Robi się jeden wielki syf po przeprowadzce z Tychów, na początku wszyscy mili, każdy cię słuchał, żebyś im tylko nie uciekł. Teraz jak się zadomowili to mają magazyniera w [usunięte przez administratora] Mówię o stocku, bo Tomek z crossa to bardzo w porządku koleś który dba o swoich ludzi, natomiast śnięta trójca ze stokowego to tragedia, nie ma roboty, zobaczą że stoisz to zaraz robota się znajdzie, jakkolwiek nie byłaby absurdalna. Powyganiali wszystkich na urlopy na samym początku roku, kto nie był na urlopie to wynocha do domu po trzech, czterech godzinach, oczywiście do odrobienia. I tak już po wakacjach niektórzy zostali bez urlopów za to z masą godzin do odrobienia. Za pomyłki zabierają siano, oczywiście tylko za pomyłki magazynierów bo oni oczywiście są nieomylni, ostatnio doszły mnie słuchy że jest zakaz chorowania bo też będą zabierać kasę. Więc jeśli ktoś ma zamiar się tam przyjmować to tylko na crossa, na stoku popieprzyło się w główkach niektórym. Ludzie ze stockowego chętnie przenieśliby się na cross ale nie ma takiej możliwości, natomiast cross z niedowierzaniem słucha opowieści stocku o tym co się u nich dzieje i tylko jest kupa śmiechu ze śniętej trójcy, autentycznie z tymi ludźmi cały gliwicki Nagel ma ochłodzone stosunki, Nagel zszedł na psy, kiedyś chciało się przychodzić do tej pracy, teraz na samą myśl robi się nie dobrze.