieodpowiednich lokatorach. Jeśli dochodzą do nas jakieś negatywne sygnały, to rzeczywiście z Droomgardu. To duży ośrodek mieszkaniowy, przewija się przez niego wielu pracowników z różnych agencji. Od mniej więcej dwóch lat kwaterujemy w innych, nowych domkach z których blisko jest do okolicznych zakładów. Czego nie możemy zrobić, to kontrolować zachowań pracowników w ich czasie wolnym. Za sam obiekt natomiast odpowiada inna firma - możemy jej tylko przekazać uwagi. Prosimy też pamiętać, że zawsze można poszukać zakwaterowania samodzielnie. Na wszelkie sygnały oczywiście reagujemy. Na forum jest to jednak utrudnione, bo internauci nie zostawiają żadnych namiarów. Co miesiąc wysyłamy do Holandii kilkadziesiąt osób więc trudno zweryfikować nam konkretny przypadek nie znając imienia i nazwiska forumowicza. Dlatego zawsze prosimy o telefon (numery na stronie) lub mail praca@twojaszansa.eu. Nawet jeśli będzie to sygnał z Holandii możemy przekierować do odpowiedniej osoby. Pozdrawiamy T&S Group

rufi

pracowalem dosc dlugo w T&S to co teraz sie dzieje to bajka ludzie mieszkaja albo w nowych lokacjach albo w stodolach myszy pluskwy plesn sciagaja ludzi zeby zapelnic miejsca w domkach pracuja po 3-4 dni zeby placic za mieszkania wakacyjne mialo byc wyplacane wtedy kiedy pracownik zglosil wniosek urlopowy okazalo sie ze maja na to 6 tygodni rowery za ktore miala byc co miesiac pobierana kalcja zostaje tylko raz zabrana i na koniec umowy mowia ze albo 150e musisz zaplacic albo rower oddac placisz za swoj dojazd maja taki bajzel ze szok kazdy umywa rece od wszystkiego karpie na walwajku w T&S zyja lepiej niz ludzie na lokacjach wszystko co taka mila pani w t&sie mowila przy podpisywaniu umowy okazalo sie klamstwem a w polsce nawet nie wiedza jak tam jest wate na uszy nawijaja i tyle

Tyraj&Spier#%#@*

albo Tanio&Szybko. Moj ziomek mój ziomek pracował przez nich i tak sie tą agencję nazywa. Opowiadał, jak raz była burza z piorunami i odmówił pracy na polu wiadomo, to koordynatorka powiedziała mu :"Niech pan da sobie szansę" xD

Ochotnik
użytkownik zarejestrowany

Niektórzy robią z igły widły. Piszcie o jakichś konkretnych sprawach a nie takie mądrzenie się i oskarżanie.

T&S Group
pracodawca

Film z YT o którym wspomniano wcześniej, jest dawno nieaktualny. Nie wynajmujemy już tych campingów od dłuższego czasu. Obecnie oferujemy mające niespełna dwa lata domki. Są ładnie położone i czyste. Jak pisaliśmy już niejednokrotnie, przy dużej rotacji pracowników nie zawsze uda się jednak wysprzątać wszystko na błysk. Za ewentualne niedogodności przepraszamy. Wszystkie kwatery, bez żadnego retuszu, można zobaczyć m.in. na naszym profilu facebookowym. Kilka znajduje się także na stronie tnsgroup. Sam ‎Droomgaard‬ natomiast ma sporo zalet. To miejsce położone tuż przy parku narodowym De Loonse en Drunense Duinen - idealny teren spacerowy na letnie popołudnia. Osoby lubiące rozrywkę mają natomiast stamtąd tylko kilka kroków do Efteling – największego parku rozrywki w Holandii. Jeśli mimo wszystko kandydat nie chce korzystać z naszego zakwaterowania - może poszukać lokum we własnym zakresie. Chcecie o coś zapytać - dzwońcie (77 456 16 05), piszcie (praca@twojaszansa.eu) lub odezwijcie się na czacie dostępnym na naszej stronie firmowej. Pozdrawiamy T&S Group Polska

T&S Group
pracodawca

Nowość na naszej tablicy ogłoszeń! Polecamy pracę dla stolarzy, sprawa jest pilna! Wynagrodzenie 11 euro/h i możliwość darmowego skorzystania z zaproponowanego przez nas zakwaterowania. Serdecznie zapraszamy, warto! Więcej na stronie tnsgroup.pl

Agata
użytkownik zarejestrowany

@taki_tomek dziękuję za obszerną wypowiedź. Rozumiem Twoją złość, bo w obcym kraju zostałeś pozostawiony sam sobie, a warunki mieszkalne były niedorzeczne. Czy próbowałeś to gdzieś zgłaszać? Nikt Ci nie powiedział przed wyjazdem jak będzie wyglądało zakwaterowanie? Czy ktoś miał podobne doświadczenia z T&S Group? Jest sporo ogłoszeń pracy za granicą https://www.tnsgroup.pl/pl/, dlatego ważne, by potwierdzić te informację.

Grześ
@Agata 25.08.2017, 13:26
@taki_tomek dziękuję za obszerną wypowiedź. Rozumiem Twoją złość, bo w obcym kraju zostałeś pozostawiony sam sobie, a warunki m...

To miejsce na reklamę czy forum do wymiany opinii o pracodawcach? Bo ostatni wpis to zwykła reklama, bardzo nie na miejscu.

T&S Group
pracodawca
@Grześ 28.08.2017, 18:10
To miejsce na reklamę czy forum do wymiany opinii o pracodawcach? Bo ostatni wpis to zwykła reklama, bardzo nie na miejscu....

Dodałyśmy informację do zakładki "aktualności" i pojawiła się ona także na forum. Nie było to zamierzone, ale okazuje się, że tak to właśnie na portalu działa. Obiecujemy w takim razie, że będziemy dodawać aktualności tylko nadzwyczaj pilne :)

Czesław
użytkownik zarejestrowany

@betewu, @taki_tomek Nawet nie zadałeś sobie odrobinę trudu żeby zmienić nick? Robić za dwóch to nie uczciwe!

Ja
@taki_tomek 23.08.2017, 06:52
Czesław to co napisałem nie jest kłamstwem na temat moich doświadczeń z tą firmą. W czasie przesyłania mojej opinii zawiesił si...

to ja poproszę zdjęcia. W tamtym tyg zrezygnowałam z wyjazdu bo widziałam filmiki na You Tubie o Dromgardzie i też była informacja, że tam mieszkali uchodźcy, więc nie pojechałam , bo tez nie mieli dla mnie innego zakwaterowania. ale chętnie zdjęcia zobaczę.

taki_tomek
@Ja 24.08.2017, 14:50
to ja poproszę zdjęcia. W tamtym tyg zrezygnowałam z wyjazdu bo widziałam filmiki na You Tubie o Dromgardzie i też była informa...

