my shop Wałbrzych poradnik dla ofiar zaczepek 06.02.2017 17:51
Inne
Jakiś czas temu pisałem o nieporozumieniach dotyczących agresji, które utrudniają zrozumienie, jakie formy może przyjmować agresja w pracy, skąd się bierze czy jak z nią walczyć. Dziś chciałbym napisać o agresji w odpowiedzi na prowokację, będzie więc zdecydowanie bardziej konkretnie. Z dwóch powodów. Po pierwsze, prowokacja ze strony współpracownika, zwierzchnika czy klienta to proza korporacyjnego życia. Po drugie, prowokacja zaliczana jest, w sumie od początku systematycznych badań nad agresją w ogóle, do najsilniejszych sytuacyjnych predyktorów zachowań agresywnych. Ale po kolei.
Czym jest prowokacja?
Za prowokację może zostać uznane każde zachowanie, które osoba prowokowana uzna za wynikające bezpośrednio z wrogich zamiarów. W takim sensie prowokacja może przyjmować formy różnych zachowań, które łączy to, że dla osoby sprowokowanej są uzasadnieniem agresywnej reakcji. Warto w tym momencie zauważyć, że pewne formy prowokacji w miejscu pracy mogą być bardziej irytujące niż inne.
Na przykład, ludzie denerwują się bardziej, gdy prowokacja przyjmuje postać protekcjonalnego zachowania (wyrazy ignorowania czy lekceważenia) albo niesprawiedliwej i okrutnej krytyki, która odnosi się do osoby, a nie jej zachowań. Inną formą prowokacji, dla wielu ludzi bardzo irytującej, jest przekomarzanie się/dokuczanie, które przyjmuje postać prowokacyjnych uwag, które zwracają uwagę na niedoskonałości czy potknięcia adresata takich uwag, choć czasem mogą być wyrazem szczególnego poczucia humoru. I jeśli o dokuczaniu mowa, kluczowe znaczenie dla uznania takich zachowań za prowokacyjne ma uznanie, że dokuczający ma wrogie intencje. Im silniejsze przekonanie o wrogości intencji, tym bardziej agresywna może być reakcja na dokuczanie. Dla wielu ludzi działania prowokatorów, które mają na celu zagrożenie naszej pozycji czy wizerunkowi, który kreujemy na użytek innych ludzi, stanowi istotne kryterium rozpoznania prowokacji.
W naszej kulturze reakcją na prowokację ze strony drugiej osoby powinno być „nadstawienie drugiego policzka”. Innymi słowy, najlepszym sposobem na zareagowanie na prowokację jest ignorowanie takich zaczepek. W praktyce, łatwiej napisać, niż zrobić, i jak pokazują wyniki wielu badań realizowanych w zasadzie od początku historii systematycznych badań nad agresją w latach czterdziestych XX wieku, prowokacja jest jednym z najsilniejszych predyktorów zachowań agresywnych.
Gdy ludzie stają się celem prowokacji, niezależnie, czy przyjmuje ona postać niesprawiedliwej krytyki, sarkastycznych uwag czy fizycznej napaści, mają poczucie, że mają prawo do odwetu czy zemsty zgodnie z regułą wzajemności. Odwzajemnienie nierzadko przyjmuje postać odwetu z nawiązką (zwłaszcza wtedy, gdy ofiary prowokacji zakładają, że była ona zamierzona), co w konsekwencji może stanowić zarzewie konfliktu interpersonalnego, który będzie dość szybko eskalował na wymiarze agresywności.
Prowokacja i co dalej…?
Zacznijmy od tego, że ludzie różnią się od siebie łatwością, z jaką można ich sprowokować. Na przykład, ludzie agresywni są w naturalny sposób bardziej podatni na prowokację i skłonni do agresywnej reakcji dlatego, że (a) zakładają, że ludzie reagują agresywnie, (b) łatwiej uznają niejednoznaczne zachowania za agresywne i (c) zakładają, że gdy ktoś wyrządza krzywdę czy przykrość innemu człowiekowi, to robi to z rozmysłem. Przeanalizujmy dokładniej, jak na prowokacje reagują osoby agresywne.
Kluczowe znaczenie dla naszej reakcji na prowokację ma sposób spostrzegania sytuacji, która wydaje się być prowokacją. Warto podkreślić, że to, jak spostrzegamy sytuację, ma nierzadko dużo większe znaczenie od tego, jak jest naprawdę. Ludzie reagują zdecydowanie bardziej agresywnie, gdy zakładają, że zachowania, które są wobec nich podejmowane, wynikają z wrogich intencji. Wyobraźmy sobie, że współpracownik rzuca na powitanie koleżanki frazę w brzmieniu: WOW, ale się dziś odpicowałaś! To, czy ta uwaga uznana zostanie za prowokacyjną, zależy w dużej mierze od nastawienia adresatki wobec autora tych słów. Przy założeniu, że jest niechętny, bo obawia się, że przegra rywalizację o awans, w jego uwadze z łatwością można będzie znaleźć nutę sarkazmu czy ironii. Ta sama fraza rzucona przez przyjaciela, której sympatii można być pewnym, raczej nie zrobi takiego wrażenia.
Atrybucja przyczyn analizowanego zachowania ma kluczowe znaczenie dla interpretacji sytuacji społecznej i nadania jej sensu, który stanowi punkt wyjścia do tego, co wydarzy się za chwilę. I tu zaczyna robić się ciekawie, bo dla ludzi agresywnych dość typowe jest zakładanie, że inni są do nich wrogo nastawieni, że ich na każdym kroku atakują (nawet jeśli tym innym nawet nie przeszło to przez myśl). Taka wroga inklinacja w poszukiwaniu przyczyn zachowań, co specjalnie nie zaskakuje, sprzyja agresywnym reakcjom na prowokacje. Wroga inklinacja w atrybucji motywów zacho