Jeśli komuś się marzy praca kierowcy autobusu bo wydaje mu się że to super robota to opiszę jak to wygląda w Bielsku.
W ostatnim czasie jest dużo przyjęć przychodzisz dajesz CV a za kilka dni już jeździsz."Szkolenie" trwa dwa dni więc jeśli nie znasz Bielska to trzeba poświęcić swój czas po pracy żeby poznać wszystkie linie , a jest ich sporo.
Potem mamy grafik , fajna rzecz bo zawsze wiesz kiedy masz wolne ,a kiedy do pracy i o której kończysz tylko jak przypadnie pracować w święto to już nie jest tak fajnie. Trasy też są różne na niektórych jest dużo odpoczynków , a na niektórych trzeba zapie....... bez odpoczynku przez większość dniówki , a jeśli złapie cię jakaś potrzeba fizjologiczna broń boże ta druga to masz duuuuży problem bo to przypominam miasto , a kibelku zapomnij .
Pasażerowie są różni trafiają się pijani , nieumyci , starsi ludzie nie trzymający moczu więc wiadomo jaki zapach i notorycznie kaszlący .
I wygląda to tak (bo przypominam jesteś nowy "młody") więc na dobrą czasowo trasę nie licz i na nowszy autobus z klimą trafisz bardzo rzadko i jedziesz sobie w korku przez miasto w upalny dzień bez klimy starym autobusem (ikarus 415) śmierdzi jak na oddziale geriatrycznym do tego ktoś bez przerwy kaszle albo kicha a ty to niestety musisz wdychać , a jak masz pecha to jeszcze jakieś dziecko zacznie ryczeć.
Patrzysz na kursówkę i cieszysz się że na pętli będzie 5-10 minut przerwy, ale nagle patrzysz na zegarek i zdajesz sobie sprawę że stoisz w korku i już jesteś 5-10 minut w plecy więc co? No co, przerwa poszła się ,,,,,,,,,,,,. i tak jeździsz przez większość dniówki.
W zimie jest podobnie bo śnieg i ślisko z tym że zamiast się pocić to trzęsiesz się z zimna jak trafisz na autobus co ma słabe ogrzewanie.
To wszystko masz za 1950 zł brutto plus dodatki więc realnie 2000-2300 netto jak ci nie zabiorą premii i masz ogólnie duży staż pracy.
Premii to możesz szybko się pozbyć za byle co.
Nie opisałem kwestii kontroli biletów , awarii autobusów , awantur , bójek , pianych , zwierząt itd.
Ogólne daję ocenę dostateczny bo w Polsce z pracą nie jest wesoło , gdyby nie ten fakt to dałbym mierny.
Teraz sam sobie odpowiedz na pytanie czy to się opłaca.