Jeśli widziałaś filmiki na YT to moje zdjęcie nic już nowego nie wniesie. Zostawiłem sobie tylko jedno zdjęcie, aby nie pamiętać reszty. A tak jak powiedziałem: zdjęcie, ani nawet filmik nie odda tego co zobaczy się na żywo i poczuje nie tylko zmysłem wzroku.

taki_tomek

Zdecydowanie odradzam pracę poprzez tę agencję. Ja przepracowałem we wskazanym przez nich miejscu dwa tygodnie i uciekłem do Polski. Dlaczego? Nikt ani w Polsce ani w Holandii nie powiedział, że praca do której jestem kierowany przez Holendrów traktowana jest jako praca w warunkach szkodliwych dla zdrowia (fabryka form cukierniczych w Tilburgu). Sam odczułem to na własnym organizmie, kiedy po dosłownie trzech dniach pracy zaczęły boleć mnie nerki. Holendrzy, aby zneutralizować skutki pracy w tym zakładzie w przerwach pili mleko. Sama praca była dosyć łatwa, ale podejście szefa zmiany (Holendra) tak dołujące, że praca sama leciała z rąk i najlepszy był tydzień pracy na nocną zmianę, kiedy szef zmiany miał wolne i zastępował go inny Holender. Plusem jest to, że można dorobić zgłaszając się dobrowolnie na zmiany w weekend. Bez tego wynagrodzenie tygodniowe to marny ochłap pomimo, że stawka w tym zakładzie była jedną z wyższych płaconych przez T&S (10,5 E/h) Co do zakwaterowania: jeśli dostaniecie wiadomość, że Wasz kwaterunek to Droomgaard to zacznijcie płakać. Domki w tym miejscu to część ośrodka wypoczynkowego odgrodzona od niego płotem uzbrojonym w drut kolczasty. Z całego ogrodzonego terenu jest tylko jedno wyjście, a płot od strony ośrodka dla Holendrów dodatkowo zabezpieczony jest grubą nieprzezroczystą folią. Jak się okazało po kilku rozmowach z mieszkańcami jest to miejsce, które wcześniej zasiedlone było uchodźcami. Po opuszczeniu tego miejsca przez uchodźców miasto miało zlikwidować te domki, ale agencje pracy podjęły starania o przejęcie tego terenu. W dniu przyjazdu okazało się, że w domku do którego mam się z kumplem wprowadzić nie ma wolnych łóżek. Na przyjazd osoby zajmującej się kwaterunkiem trzeba było czekać trzy godziny mając w perspektywie informację, że jeden z nas zaczyna w ten sam dzień pracę na nocną zmianę! Kiedy pojawił się koordynator kwaterunku zaczęły się kolejne problemy, bo biuro nie miało pojęcia kto gdzie mieszka i gdzie są wolne miejsca, więc kwaterowali po dwie osoby na to samo łóżko! Oczywiście w biurze żadnej pomocy w tej sprawie! Bo jest niedziela i jak chcę to mogę opisać problem mailowo i ktoś się tym zajmie może w poniedziałek! No i wszystko zarówno rozmowa o tym problemie jak i mail w języku angielskim. Jedynie to, że moje nerwy doprowadzone do granic możliwości puściły i zacząłem drzeć się na koordynatora kwaterunku spowodowały, że udało się znaleźć wolne łóżka. Domek: smród, brud i ubóstwo to najładniejsze słowa mogące opisać warunki mieszkaniowe. Jeśli nie masz ze sobą własnych naczyń i garnków zapomnij, że coś zjesz. Lodówka turystyczna przeznaczona raczej na przechowywanie zapasów jednodniowych, a nie kilkudniowych dla czterech mieszkających w domku osób. Smród w sanitariacie pochodzący z odpływu pod prysznicem. Ogrzewanie gazowe z zepsutym systemem rozprowadzania ciepła skutkujące tym, że w pokojach i sanitariacie zimno jak chol...ra, a w części wspólnej gorąc taki, że trzeba otworzyć drzwi wejściowe i wietrzyć. Wielkość pokoju dwuosobowego uniemożliwiająca jakiekolwiek rozpakowanie bagażu bo po pierwsze nie ma gdzie, a po drugie nie ma jak z uwagi na ciasnotę. O dostępie do internetu poprzez który biuro przekazuje informacje o planie pracy na dany tydzień, a także przesyła rozliczenia pracy można zapomnieć. W tym miejscu internet nie funkcjonuje o czym poinformował nas koordynator kwaterunku. Podobno szanowni państwo w biurze w Holandii doskonale o tym wiedzą, ale co ich to! Jeśli nie odczytasz wiadomości mailowej o tym jaki i gdzie i co z pracą na dany tydzień to wyłącznie Twój problem. Przez całe dwa tygodnie nie można było doprosić się od koordynatora kwaterunku żetonów pozwalających na korzystanie z pralni! Aby zrobić pranie trzeba było udać się na pobliską stację benzynową na której dostępne były publiczne pralki. Pierwszy raz w życiu zmuszony byłem korzystać z pralek na stacji benzynowej. Dziś się na to wspomnienie uśmiecham, ale wówczas nie było mi do śmiechu. Czarę goryczy przelał wczesnoporanny nalot policji w niedzielę. Osiedle domków zostało otoczone kordonem policji. Policjanci bez pardonu wchodzili do każdego domku i wyciągali wszystkich z łóżek, po czym każdy musiał się wylegitymować i sprawdzany był w rejestrach Interpolu. Na sprawdzaniu się nie skończyło. Po wyjściu policji z domków każdy mieszkaniec zobowiązany był do noszenia do określonej godziny na ręce opaski świadczącej o przeprowadzonej wobec niego kontroli. W tym czasie (do godziny 13:00, a mnie sprawdzano przed godziną 7:00) zabronione było opuszczanie lokalu w którym się mieszkało. Podsumowując - nie dziwię się, że agencja próbuje werbować do pracy chwytając się promocji typu: jeśli przepracujesz z nami miesiąc to dopłacimy Ci ekstra premię! Pewnie znajdują się chętni, dla których zdrowie i godność to słowa znane tylko ze słownika. Ja w każdym bądź razie przestrzegam, że można się mocno zdziwić na to co zastanie się na miejscu. A w

