byłypracownik - 19 dni zgrozy 17.12.2013 15:06
Inne
Opinię proponuję każdemu , kto ma zdrowy rozsadek i odrobinę rozumu wydać samodzielnie.......
Fakty - maj 2013 spotykam się z kierownikiem /MK / , który określa warunki i czas rozpoczęcia pracy - czerwiec 2013 , mijają kolejne dni , czerwiec zamienia się w lipiec , lipiec w sierpień itd. "Kierownik" nie odbiera telefonu przez kilka tygodni - "nikt nic nie wie" " czeski film " , ale czekam - w końcu to praca polecona przez wspólnego znajomego....
- O ZGROZO...
KONIEC sierpnia - telefon - zaczyna Pan pracę 1.09.2013 , jadę kilkaset kilometrów aby sprowadzić "służbowego grata " - miał być max 2-letni / takiego szukała firma i takie były ustalenia ,w/g "kierownika" ........... jak się okazuje ma 7- lat , 330 tyś przebiegu i nadaje się na ..........
Zaczynam pracę , po pierwszym spotkaniu z "gratem" następuje dzień drugi - kolejne niespodzianki - spotkanie z jedynym dystrybutorem na wskazanym terenie , który jasno i wyraźnie daje do zrozumienia , że zamierza zakończyć współpracę z firmą - SZOK !!!
Po spotkaniu z dystrybutorem - " narada " w McDonaldzie z " kierownikem ", dostaje 1szt - druczku zamówienia i jeden katalog / o większej ilości nie ma mowy / , chyba mam kupić ksero i sam drukować....
- narady ciąg dalszy - mam dostać e-mailem listę klientów i co - dostaję ją w 15 dniu pracy / taka mała ciekawostka - na terenie pracował wcześniej przedstawiciel ale jego zwierzchnik / " kierownik " / nie był w stanie przekazać listy odbiorców............/ kierownik jak się PATRZY ! - brawo !!! /
- "narada" trwa dalej - dowiaduję się , że nie mam jeszcze przygotowanej umowy , choć wzór miał być przesłany do mnie e-mailem jeszcze przed rozpoczęciem pracy....
Praca - jak pisałem wcześniej - usiłuję pracować , czekając na listę odbiorców i podpisanie umowy , piszę e-maile w tej sprawie / wielokrotnie / z prośbą o prawne- pisemne określenie stosunku pracy.......!!!!!!!!!!
Po 19 dniach mam DOŚĆ i dziękuję za "pracę" bez umowy , bez klientów, bez jakichkolwiek zasad...
Jak ktoś pisał wcześniej CZESKI FILM !!!
Proponuję wszystkim w takich sytuacjach - nie tracić dłużej czasu na "pracę " tylko skierować natychmiast kroki po właściwego Sądu i urzędów / w celu ustalenia stosunku pracy i ustalenia wynagrodzenia za czas dyspozycyjności do pracy /..........
Dwie takie sprawy bez żadnego problemu wygrałem !!!!!!!!
Pozdrawiam wszystkich dotychczasowych poszkodowanych i uprzedzam tych , którzy szukają pracy...
Nie polecam "czeskich filmów" za żadne pieniądze ...!!!!!!!!!!!!!!!!!