Byłem pierwszy raz z firmą MyCare24 w Berlinie południowym. Była bardzo ostra sytuacja - konflikt z sąsiadami podopiecznego , który nie były wynikiem moich dzialań czy powodów, bo nie dawałem im mu temu powodów dla których najbliżsi sąsiedzi podopiecznego mieli by powody do prowokacji i utrudniania mi pracy, jednak w pierwszy dzień coś mi nie dawało spokoju ich reakcja i to już w pierwszych godzinach przybycia na miejsce pracy, ich mimika twarzy wiele zdradzała"nie chcemy Cię tutaj, spadaj polaczku " jednak nie chciałem wpadać w jakąś paranoje czy obłęd wynikający ze złej oceny sytuacji, wstrzymałem się i pomyślalem, ze niech się przekonam, niech minie z dwa 3 tygodnie i wyjdzie w praniu i niestety miałem rację, z każdym dniem było tylko coraz to gorzej i ostrzej.... tak zaczęli mnie atakować, ze zaczęły się donosy na mnie na rzekome przeze mnie źle wykonywana prace, jako bym niby sobie osoby postronne sprowadzał do domu podopiecznego, tak sprowadzalem!tyle, ze to były Osoby owszem obce , ale Pfelegedinst , które codziennie przyjeżdżały do podopiecznego by co umyć , bo podopieczny nie dopuszczał mnie , bym mógł to wykąpać czy już nie wspomnę już o innych tego typu czynnościach związanych z bezpośrednim kontakcie intymnych części ciała z prostej przyczyny , chciał kobiety i tylko je akceptował i dopuszczał by co myły. Sąsiedzi zaczęli coraz bardziej wchodzić w konflikt na tzw na zwarcie, wszędzie doszukiwali sie moich błędów, ba nawet mieli klucze, dzięki czemu, gdy mnie nie było przy podopiecznym ( czytaj konieczność zrobienia zakupów czy choćby wyjście za potrzebą fizjologiczna i innyni potrzebami) podkładali mib" świnie " np rano umyłem całą powierzchnię podług wszędzie! A jak wróciłem do domu po wizycie z kliniki spuchniety i obołały z powodu zęba zębów stan zapalny, było dziwne zebranie "członków Koła gospodyń wiejskich"- czytaj sąsiadów była narada w kuchni podopiecznego i gdy tam wszedłem wrzask rzucanie w moja stronę czerstwymi bułkami i oskarżenie o to ze daje suchy chleb podopiecznemu jak koniowi itp oszczerstwa o kłam wysmarowali świeżo umyta podłogę w łazience głównem jakobym nie utrzymywał czystości i porządku w domu. Jednym słowem paranoja i chcieli narzucić swoje zasady , gdzie, i co się trzyma i jak czym myje wg widzimisię ! Paranoja jedma, nie wiem co nagadali i na mój temat członkom najbliższej rodziny podopiecznego, ale to poskutkowało tym, ze pobyt został przerwany:/ nie miałem już wyjścia, nie miałem nawet żadnych szans na to by przedstawić to , co zaszło rodzinie podopiecznego, . Trudno. Ale Firma w porządku , jak najbardziej, zajęła się błyskawicznie rzeczowo i dokładnie moim problemem bez względu na efekty, prawdopodobnie nie było wyjścia z tej sytuacji albo przeniesienie w inne miejsce do innego podopiecznego albo wyjazd- powrót do Polski. Wybrałem tą drugą opcję. Firme w tej sytuacji nadzwyczajnej i przy takiej sytuacji oceniam pozytywnie :-) załatwili rzeczowo sprawę , na tyle na ile sytuacja pozwoliła. I okoliczności . Trudno , nie udało się nawet nie dali mi szans dopracować do końca miesiąca bym miał pełną stawkę wg umowy choć jeden... Trudno rodzina podopiecznego zerwała współprace
bo znaleźli sobie opiekunkę :/ nie wiem , zachodze w głowę, po co w ogóle mnie ta rodzina zaakceptowała?! Mam żal do tej rodziny, ze tak mnie potraktowała, wiedząc że mam nie zbyt dobry niemiecki podstawowy komunikatywny ale nie aż tak dobry! W końcu " widziały galy co brały " i dwa drugi zarzut to , to w ich stronę , ze nie dali mi szans na jedną tylko i aż o jedną szansę na rozmowę A obiecali zapewniali, ze będzie taka rozmowa. Nie było. Gdyby była wszystlo by to zmieniło całą sytuację mogłoby to jakoś wpłynąć na przebieg zdarzeń trudno. . Obym tylko następnym razem nie trafił podobnie. I tu taki Monolog " Broń mnie Panie Boże!! Przed konfindentami sąsiadami ! Nigdy więcej oby mi się to nie przytrafiło " :-/ ;( . Cieszę się, ze Firma stanęła na wysokości zadania w takiej sytuacji. Szkoda że tak wyszło ... Trudno. Może i oby teraz ! było bez takich " cudownych sąsiadów "przyszłego mojego podopiecznego . Firme oceniam pozytywnie. :-) mimo wszystko. Sprawdzili się Koordynatorzy i szczególne podziękowania składam tu Pani Karolinie i Pani Magdzie:-).
Proszę tez o zrozumienie , jestem poirytowany tym co zaszło bo straciłem zwyczajnie w tej sytuacji czas i pieniądze! i nie zarobiłem tyle ile oczekiwałem ;( A jak każdy z Nas ma swoje różne zobowiązania - w tym kredyty np mieszkanie itp. /.
Obym juz nie miał takich przygód.....