betewu

Zdecydowanie odradzam pracę poprzez tę agencję. Ja przepracowałem we wskazanym przez nich miejscu dwa tygodnie i uciekłem do Polski. Dlaczego? Nikt ani w Polsce ani w Holandii nie powiedział, że praca do której jestem kierowany przez Holendrów traktowana jest jako praca w warunkach szkodliwych dla zdrowia (fabryka form cukierniczych w Tilburgu). Sam odczułem to na własnym organizmie, kiedy po dosłownie trzech dniach pracy zaczęły boleć mnie nerki. Holendrzy, aby zneutralizować skutki pracy w tym zakładzie w przerwach pili mleko. Sama praca była dosyć łatwa, ale podejście szefa zmiany (Holendra) tak dołujące, że praca sama leciała z rąk i najlepszy był tydzień pracy na nocną zmianę, kiedy szef zmiany miał wolne i zastępował go inny Holender. Plusem jest to, że można dorobić zgłaszając się dobrowolnie na zmiany w weekend. Bez tego wynagrodzenie tygodniowe to marny ochłap pomimo, że stawka w tym zakładzie była jedną z wyższych płaconych przez T&S (10,5 E/h) Co do zakwaterowania: jeśli dostaniecie wiadomość, że Wasz kwaterunek to Droomgaard to zacznijcie płakać. Domki w tym miejscu to część ośrodka wypoczynkowego odgrodzona od niego płotem uzbrojonym w drut kolczasty. Z całego ogrodzonego terenu jest tylko jedno wyjście, a płot od strony ośrodka dla Holendrów dodatkowo zabezpieczony jest grubą nieprzezroczystą folią. Jak się okazało po kilku rozmowach z mieszkańcami jest to miejsce, które wcześniej zasiedlone było uchodźcami. Po opuszczeniu tego miejsca przez uchodźców miasto miało zlikwidować te domki, ale agencje pracy podjęły starania o przejęcie tego terenu. W dniu przyjazdu okazało się, że w domku do którego mam się z kumplem wprowadzić nie ma wolnych łóżek. Na przyjazd osoby zajmującej się kwaterunkiem trzeba było czekać trzy godziny mając w perspektywie informację, że jeden z nas zaczyna w ten sam dzień pracę na nocną zmianę! Kiedy pojawił się koordynator kwaterunku zaczęły się kolejne problemy, bo biuro nie miało pojęcia kto gdzie mieszka i gdzie są wolne miejsca, więc kwaterowali po dwie osoby na to samo łóżko! Oczywiście w biurze żadnej pomocy w tej sprawie! Bo jest niedziela i jak chcę to mogę opisać problem mailowo i ktoś się tym zajmie może w poniedziałek! No i wszystko zarówno rozmowa o tym problemie jak i mail w języku angielskim. Jedynie to, że moje nerwy doprowadzone do granic możliwości puściły i zacząłem drzeć się na koordynatora kwaterunku spowodowały, że udało się znaleźć wolne łóżka. Domek: smród, brud i ubóstwo to najładniejsze słowa mogące opisać warunki mieszkaniowe. Jeśli nie masz ze sobą własnych naczyń i garnków zapomnij, że coś zjesz. Lodówka turystyczna przeznaczona raczej na przechowywanie zapasów jednodniowych, a nie kilkudniowych dla czterech mieszkających w domku osób. Smród w sanitariacie pochodzący z odpływu pod prysznicem. Ogrzewanie gazowe z zepsutym systemem rozprowadzania ciepła skutkujące tym, że w pokojach i sanitariacie zimno jak chol...ra, a w części wspólnej gorąc taki, że trzeba otworzyć drzwi wejściowe i wietrzyć. Wielkość pokoju dwuosobowego uniemożliwiająca jakiekolwiek rozpakowanie bagażu bo po pierwsze nie ma gdzie, a po drugie nie ma jak z uwagi na ciasnotę. O dostępie do internetu poprzez który biuro przekazuje informacje o planie pracy na dany tydzień, a także przesyła rozliczenia pracy można zapomnieć. W tym miejscu internet nie funkcjonuje o czym poinformował nas koordynator kwaterunku. Podobno szanowni państwo w biurze w Holandii doskonale o tym wiedzą, ale co ich to! Jeśli nie odczytasz wiadomości mailowej o tym jaki i gdzie i co z pracą na dany tydzień to wyłącznie Twój problem. Przez całe dwa tygodnie nie można było doprosić się od koordynatora kwaterunku żetonów pozwalających na korzystanie z pralni! Aby zrobić pranie trzeba było udać się na pobliską stację benzynową na której dostępne były publiczne pralki. Pierwszy raz w życiu zmuszony byłem korzystać z pralek na stacji benzynowej. Dziś się na to wspomnienie uśmiecham, ale wówczas nie było mi do śmiechu. Czarę goryczy przelał wczesnoporanny nalot policji w niedzielę. Osiedle domków zostało otoczone kordonem policji. Policjanci bez pardonu wchodzili do każdego domku i wyciągali wszystkich z łóżek, po czym każdy musiał się wylegitymować i sprawdzany był w rejestrach Interpolu. Na sprawdzaniu się nie skończyło. Po wyjściu policji z domków każdy mieszkaniec zobowiązany był do noszenia do określonej godziny na ręce opaski świadczącej o przeprowadzonej wobec niego kontroli. W tym czasie (do godziny 13:00, a mnie sprawdzano przed godziną 7:00) zabronione było opuszczanie lokalu w którym się mieszkało. Podsumowując - nie dziwię się, że agencja próbuje werbować do pracy chwytając się promocji typu: jeśli przepracujesz z nami miesiąc to dopłacimy Ci ekstra premię! Pewnie znajdują się chętni, dla których zdrowie i godność to słowa znane tylko ze słownika. Ja w każdym bądź razie przestrzegam, że można się mocno zdziwić na to co zastanie się na miejscu. A w

Kaśka
użytkownik zarejestrowany

Zawsze można kogoś oczernić ale przecież T&S Group jest spoko agencją i przyznajcie to!

Koralgol
użytkownik zarejestrowany

Całe opowieści z detalami o zachowaniu niektórych osób na wyjeździe to świetny pomysł!. Agencja nie zobowiązuje się do sprzątania po brudasach tylko szuka pracy!

Karol
@Koralgol 15.08.2017, 22:40
Całe opowieści z detalami o zachowaniu niektórych osób na wyjeździe to świetny pomysł!. Agencja nie zobowiązuje się do sprzątan...

szuka pracy i za opłatą zapewnia zakwaterowanie - czy jeśli wynajmujesz od kogoś mieszkanie czy pokój, to wprowadzając się, dostajesz brudny ? Przecież są opiekunowie lokacji, którzy mają również za zadanie sprawdzanie stanu mieszkań i jeśli jest zapuszczone - mogą nałożyć karę na osoby mieszkające. Każda inna agencja tak robi, kontrola czystości raz w tygodniu i nawet nie masz pojęcia jak można fajnie i czysto żyć. Skoro agencja nie pilnuje czystości to później ma problem z robactwem, szczurami itp.

Karol
@Koralgol 15.08.2017, 22:40
Całe opowieści z detalami o zachowaniu niektórych osób na wyjeździe to świetny pomysł!. Agencja nie zobowiązuje się do sprzątan...

szuka pracy i za opłatą zapewnia zakwaterowanie - czy jeśli wynajmujesz od kogoś mieszkanie czy pokój, to wprowadzając się, dostajesz brudny ? Przecież są opiekunowie lokacji, którzy mają również za zadanie sprawdzanie stanu mieszkań i jeśli jest zapuszczone - mogą nałożyć karę na osoby mieszkające. Każda inna agencja tak robi, kontrola czystości raz w tygodniu i nawet nie masz pojęcia jak można fajnie i czysto żyć. Skoro agencja nie pilnuje czystości to później ma problem z robactwem, szczurami itp.

Palety/ Dongen

Nie polecam tej agencji. Trzymajcie się z daleka od nich. Pracowałem przy paletach obiecywano nadgodziny które miały być gwarantowanie po przyjezdzie okazało się że zostały wprowadzone 2 zmiany o których nikt nie raczył nas powiadomić ( odpowiedz biura w momencie gdy panowie przyjechali pojawiły się drugie zmiany kłamstwo i oszustwo bo pracownicy którzy tam pracują od lat mówili że 2 zmiany są od 2 miesięcy) do samej pracy nie mam zarzutów wiadomo lekko nie było ale zle nie było. Warunki mieszkaniowe tragedia 92 euro tyg nie polecam hotelu Gunderberg od razu jak weszliśmy do pokoju przywitał nas sył w pokoju. Garnki, patelnie które miały być w kuchni zapewnione zapomnijcie o tym wszystko brudne i nie zdatne do użytku. Kontakt z agencją straszny nie odbieranie telefony to u nich normalka. OGÓLNIE JEŻELI WYBIERACIE SIE DO PRACY NA PALETY TO NIE POLECAM BO OBIECUJĄ 1500 EURO NA RĘKĘ PO WSZYSTKICH OPŁATACH A W RZECZYWISTOŚCI JEST 1100-1200 JEŻELI PRZEPRACUJECIE WSZYSTKIE SOBOTY. NIE POLECAM TEJ AGENCJI TRZYMAJCIE SIĘ OD NICH Z DALA ...

