Kilka słów o pracy w Tchibo ...proszę bardzo , mam nadzieję , że ,,góra" również poczyta ....
Jesteś pozytywnie nastawiony do ludzi , uśmiech nie schodzi z twej twarzy , uwielbiasz pracę z lud zmi i to wszystko do czasu aż ..trafisz do Tchibo!!!
Myślisz sobie - fajna firma , fajny zespół , super produkty i dobra jakość aż się chce sprzedawać a do tego jeszcze ciepło i miło w tle muzyczka i piękny zapach mielonej kawy ...ale bajka w tym miejscu się kończy a zaczyna się prawdziwe Tchibo.
Nawet jak już się przyzwyczaisz do ,,dzień dobry , witamy w tchibo ", ogarniesz wszystkie procedury ,regulaminy , zasady , tabelki i tabeleczki, targety, zapamiętasz 99 % z dziesiątek szkoleń, jesteś w stanie o 1 w nocy wymienić top 10 z nowej fazy a przy tym znasz 2 języki, masz wykształcenie i jesteś inteligentna /ny to i tak dostaniesz umowę- zlecenie na ,,nie wiem jak długo " albo 1/2 etatu albo nawet tyrasz cały za (usunięte przez administratora)raz na parę miesięcy (jak dobry slkep to zawsze ) dostaniesz premię.Przyjdzie ,,niezrównoważony "klient i zrówna Cię z ziemią i co z tego ,że nawet nie umie się wysłowić , to Ty przepraszasz , że żyjesz .
P(usunięte przez administratora)ń.......
I JASNE , ŻE MOŻNA MIEĆ LEPSZĄ PRACĘ !!!!!!! ALE JEJ NIE MA !!!
Jak by mi ją ktoś w tej chwili zaproponował ową uciekam z tamtad od razu.
Jeszcze na domier złego przyjeżdza KTOŚ w odwiedziny , obserwuje sklep przez 2 godziny i mówi , że jest kiepsko ....ale to Ty każdego dnia rano na kolanach wycierasz kurze i przychodzisz pół godziny wcześniej aby poznać dzisiejszy target CB , NF konwersję itp.
To Tobie na szkoleniu powiedzą , że Tchibo jest potęgą dzięki Tobie bo doradca jest ostoją i podstawą firmy i że wszystko zaczyna się od Ciebie...(taki happenning :-))
I błędy które to Ty musisz naprawiać i wysłuchiwać niezadowolonych klentów to też twój problem , beznadziejne promocje zniechęcające do zakupu produktów , bo na końcu okazuje się ,że to klient jest poszkodowany ( nota bene najważniejszy tu )
Jak masz fajne pomysły i łeb na karku to tak Cię nikt nie posłucha i lepiej się nie wychylać , bo przyjedzie ,,REKOMENDOWANY EKSPERT " bez życia i praktyki i on wie lepiej .
PODSUMOWUJĄC.........BUDZISZ SIĘ PEWNEGO DNIA I NIE JESTEŚ JUŻ SOBĄ , NIE MA JUŻ UŚMIECHU , JEST STRACH A NAWET ŁZY BO JUŻ CZUJESZ TĘ BEZSILNOŚĆ I STRES TOWARZYSZĄCY KAŻDEJ WIZYCIE ........I TYLE NA TEMAT moich spostrzeżeń , czy Ktoś sie z tym nie zgadza - nie sądze.
A to co bym przekazała , tym naszym z ,, góry " - podziękujcie nam czasem , powiedzcie nam po imieniu , zauważcie , że są ludzie , którzy cenią sobie pracę a nie stres i gonitwę za wygraną w kolejnym konkursie , my jesteśmy , takimi samymi ludzmi , jak Wy , też się staramy, też ciężko pracujemy , zauważcie to - targety się same nie robią (patrząc waszą miarą pracy )!!!!!!!!!!