wiatm.obecnie nie pracuje w herbapolu ale pracowalem tam jako student 4 lata i nie narzekalem.przypomne niezadowolonym ze stawka 7zł brutto to jest okolo 5,90 na reke jest dopiero od czerwca zeszłego roku,wcześniej było 5zł brutto za godzine wiec 3,65 na czysto i nikt sie nie pruł a teraz jest kawasaki i nie trzeba sciagac tych okropnych jak to niektorzy pisza zgrzewek przez kilka godzin we dwoch przy db wiatrach trzech. jak widze jak tu narzekaja ludzie na herbapol to plakac mi sie chce z ich glupoty i lenistwa.wy chyba nie wiecie co to jest cieżka praca w skandalicznych warunkach.ba nawet w herbapolu bywaly dni ze sie zapiepszało po 12-14 godzin na butelkach i myslalo sie tylko o cieplych pieleszach i aby isc na chate i kimnac bo o 5 pobudka z powrotem do roboty.jak zauważyła kolezanka nikt nie kaze siedziec na przerwie na posadzce,mozna isc przeciez na stołówkę ale jak sie chce pogadac z kolezankami czy kolegami to sorry winetou:)jeśli chodzi o pracowników to nie powiem używaja czasem wulgaryzmow i wrzucaja na siebie ale pokazcie mi firme gdzie tego nie ma to stawiam flaszke.poza tym nie ma co sie dziwic ze ktos moze sprzedwac bo kazdy boi sie o swoje stanowisko, i nie ma co sie dziwic bo jak ktos pracuje juz 20-30 lat i zostaly latka to emerytury to nie bedzie nadstawial glowy za studenta ktory sie obija i ma wszytko w (usunięte przez administratora).nie rozumiem kwestii "wyrzucony na bruk", dziewczyno ludzie pracuja po kilkanaście lat i sa zwalniani z dnia na dzien a Ty sie oburzasz choć byłaś tam na umowę zlecenie. Pracowalem w wielu firmach i pracuje obecnie za barem za 5zl i szczerze mam wiekszy zapierdziel niz w herbapolu a szef caly czas obserwuje niczym wielki brat z kamer.jeszcze uwaga do kolegi ktory narzekal na maksy:czlowieku to jest najbardziej psujaca sie maszyna w herbapolu i nie wierze ze jak stales przy niej to nie nawalila ze 3 razy albo i wiecej,poza tym zmiana papieru,serii itp wiec nie narzekaj bo miales pare minut zawsze na odpoczynek i zlapanie oddechu czy pojscie do "wodopoju" (uwaga:w wielu tego typu zakladach nie ma darmowej wody i lykaja pracownicy z kranu).przez to ze pracowalem tam 4 lata znam wszytkie rozkminy tam panujace,a jesli chodzi o konfidentow to trzeba uwazac komu co sie mowi i przy kim co sie robi ale droga mlodzieży tak jest w życiu i jak jeszcze sie tego nie nauczyliscie to herbapol mam nadzieje was nauczyl,dla waszego dobra.wiecie mamy wolnosc slowa ale nie oczerniajmy wszytkich bo nawrzucaliscie na ta firme jakby kazdy tam byl diablem wcielonym. mamy kryzys wiec wzielbyscie sie za robote a tak robicie kolo dupy i pracownikom i studentom od ktorych byliscie gorsi i dlatego wam nie pasi.porozdajcie przez 10 godz ulotki w 30stopniowym mrozie albo przy 25 stopniach upału to jeszcze bedziecie tesknic za tym przybytkiem rozkoszy:)
a co do kierowniczki to dla studentów naprawde miła a jak krzyczy to słusznie bo widzi ze sie ktoś opiepsza,poza tym taka jej robota zeby sie do czegos przywalic,nie ma zakladu gdzie jest wszytko cacy:)
sorry za ten elaborat ale to z wkurzenia po przeczytaniu postów kilku nieudaczników którzy nie wiedzą na czym świat sie kreci bo reszta ekipy studenckiej jest wporzo:)
pozdro dla Sławka,Rafała, Świstaka i Tubasa