Henryk
użytkownik zarejestrowany

Czy dowiem się coś więcej o pracy dla pracownika zieleni w Tilburgu?

T&S GROUP
@Henryk 11.08.2017, 11:35
Czy dowiem się coś więcej o pracy dla pracownika zieleni w Tilburgu?

dzień dobry, więcej informacji znajdzie Pan tu, http://tnsgroup.es-candidate.com/pl/jobs/description/0/260356/0 proszę ewentualnie zadzwonić i dopytać o szczegóły: +48 608-494-700

Mila

Moja opinia będzie bardzo rzetelna, dwa tygodnie temu wróciłam do Polski po pobycie w Holandii przez firmę t&s. Zacznę od warunków zakwaterowania - syf, to mało powiedziane. Trafiłam na ten słynny Droomgaard, syf, brud i ciągła niepewność, czy aby na pewno zastanę moje rzeczy w pokoju (bez zamykania oczywiście) albo czy bezpiecznie wrócę do domku.. W domku dwóch współlokatorów przesiadujących w salonie, palących papierosy i w tym samym pomieszczeniu smażący frytki i suszący pranie, tak więc pozostawało po pracy i powrocie 7km do domku, siedzenie w pokoju wielkości kantorka na miotły. Za tę przyjemność płaci się 92 euro tygodniowo. Kolejna sprawa to transport - w biurze w Polsce NIKT nie wspomniał o płatności za rower - nie, nie kaucji - płatności. 225 euro za nowy rower, spłacasz w trzech ratach i jest Twój, jak także wszelkie usterki w rowerze naprawiasz sobie sam ! och, co za rewelacja ! tak bardzo chciałam przywieźć rower z Holandii za tysiaka! I tak! znam się na rowerach, od zawsze je naprawiam gdy się zepsują, nie ma problemu żadnego, gdy w połowie drogi do domku (przypominam, że droga 7km )zepsuje mi się rower, a skoro go kupiłam, to już tylko i wyłącznie mój problem. Oczywiście jeśli nie masz ochoty zachować roweru, możesz się dogadać z firmą, aby "odkupili" od Ciebie rower, ale za maksymalnie 150 euro. Niestety do roweru nie dostaje się gwarancji, także kupujemy nowy rower, ale nie wiadomo skąd pochodzi i nie możemy zwrócić się do firmy sprzedającej w razie zepsucia się roweru. Polecam więc porozglądać się wcześniej i zakupić rower taniej, używany. Kolejno - GWARANCJA GODZIN - pani w biurze w Polsce w rozmowie przez telefon zapewniła o gwarancji 32 h tygodniowo, z mojej winy i roztargnienia niestety nie upomniałam się o to w biurze, lecz nawet nie miałam pojęcia, że to osobny dokument do podpisania, ale usprawiedliwiać się nie zamierzam. Słowa pracowników biura to mydlenie oczu, byleby człowiek wyjechał i hop! kolejny "klepnięty" i jedzie siedzieć w domku. Oczywiście o gwarancji przypomniałam sobie jak miałam w pierwszym tygodniu 27 godzin a w ostatnim 15. Ani razu nie miałam 40 h, wręcz 30 uzbierałam bodajże dwa razy. Za domek płacić trzeba, a pracy nie ma, na inną zmienić nie mogą, bo nigdzie nie potrzebują ludzi, a biuro w Opolu dalej podpisuje umowy z holenderską firmą i kolejnych przyjmują do tej pracy i każdy ma 15 h, co wystarcza na opłaty i miskę ryżu. Jedna z dziewczyn miała po 60h tygodniowo (ta sama firma i praca), pracowała kilkanaście dni pod rząd, miała nawet zmianę do 6 rano a o 16 szła już do innej pracy , była wykończona, płakała z niemocy, a inni siedzieli w domu bez godzin - logistyka i planowanie chyba Wam nie wychodzi. Ogólnie do biura ciężko się dodzwonić - w książce powitalnej rozpisane numery telefonów, ale albo nikt nie odbiera, albo za każdym razem odbiera inna osoba. Kontakt baaardzo ciężki z biurem w Holandii jak i w Polsce. Byłam przez to biuro już kilka razy i ufałam, że i tym razem będzie dobrze, niestety, sorry T&S - jesteście jedną z gorszych agencji pracy, w opinii Polaków w Holandii już to wszyscy wiedzą, jeszcze tylko zostali Ci w Polsce, którzy chcą wyjechać i wydają ostatni grosz, aby móc zacząć pracować w Holandii, jadą przez Wasze biuro i dostają 15 h tygodniowo, są na Was skazani, bo nie stać ich na nic, nawet na powrót do Polski. Szczerze nie polecam biura t&s - zero zainteresowania człowiekiem, liczą nas na sztuki. Mam nadzieję, że dla kogoś moja opinia będzie pomocna :)

Mila
@T&S Group 10.08.2017, 14:07
Moja opinia będzie bardzo rzetelna, dwa tygodnie temu wróciłam do Polski po pobycie w Holandii przez firmę t&s. Zacznę od w...

