Temat: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje r 17.12.2016 23:21
Inne
Temat: Walka z nerwicą, kroki do wolności - moje rady dla cierpiących
Nerwica. Znam ją z autopsji i walczę już szósty rok. Wiem jak ciężkie jest z nią życie, ale dzisiaj nie chcę się skupiać na objawach i przykrościach. Ci, którzy chorują doskonale znają poranne biegunki, niepokój, zawroty głowy, wewnętrzne drżenie i inne przykre objawy. Ja też je miałam i nadal - od czasu do czasu ? zmagam się z nimi, ale już w mniejszym stopniu.
Po tylu latach mogę Wam Drodzy Forumowicze i Forumowiczki powiedzieć: da się walczyć z nerwicą i odczuć poprawę bez uciekania się do leków antydepresyjnych. Nie mówię, że te ostatnie są złe, bo sama przez kilka ładnych lat je brałam. Są pomocne w bardzo ostrych napadach paniki ale niestety nie leczą problemu. Zakrywają przykre objawy, poprawiają nastrój, ale po ich odstawieniu wszystko wraca do punktu wyjścia i nie widać szansy na przerwanie zaklętego kręgu. Wiem, bo 3 razy próbowałam je odstawić i za każdym razem musiałam znowu do nich wracać. Ale ? jak to mawiają ? do 3 razy sztuka. Obecnie nie biorę ich już 5 miesiąc i żyję. Nie jest łatwo, ale się nie poddaję i cały czas wierzę, że będzie lepiej. Mam motywację, ale znikąd się ona nie wzięła. Wypracowałam ją na przestrzeni nie miesięcy, ale lat i to metodą prób i błędów.
Efekty są takie, że zdołałam skończyć studia dzienne, podyplomowe i zrobić jeszcze dwa zaoczne kursy przygotowujące mnie do zawodu. Pracuję, odwiedzam miejsca, które wcześniej budziły moje przerażenie: poczta, fryzjer, kino, urząd, targowisko, a nawet jeżdżę z mężem na koncerty rockowe! Czasem odczuwam stan niepokoju, bywa że czuję się niepewnie i nieswojo, ale wówczas przypominam sobie kilka prostych technik relaksacyjnych i jeszcze nie zdarzyło się, żeby lęk wrócił. Przez tyle lat przekonałam się, że nie ma jednego cudownego środka na mój stan, ale ciężką pracą można wrócić do normalnego funkcjonowania, żyć godnie i bez poczucia winy. Są momenty, kiedy jest ciężko, kiedy wydaje mi się, że nie dam rady, ale wtedy przywołuje sobie obrazy innych ludzi, którzy również zmagają się z rozmaitymi przypadłościami: otyli muszą przestrzegać diety, jeżdżący na wózkach zmagać się z przeszkodami na co dzień, inni mają chore dzieci, jeszcze inni ? długi. Każdy zmaga się z jakimś problemem, choć nam nerwusom wydaje się, że inni żyją w raju w porównaniu do nas.
Na łamach tego forum chciałam Wam przedstawić moje sposoby na radzenie sobie z nerwami, które wypracowałam przez lata. Każdy jest indywidualistą, dlatego nie daje gwarancji, że podziałają na każdego, ale na pewno trzeba próbować, szukać, eksperymentować, nie poddawać się! Z każdego labiryntu jest wyjście, ale w tym trzeba odkryć swoją własną drogę. Moje ?kroki do wolności? wyglądały następująco:
1. Psychoterapia ? uważam, że to podstawa i każdy kto choruje na stany lękowe, ataki paniki, nerwicę natręctw przede wszystkim od tego powinien zacząć. Czytam różne opinie o terapiach, ale zauważyłam, że negatywne piszą zazwyczaj te osoby, które poszły na sesję raz, czy dwa i zrezygnowały twierdząc, że to im absolutnie nic nie dało. Sama zdecydowałam się dopiero po 4 latach i uważam, że zbyt długo zwlekałam. Wahającym mówię, że terapia to najlepsza inwestycja w wasze zdrowie, ale musicie być świadomi, że na jej efekty trzeba poczekać, zazwyczaj kilka ładnych miesięcy. Przyjdą niespodziewanie i nie będą takie jak się spodziewaliście, ale poprawa będzie i ją odczujecie. Najważniejsze to wybrać dobrego terapeutę (najlepiej popytać ludzi, albo sprawdzić w Internecie z kim mamy do czynienia), zaufać mu i nie liczyć, że udzieli nam gotowych odpowiedzi i rozwiązań. Terapia jest trudna, bolesna i kosztowna, ale uważam, że nasze zdrowie nie ma ceny. Nie zniechęcajcie się początkiem, nie denerwujcie kiedy terapeuta milczy i oczekuje reakcji od Was, przetrzymajcie konflikty i niepewność. Kiedy przyjdzie zaufanie, a tłumione emocje się wyleją ? odczujecie ulgę i będzie można iść dalej.
2. Edukacja ? czytajcie poradniki, książki, internet, relacje ludzi, innymi słowy wszystko, co można, żebyście mieli jak najpełniejszą wiedzę o swojej przypadłości. Ja osobiście polecam Wam kilka naprawdę świetnych książek:
a) ?Pokonać lęki i fobie? Bemis Judith Barrada Amr ? to chyba najbardziej wartościowa książka, z jaką się zetknęłam
b) ?Wyciszyć strach. Jak przezwyciężyć lęk, stres i agorafobię? Pauline McKinnon
c) ?Spokojnie. To tylko panika!? Shirley Trickett
d) ?Pokonaj depresję, stres i lęk, czyli terapia poznawczo-behawioralna w praktyce? Dr Stephen Briers.
Spróbujcie wykorzystać rady, które sugerują autorzy, są naprawdę sensowne i skuteczne. Postawcie się w roli odkrywcy, który odkrywa nowe lądy, na niektórych można znaleźć prawdziwe skarby!
3. Trening autogenny wg Schulza oraz relaksacja Jacobsona ? umiejętność rozluźniania ciała i prawidłowego oddechu to kolejna niezbędna umiejętność. Treningi są bardzo pomo