Brak wynagrodzenia
za nadgodziny ? pracę w nadgodzinach wystarczy uprawdopodobnić w sądzie
W czasie, gdy przedsiębiorcy i pracodawcy powtarzają jak mantrę, że z uwagi na kryzys gospodarczy, mniejsze zamówienia albo niższe marże konieczna jest ?racjonalizacja kosztów?, każdemu z pracowników cierpnie skóra. Wiadomo przecież, czyim kosztem w praktyce najczęściej odbywa się owa ?racjonalizacja kosztów?.
Jednym z przejawów opisanej wyżej sytuacji, choć na pozór mniej uciążliwym niż zwolnienia czy ograniczenia czasu pracy, jest polecenie pracy w godzinach nadliczbowych, przez co pracodawcy najczęściej chcą uniknąć zatrudniania nowych pracowników, ich przeszkalania oraz związanych z tym kosztów.
Większego problemu nie ma, gdy pracownik
jest zainteresowany dodatkowym zarobkiem oraz godzi się na tymczasowe ograniczenie swojej aktywności pozazawodowej, związanej z wydłużonym czasem pracy. Gorzej, gdy pracownik nie chce pracować w nadgodzinach, a już zwłaszcza, gdy pracodawca, oczywiście w ramach
?racjonalizacji kosztów?, odmawia zapłaty za taką dodatkową pracę.
W tej ostatniej sytuacji pracownik musi dochodzić swoich praw na drodze
sądowej. Napotyka wtedy na liczne trudności ? podstawowym problemem jest obowiązek udowodnienia:
1. że praca w godzinach nadliczbowych miała w ogóle miejsce,
2. oraz jak wiele tych godzin nadliczbowych zostało przepracowanych, szczególnie w sytuacji braku lub nierzetelnego prowadzenia
przez pracodawcę ewidencji czasu pracy.
Poruszoną tu kwestię dostrzegł ostatnio Sąd Najwyższy, który w wyroku z 19 lutego 2010 r. (sygn. akt: II PK 217/09) zwrócił uwagę na możliwość posiłkowania się w sprawach o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych przepisem art. 322 Kodeksu postępowania cywilnego. Przepis ten stanowi, że jeżeli m.in. w sprawie o dochody
sąd uzna
, że ścisłe udowodnienie wysokości żądania jest niemożliwe lub nader utrudnione (jak np. właśnie w sytuacji braku lub nierzetelnego prowadzenia przez pracodawcę ewidencji czasu pracy), sąd może w wyroku zasądzić odpowiednią sumę według swej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności sprawy.
Taki pogląd prawny niewątpliwie upraszcza pracownikom dochodzenie należnych im praw.
teraz juz wiemy co robić !!!!