Szanowna załogo firmy t&s - chyba nie do końca zrozumieliście moje zarzuty wobec waszej agencji, ale chętnie podejmę się wyjaśnienia raz jeszcze. Jeśli chodzi o mieszkanie - jeśli ktoś nie pali, a wprowadza się do domku, w którym już mieszkają osoby palące, jest to dwóch facetów, nieznanych dla kobiety, to raczej nikt nie pokusiłby się na zawiadomienie o paleniu w domku, dodatkowo jeśli już było palone wcześniej to za żadne skarby się tego nie wywietrzy - o praniu, smażeniu i paleniu wspomniałam jako całości, bo proszę sobie wyobrazić jak to w połączeniu śmierdzi. Transport - nie rozumiem Państwa odpowiedzi na mój zarzut. Ja tylko wspomniałam, iż Państwa biuro w Polsce nie wspomniało słowem o opłacie za rower - kiedyś były to kaucje, które są oczywiste i zrozumiałe, ale wciskanie ludziom nowych rowerów, aby kupili je na własność, bez ówczesnego poinformowania jak wygląda kwestia transportu tego typu - dla mnie to czyste robienie w balona. Przecież to jasne, że zabrałabym rower z Polski, skoro go posiadam. Powtarzam - brak informacji na temat kupna roweru na własność i horrendalnej ceny za rower jest tutaj problemem. Gwarancja godzin - poznałam jedną parę, przyjechali 3 tygodnie po mnie do Holandii i sytuacja z gwarancją wyglądała podobnie jak u mnie, z tym że dziewczyna zadzwoniła do biura w Polsce jak i również napisała maila w tej sprawie, na co dostała odpowiedź" niestety nie mogę dać Pani gwarancji, to nie działa wstecz, nie miałam obowiązku podpisywać z Państwem umowy o gwarancję" nosz cholera! Skoro w tym czasie obowiązywała promocja, to dlaczego Wasi pracownicy najpierw zachęcają na wyjazd z gwarancją, a później mówią, że nie mają obowiązku podpisania gwarancji ? Znowu czyste zakłamanie. Ci ludzie byli załamani, a szkoda się robi, jak człowiek pracuje, prosi się o choćby jedną godzinę pracy więcej, nie spóźnia się do pracy, nie choruje na niby, stara się jak może, a zostaje potraktowany jak śmieć. Pojechał, to już odhaczony, niech [usunięte przez admina słowo niecenzuralne] nie zawraca - chętnie odszukam tę parę i poproszę ich, aby się z Państwem skontaktowali w celu wyjaśnienia, ale czy to coś da ? Czy jedynie pofatygują się aby usłyszeć, że zaszła pomyłka i tyle ? Godziny pracy i ich brak - kontakt z koordynatorem..... ale kto nim był ? średnio raz, dwa razy w tygodniu zaglądałam do biura mieszczącego się w docdacie, telefonowałam nawet częściej, ciągle z tym samym zapytaniem - czy jest praca, czy mogę chociażby pójść w jakieś dni do innej pracy - pierwsza odpowiedź jaką usłyszałam na każde moje pytanie brzmiała po prostu NIE.Pracy nie ma, ani tu, ani gdzie indziej, ludzi nie potrzebują, jak coś będzie to będą nas wpisywać. Zależało mi na tyle na godzinach, że przychodziłam do pracy wcześniej i pytałam, czy nie mogłabym zacząć wcześniej, skończyć później i chyba gdyby nie moja determinacja, to sama nie miałabym za co wrócić do Polski. Kontaktowałam się z biurem w docdacie, z biurem w waalwijk, telefonicznie nawet prosiłam panie zajmujące się zakwaterowaniem, czy nie mogłyby pomóc. Niestety Państwa odpowiedzi nie wyjaśniły żadnej z powyżej opisanych przeze mnie sytuacji, bardziej to wygląda jak : "ja o niebie, wy o chlebie". Dziękuję.

Baba jaga
@Mila 08.08.2017, 22:16
Moja opinia będzie bardzo rzetelna, dwa tygodnie temu wróciłam do Polski po pobycie w Holandii przez firmę t&s. Zacznę od w...

Potwierdzam. Dodzwonienie sie dokogokolwiek niemozliwe. Odpowiedzi na jakikolwiek mail nie uzyskalem nigdy a bylo ich sporo. No i ciagle naciaganie na "pare groszy" do pracy trzeba sie stawic 15min przed zmiana, czas pracy liczy sie od kiedy po odprawie zajmie sie stanowisko (co zajmuje kolejne 15min) wyjscie z pracy to kolejka na kolejne 15min zeby sie odchaczykowalo liste. Szkolenie na stanowisko to tak naprawde darmowa praca bo wpisani na liste pracujacych jestesmy dopiero w ostatnich godzinach zmiany, za zakwaterowanie placi sie znacznie wiecej niz na wolnym rynku (za lozko w czteroosobowym domu placi sie 2/3ceny kawalerki w miasteczku lub porownywalna cene do kawalerki na peryferiach, za to porownywalnie do pokoju w hotelu 2gwiazdkowym). Za pierwszy i ostatni tydzien zakwaterowania placi sie w calosci, nawet jesli wprowadzilo sie w piatek a wyprowadzilo w poniedzialek. Stawka godzinowa jest o cale 4eurocenty nizsza od minimalnej krajowej (zawsze to cos!) Do tego wymagana jest dyspozycyjnosc 24h na dobe na zasadzie "na godzine przed praca zadzwonimy". Grafiki zmieniaja sie jak kalejdoskop, raz jest 5dni pracy po9,5h , innym razem 3 dni po 5h, o zmianach dowiadujemy sie w ostatniej chwili lub wcale (wymaga sie od nas bysmy sprawdzali grafik przed spaniem, nad ranem w poludnie i wieczor, na wypadek gdyby ktos zapomnial nas poinformowac o zmianie). Jako osoby kontaktowe tns podaje liste +/- 30nazwisk/maili/telefonow/oddzialow/podgrup takze nigdy nie wiadomo do kogo w jakiej sprawie pisac. Wszystkie maile dostajemy po angielsku i wymaga sie od nas odpowiedzi w tym jezyku, jednak pracownicy tns sami nie operuja tym jezykiem zbyt dobrze. Historia o rowerze to takze szczera prawda. Do tego dodam jako alternatywe rowera busy firmowe z bezczelnymi kierowcami, wiecznie spoznione, nigdy na nikogo nie czekajace a w dodatku w cenie takiej ze bilet na transport publiczny wychodzi 2x taniej. Jedyne co to o standard kwaterunku nie mozna miec pretensji, jak sobie ktos posprzata tak ma posprzatane, a za sasiadow tns odpowiadac nie moze. Podsumowujac, praca jest, zakwaterowanie jest, wyplaty sa terminowe, szustwa na drobne kwoty sa, dokumenty sa zagmatwane i brak jakichkolwiek informacji czy pomocy od pracownikow. Raczej standard jak na posrednictwa pracy w holandi. Cudow nie ma ale da sie przezyc.

Masza
użytkownik zarejestrowany

Czy jesteście pewni, że nie można napisać coś pozytywnego o agencji. Przecież oni działają już kilkanaście lat to z pewnością znają się na tym co robią. Każdy kto decyduje się na wyjazd podejmuje ryzyko.

marzena
@Masza 01.08.2017, 14:20
Czy jesteście pewni, że nie można napisać coś pozytywnego o agencji. Przecież oni działają już kilkanaście lat to z pewnością z...

po swoich doświadczeniach mogę powiedzieć, że przez te kilkanaście lat nauczyli się wykorzystywać pracowników. Pracowałam na Fruitmastere, Glasbest i w końcu wylądowałam na Docdacie. Jest źle, na szczęście mój chłopak znalazł inną prace i będziemy mogli się wyprowadzić z ich lokacji ale wtedy ja stracę prace ( będę dostawać po 5 h tygodniowo i sama się zwolnię ) bo tak ma większość osób. Tu na miejscu wszystko jest jasne pracownik jest tylko "na chwilę" a jak robi problemy, wyprowadza się to się go szybko pozbywa. I tak jest już od lat, już nawet w Polsce ludzie nie chcą dla T&Su pracować więc biuro sciąga inne nacje, rumuni bułgarzy itd.ale jak mi jeden rumun powiedział nawet u siebie lepiej zarabiają :) serio!

Holandia

Polaczek- ja się zdecydowałem jechać na wakacje, nie na skoczka a w piątek przed wyjazdem jakaś pani zadzwoniła wciskajac mi kit o innej ofercie bo niby tamtej pracy nie ma a kto mi za busa odda...pytam się. dobrze ze bus byl okej i nie wzieli kasy, co za sciema z ta praca.... lepiej w Polsce ulotki roznosic przynajmniej to pewne

Polaczek

Sorry pomyłka, jednak nie skorzystam z ich oferty, oferty pracy nie dają gwarancji, że po wyjeździe trafisz tam gdzie trzeba. Nie fajnie T&S!

T&S Group
pracodawca
@Polaczek 25.07.2017, 18:01
Sorry pomyłka, jednak nie skorzystam z ich oferty, oferty pracy nie dają gwarancji, że po wyjeździe trafisz tam gdzie trzeba. N...

