Myślę, że po kilku latach spędzonych w Huuuge mogę się wypowiedzieć na temat tej firmy.
Kiedy się w niej pojawiłem był to, nazwijmy to, "dobrze rozwinięty startup". Były już pieniądze na wyjazdy, w podsumowaniach finansowych zaczęły pojawiać coraz większe liczby. Firma organizowała dwie imprezy rocznie, na co dzień dostawałeś dostęp do darmowej lodówki, a w kuchni leżały owoce dla wszystkich. Panowała atmosfera mocno kumpelska, każdy siebie kojarzył. Kiedy widziałem awanse, to rzeczywiście dotyczyły osób które czuły ducha firmy, zdecydowanie można było się od nich uczyć.
Niestety po 1,5 roku zaczęły się zatrudnienia Izraelczyków, ponieważ główny konkurent Huuuge pochodzi z kraju narodu wybranego i głównym założenie stało się pochłanianie w ilościach hurtowych pracowników z tegoż kraju. Wraz z wejściem ich do firmy wiele się zmieniło. Zamiast rozmów z ludźmi pojawiły się polecenia do wykonania. Wiele razy byłem świadkiem użycia kilku kontrargumentów przez polaka, z których Izrael nie wyciągał wniosków. Oczywiście w wielu tych przypadkach starszy stażem w Huuuge miał rację ale mógł się z tego cieszyć jedynie w domowym zaciszu. Zaczęły również pojawiać się pierwsze stwierdzenia sugerujące "albo Ci się podoba, albo się żegnamy". Wszelkie błędy "od dołu" hierarchii były głośno komentowane, ale te które pochodziły z góry i miały wiele konsekwencji dla zwykłego, szarego pracownika już nie. Powiedzmy sobie szczerze, "międzynarodowe środowisko pracy" nie pozwala na pełne rozwinięcie skrzydeł, a wręcz przeszkadza. Z resztą sama firma ciągle powtarza, że dużo zarabiamy jako "rodzina" i jest super. Tylko jak to jest, że 90% pracowników to Polacy na polskich pensjach, a reszta konkurentów ze światowych rynków zarabia w euro czy dolarach i mają zdecydowanie lepsze wyniki globalne? W najbliższym czasie znacznie powiększa się biuro w Kijowie. Dlaczego? Prawdopodobnie ktoś odkrył, że Hrywna jest mniej warta niż Polski złoty...
Co do samej pracy, możesz to robić w wolnym tempie, jednocześnie nie martwiąc się o odbijanie kartą na siku. Spokojnie spędzisz czas w game roomie czy kuchni. Pytanie na ile Cię to interesuje. Co w przypadku jeżeli chcesz pracować, a rozwój jest Twoim celem? Niestety nie za wiele. Oczywiście pomijając wyjątki, przez kilka lat pracy nie otrzymałem żadnego szkolenia. Prosiłem, sugerowałem, argumentowałem swój wybór. Nic. Praca którą wykonuje odbywa się na wewnętrznych narzędziach, co praktycznie przekreśla moje przejście do innego pracodawcy na podobne stanowisko. Awans? Pomimo świetnych wyników ciężko go uzyskać, ponieważ nie jest stworzona "drabinka" poprzez którą mogę ustalić jaki staż, jaka wiedza czy jakie umiejętności wpłyną na mój dalszy rozwój w strukturze firmy.
Huuuge chwali się w social mediach jak to nie obdarowuje swoich pracowników prezentami. Oczywiście, jest to miłe i słodkie. Tylko jak to się ma do wypłaty, kiedy pijesz darmowy sok w pięknej darmowej bluzie, a kolorowe plakaty zachęcają Cię do wspólnej zabawy z kolegami z zespołu, a następnie pod koniec miesiąca wjeżdża, niczym Piłsudski na Kasztance, wypłata w postaci (usunięte przez administratora)złotych? Tak moi drodzy, tak wyglądają zarobki w gamingowej firmie ale o tym nie wiecie, bo skąd? Kilka dni temu dowiedziałem się, że matka mojego przyjaciela zarabia więcej jako sprzątaczka. Oczywiście, nie każdy ma takie szczęście ale na pewno oczekuje się więcej od "międzynarodowej marki, prawda? Siedzimy cicho licząc, że firma wskoczy na 1. miejsce i nasze pensje również wzrosną, aczkolwiek już w tym roku firma wykręciła się od podwyżek, gwarantując jednorazową premię. Dlaczego? Ekonomia moi drodzy. Znacznie mniej niż comiesięczna wypłata, mniejszy podatek, a do tego Ci mniej inteligentni wolą dostać na raz (usunięte przez administratora)zł, nie zauważając, że miesięcznie będzie to znacznie mniej niż podwyżka na którą liczyli, nie mówiąc o nawiązaniu firmy do tegorocznej inflacji.
Huuuge, to na pewno dobry wybór na początek. Można dostać się tu bez większego doświadczenia, zajmując podstawowe stanowisko. Poznasz też podstawowe zasady działające w korporacjach (bezimienność, walka o podwyżki, brak wpływu na cokolwiek), a gwarantuje Ci, ze zaprocentuje to na przyszłość. Ja z Huuuge już się pożegnałem, przeszedłem na wyższe stanowisko w innej firmie bez większego problemu, a Wam chciałem pozostawić swój feedback jako osoba nie mającej żadnych konfliktów z innymi ale spokojnie obserwującej co się dzieje dookoła. Huuuge od ponad roku dąży do pozostania standardową korporacją. Bieg za pieniądzem, przysłonił im to, że inne firmy w Polsce już dawno organizują "owocowe środy", a kolorowe rysunku w biurach to standard. Przykro mi, że jako spokojna osoba, z maksymalnymi wynikami z ewaluacji ugrzązłem tam na kilka lat. Lat straconych, ponieważ dla wielu pracodawców moja praca w Huuuge nie miała odzwierciedlenia w ich firmach. Na twarz otrzymywałem informację, że brak znajomości ogólnodostępnych narzędzie przekreśla mnie na starcie.
Przykro mi, bo liczyłem na Was Huuuge Games. Tak po prostu.