Pracowałem czas jakiś jako FTE - idąc do MS zakładałem, że długo nie wytrzymam z racji konieczności pracy poza miejscem pracy, poniżej plusy i minusy:
(-) ciągłe zmiany - w pierwszym roku miałem 3 szefów - każdy ma inne wymagania/oczekiwania
(+/-) kasa - kasa całkiem dobra, ale pracy jest też bardzo dużo i porównując z innymi firmami - ta kasa nie jest aż tak niesamowita - zwłaszcza jeżeli trzeba wynająć mieszkanie w Warszawie;
(-) bonusy - standardowe, np. telefony Lumia, komputer, premia jest albo jej nie ma (3 szefów), podwyżka jest albo nie (3 szefów, firma zaczyna oszczędzać), podobnie akcje; samochód na niektórych stanowiskach, ale skoro praca zajmuje 100-110% czasu to samochód jest tylko i aż narzędziem pracy; trochę kasy na jedzenie co miesiąc (nie ma delegacji), trochę na sport; jest siłownia w firmie (ale w firmie jest się gościem - zależnie od stanowiska);
(-) brak integracji, zespołu - szefa można nigdy na oczy nie zobaczyć, z ludźmi z zespołu i tak nie ma kontaktu - nikt nie ma na nic czasu; oficjalnie szermujemy słowami "team", "team spirit"; nie ma żadnych spotkań grupowych, dyskusji - poza spotkaniami na Skype w godzinach, gdy trzeba wrócić do domu, czyli w wolnym teoretycznie czasie;
(-) ciągły wzrost wymagań - coroczny wzrost oczekiwań w sprawie ilości czasu poświęcanego na pracę - coraz mniej czasu na dokształcanie się, czy choćby czas wolny (przez cały okres pracy nie miałem czasu pojeździć na rowerze, zrobić coś luźnego, mieć pełny weekend - częściowo to wina dojazdów, ale nawet będąc w Warszawie - lecąc w niedzielę nie ma się pełnego weekendu) - obecny poziom wymagań jest ekstremalnie wysoki porównując z tym co było 5-7 lat temu
(-) brak szkoleń - oczywiście nie mówimy o zwykłych szkoleniach korporacyjnych, które niczego nie uczą poza "team spirit", "customer focused" czy zasad użycia karty korporacyjnej; przychodząc do MS zakładałem dostęp do niesamowitej ilości szkoleń, do wewnętrznych materiałów - nie ma nic, kompletnie nic - można próbować pytać się na wewnętrznych forach o niektóre sprawy, ale ludziom może się nie chcieć odpowiadać, bo też mają życie prywatne;
(-) life time balance - brak - praca dobra dla osób samotnych, bez rodziny - wtedy to jest nawet zaleta, cały czas jest zagospodarowany, dla osób z rodziną, które mają już też trochę pieniędzy - rekompensaty finansowe (trochę wyższe zarobki, premie które są lub ich nie ma) nie są żadną zachętą;
(+) międzynarodowe środowisko - duża zaleta - można poznać osoby z wielu kultur - popracować w różnych, często kompletnie egzotycznych środowiskach (Afryka, Azja), ale powoli niestety to się zmienia;
(+/-) podróże - zależnie od stanowiska i roli/podejścia do pracy - można zwiedzić trochę Świata - co prawda na pracę trzeba poświęcić bardzo dużo czasu i zwykle pracuje się w godzinach, gdzie coś można zobaczyć bez sztucznego oświetlenia, ale czasami daje się coś obejrzeć poza klientem/hotelem/lotniskiem; każdy hotel i tak jest taki sam, lotnisko, klient;
(+/-) sklepik z oprogramowaniem - jeżeli ktoś potrzebuje kupić coś taniej dla siebie/rodziny - ma dostęp, ale tylko podstawowe - system/office/trochę gier na konsolę;
(-) dysonans - szkolenia wewnętrzne mówiące co mamy robić, a robimy coś innego - na dłuższą metę dla mnie było męczące potwierdzanie, że "jesteśmy zorientowani na potrzeby klienta", a z drugiej, że nie robimy tego co klient chce/potrzebuje, ale wmawiamy, że potrzebuje czegoś innego, tak jak Apple wciska USB 3.1, a klienci dalej oczekują zwykłego USB i gniazda słuchawek.
Praca dobra na start - gdy nie ma się rodziny i potrzebuje się dobrego startu lub ma się już bardzo duże dzieci, gdy można być gościem w domu. Można też zobaczyć jak wygląda ta mityczna korporacja.