Nie zależy to niestety od nas. To holenderski pracodawca (firma, zakład) określa czy na danych pracowników jest aktualnie zapotrzebowanie. Nie jest to częsta praktyka, ale rzeczywiście może się zdarzyć. Naszym zadaniem jest zapewnić Państwu w takim wypadku inną pracę - to specyfika pracy tymczasowej. Rozwiązanie może z pozory wydawać się kłopotliwe, ale daje gwarancję, że żadne godziny Wam nie „uciekną”. Jeśli w wybranej firmie znów będą wakaty, oczywiście jak najbardziej możliwy jest powrót. W razie dodatkowych pytań prosimy o telefon lub rozmowę na czacie. Przypominamy, że mamy atrakcyjne promocje: m.in. Iphone za przepracowanie 8 tygodni czy vouchery na kwotę nawet 150 Euro :) Uwaga, ważne tylko do końca tygodnia! Serdecznie pozdrawiamy

Polaczek
użytkownik zarejestrowany

T&S to bardzo fajna agencja i jak widzę mają długą listę nowych ofert. Mam zamiar skorzystać z ich oferty!

Justyna
użytkownik zarejestrowany

W życiu zdarzają się różne sytuacje, te nieprzyjemne również.Czasami to pech.

T&S Group
pracodawca
@Nik 17.07.2017, 13:01
a czasami to po prostu nieuczciwa firma

Najczęściej jednak zwykłe nieporozumienie. Wszystko staramy się wyjaśnić i skorygować. Pamiętajcie, że opiekunowie mają pod swoimi „skrzydłami” wielu pracowników i czasami może się zdarzyć się, że nie będą w stanie pomóc od razu. Na pewno jednak nikt o was nie zapomni. W razie czego już działa live chat dostępny na naszej stronie - można pisać niezależnie czy jesteście w Polsce czy w NL :)

nik
@T&S Group 18.07.2017, 13:26
Najczęściej jednak zwykłe nieporozumienie. Wszystko staramy się wyjaśnić i skorygować. Pamiętajcie, że opiekunowie mają pod swo...

Najczęściej to niekompetencja agencji, jak wasi pracownic sobie nie radzą z ludźmi to ich wymieńcie albo zatrudnijcie więcej osób.

Aghj

Nie słuchajcie tych bzdur ze jest dobrze bo nie jest jak masz znajomych w biurze to jest dobrze układy układziki się tylko liczą a człowiek to sztuka jest wiele lepszych agencji od tych naganiaczy trzody z polski taka prawda o tej firmie.

Analityczka

Witam wszystkich potrzebujących dobrej rady :) Przepracowałam w tej firmie nie co ponad rok czasu (w sumie na 3 firmach). Generalnie po tym wszystkim co widziałam i co słyszałam uważam, że całkiem nieźle trafiłam. Przede wszystkim chciałam na wstępie wszystkim nowo wyjeżdżającym do NL powiedzieć, że kokosow nie zarobicie.... Może uda Wam się w obecnych czasach na czysto wyjść 1-1,2 e m-nie ale jedząc cały miesiąc ryż, makaron i kasze oraz przywożąc zapas kosmetyków z PL. W innym wypadku żyjąc normalnie, jednocześnie rekompensując sobie połowe pobytu w pracy wyjdziecie z połową tej kwoty w kieszeni. Drugą kwestią jest to, że jadąc za granice trzeba być w pełni sił i przygotować się na harówkę. Niestety na obczyźnie nigdy nie będziemy traktowani jak tamtejsi. Wracjąc do tematu pracy w szanownym t&s. Praca na kosmetykach we Vlijmen. Praca nie jest trudna - nakładanie koreczków, butelek czy pakowanie gotowych kosmetyków. Niestety nie miałam przyjemności pracować na pierwszej zmianie. Przez większość czasu pracowałam w godzinach 16:45-1:30, często nawet do 4:45. Pare tygodni pracowałam 1:30-8:00. Często również w weekendy po 12h. Średnio tygodniowo 50 h. Gdybym jadała tak jak powyżej pisałam to zapewne zarobiłabym trochę kasy. Jeżeli chodzi o godziny nadliczbowe to zazwyczaj przychodzac do pracy dowiadywałam się, że mam zostać na dwunastce. Zawsze się godziłam. Słyszałam jednak o przypadkach osób, które nie były tak zgodne jak ja i na drugi dzień czy przy pierwszym, mniejszym zapotrzebowaniu na ludzi dostawali tzw. standby (czyli nie zaplanowanie do pracy ale obowiązek bycia pod telefonem). Pracowałam tak ponad 4 miesiące, ale z powodów osobistych musiałam zjechać do PL na miesiąc jak również miałam dość zasuwania na wysokich obrotach bez wolnego weekendu przez ostatnie 10 tygodni współpracy z tym zakładem. Po powrocie z urlopu miałam kilka dni pracy na tej firmie, a później wcześniej wspomniane standby. Dlatego skierowałam prośbe o zaplanowanie mnie na inny zakład. Jedna moja uwaga to taka, że t&s lubi "przypadkiem" nie policzyć godzin czy różnych dodatków zmianowych więc warto sobie liczyć i sprawdzać każdy tydzien z osobna. Jedyny plus to taki, że dla najwytrwalszych czekały kontrakty bezpośśrednio z firmą, ale preferencje zarządzających to pary bądź sprawni mężczyźni. Kolejną firmą na jąką trafiłam był Frut - sortowanie owoców. Pracowałam tydzień, "na zastępstwie", na gruszkach. Zasuwaczka jak w każdej firmie produkcyjnej ale nie wiem jakby miał się mój kręgosłup gdyby nie pas, bo niestety trzeba zbierać gruszki po 12-18 kg skrzynka i przeżucac co kilka minut... Praca na dłuższą mete i tak nie dla mnie. Jedna moja uwaga, która zdecydowanie odrzucila mnie od tej firmy to taka, że mieszkałam z osobami około 40. r. życia, których po roku zwalniano na miejsce nowych... nie ważne jakby dobrymi pracownikami byli... Ostatni zakład do produkcja majonezów w Udenhout. Tutaj żeby się utrzymać trzeba zdecydowanie być tzw. "człowiekiem orkiestrą" i przypasować się do reszty pracowników. Jestem osobą lubiącą pracować ale niestety (jak każdy) dłuższe zasuwanie w jakiś sposób odbija sie na moim zdrowiu. Polityka firmy jest dość dziwna, bo jest takie niby testowanie... Najpierw dają więcej obowiązków, później twierdzą że jednak nie. Ja po prostu nie umiałam się wpasowac tak do końca w tą firmę. Ciągłe zmiany zasad... Firma z dość długim stażem na rynku... Z perspektywy czasu patrząc to poprostu moja dość oporna nauka języka i nie tak dobra umiejęstność "odgadniania ludzi" była mocną przeszkodą w utrzymaniu się na zakładzie. Może innym to przyjdzie z większą łatwością. Dla osób które na stałe chcą zostać w NL i są w pewnym stopniu w stanie byc zimne w kontaktach z innymi zdecydowanie polecam, bo ten zkład potrzebuje pojętnych ludzi :) Kontrakty tylko dla znających język holenderski - wymóg szefa. Przerwałam prace ze względów zdrowotnych, chociaż przyznam szczerze, że zrobiłam to z ogromnym żalem i przykrością. Moją współprace z T$S Flexwerk generalnie oceniam pozytywnie, bo pomimo zjadu do PL udało mi się (nie co walcząć) dostać wszystkie należne mi pieniądze. Porównując do innej agencji w której miałam nieprzyjemność być przez tydzień oni zapewniają w miare normalne warunki mieszkalne jak i wynagrodzeniowe. Mieszkałam na hotelu Guldenberg gdzie bywały często awarię różnych rzeczy ale mimo to zazwyczaj zachowała się ta " rodzinna" atmosfera. Pozdrawiam Panią Wiolę (manager hotelu), bo po wszystkim co opisałam i jeśli to czyta to wie kto pisze. Para, która spotkała się na hotelu ma się dobrze :) Może i nawet bardzo dobrze mimo ponownej próby "związania końca z końcem" w PL. Chciałam podziękowac też w tym miejscu koordynatorce Karolinie, która w mojej chorobie pomogła mi załatwiając między innymi sprawy z zasiłkiem z UVW i zawsze odpowiadała wyc

