Infakt to biuro rachunkowe świadczące usługi księgowe dla małych i średnich firm, czyli podobnie jak większość klasycznych biur rachunkowych. Infakt pomimo podobnego rynku docelowego, stosuje zupełnie inny model biznesowy niż większość klasycznych biur rachunkowych, co go wyróżnia. Nie będę mówić o wadach i zaletach, ponieważ dla każdego co innego może być dobre albo nie. To księgowy musi sam to ocenić:
a) w przeciwieństwie do etatu, w infakcie decydujesz ile czasu chcesz poświęcić na współpracę, ponieważ wynagrodzenie nie zależy od godzin przesiedzonych w biurze, a ilości klientów i cen umów księgowych. Jeżeli umiesz wykorzystać swój czas, wiedzę, masz umiejętności i doskonale rozumiesz, jak należy organizować sobie pracę utrzymując wymagany poziom jakości i to Ci pozwoli na obsłużenie 40 klientów zamiast 20 - to zarobisz więcej - to logiczne i sprawiedliwe. W klasycznych biurach przeważnie tego nie ma, często w nich dostajesz tyle, ile jesteś w stanie udźwignąć, a nawet więcej kosztem jakości – i to za podobną pensję.
b) w infakt pracujesz na B2B, zatem zarobić więcej niż na etacie nie jest sztuką, ale B2B nie prowadzi się dla zabawy i dobrego samopoczucia. Musisz wiedzieć, z czym liczy się ryzyko prowadzenia B2B, jeżeli narazisz Klienta na odsetki, szkodę czy źle poprowadzoną księgowość. Infakt wymaga jakości wobec Klientów i naprawdę pozwala zarobić, ale musisz być gotowy na wzięcie pełnej odpowiedzialności za swoją pracę.
c) tutaj pracujesz zdalnie. Jeżeli w pracy jesteś wydajniejszy w ciszy, w spokoju oraz doceniasz pracę tylko z tymi ludźmi, z którymi Ty chcesz pracować (np. pracownikami) - to decyzja jest prosta.
d) w infakcie musisz umieć się sprzedać, co jest chyba największą różnicą między etatem. Nazywa się to budowaniem bazy klientów. Klienci sami wyszukują księgowych albo jeżeli nie wybiorą to są przypisywani do księgowych. To działa bardzo dobrze. Ale musisz być świadomy, że często Klient zanim podpisze umowę z infakt chce porozmawiać ze swoim przyszłym księgowym, o Twoim doświadczeniu, umiejętnościach, Twojej ofercie. Tylko od Ciebie zależy, jakie wrażenie wywołasz na Kliencie. Klientów możesz więc zdobywać 2, 3 może 4 miesiące i dopiero po czasie będziesz w stanie uznać, że dany dochód jest dla Ciebie wystarczający. Na etacie przeważnie z marszu dostajesz 40 Klientów i masz stałą umówioną pensję. Tutaj tego nie ma, więc na początku trzeba poświęcić mnóstwo czasu na procesy sprzedażowe.
e) w zależności od wyboru, czym będziesz zajmował przedstawiana jest oferta wynagrodzenia. Nie jest to 100% przychodów Infakt z Klienta (to logiczne), lecz uważam, że wynagrodzenie jest uczciwe. Prawdopodobnie myślisz o Infakt, ponieważ chcesz poświęcić konkretną ilość czasu na księgowość, chcesz zrezygnować z etatu lub brakuje Ci Klientów. Infakt ich ma, inwestuje w reklamę i marketing, czego księgowy nie robi. Infakt inwestuje w programy do księgowości, w swój CRM (bardzo na plus). To wszystko kosztuje. Ceny z Klientami ustalasz samodzielnie, ale muszą być rynkowe - porównywalne do rynku czy innych księgowych. Na dużo większe ceny niż średnie możesz sobie pozwolić, kiedy już zbudujesz markę i stos dobrych opinii. Klienci są w stanie kupić droższą usługę, ale jeżeli idzie za nią jakość - jak ją udowodnisz to zyskasz. Wszystkie zewnętrzne zlecenia dodatkowe (np. audyty) trafiają albo na "giełdę mailową" albo menedżerowie indywidualnie zwracają się do księgowych, czy są chętni podjąć dodatkową pracę. Księgowy w takim przypadku wycenia zlecenie, co jest na plus. W klasycznych biurach przeważnie nikt nie pyta, czy masz na coś czas, a tym bardziej za coś ponad standard nie zapłaci.
e) rekrutacyjną rozmowę merytoryczną wspominam bardzo dobrze. Nie jest łatwa i ma na celu weryfikować praktyczną wiedzę z sektora MSP. Jeżeli jednakże ktoś nie obijał się i nie kłamał w CV - to z pytaniami sobie spokojnie poradzi. Nikt nie wie wszystkiego i wielu rzeczy można się douczyć, ale to, że Infakt nie przepuści osób bez księgowych i podatkowych podstaw dobrze świadczy o tej firmie.
f) na plus szkolenia (choć mogłoby być ich więcej - już nawet niekoniecznie na żywo, przydałoby się również więcej szkoleń z kompetencji miękkich), na plus baza procedur (nie wyczerpią wszystkich problemów na świecie, ale całkiem dobrze są one usystematyzowane), na minus badanie referencji (jestem indywidualistą i nie lubię kogoś prosić o wydanie opinii na mój temat - wydaje mi się, że są dziesiątki innych metod, by sprawdzić kwalifikacje danej osoby). Podobno działa jakaś grupa na FB, gdzie można uzyskać wsparcie merytoryczne od innych księgowych - wiele księgowych ocenia to na plus, osobiście nie korzystam, bo po prostu nie potrzebuję.
Osobiście wady tej pracy stanowią dla mnie marginalne znaczenie, a zalety i przede wszystkim motywujący i uczciwy model biznesowy i wrażenie kiepsko zorganizowanych biur, w których pracowałem sprawiają, że w Infakcie czuję się naprawdę bardzo dobrze. Każdy musi sam ocenić, czy taka współpraca mu odpowiada.