Pracowałem z przerwami. Elektryk z duzym stażem, opisze:
- rotacja jest tak duża nie dlatego że ludzie się nie sprawdzaja, chociaz to po czesci prawda, ale rotacja jest tak duza bo firma jest beznadziejnie niezorganizowana,
- firma łapie sie wszystkiego jak leci, ludzie z łapanki, drobne stoczniowe pijaczki i stare pryki, młodzi bez żadnego doświadczenia, mydli sie ludziom oczy "stałą współpracą" (na czarno najczesciej) a potem zwalnia sie pól zalogi po miesiącu bo sie nie wyrobii, podczas gdy to oni wykonują najgorszą robotę (ten kto robił barke wie!)
- pieniądze pod stołem to standard (na umowie JESI MASZ jest minimalnna) jesli wogole są, czasem nie ma, niektórych zwolniono i im nie zapłacono!
- narzedzia dla pracowników ? zapomnij, torby ma 5-6 osob na 20 zatrudnionch, musisz sie prosić o pozyczenie, a niechetnie ludzie pozyczają. nie znam nikogo kto by ukradl jakies narzędzia, jak pisze pan powyzej, nie slyszalem.
- najwieksza komedią sa tzw brygadziści, mlode szczyle bez doswiadczenia w branży, popełniający podstawowe błedy (i juz nawet nie o organizacje chodzi) i oni tam wszystkim zarządzają, najlepsze ze zarządzają ludzmi ze stażem liczonym po 10-15 lat w brażny a potem płacz ze Mazovia ma opoznienie...hehehe
NIE POLECAM, i tak jak przedmówca mówił : tylko czekać aż Inspekcja Pracy, Skarbówka i ZUS dobierze sie tej firmie do d...y.