T&S Group
pracodawca
@Analityczka 14.07.2017, 00:19
Witam wszystkich potrzebujących dobrej rady :) Przepracowałam w tej firmie nie co ponad rok czasu (w sumie na 3 firmach). Ge...

Dziękujemy za obszerną i prawdziwie analityczną wypowiedź! :) Miło nam, że znalazła Pani czas, aby usiąść przed klawiaturą i podzielić się swoimi spostrzeżeniami. Mamy nadzieję, że w przyszłości nie zmieni Pani zdania o nas i będziemy współpracować dalej. Serdecznie pozdrawiamy!

Kontent
użytkownik zarejestrowany

Ja chcę również powiedzieć, że nie miałem żadnych problemów z agencją. Jeśli ktoś myśli , że wyjazd za granicę to zabawa jest w błędzie i pewnie dlatego ma problemy!

Carla Roca

Jeżeli chodzi o warunki mieszkaniowe to cuchnące bungalowy z grzybami i smrodem i do tego jak trafisz na nie myjusów z Polski ćpunów i lumpów to nawet nie odpoczniesz bo połowa tych ludzi co tam pracuje to margines społeczny który jedzie się bawic do NL czyli ćpać chlać robić chlew i syf.Polacy przez takie zachowania sami sobie zapracowali na taką opinie w świecie nie dość że się nie trzymają to jeszcze się podpier....porażka Polacy to najgorsze ŁAJNO za granicą - to co napisałem to samo życie.

T&S Group
pracodawca

Dla tych, którzy wciąż się zastanawiają, mamy dobrą zachętę :D Osoby które zaczynają z nami pracę w tym tygodniu lub zgłoszą swoją kandydaturę, mogą liczyć na bonusy :) Wśród nich są gwarantowane godziny pracy, darmowe zakwaterowanie oraz...Iphone 5C! O szczegóły pytajcie na czacie lub dzwońcie. Pamiętajcie, oferta ważna tylko do 7.07! Serdecznie pozdrawiamy forumowiczów Zespół T&S Group Polska

Rufi
@T&S Group 04.07.2017, 14:02
Dla tych, którzy wciąż się zastanawiają, mamy dobrą zachętę :D Osoby które zaczynają z nami pracę w tym tygodniu lub zgłoszą sw...

Wy ludzką prace dajcie i normalne warunki mieszkalne a nie jakieś bonusy iphony darmowe mieszkania po 8 tygodniu pracy czy jakieś volchery ludzie w Polsce lepiej zarabiają ;)właśnie tym pokazujecie jak traktujecie pracowników jak śmieci zero szacunku a panie z polski nie wiedza dosłownie nic na temat Holandii nawet maja nieaktualne oferty pracy a na miejscu okazuje się ze będziesz pracował na warzywach a nie na montażu

Chętna
użytkownik zarejestrowany

Jaka lista ofert pracy, super można cos wybierać!

Kolo
użytkownik zarejestrowany

Może ktoś był na robocie jako pracownik zieleni miejskiej w Tilburgu? Czy to jest ciężka robota? Czy można na tym godziwie zarobić? Mam kłopot bo słabo znam niemiecki ale może agencja organizuje kurs ? Może lepiej załapać się na inną robotę bez języka?

T&S Group
pracodawca
@Kolo 25.06.2017, 09:58
Może ktoś był na robocie jako pracownik zieleni miejskiej w Tilburgu? Czy to jest ciężka robota? Czy można na tym godziwie zaro...

Chodzi raczej o holenderski (podstawy) niż niemiecki. Ale może zna Pan angielski przynajmniej komunikatywnie? Fajnie można zarobić na magazynie INGRAM MICRO - nawet 10 euro na godzinę, jeśli ma Pan 23 lata lub więcej. W razie pytań, można porozumiewać się także na czacie, który jest dostępny na naszej stronie. Pozdrawiamy serdecznie!

Inga
@T&S Group 26.06.2017, 11:44
Chodzi raczej o holenderski (podstawy) niż niemiecki. Ale może zna Pan angielski przynajmniej komunikatywnie? Fajnie można zaro...

chodzi o Docdatę, to można tu teraz maxymalnie 10 euro za godzine wyciągnąć ale pracy jest na 2, 3 dni czasami na 4. No i 1,5 godziny dojazdu z Lommel Jak masz szczęście to trafisz na ośrodek w Waalwijk i można dojeżdżać rowerem, jak nie to spędzasz w busie 3 godziny dziennie. A stawkę podnieśli ostatnio bo w takich warunkach już zupełnie nikt nie chciał tam pracować. No i z tych 10 euro widzisz 3 tygodniowo a resztę wyrównują, mniej więcej się zgadza ale często się spóźniają albo "zapomną" doliczyć kilku godzin czy stawka się pomyli. Normalne w tym biurze.

byly pracownik

każda inna agencja jest lepsza niż T&S, jedyne co będziecie mieli pracując dla nich to stracony czas (usunięte przez administratora)

Kolo
użytkownik zarejestrowany

T&S Group jeszcze mnie nie zawiódł pod żadnym względem. Zawsze bardzo dużo fajnych ofert i potrafią zorganizować wyjazdy i mieszkania co nie jest bez znaczenia.

serio
@Kolo 22.06.2017, 09:46
T&S Group jeszcze mnie nie zawiódł pod żadnym względem. Zawsze bardzo dużo fajnych ofert i potrafią zorganizować wyjazdy i...

no widzę że tu T&S ostro sam sie promuje.co już pracownicy w biurze muszą pisać pozytywne komentarze? weźcie się ogarnijcie bo od komentarza "Kolo" wieje amatorszczyzną i przykrywaniem problemow. "Zawsze bardzo dużo fajnych ofert" - kto niby tak piszę w necie ?

Karola
użytkownik zarejestrowany

Mam pytanie i liczę , że ktoś mi podpowie jak sie pracuje na przekąskach w Tilburgu? Jakie mieszkanie dają i ile można zarobić? Na jak długo się wyjeżdża?

mlody

Witam czy ktoś z was pracował przy śmieciach w son w roku 2016/2017 ???

A.
@mlody 14.06.2017, 18:08
Witam czy ktoś z was pracował przy śmieciach w son w roku 2016/2017 ???

tak, unikaj Baetsena!!! Dramat. Mam zjecie glowy konia.... czyzby to byl smiec??? Jak poszedlem z tym dalej to dnia nastepnego wylecialem z roboty ze niby sie nie nadaje, pracowalem tam prawie rok. A.

mlody

Witam czy pracował ktoś na śmieciach w son w 2016/2017 roku jak tam płaca???

Leoś
użytkownik zarejestrowany

Pracowałem za pośrednictwem agencji dość długo i nie rozumiem dlaczego tak niektórzy narzekają. Przecież wszędzie trzeba płacić za mieszkanie i dojazd.

Viola

Czy wybiera się ktoś teraz do pracy przy pakowaniu wyrobów piekarniczych? Praca od 12.06.2017 Jak coś wiolk9500@gmail.com

Krzysztof
@Viola 08.06.2017, 17:44
Czy wybiera się ktoś teraz do pracy przy pakowaniu wyrobów piekarniczych? Praca od 12.06.2017 Jak coś wiolk9500@gmail.com...

Ja się tak zastanawiam, czy jechać do Tilburga do wyrobów piekarniczych, ale sam nie wiem, po tych wpisach. chodusek@interia.pl/ gg: 9730464

T&S Group
pracodawca
@Krzysztof 02.07.2017, 20:13
Ja się tak zastanawiam, czy jechać do Tilburga do wyrobów piekarniczych, ale sam nie wiem, po tych wpisach. chodusek@interia.pl...

Lepiej za długo się nie zastanawiać, bo oferty są limitowane czasowo :) Aktualnie pracy w piekarni już nie ma, ale proponujemy np. składanie sprzętu elektronicznego w Eindhoven. Jest gwarancja godzin, są vouchery o wartości nawet 150 euro, jest też bonus w postaci Iphone’a! Szczegóły na stronie, można też zadzwonić lub pytać na czacie :)

Marecki

witam, zatrudniłem się w T&S kilka miesięcy i było dobrze, pracowałem w firmie w której manager mnie chwalił, praca była ciężka ale dawałem rade. Tak było dopóki nie wyprowadziłem się z tych ich ruder,wziąłem dwa dni wolnego na przeprowadzkę i po dwóch dniach już mnie nie chcieli w firmie bo w agencji powiedzieli managerowi że nie podoba mi się ta praca i zjeżdżam do Polski !!! zgłupiałem, wydzwaniłem wszędzie, nawet poszedłem do biura tu w holandii gdzie mnie wywalili za drzwi, dzwoniłem do polski a pani w słuchawce mówi mi że tak się dzieje jak pracownik grymasi!! grymasi!! od znajomych dostałem nr szefa i dopiero on mi wyjaśnił że nie dostali żadnej informacji od koordynatorki że jade na urlop tylko ktoś inny przyszedł za mnie!!! i nikt, nikt w tym zakłamanym biurze mi nie pomógł, nikt z tych śmiesznych ludzi !!! a teraz gdy już nie pracuje w T&S nie mogę zatrudnić się w starej firmie ( a dobrze pracuje i jak pogadałem z szefem to powiedział że mogę do nich przyjść ) bo t&S robi problemy i nie mogą tego zrobić.

T&S Group
pracodawca
@Marecki 06.06.2017, 16:32
witam, zatrudniłem się w T&S kilka miesięcy i było dobrze, pracowałem w firmie w której manager mnie chwalił, praca była ci...

Sytuacja wydaję się co najmniej dziwna , bo nie zdarzyło się kiedykolwiek żeby wyrzucono kogoś z pracy za urlop. Ponadto naprawdę ciężko uwierzyć, że ktoś Pana wyrzucił z biura w Holandii, a już tym bardziej że usłyszał Pan od rekrutera o "grymaszeniu". Jeśli jest Pan w Polsce, to bardzo prosimy o przyjazd do naszego bura w Opolu w celu wyjaśnienia całej sytuacji. Jeśli natomiast przebywa Pan na terenie Holandii prosimy o kontakt z działem rekrutacji (usunięte przez administratora) . Dokładnie sprawdzimy co się wydarzyło i postaramy się wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Pozdrawiamy

Luidzi
użytkownik zarejestrowany

Mają super oferty pracy w Holandii, tylko przebierać a później wyjeżdżać. T&S Group potrafi organizować wyjazdy , po lekturze wpisów myślę sobie że czasami może się coś nie udać ale też wiem jacy ludzie wyjeżdżają.

T&S Group
pracodawca
@Luidzi 23.05.2017, 22:35
Mają super oferty pracy w Holandii, tylko przebierać a później wyjeżdżać. T&S Group potrafi organizować wyjazdy , po lektur...

Nero, Luidzi, dziękujemy za miłe słowa:) Mamy nadzieję, że w następne wyjazdy także będą udane. Serdecznie pozdrawiamy

Nero
użytkownik zarejestrowany

T&S jest dobra agencją w przeciwieństwie do niektórych poetów. Pracowałem z nimi i teraz będę pracował ale takich leniuchów sam osobiście wysłałbym do domu na pieszo.

peria
@Nero 18.05.2017, 10:13
T&S jest dobra agencją w przeciwieństwie do niektórych poetów. Pracowałem z nimi i teraz będę pracował ale takich leniuchó...

Serio? w każdej innej agencji jest lepiej niż dać się wyzyskiwać w tej agencji i tracić zdrowie dla tych smutnych ludzi

Adams K

Szczerze przyjechałem do Holandii w 2005 roku trafiłem do TNS pracowałem dla nich 18 miesięcy i myślałem że jest fajnie z ręką na sercu dopiero kiedy zmieniłem Agencje na inna zrozumiałem jak kiepska jest Agencja TNS za dojazdy do pracy co dzień pobierają ponad 5 euro mieszkania są fatalne jak nie masz godzin ie zarobisz a aby zarobić naprawdę musisz zrobić tych godzin które nie są w stanie wam zapewnić zakwaterowanie około 400 euro miesiecznie czasami za rudery dosłownie teraz się tam jeszcze bardziej pozmieniało wszyscy uciekają i uwaga na firmę fruit masters przy owocach traktują cie jak psa nigdy nie wiesz o ktorej wyjdziesz do domu dla kobiet na dziale nowe gruszki ciężka praca szkoda kręgosłupa nie warto szczerze Odradzam a zrozumiałem to dopiero jak doszedłem od nich

Cecylia
użytkownik zarejestrowany

Po co ten hejt? Przecież można pracować w innej agencji?

Leet

Nie wierzcie co wam ci ludzie z t&s mówią im tylko na ludziach na domki zalezy a pracy nie ma

anon
@Leet 04.05.2017, 16:46
Nie wierzcie co wam ci ludzie z t&s mówią im tylko na ludziach na domki zalezy a pracy nie ma

Dokładnie tak! Same kłamstwa. W Polsce wszystko pięknie i super tylko jak przyjedziesz tu na miejsce to pracy już nie ma, w polskim biurze nic nie mogą bo to inna firma tylko nazywa się tak samo jak holenderska, nic nie można załatwić a jak przypadkiem pójdziesz do biura w waalwijk to cie zwolnią! Bo tak nie można, a jak mówi legendarna koordynatorka "Nie podoba się to wynocha, takiego bydła jak ty mamy mnóstwo"

Zostaw opinię o T&S Group - Opole

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie T&S Group